Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nazwiemy go Tedi...

TZ mnie budzi rano i mówi, ze na tarasie sznaucerkowaty piesek - oczywiście go zbluzgałam myśląc, że to jakiś fortel, żeby mnie z wyra już wyciągnąć bo mieliśmy jechać do jego brata, a mnie się dobrze spało... no ale po zapewnieniach, że to prawda idę i kurde faktycznie! mały kołtun w krawacie :shake: wyszłam z domu to z początku się wystraszył i chciał zwiewać, ale jak mu poćwierkałam to przyszedł i dał się złapać, w domu fajny - nie próbował nic znaczyć, ale musiałam go zawieźć do Ulki12 bo mały w głowie tylko jedno :roll: a nie miałam go jak odizolować od 18 letniej staruszki Soni którą chciał molestować jako jedyną niesterylizowaną... drugi w kolejce do molestowania był Drops :lol: a zostać w domu nie mogłam bo rzadko jeździmy do brata TZ i to zwykle nie jeździmy bo psy to psy tamto :oops: no ale na szczęście u Ulki się z psiakami dogadał - oczywiście przepychanki kto kogo wydyma były :lol: charakterny, ale bez przesady, taki typowo sznupi charakterek, jak coś mu się nie podobało np zaglądanie w paszczę to łapał za ręce, ale nie gryzł, podnoszenia nie bardzo lubi i się denerwuje, autem jeździ prawie grzecznie, dziwny piesek - nikt go nie bił, potrafi siadać, ale jeden kołtun, nie wiem czy zna maszynkę - raczej nie, nożyczek też chyba nie bo z uszu mu straszne dredy wiszą i nie dał sobie obciąć, nie wiem czy był podwórkowy czy co, ale chyba podwórkowy by znaczył w domu, a on zupełnie nie miał tego odruchu :shake: a z drugiej strony - czy ktoś by w domu trzymał takiego kołtuna? no i ten krawat :shock: ani wychudzony nie jest :niewiem: rządzą nim jajka - to pewne... biegający testosteron









  • Replies 97
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zerduszko napisał(a):
Jak to mój D. powiedział: wiedział chłopak gdzie przyjść ;) Piękny jest :)



albo ktoś mu pomógł jak to piszą dziewczyny na moim wątku.. diabli wiedzą no :roll: zobaczymy czy ktoś go będzie szukał...

Posted

brazowa1 napisał(a):
może nie mial psa na czym uwiązać,wiec stąd ten krawat,byl stary pod reką.


możliwe, jak wszystko w tym wypadku - dziwne jest to, że dwie obróżki zniszczył jakimś cudem, a krawat nadal ma, ciekawe jak po nocy

Posted

Ania i Porto napisał(a):

pewnie trzeba będzie malucha trochę "oporządzić":) wiesz może jak reaguje na zabiegi pielęgnacyjne?


próbowałam mu sama powycinać z uszu ten syf, ale nie dał - musi być ktoś kto trzyma - umówiłyśmy się z Ulką na jutro i powalczymy z kołtunem

Posted

malawaszka napisał(a):
próbowałam mu sama powycinać z uszu ten syf, ale nie dał - musi być ktoś kto trzyma - umówiłyśmy się z Ulką na jutro i powalczymy z kołtunem

A co robi? :razz:
:eviltong:

Posted

nie dziwię się chłopakowi do końca, że szczęśliwy nie jest, też bym nie była jakby mi ktoś dredy wycinać próbował;)

a tak poważnie to trzymam kciuki- dawno nie widziałam tak skołtunionego psiaka:(

Posted

Ania i Porto napisał(a):

a tak poważnie to trzymam kciuki- dawno nie widziałam tak skołtunionego psiaka:(


co Ty? on to i tak lajtowo ma te kołtuny w porównaniu z paroma innymi które miałam w łapach :lol:

Posted

Ania i Porto napisał(a):
:oops: nawet nie chcę sobie wyobrażać tych biedaków:(

chłopak ma szczęście, że trafił w takie ręce:lol:



niektórzy pomyślą, że miał pecha bo jajka straci :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...