Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a teraz bedzie foch z przytupem i do moda...masakra...wez pod uwage ze my skladalysmy sie na transport dla Tabaki, wiesz dla wielu osob przed swietami kazda zlotowka to jakis wydatek to raz a dwa jesli masz czyste sumienie to chyba nie masz sie o co obrazac, czy ktos pisal o Tobie, ja Ci jedynie radzilam sie zastanowic i zdania nie cofne bo podpisalas sie sama pod tymi oszczerstwami. EOT


ja tez lece do moda...nadal nikt Canaverall Staff nie przeprosil....

  • Replies 158
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

post martka1982 jest mocno szokujacy ale mysle ze warto zachowac w tym wszystkim zdrowy rozsadek zanim zaczniemy osadzac i wskazywac palcami winnych, zacytuje post ktory umiescila tu Kasia

Canaveral-staff napisał(a):
ja juz odpuściłam:)

tym bardziej że dostałam pw że sprawa jest zakończona a schronisko na pewno nie wyda suczki do speudo


mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska.

Mysle ze schronisko po otrzymaniu takiej (blednej) informacji zachowalo sie bardzo rozsadnie nie wydajac psa to znaczy ze maja na uwadze dobro suki i swiadomosc ze moze trafic w niepowolane rece. Wiem to dosc dziwnie brzmi w tej sytucji bo zostaly podane nie prawdziwe informacje godzace w dobre imie Kasi z Canaveral-staff ale pomyslcie w druga strone: dostali info ze suke ma byc wydana do hodowli (czyt na rozmnazanie) i od razu jest decyzja ze suka nie zostanie wydana - wiem informacje sa nie prawdziwe ale sytuacja swiadczy o tym ze suka nie zostanie wydana bez sprawdzenia a to bardzo dobrze.

Druga sprawa jest fakt ze kierowniczka schroniska i osoba ktora przekazala nieprawdziwe informacje powinny przeprosic Kasie.

edit:
zaznaczam ze nie znam calej sytuacji, wyciagam wnioski z tego co czytam tutaj na publicznym fo i w zadnej czesci swojej wypowiedzi nie uwazam ze mam absolutna racje ;)

Posted

Tengusia napisał(a):
post martka1982 jest mocno szokujacy ale mysle ze warto zachowac w tym wszystkim zdrowy rozsadek zanim zaczniemy osadzac i wskazywac palcami winnych, zacytuje post ktory umiescila tu Kasia

mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska.



jesteś w błędzie ...
Canaveral-staff pewnie napisze od kogo było PW

Posted

fioneczka napisał(a):
jesteś w błędzie ...
Canaveral-staff pewnie napisze od kogo było PW


wiesz rzecza ludzka jest sie mylic, napisalam co mysle ... choc nie rozumie co jest bledem :hmmmm: czy masz na mysli ze osoba ktora wyslala pw wie cos wiecej o sprawie?

Posted

wiem, że rzeczą ludzką jest mylić się ... dlatego właśnie napisałam że się mylisz

napisałaś "mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska." ... i dokładnie chodziło mi o to

Posted

[quote name='fioneczka']wiem, że rzeczą ludzką jest mylić się ... dlatego właśnie napisałam że się mylisz

napisałaś "mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska." ... i dokładnie chodziło mi o to

za pomylke przepraszam ;)

Posted

Tengusiu - masz na pewno rację co do jednego - decyzja schroniska może się wydawać słuszna, gdyż schronisko miało prawo nie znać całej sytuacji oraz osoby canaveral. Szczególnie, że telefon wykonała zapewne osoba znana kierownictwu i której kierownictwo ufało.

Szkoda tylko, że nie zadało sobie odrobiny trudu, by informacje te potwierdzić. Canaveral-staff nie jest osobą anonimową.

Posted

myśle że teraz chcąc pomóc jakiemuś psiakowi ...zanim bezpiecznie znajdzie się w DT ...trzeba porozumiewać się na PW i na watkach znaku akcji nie dawać , by znów ktoś nie stał się ofiarą pomówień przez BARDZO DOINFORMOWANE OSOBY :diabloti:

Posted

martka1982 napisał(a):
schronisko otrzymało informację,że osoba, która chciała wziąć suczkę na dt prowadzi hodowlę i że nie należy tej osobie wydawać psa. chcieli te informacje zweryfikować i okazało się,że to prawda.
pani nie dała schronisku czasu na decyzję, po prostu zadzwoniła,że jedzie po suczkę. telefon odebrał pracownik, który, gdy zjawiła się kierowniczka przekazał jej,że ktoś jedzie po Tabakę. kierowniczka zadzwoniła to tej pani z informacją,że pies nie zostanie do tego dt wydany. ta pani akurat była już w drodze.

nie znam osoby adoptującej, uważam jednak,że jeśli są tutaj osoby, które wiedzą,że nie powinno się jej wydawać psa i znają przyczyny, to powinny to tutaj otwarcie napisać, bo jest to istotna informacja dla wszystkich, którym zależy na zwierzętach. schronisko już wie, ja już wiem, a co z resztą?

tak czy inaczej dziękujemy za ostrzeżenie


osobiście uważam decyzję za słuszną. suczka nie może trafić do hodowli

edit: przesadziłyście, zgłaszam te obelgi do moderatora

zapisałam post może się przydac do sądu o zniesławienie

Posted

[quote name='baster i lusi']zapisałam post może się przydac do sądu o zniesławienie

pierwotnie to on wyglądał tak



Napisał martka1982
schronisko otrzymało informację,że osoba, która chciała wziąć suczkę na dt prowadzi hodowlę i że nie należy tej osobie wydawać psa. chcieli te informacje zweryfikować i okazało się,że to prawda.
pani nie dała schronisku czasu na decyzję, po prostu zadzwoniła,że jedzie po suczkę. telefon odebrał pracownik, który, gdy zjawiła się kierowniczka przekazał jej,że ktoś jedzie po Tabakę. kierowniczka zadzwoniła to tej pani z informacją,że pies nie zostanie do tego dt wydany. ta pani akurat była już w drodze.

nie znam osoby adoptującej, uważam jednak,że jeśli są tutaj osoby, które wiedzą,że nie powinno się jej wydawać psa i znają przyczyny, to powinny to tutaj otwarcie napisać, bo jest to istotna informacja dla wszystkich, którym zależy na zwierzętach. schronisko już wie, ja już wiem, a co z resztą?

tak czy inaczej dziękujemy za ostrzeżenie


osobiście uważam decyzję za słuszną. suczka nie może trafić do hodowli

Posted

Agatko zrób moze zrzut ekranu ale z postem w pierwotnej wersji ....bo został on później edytowany ...zanim ktoś go usunie a nam bedzie się wmawiać ze jesteśmy stadem wielbładów

Posted

Trafiłam z wątku Spajka na zaproszenie ogólne b&l (dzięki, że się tam zjawiłaś). Tutaj też to samo? Nie dziwota. Będzie tego więcej. To dopiero 7-8 wątek (pewnie jest ich więcej - nie śledzę wszystkich). Opluwanie, oczernianie, zniesławianie. I w konsekwencji kopiowanie, nagrywanie, filmowanie z ukrycia, podsłuchy. IV rzplita na dogo. Bomba! O tym marzyłam w marcu 2008.

Posted

Alicja napisał(a):
obawiam się ze z tego wspaniałego schroniska Tabaka trafi do pseudo i będzie służyła jako maszynka do produkcji szczeniąt ...podejrzewam ze zainteresowanie sunią obudziło w nich pewnie inwencję jak sie nie narobić a zarobić

Szkoda ze Kasia powiedziala ze psina idzie na DT trzeba było walnąć text o adopcji , pewnie pomysleli ze Kasia za to kase zgarnie i coś im ucieknie spod boku ..

Nie ma tam nikogo w pobliżu by poszedł do schronu i spróbował mała na siebie wziac ??


skoro bawimy się w pomówienia, to wolę aby schronisko to posiadało

dziwi mnie wasza zajadłość. może przykład do was dotrze

wyobraźcie sobie,że znajdujecie 4miesięczna suczkę w typie amstaffa. ktoś odzywa się do was z drugiego końca Polski i chce dać jej dt. nic o tej osobie nie wiecie.wydajecie od razu,zeby tylko mieć problem z głowy czy bierzecie dane i sprawdzacie co to za dom? schronisko chciało sprawdzić. załóżmy,że wy też. pytacie tu i tam ale wszystkie informacje, ktore do was docieraja są negatywne. więc co robicie? dajecie?????????????
schronisko nie wyda, bo to,czego się dowiedziało sprawia,że nie ma do dt zaufania.
i jeszcze raz powtórze,że moim zdaniem podjeło słuszną decyzję, bo gdybym ja była w posiadaniu takich informacji, również bym psa nie wydała.


uszanujcie po prostu decyzje schroniska zamiast je tutaj opluwać

wasze umawianie się na pw jak wyciagnac suczke podstepem,zeby jednak trafiła w miejsce docelowe tylko pogarsza jej sytuacje

moze i ta osoba ma masę wrogów gdzies w okolicy, nie wiem
tutaj za to ma mase przyjaciołek ktore stworzyły na watku niezly chórek....ale chwilami to cyrk szczegolnie w wykonaniu jednej z was,
radzilabym najpierw obczyscic własne szeregi i uwazac co sie komu mowi..............

jesli do ktorejs z was przemowil moj przyklad, to znaczy,ze bylo warto
nie bede zabierac juz glosu w tej zmierzajacej do nikad dyskusji

Posted

ja uwazam ze dyskusja nie zmierza do nikad ale kłocic sie juz nie zamierzam;), martka wszyscy chcemy dobra dla psow i zgadzam sie z Toba, ze dobrze sie dzieje ze schroniska starają sie monitorowac komu wydaja psy, z tego naprawde i szczerze sie ciesze bo gdyby tak bylo wszedzie istnialo by o wiele mniejsze ryzyko ze pies trafi do rozmnażalni czy na walki, ale strasznie wkurzylo mnie ze ktos tak nakłamał dzwoniac tam bo do dzis nie wiem jaki miał w tym cel, uwazam tez ten ktos czyta watek-bo i skad by wiedzial? i do tego nie "powiadomil" schronu wczesnej ale w momencie kiedy zbieralismy kase a CS wybrala sie w daleką i trudną podroz, i nie wiem gdzie schronikso pytalo ze o CS dowiedzialo sie samych negatywnych rzeczy...
Tabace zycze jak najkochanszego, mądrego i odpowiedzialnego domu.

Posted

jeśli schronisko podczytuje wątek to widzieli ,że jest tu dużo osób które pomogło Baronowi i ma się on dobrze nikt go nie zostawił .Wzieliśmy odpowiedzialnosc za niego więc cały czas jest na utrzymaniu BB.Wiec dlaczego teraz takie ma wątpliwosci?Wystarczyło wpisac na google i znalazło by sie odpowiedż.Zresztą po co zwracacie się z pomocą a potem kogoś opluwacie.Ja na miejscu canaveral-staff zrobiłabym sprawe o zniesławienie hodowli.Zagrywka schroniska była nie fair .

Posted

Martko .... oj żal mi cie żal ....do nas ma docierać coś co ty wymyślasz a do ciebie nie dotarło to że fakty były inne i inne były ustalenia z kierownictwem osoby która jechała ...
jakoś Baronka wydało schronisko bez problemu ?? Dlaczego ?? nie był atrakcyjny ?? Nie obawialiscie sie ze pójdzie do pseudohodowli ...a miał u was takie fajne lokum na betonie ... jakoś sie o niego nie martwicie , jakoś nie macie nic przeciwko że to samo towarzystwo co zawalczyło o TABAKĘ , ma pod opieką Barona już od WIELU miesięcy

co do sprawdzenie ....CHCIELI ??? a sprawdzili ???

Posted

baster i lusi napisał(a):
jeśli schronisko podczytuje wątek to widzieli ,że jest tu dużo osób które pomogło Baronowi i ma się on dobrze nikt go nie zostawił .Wzieliśmy odpowiedzialnosc za niego więc cały czas jest na utrzymaniu BB.Wiec dlaczego teraz takie ma wątpliwosci?Wystarczyło wpisac na google i znalazło by sie odpowiedż.Zresztą po co zwracacie się z pomocą a potem kogoś opluwacie.Ja na miejscu canaveral-staff zrobiłabym sprawe o zniesławienie hodowli.Zagrywka schroniska była nie fair .


wystarczyło zadzwonić do ZWIĄZKU KYNOLOGICZNEGO

Posted

Cała ta sprawa jest co najmniej dziwna...

Po pierwsze - chyba nikt z nas się nie dziwi, że schronisko po otrzymaniu, według kierownictwa, wiarygodnych informacji na temat CS nie wydało suczki. To akurat jest w porządku.

Po drugie - dziwi mnie post doddy na niebieskim forum - czy mogę go przekopiować, czy to zabronione? Na wszelki wypadek podaję linka - ostatni post.
http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5344&p=105869#p105869

Po trzecie - nie mylcie proszę sprawy Barona z Tabaką - Baron jest pod opieką BB, Tabaka nie byłaby pod naszymi skrzydłami, Canaveral chciała się nią osobiście i prywatnie zająć, z naszą pomocą jedynie finansową.


Nie wiem, jakie informacje i od kogo otrzymało schronisko, a które to info spowodowało zmianę decyzji o 100%... I wątpię, czy ta sprawa kiedykolwiek się wyjaśni.

Po piąte - Martka1982, nie wiem, dlaczego usilnie próbujesz wszystkim wmówić, że "opluwane" jest schronisko, bo tak nie jest!!! Wszystkich nas bulwersuje ta sprawa, bo wszyscy staraliśmy się wspomóc CS, szczególnie finansowo, by mała do niej trafiła. A oburzeni jesteśmy na postawę informatora, który niewątpliwie jest użytkownikiem forum, tylko nie ma tyle odwagi, by napisać wprost kim jest i co ma do zarzucenia CS. Nie ma odwagi, bo naraziłby się na odpowiedzialność cywilną i karną. Canaveral jest hodowcą zarejestrowanym w ZK, jeśli ktoś naraża dobre imię hodowli na szwank, musi się liczyć z tego konsekwencjami.

Posted

wiecie co za moment Święta i nie mam zamiaru ani nikogo oskarżac ani dochodzić co ? ckto ? i jak ?
jak dla mnie sprawa jest zakończona - Tabaka na pewno trafi do odpowiedniego domu i to jest najwazniejsze

nadmienię tylko dla informatora że przez 11 lat mojej pomocy psom - wyciagnełam ze schroniska w Szczecinie 2 psy

suczkę bullterrierkę ( nie rozmnozyłam jej - znalazłam jej super dom )
psa boksera ( rodowodowego ) - nie rozmnażałam go - równiez znalazł super dom

mieszkając juz nad morzem - uratowałam goldenkę ,goldena ( z łańcucha) 2 labladorki i jednego buldoga angielskiego
przez moje rece przeszedł równiez buldog amerykański ze Świnoujścia

dokładnie rok temu trafiła do mnie wprost ze schroniska suczka z moim przydomkiem amstaffka ( już 2 cieczki miała u mnie mogłam ją przeciez rozmnozyć ????? ) - przeciez mam hodowlę !!!!!!!!!!!!!

przez ostatnie 2 miesiące przeszły przez moje ręce 2 szeniaki - jedna suczka i jeden piesek Fado - Fado mocno w typie rasy - przeciez tez mogłam go zopstawić do rozmnażania

chciałam równiez wziąć na DT suczkę amstaffkę w ciąży zagwarantować jej szybkie dojście do siebie w warunkach domowych po sterylce aborcyjnej - ale znalazła DT bliżej

szkoda słów - utopione pieniądze na podróż :(

teraz wszyscy 100 razy się zastanowią czy warto pomóc aby nie stracić

ja nadal będę pomagać w miarę możliwości ,przeciez ja nie jestem anonimowa - wszyscy wiedzą gdzie mieszkam mnóstwo osób mnie zna ,jak nie Tabaka to inna istotka bedzie szukac domu

i wiecie co ja też na miejscu kierowniczki schroniska po takiej informacji prawdopodobnież nie wydałabym psa
ale zastanawiam mnie jedno że gdyby suczka była wzięta na fundację to nie byłoby żadnych przeciwskazań aby do mnie przyjechała ,a ja chciałam poprostu odciążyć fundację z dodatkowych kosztów
teraz wiem że powinnam skorzystac z ich pomocy

Posted

ach i jeszcze jedna informacja dla donosiciela ;)

gdybym chciała romnażać suki to nie musiałabym brać 3 miesiecznej Tabaki bo aktualnie po moim domu w te i wewte lata

dozyca - 4 letnia ( która nie miała jeszcze ani razu szczeniąt a mam rózniez do niej repa) :-o
borzojka która właśnie miała cieczkę i mogłaby mieć szczeniaczki i równiez mam do nie repa :eviltong:
2 suki majorki dorosłe
sukę amstaffkę dorosłą
i 3 dorosłe staffinki i jedną podlotkę a w dodatku 2 psy tejże rasy do wyboru jako repy :crazyeye::crazyeye:

wiec pytanie po jaką cholerę miałabym bawić się w odchowywanie 3 miesiecznego szczeniaka na przyszłą mamusię ????????? skoro tyle gotowych suk do rozmnażania biega po moim domu i w dodatku nawet na krycia nie musiałabym nigdzie jeździć :p

no i się teraz wydało ile canaveral-staff ma psów :cool3::cool3::cool3:

acha - zapamniałam jeszcze o juzaczku :):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...