kajkoowa Posted December 23, 2010 Author Posted December 23, 2010 I ma nieproporcjonalnie dużą głowę w stosunku do wychudzonego ciałka. Jest bardzo chudy i gdy wszyscy jedzą warczy i odgania od miski. Quote
edzia.71 Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Dziewczyny dajcie znać jak dotrzecie na miejsce. Jestem ciekawa jak Dźordź zniósł podróż Quote
Romka Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Kaja10014 napisał(a):I ma nieproporcjonalnie dużą głowę w stosunku do wychudzonego ciałka. Jest bardzo chudy i gdy wszyscy jedzą warczy i odgania od miski. Trzeba będzie go tego oduczyć bo jak warczy przy misce jako szczeniak to co będzie dalej...pewnie dawno nie jadł nic tak dobrego i broni jak tylko może.Ciekawe jak w domu tymczasowym zachowuje się nasz Jerzyk? Quote
kajkoowa Posted December 24, 2010 Author Posted December 24, 2010 Romka napisał(a):Trzeba będzie go tego oduczyć bo jak warczy przy misce jako szczeniak to co będzie dalej...pewnie dawno nie jadł nic tak dobrego i broni jak tylko może.Ciekawe jak w domu tymczasowym zachowuje się nasz Jerzyk? W schronisku zimno, jedzonko było pewnie zmarznięte a teraz mu się trafia okazja zjeść coś ciepłego a ta szarańcza go nie dopuszcza do miski. Quote
Andzike Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 edzia.71 napisał(a):Dziewczyny dajcie znać jak dotrzecie na miejsce. Jestem ciekawa jak Dźordź zniósł podróż Edzia, dojechalyśmy bez problemów, ale bylam już tak padnięta, że nie zaglądałam na dogo... A dziś od rana - wiadomo - przedświąteczne zamieszanie... ;) Dżordż w podróży był grzeczniutki, poza tym, że puszczał tak śmierdzące bąki, że ledwo można było wytrzymać. Nie jestem jakoś specjalnie obrzydliwa, ale jechałam z głową za oknem, bo inaczej nie dało rady ;) Zwymiotował dopiero jak podjechałyśmy pod nowy domek Manii (Ledy), ale za to koncertowo - zabrudził wszystkie możliwe kocyki i tapicerkę. Slodziak ;) W domu zachowuje się jak odkurzacz, zbiera z podłogi wszystko co na nią upadnie. Wcina jak oszalaly i tak samo wydala ;) Czaputek lekko zdegustowany, bo Dżordż nie chce się z nim bawić :( warczy, gdy Czaputek go zaczepia, nie ogarnia zabaw jeszcze :) TZ Czaputkowej zachwycony - Dżordż urządził koncert o 5 rano, gdy Andrzej wyszedł do pracy ... ;) Będzie dobrze :D Quote
kajkoowa Posted December 24, 2010 Author Posted December 24, 2010 Andzike napisał(a):Edzia, dojechalyśmy bez problemów, ale bylam już tak padnięta, że nie zaglądałam na dogo... A dziś od rana - wiadomo - przedświąteczne zamieszanie... ;) Dżordż w podróży był grzeczniutki, poza tym, że puszczał tak śmierdzące bąki, że ledwo można było wytrzymać. Nie jestem jakoś specjalnie obrzydliwa, ale jechałam z głową za oknem, bo inaczej nie dało rady ;) Zwymiotował dopiero jak podjechałyśmy pod nowy domek Manii (Ledy), ale za to koncertowo - zabrudził wszystkie możliwe kocyki i tapicerkę. Slodziak ;) W domu zachowuje się jak odkurzacz, zbiera z podłogi wszystko co na nią upadnie. Wcina jak oszalaly i tak samo wydala ;) Czaputek lekko zdegustowany, bo Dżordż nie chce się z nim bawić :( warczy, gdy Czaputek go zaczepia, nie ogarnia zabaw jeszcze :) TZ Czaputkowej zachwycony - Dżordż urządził koncert o 5 rano, gdy Andrzej wyszedł do pracy ... ;) Będzie dobrze :D U nas też był lament, jak któreś z domowników gdzieś wyszło ;) A z Soplem bawić się nie chciał, zaczepiał rodzeństwo ale po wybrykach przy misce nie chcieli się z nim bawić. Dziewczyny, ma może któraś z was do pożyczenia obróżkę? Albo nawet dwie? Przecież nie idzie z nimi normalnie wyjść, znajdują jakieś śmieci, ganiają obcych, jak zobaczą jakiegoś psa wieją na wszystkie strony świata. Quote
Romka Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Kaja10014 napisał(a):U nas też był lament, jak któreś z domowników gdzieś wyszło ;) A z Soplem bawić się nie chciał, zaczepiał rodzeństwo ale po wybrykach przy misce nie chcieli się z nim bawić. Dziewczyny, ma może któraś z was do pożyczenia obróżkę? Albo nawet dwie? Przecież nie idzie z nimi normalnie wyjść, znajdują jakieś śmieci, ganiają obcych, jak zobaczą jakiegoś psa wieją na wszystkie strony świata. Przeszukam jutro plecak ze smyczami ,może coś znajdę...dam znać. Quote
Paula03 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Kaju jak chcesz to wpadnij do mnie, pożyczę Ci szelki, ale nie wiem czy będą dobre :) Słodkie te maluchy ;) Quote
kajkoowa Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 Paula03 napisał(a):Kaju jak chcesz to wpadnij do mnie, pożyczę Ci szelki, ale nie wiem czy będą dobre :) Słodkie te maluchy ;) Nie będą. ;) Jak na Pufki był za duże to na nie tym bardziej, są o wiele szczuplejsze. Romciu dziękuję :) Quote
sylwiaso Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Cioteczki myślę o tych maluchach Romciu rozmawiałyśmy co z nimi zrobić!u mnie nadal DT aktualne! Quote
Andzike Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Kaja, z postu nr 1 wynika, że dwóch chłopaczków znalazło dom???? :D :D :D Dżordż był gwiazdą wigilii u Czaputkowych :) grzeczniutki i kochaniutki, w przeciwieństwie do Nelsona załatwia się TYLKO na podkładach... ;) Quote
kajkoowa Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Andzike napisał(a):Kaja, z postu nr 1 wynika, że dwóch chłopaczków znalazło dom???? :D :D :D Dżordż był gwiazdą wigilii u Czaputkowych :) grzeczniutki i kochaniutki, w przeciwieństwie do Nelsona załatwia się TYLKO na podkładach... ;) A mam zmienić na 3? :cool3: Quote
Romka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Wysłałam wątek pani z Łodzi...nie wiedziała co to wizyta przedadopcyjna...na razie cisza. Quote
kajkoowa Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Romka napisał(a):Wysłałam wątek pani z Łodzi...nie wiedziała co to wizyta przedadopcyjna...na razie cisza. Oby się odezwała! Maluchy trafiły nie w porę, w świąteczne zamieszanie nikt nie szuka psa. A szkoda, bo pomimo, że razem sieją zniszczenia osobno są bardzo grzeczne i w dodatku karne. Nauczyły się siadac, na spacerze wystarczy ukucnąć i zawołac, aby przyszły. Ponieważ moje ogłoszenia są na nastych stronach i z brzydkimi zdjęciami poprosiłam nasza kochana bahlsę, która od razu zaczęła działać :loveu: Dziękujemy! Quote
Romka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Dziękujemy Bahlsa...a pani od szczeniaków mam wrazenie przestraszyła się,ze chcemy zobaczyć gdzie ona mieszka i być może napaść na nią... Quote
kajkoowa Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Romka napisał(a):Dziękujemy Bahlsa...a pani od szczeniaków mam wrazenie przestraszyła się,ze chcemy zobaczyć gdzie ona mieszka i być może napaść na nią... No tak, nie wiem jak takie wizyty przebiegają ale ludzie myślą chyba, że chcemy zajrzeć w każdy kąt mieszkania, do szaf, pod szafy... Quote
Andzike Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Dzordż zwany Czesiem był dziś u weterynarza - ma czyste uszka, obcięte pazurki, jest zdrowy :) Pierwsze szczepienie - 3-go stycznia. Wycieczkę do weterynarza zasponsorowała Czaputkowa Magda -:loveu: Quote
kajkoowa Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Cioteczki kochane :( Nie chce się narzucać, ale zapytam nieśmiało, co z tym allegro? :( Quote
Andzike Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Dżordż z Czaputkiem :) Dżordż jest mega mądry - w 90% sika na podkład :) Quote
edzia.71 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Czyż nie mówiłam , że to sama słodycz? Strasznie się cieszę, że jest szczęśliwy (na takiego wygląda) i jest kochany przez swoja nową rodzinkę. Gorąco pozdrawiamy i miziamy Dżordża. Quote
Andzike Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 edzia.71 napisał(a):Czyż nie mówiłam , że to sama słodycz? Strasznie się cieszę, że jest szczęśliwy (na takiego wygląda) i jest kochany przez swoja nową rodzinkę. Gorąco pozdrawiamy i miziamy Dżordża. Kochany bardzo, ale rodzinka póki co tymczasowa... Szukamy domu dla Dżordża. Magda porobiła mu ogłoszenia na szerloku, gumtree, petworld, morusek, adopcje org i jakimś cudem allegro (oczywiście będziemy reklamować WSZYSTKIE szczeniaki). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.