Mysza2 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='KateKermit']hej hej :) cioteczki, w tamtym miesiącu poszła wpłata i w tytule było od Kasi z FB - to ja :) i teraz robię następny przelew, w tytule będzie Kasia oraz nick z dogo :) mam nadzieję, że się przydadzą biedulkowi skromne złocisze :)[/QUOTE] pytanie :) , pewnie że się przydadzą:):) Bardzo dziękujemy Kasiu :loveu::loveu::loveu: Quote
andegawenka Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='KateKermit']hej hej :) cioteczki, w tamtym miesiącu poszła wpłata i w tytule było od Kasi z FB - to ja :) i teraz robię następny przelew, w tytule będzie Kasia oraz nick z dogo :) mam nadzieję, że się przydadzą biedulkowi skromne złocisze :)[/QUOTE] eeeeeeee:Rose::oops: Bruno dziekuje:-) Quote
brzośka Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 się chyba dawno u chłopaka nie ujawniałam, ale zerkam codziennie :) i miziam :D Quote
jaanka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Nie ma co liczyć na cud napiszę brutalnie . Jeżeli Brunowi nie trafi się dogomaniacki dom to nie sądzę żeby zostal adoptowany ze schroniska . Dziewczyny podpowiedzcie kogo mogłybyśmy prosić o pomoc . Zestaw ciotek na tym wątku jest solidny . Bruno będzie miał zapewnione wsparcie lekowe i żywnościowe . Pogubiłam się trochę -czy Bruno ma ogłoszenia jakieś , allegro lub czy zaistniał na FB ? Nie krzyczcie ale wilgoć szkodzi moim szarym ;) Quote
brzośka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 FB ma na pewno: Bruno na fb: http://www.facebook.com/event.php?ei...50961864956508 http://www.facebook.com/event.php?ei...22126201193512 o allegro i ogłoszeniach nie wiem, więc się nie wypowiadam Quote
Mysza2 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 ogłoszenia miał robione przez Tomcug w lutym są na stronie 37 post 914. Allegro cegiełkowe miał robione przez Selengę ale już jest zakończone i rozliczone. Przyznam się że cały czas mu szukam takiego dogomaniackiego domu chociaż nie piszę ale jak na razie bezskutecznie. Wiem że klika cioteczek też szuka swoimi ścieżkami, ale też na razie bez rezultatu. Adopcja z ogłoszeń to byłby cud a co dopiero ze schroniska. Quote
jaanka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='brzośka']o allegro i ogłoszeniach nie wiem, więc się nie wypowiadam[/QUOTE] Masz jakiś pomysł do kogo można napisać ? Ja już pisałam do osoby która byłaby idealna ale zapsiona jest bardzo i to właśnie najtrudniejszymi przypadkami . Raczej więcej bdt to już nie spotykam na wątkach a na hotel to nie ma szans finansowo i jemu potrzebny jest dom na zawsze . Quote
niunia448 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Dziewczyny jestem w Lublinie...nie mam dobrych wieści...wątroba Bruna szwankuje;(kiepskie jedzenie w schronisko doprowadza do ciągłych biegunek....nie ma szans, żebymmogła karmic go innym jedzeniem - w schronisku na to nie pójdą, a o oddzielnym boksie nie ma szans;(jak dom się nie znajdzie - Bruno nie da rady w schronisku...;( Quote
jaanka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Złe wieści . On na wątrobę dostaje leki ? Pytanie bardziej brzmi czy ktoś mu je podaje ? To on nie da rady długo z takimi problemami . Znalazłam taki wątek , może go tam wpisać ? http://www.dogomania.pl/threads/20791-Spis-Domów-Tymczasowych-!/page12 Niunia oblicz ile kosztują leki dla niego i co powinien jeść . Czyli jaki jest miesięczny koszt utrzymania . Czy jest jakiś odzew z FB ? Quote
Mysza2 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Leki to ok 500 - 600 zł. Z tego co wiem Bruno nie wymaga jakiejś specjalnej diety, wystarczy dobre normalne jedzenie. wstawiłam go tutaj http://www.dogomania.pl/threads/20791-Spis-Dom%C3%B3w-Tymczasowych-!/page12 Quote
jaanka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 O fajnie , właśnie ten wątek mialam na myśli . Niunia pisala że dawka została zmniejszona , czyli ten koszt już po ? Dziewczyny pomyślcie do kogo można napisać pw . Quote
Mysza2 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 początkowo Bruno przyjmował 2 op "Vetorylu 60" po 290 zł = 580 teraz przyjmuje 1 Vetoryl 60 + 1 Vetoryl 30 290+175= 465 Dlatego napisałam około bo ja nie wiem czy to zmniejszenie dawki będzie stałe czy być może będzie musiała być z powrotem większa. Quote
andegawenka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='brzośka']złe wieści :([/QUOTE] Masz na myśli posty wyżej?!? Quote
Wiedźma Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 Kasiu, dziękujemy za wsparcie. Biedne Brunisko.. Dramatu nie ma, dach nad głową ma, leki też... Tylko czasu ma coraz mniej... Quote
Cleo2008 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 czy Cecylia tez do niego chodzi? Niunia, masz z nia kontakt? Kiedy Ty wyjezdzasz? Quote
Wiedźma Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Straszne byłoby, gdyby po tylu wysiłkach i staraniach nie udało się nam znaleźć dla Bruna domu. Quote
Wiedźma Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Tak jak pisała Mysza: działamy nie tyle konspiracyjnie, co dyskretnie. I niestety, na razie nie mamy się czym pochwalić. Quote
Helga&Ares Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Bruno cierpi na jedną z najdroższych chorób. Gdyby było to przeciwieństwo Cushinga-czyli Addison, koszty byłyby sprawą groszową, a tak, niestety... Słuchajcie, nie czytałam wątku, czy robiliście test hamowania deksametazonem?Kto opłaca leki dla psiaka"? Kto je podaje? Mogę zrobić wzruszajace allegro, ale ze względu na koszty właśnie, nie wiem czy ktoś będzie chciał go adoptować.... Quote
niunia448 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Witajcie! Niestety mój komputer nawalił i będę dostępna tylko weekendami, jak będę w domu. Jestem do końca lipca w Lublinie...powiem Wam, że Ja się już pomału poddaje - Ja niedługo kończę studia i co będzie wtedy z psem?? Ja go nie mogę wziąć ( nie stać mnie na tak kosztowne leczenie, więc nie wiem co z nim będzie):(Wiedźmo dramat jest, gdyż mimo leków na wątrobę Bruno ma się coraz gorzej - nie jestem w stanie jeżdzić do niego 3 razy dziennie i karmić go osobno specjalistyczną karmą( takiej wymaga - royal canin hepatic) - nikt w schronisku nie będzie go brał na osobne karmienie ( nie zadawajcie pytań typu - dlaczego??)...sytuacja tragiczna i jak dla mnie bez rozwiązania....:( Quote
jaanka Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 No dobrze to zapytam Cię wprost - czy mogłabyś być jego bdt ? Piszesz że nie stać Cię na tak drogie leczenie i wszystkie to rozumiemy doskonale . Przecież gdyby znalazł opiekuna to ciotki nadal deklarują pomoc tak jak teraz kiedy jest w schronisku . Ty znasz go i jego chorobę i jesteś już prawie wetem a on potrzebuje fachowej opieki. Jeżeli byłby gdzie indziej to do kosztu leku dochodzą wizyty u lekarza . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.