Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję. 
U nas teraz upały i martwimy się o małą mordkę, bo w tym roku źle znosi upały. Wiek robi swoje. Spacerki króciutkie, a w domu dużo odpoczywania. Na szczęście humor i apetyt jest. 

Posted

Najgorsze upały przed nami. Nie mamy już zwierząt, ale myślę o innych. Pilnujemy żeby bezdomniaki miały pełne miski i jedzenia i wody. 
Niby już jest gorąco, ale nie widzę, żeby wzmagało się pragnienie wśród ptaków i owadów. Tam gdzie mamy stałe poidełka wody naprawdę mało ubywa. 

Posted
Dnia 23.06.2026 o 14:45, szajbus napisał:

Tam gdzie mamy stałe poidełka wody naprawdę mało ubywa. 

Może jeszcze za krótko jest gorąco. Chociaż dla nas to już mocno za długo. 

  • Upvote 1
  • 2 weeks later...
Posted

Norasku kochany, dziękuję za łapinki za małą mordkę. Dzisiaj byliśmy na kontroli u naszej pani doktor. Wyniki wszystkich badań zabraliśmy ze sobą. Stan zdrowia małej mordki od ostatniego badania pozostał bez zmian, a to dobra wiadomość w tym wieku. Jedyny minus, to że następne badania już za około 2 miesiące, także dalej proszę o łapinki. 
Dodatkowo wielka prośba o łapinki za moją Mamę. Niedługo ma kolejny zabieg operacyjny. Martwię się. 

Posted

Norasku kochany, łapinki cały czas wskazane. I za Mamę, bo w związku z tym, że się pochorowała operacja będzie przeniesiona na po wakacjach. I za małą mordkę, żeby zdrówko jej dopisywało. 

Posted

Łatwiej mi, gdy tu zaglądasz. 
Norasku, nasza mała mordka to już powoli robi się prawdziwa geriatria. Gorzej słyszy, gorzej widzi, łapki niosą po świecie pomalutku. Zaciskaj za nią łapinki. 

Posted

Radku tak już będzie. Ale myślę, że przed nią  jest jeszcze jeszcze ładnych kilka lat na tej planecie. Tyle tylko, ze będzie tak jak było  u nas coraz więcej leków i wizyt u weta.

Pamiętam o tych, które odeszły

68.jpg

  • Like 1
Posted

Wtedy gdy się najmniej spodziewasz

Nagła wiadomość pchnie Cię nożem

Tępy znajomy ból

Znów stare blizny się otworzą

Wczoraj odeszła mała mordka. Nic nie zapowiadało dramatu. We wtorek wróciliśmy z działki. Na działce mała mordka była w dobrym humorze. Tarzała się w trawie, dreptała, cieszyła się na spacery. Droga z parkingu do domu była radosna, z szybkim krokiem i węszeniem.

Po kolacji Gajka się przewróciła. Zobaczyliśmy, że podnosi tylną prawą łapkę. Tak, jakby ją bolała. Postanowiliśmy poczekać do rana i zobaczyć, czy przejdzie.

Nie przeszło, więc wizyta w naszej lecznicy  tam rentgen. Rentgen się bardzo nie spodobał, więc konsultacje ortopedyczne. W lecznicy, która chciała przyjąć małą mordkę na cito i konsultacja z lecznicą, w której mała mordka miała leczone łapki. Obydwie diagnozy zwaliły nas z nóg. Kość rozsypała się na skutek zmian nowotworowych. Aby zobaczyć, co i jak trzeba było zrobić tomografię. Tomografia nie pozostawiła wątpliwości. Przerzuty do płuc. Nie dało się jej pomóc 😞

A jeszcze dwa miesiące temu, podczas dużych badań, nic nie zapowiadało tragedii.

Bardzo mi źle, smutno i boli.

IMG_3829.jpeg.7e0f73fd7c11822824832d6c934e3e08.jpeg

Norasku, Saruśko, przyjmijcie tam małą mordkę i czekajcie na mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...