Jasza Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Wczoraj wieczorem moja mama dostała wiadomość o kocie, który ma zostać dzisiaj uśpiony z powodu alergii dziecka. Kot ma sześć lat. Jest wykastrowany i zaszczepiony. Jest kotem rodowodowym...tylko nie wiem jakiej rasy.:oops: Ma papiery. Ponoć. Szczegóły podam dzisiaj, bo dzisiaj mama idzie po pracy do sąsiadki i postara się zabrać kota do siebie. Dziękuję za przeklejenie mojej wiadomości na MIAU - Maciaszkowi :loveu::loveu: I dziękuję Lidce za pomoc.:loveu::loveu::multi: Jeżeli wszystko się uda,mały pojedzie do Jej siostry.:loveu: na DT !! Nie wiem na razie co z transportem.:shake::shake: Siostra Lidki mieszka w Herbach pod Częstochową. Więcej informacji dzisiaj około 12.00 ub 13.00. Zdjęcie kiepskiej jakości, ale robione telefonem komórkowym ze zdjęcia wywołanego na papierze, które przyniosła mojej mamie sąsiadka. Zaraz wkleję. I w ogóle DZIĘKUJĘ Wszystkim Wam za pomoc i zainteresowanie!!! :loveu: Teraz czekam jak na szpilkach.... Quote
__Lara Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Taki piękny kot :o :o :o jak oni mogą :angryy::angryy::angryy: Quote
Istar19 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 jestem na wątku kotka, cieszę się że znalazł się dla niego DT! ja zawsze o takim marzyłam...ale mam już dwa koty i dwa psy :) jak dla mnie jest to kot birmański :) http://www.cats.alpha.pl/birmanskie.htm Quote
lidusia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Się znalazłam:)) Najważniejsze zabrać go, żeby był bezpieczny. Transport napewno sie załatwi. Nawet nie iwedziałam, że on taki ładny:) Quote
Jasza Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Witam wszystkich. Lidusia - jakoś Cię znalazłam, uff... Chyba rzeczywiście Birmański...kompletnie nie mam pojęcia żadnego o rasach kotów jak widać. Dalej nie mam jeszcze wieści od mamy. Quote
maciaszek Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 No to czekamy. A nie dałoby się razem z kotem wydobyć książeczki i papierów? Byłoby wiadomo kto zacz :). Quote
Jasza Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Mama była u Państwa dwa razy. Za pierwszym razem ył tylko mąż tej sąsiadki. Okazał się być bardziej ludzki.. Ale do rzeczy. Za drugim razem, już popołudniu, była w domu Pani X. Koniec końców umówiła się z mamą, że jej zięć, czyli mąż właścicielki kota ( no i też jego właściciel jakby nie było..) zawiezie jutro nieszczęśnika do siostry Lidusi. Będzie u Basi około południa. Mam nadziejkę, że papiery też dostarczy. Zabierze podobno ze sobą miseczki i karmę, która im została. Zięć zażyczył sobie za benzynę 50 PLN. Mama oczywiście dała. Oby jutro się wszystko potoczyło gładko i niech już wreszcie mały grubas będzie bezpieczny... No i dowiemy się wreszcie jak się nazywa. Lidko - podziękuj swojej siostrze serdecznie! Zresztą, pozwolę sobie do niej zadzwonić, jak już Pan Kot będzie na miejscu, dobrze? Jedna z dziewczyn z MIAU..tylko nie wiem która...miała już trzy maile w sprawie jegomościa. Ale myślę, że najpierw niech będzie bezpieczny i zaopiekowany. No nie? DZIĘKUJĘ WAM!!!!:loveu::loveu: Quote
maciaszek Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Ludzie naprawdę są bezczelni. Nie dość, że ktoś za nich sprawę załatwia, staje na głowie, żeby lokum kotu znaleźć (zamiast śmierci) to oni jeszcze sępią kasę na benzynę... Ech... Quote
jotpeg Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Jasza napisał(a): Zięć zażyczył sobie za benzynę 50 PLN. co za gnojek. mam nadzieje ze kot znajdzie naprawde dobry dom. Quote
Jasza Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Kot już bezpieczny u Basi - siostry Lidki.:loveu: Rozmawiałam z Basią, tylko zapomniałam zapytać, jak mały się nazywa...:oops: Na razie jest zdezorientowany, wystraszony trochę...wszedł pod łóżko, ale Basia obłaskawia go głaskami.:cool3: Mo z forum MIAU, która od początku pomaga w znalezieniu domu, tak przystojniaka rozreklamowała, że już przynajmniej dwa fajne domy są na widoku, w tym jeden w Częstochowie. Lidka ( Lidusia) ma już adres tej rodziny. Na razie niech mały trochę się "ogarnie" i jeżeli wszystko będzie ok. to mam nadzieję, że po sprawdzeniu będzie mógł jechac do swojego DS. No, chyba, że Basia się w nim zakocha...;) Lidko - przepraszam, że nie zadzwoniłam, ale w trakcie rozmowy z Twoją siostrą "poszła"ostatnia złotówka z mojego konta i muszę jutro kupić kartę...:oops::oops::oops: Dziękuję Wam! Mam nadzieję, że Lidka napisze coś więcej... Quote
maciaszek Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 No to super :). Akcja udana. Domki na horyzoncie. Sukces :). Brawo dla Jaszy :klacz::klacz::klacz:! :Rose::Rose::Rose: Quote
lidusia Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Hugo jest już od wczoraj u mojej siostry. Jego była pani jest chyba przejęta , bo dzis tez dzwoniła. Ale nie chce tego komentowac nie mam podstaw i wystarczających wiadomosci. Podobno syn w tym roku miał zapalenie oskrzeli 3 razy i lekarz zalecila pozbycie sie kota. Hugo jest wystraszony i zagubiony ae trudno sie dziwić. Jest dobrze wykarmiony i ktoś o niego dotychczas dbał. Dom mojej siostry to dom raczej wychodzacy dlatego wydaje mi się, że Hugo powinien go zmienić. Choc siostra ma momenty załamania:)) Ale dla jego dobra raczej należy mu poszukac porzadnego domu niewychodzacego. Zobaczymy jak będzie z tym częstochowskim domem. Czekam na odpowiedź. Papiery, w sensie chyba książeczka zdrowia jest jeszcze u właścicieli. Pan zapomniał i maja dosłać. Quote
Jasza Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Dziękuję Lidko za wieści. Hugo - ładne imię! Jestem ciekawa co się okaże z tym domem w Częstochowie. Podobno fajna rodzina z psem i kotem. Co do właścicieli - nie znam. Znam tylko ( choć może znam to za duż powiedziane) teściową właściciela a mamę właścicielki.... Nie polecam nikomu kontaktów z tą Panią. Najważniejsze, że Hugoi nie został uśpiony i jest w ciepłym miejscu wśród dobrych ludzi. I to nie mi należą się podziękowania, tylko Basi i Lidce. I Mo z Miau. I Tobie Maciaszku - za apel. Ja tylko napisałam jeden post. Hugo - szczęściarz z Ciebie! Quote
__Lara Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Czyli w sumie narazie nie robić mu ogłoszeń? Quote
Jasza Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Mo już tak zadziałała, że chyba nie.... Quote
Jasza Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 Jakieś wieści? Dom w Częstochowie aktualny? Quote
Jasza Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Hugo już w nowym domu w Częstochowie. Papierów, czyli książeczki na razie nie ma. Mama pójdzie do sąsiadki i dowie się co i jak. Lidusia przesłała mi wieści z nowego domu: "[FONT=Times New Roman]Hugo powoli się oswaja,ma swój kąt w pokoju córki i tam sie czuje najbezpieczniej.Kiedy bierzemy go do naszego salonu,to chwilę posiedzi i szybko zmyka o siebie. Ale ma apetyt,zwiedza mieszkanie,szczególnie późnym wieczorem.Ogólnie to ufny,spokojny i niekłopotliwy kocurek. Tylko nasza Kicia ma teraz traumę,bo nie może zrozumieć co to za futrzany potwór u nas zamieszkał.Bardzo podejrzliwie do siebie podchodzą.Przez dwa pierwsze wieczory,to nasza Kicia przesiedziała za kanapą,tak się bała." Strasznie się cieszę![/FONT] [FONT=Times New Roman]Hugo - niech Ci się darzy![/FONT] Quote
Jasza Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Mam "już" książeczkę Hugo i jego rodowód. Ostatnie szczepienie 2005 r. Napisałam do Lidki z prośbą o adres na który mam wysłać papiery. Quote
Jasza Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Przekazałam książeczkę Hugo i jego rodowód mężowi Lidusi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.