Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

karolina_g_k napisał(a):
Magda ja nikogo nie chciałam urazić. Nie napisałam nigdzie, że nie przeżyłyby z powodu Waszego schroniska. Nie napisałam tez że wyglądają tak przez Wasze zaniedbanie.
Schroniska to jednak tylko schronisko.
Pomimo najwiekszych chęci i serc pewnych rzeczy nie można przeskoczyć.

Maluchy sa w kiepskim stanie pewnie właśnie dlatego, że matka nie zdołała ich dobrze wyżywić.
To niestety narażało je bardziej na wszelkie infekcje. Których jak sądzę w żadnym schronisku nie brakuje.

A infekcja u takiego maleństwa, tym bardziej tak zabiedzonego i wychudzonego zazwyczaj kończy się tragicznie.

Chodziło mi tylko to.

Nie wiem więc po co te nerwy ;)
Najważniejsze że teraz wszystkie maluchy są już w ciepłych domach i dzięki temu maja również dużo większą szanse na dobrą adopcję.


Ależ z mojej strony to żadne nerwy ... tylko mały komentarz :) Bardzo się cieszę, że zabraliście je na tymczas !!! Czekam na wieści o Hubertusie, mam nadzieję, że dojdzie do siebie. Wiem, że nowy właściciel juz był z nim u weta...

  • Replies 252
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magda779 napisał(a):
Ależ z mojej strony to żadne nerwy ... tylko mały komentarz :) Bardzo się cieszę, że zabraliście je na tymczas !!! Czekam na wieści o Hubertusie, mam nadzieję, że dojdzie do siebie. Wiem, że nowy właściciel juz był z nim u weta...


Monika dzwoniła do właściciela i mówiła, że wszystko z psiakiem ok.
Jest osłabiony i chudziuteńki ale nie chory.

Dajmy mu kilka dni w cieple, na dobrym kalorycznym jedzeniu i witaminach, a będzie pełną energii okrąglutką kulką ;)

Posted

Jeśli chodzi o resztę w schronisku: Bon dzisiaj pojechał do nowego domu w Krotoszynie, jego siostra Bunia rozchorowała się i odeszła (parwo, albo koronawirus, właściwie w ciągu 30 godzin stan był krytyczny, została zabezpieczona wszystkimi możliwymi lekami, bez powodzenia. Szczepiona na parwo miesiąc temu). Nowi właściciele Bona są uprzedzeni, że siostra z którą był w kojcu chorowała.
Teraz optymistycznie:
Jutro przyjeżdżają z Poznania oglądać Kulkę, bardzo fajna rodzina... zobaczymy, ale ja jestem pewna, że jak zobaczą to się zakochają :)

Posted

adamo1974 napisał(a):
mój pupilek już bezpieczny uściskaj ciapula od byłego opiekuna


adamie cały czas tulę chudzinkę :) dziękuję za ostrzeżenie - pochowam wszystkie kable. Ciapek właśnie maltretuje gumową piszczałkę ;D

Posted

mimiś napisał(a):
no własnie, nie badźcie takie tajemnicze,proooszęę! co z żelkiem?


Mimiś, Żelek pojechał od razu do ds, do Legionowa pod Warszawą. Państwo pójdą z nim do weta żeby obejrzał czy te strupki się dobrze goją. Zakochani w Żelku, wczoraj nie wypuszczali go żeby nie zmarzł na deszczu i się nie przeziębił. Będę dawać znać jak znowu mi coś Monika przekaże, a na poadopcyjnej mam nadzieję że zrobią fotki Żelka :)

Posted

leni356 napisał(a):
Mimiś, Żelek pojechał od razu do ds, do Legionowa pod Warszawą. Państwo pójdą z nim do weta żeby obejrzał czy te strupki się dobrze goją. Zakochani w Żelku, wczoraj nie wypuszczali go żeby nie zmarzł na deszczu i się nie przeziębił. Będę dawać znać jak znowu mi coś Monika przekaże, a na poadopcyjnej mam nadzieję że zrobią fotki Żelka :)
- super!!ale fajnie!

Posted

Dziewanna spała z nami w łózku, pieknie wtulona ;)
Siusiu było wieczorem i dopiero rano po postawieniu na podłodze.

Dzis to typowy zaczepiający i przytulający się szczeniak. Juz podchodzi na cmokanie i do wyciągnietej ręki.
Tylko niepokoi mnie, że zrobiła dziś lekki strajk głodowy. Pije tez bardzo mało.

Za dwie godziny zawoże małą do Moniki.

Ponowa tez ok :)

Posted

Apetyt wrócił.
Po prostu nie podszedł jej już dzis mój rosół ;)
Za to sucha karma bardzo zasmakowała.
Mała już u Izy.

Tyle tylko, że kiedy jeszcze była u mnie, migiem, nagle, wskoczyła na łóżko, nie zdążyłam zareagować, a juz była spowrotem na ziemi (zeskoczyła z wysokoći jakiś 15cm)
Niestety uraziła sobie łapkę.
Jak ją oddawałam Izie to jeszcze trochę kulała. Jesli do jutra ten objaw nie minie to ma wizytę u weterynarza.

Dziś jej siostrzyczka zaliczyła to samo ale po kilku godzinach już normalnie chodziła.
One sa tak delikatne. Chciałyby hasac jak typowe szczenięta ale fakt, że prawie nie mają mięśni powoduje, że są bardziej narażone na kontuzję.
Z głowy mi ta biedna łapka Dziewanny wyjść nie może:(

Z dobrych wiadomości to tyle że Ponowa najpewniej jutro jedzie do DS :)

Posted

Kochana Sasanka (my ja nazywamy Sara, bo Sasanka za dlugie:) ) szuka odpowiedzialnego domku stałego. Dziś jej siostrzyczka, z którą Sarka była bardzo zzyta, została adoptowana. Maluch teskni i poplakuje..:/ Potrzebuje duzo, duzo milosci i czasu. Oddam ja tylko do osoby, ktora bedzie mogla poswiecic caly swoj czas, przy...najmniej do czasu az mała sie zaaklimatyzuje i przyzwyczai. Jest psiakiem po przejsciach, wiec na poczatku bardzo nieufna.... Trzeba sie z nia obchodzic jak z dzieckiem - wytulic, ukochac, ponosic na rekach:) Wiem, ze bedzie cudownym oddanym psiakiem, bo ma wielkie serducho:))))








Kontakt do mnie: 663 90 40 50

Posted

Z łapką Dziewanny raczej ok.
Niestety dziś podczas zabawy znów ja sobie uraziła.
Wet nie widzi jednak żadnych oznak złamania, zwichnięcia itp.
Łapeczka ruchona i niebolesna podczas badania.
Ta nadwrażliwośc wynika raczej z ogólnie kiepskiego stanu zdrowia.
Mała nie ma własciwie mięśni, jest bardzo przeczulona na wszelkie bodźce dotykowe.

Reszta postu już(z tego co wiem) wyjasniona, dlatego edytuję.

Posted

Dziewczyny szukamy surowicy przeciw nosówce.
Żelek ma nosówkę, a jechał w transporcie z 9 innymi szczeniętami.
Akurat te z którymi był w transporterku są w najgorszej kondycji.

Żelek już dostał przeciwciała ale musimy znaleźć dawki dla reszty maluchów!
Rozeslijcie wieści gdzie się da.

Niestety bardzo trudno to zdobyć. Hurtownie puste....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...