chita Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a teraz bedzie foch z przytupem i do moda...masakra...wez pod uwage ze my skladalysmy sie na transport dla Tabaki, wiesz dla wielu osob przed swietami kazda zlotowka to jakis wydatek to raz a dwa jesli masz czyste sumienie to chyba nie masz sie o co obrazac, czy ktos pisal o Tobie, ja Ci jedynie radzilam sie zastanowic i zdania nie cofne bo podpisalas sie sama pod tymi oszczerstwami. EOT ja tez lece do moda...nadal nikt Canaverall Staff nie przeprosil.... Quote
Tengusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 post martka1982 jest mocno szokujacy ale mysle ze warto zachowac w tym wszystkim zdrowy rozsadek zanim zaczniemy osadzac i wskazywac palcami winnych, zacytuje post ktory umiescila tu Kasia Canaveral-staff napisał(a):ja juz odpuściłam:) tym bardziej że dostałam pw że sprawa jest zakończona a schronisko na pewno nie wyda suczki do speudo mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska. Mysle ze schronisko po otrzymaniu takiej (blednej) informacji zachowalo sie bardzo rozsadnie nie wydajac psa to znaczy ze maja na uwadze dobro suki i swiadomosc ze moze trafic w niepowolane rece. Wiem to dosc dziwnie brzmi w tej sytucji bo zostaly podane nie prawdziwe informacje godzace w dobre imie Kasi z Canaveral-staff ale pomyslcie w druga strone: dostali info ze suke ma byc wydana do hodowli (czyt na rozmnazanie) i od razu jest decyzja ze suka nie zostanie wydana - wiem informacje sa nie prawdziwe ale sytuacja swiadczy o tym ze suka nie zostanie wydana bez sprawdzenia a to bardzo dobrze. Druga sprawa jest fakt ze kierowniczka schroniska i osoba ktora przekazala nieprawdziwe informacje powinny przeprosic Kasie. edit: zaznaczam ze nie znam calej sytuacji, wyciagam wnioski z tego co czytam tutaj na publicznym fo i w zadnej czesci swojej wypowiedzi nie uwazam ze mam absolutna racje ;) Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tengusia napisał(a):post martka1982 jest mocno szokujacy ale mysle ze warto zachowac w tym wszystkim zdrowy rozsadek zanim zaczniemy osadzac i wskazywac palcami winnych, zacytuje post ktory umiescila tu Kasia mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska. jesteś w błędzie ... Canaveral-staff pewnie napisze od kogo było PW Quote
Tengusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 fioneczka napisał(a):jesteś w błędzie ... Canaveral-staff pewnie napisze od kogo było PW wiesz rzecza ludzka jest sie mylic, napisalam co mysle ... choc nie rozumie co jest bledem :hmmmm: czy masz na mysli ze osoba ktora wyslala pw wie cos wiecej o sprawie? Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 wiem, że rzeczą ludzką jest mylić się ... dlatego właśnie napisałam że się mylisz napisałaś "mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska." ... i dokładnie chodziło mi o to Quote
Tengusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 [quote name='fioneczka']wiem, że rzeczą ludzką jest mylić się ... dlatego właśnie napisałam że się mylisz napisałaś "mysle ze osoba ktora wyslala jej to pw jest sprawca calej tej sytucji badz ma dokladniejsze informacje kto i dlaczego wprowadzil w blad kierownictwo schroniska." ... i dokładnie chodziło mi o to za pomylke przepraszam ;) Quote
agnieszka32 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tengusiu - masz na pewno rację co do jednego - decyzja schroniska może się wydawać słuszna, gdyż schronisko miało prawo nie znać całej sytuacji oraz osoby canaveral. Szczególnie, że telefon wykonała zapewne osoba znana kierownictwu i której kierownictwo ufało. Szkoda tylko, że nie zadało sobie odrobiny trudu, by informacje te potwierdzić. Canaveral-staff nie jest osobą anonimową. Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tengusia napisał(a):za pomylke przepraszam ;) ciotka zgoopłaś ;) Quote
baster i lusi Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a tu co się dzieje zaczytałam się ma wątku majlo a ty awantura. Quote
Alicja Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 myśle że teraz chcąc pomóc jakiemuś psiakowi ...zanim bezpiecznie znajdzie się w DT ...trzeba porozumiewać się na PW i na watkach znaku akcji nie dawać , by znów ktoś nie stał się ofiarą pomówień przez BARDZO DOINFORMOWANE OSOBY :diabloti: Quote
baster i lusi Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 martka1982 napisał(a):schronisko otrzymało informację,że osoba, która chciała wziąć suczkę na dt prowadzi hodowlę i że nie należy tej osobie wydawać psa. chcieli te informacje zweryfikować i okazało się,że to prawda. pani nie dała schronisku czasu na decyzję, po prostu zadzwoniła,że jedzie po suczkę. telefon odebrał pracownik, który, gdy zjawiła się kierowniczka przekazał jej,że ktoś jedzie po Tabakę. kierowniczka zadzwoniła to tej pani z informacją,że pies nie zostanie do tego dt wydany. ta pani akurat była już w drodze. nie znam osoby adoptującej, uważam jednak,że jeśli są tutaj osoby, które wiedzą,że nie powinno się jej wydawać psa i znają przyczyny, to powinny to tutaj otwarcie napisać, bo jest to istotna informacja dla wszystkich, którym zależy na zwierzętach. schronisko już wie, ja już wiem, a co z resztą? tak czy inaczej dziękujemy za ostrzeżenie osobiście uważam decyzję za słuszną. suczka nie może trafić do hodowli edit: przesadziłyście, zgłaszam te obelgi do moderatora zapisałam post może się przydac do sądu o zniesławienie Quote
Alicja Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 [quote name='baster i lusi']zapisałam post może się przydac do sądu o zniesławienie pierwotnie to on wyglądał tak Napisał martka1982 schronisko otrzymało informację,że osoba, która chciała wziąć suczkę na dt prowadzi hodowlę i że nie należy tej osobie wydawać psa. chcieli te informacje zweryfikować i okazało się,że to prawda. pani nie dała schronisku czasu na decyzję, po prostu zadzwoniła,że jedzie po suczkę. telefon odebrał pracownik, który, gdy zjawiła się kierowniczka przekazał jej,że ktoś jedzie po Tabakę. kierowniczka zadzwoniła to tej pani z informacją,że pies nie zostanie do tego dt wydany. ta pani akurat była już w drodze. nie znam osoby adoptującej, uważam jednak,że jeśli są tutaj osoby, które wiedzą,że nie powinno się jej wydawać psa i znają przyczyny, to powinny to tutaj otwarcie napisać, bo jest to istotna informacja dla wszystkich, którym zależy na zwierzętach. schronisko już wie, ja już wiem, a co z resztą? tak czy inaczej dziękujemy za ostrzeżenie osobiście uważam decyzję za słuszną. suczka nie może trafić do hodowli Quote
Alicja Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Agatko zrób moze zrzut ekranu ale z postem w pierwotnej wersji ....bo został on później edytowany ...zanim ktoś go usunie a nam bedzie się wmawiać ze jesteśmy stadem wielbładów Quote
agata51 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Trafiłam z wątku Spajka na zaproszenie ogólne b&l (dzięki, że się tam zjawiłaś). Tutaj też to samo? Nie dziwota. Będzie tego więcej. To dopiero 7-8 wątek (pewnie jest ich więcej - nie śledzę wszystkich). Opluwanie, oczernianie, zniesławianie. I w konsekwencji kopiowanie, nagrywanie, filmowanie z ukrycia, podsłuchy. IV rzplita na dogo. Bomba! O tym marzyłam w marcu 2008. Quote
martka1982 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Alicja napisał(a):obawiam się ze z tego wspaniałego schroniska Tabaka trafi do pseudo i będzie służyła jako maszynka do produkcji szczeniąt ...podejrzewam ze zainteresowanie sunią obudziło w nich pewnie inwencję jak sie nie narobić a zarobić Szkoda ze Kasia powiedziala ze psina idzie na DT trzeba było walnąć text o adopcji , pewnie pomysleli ze Kasia za to kase zgarnie i coś im ucieknie spod boku .. Nie ma tam nikogo w pobliżu by poszedł do schronu i spróbował mała na siebie wziac ?? skoro bawimy się w pomówienia, to wolę aby schronisko to posiadało dziwi mnie wasza zajadłość. może przykład do was dotrze wyobraźcie sobie,że znajdujecie 4miesięczna suczkę w typie amstaffa. ktoś odzywa się do was z drugiego końca Polski i chce dać jej dt. nic o tej osobie nie wiecie.wydajecie od razu,zeby tylko mieć problem z głowy czy bierzecie dane i sprawdzacie co to za dom? schronisko chciało sprawdzić. załóżmy,że wy też. pytacie tu i tam ale wszystkie informacje, ktore do was docieraja są negatywne. więc co robicie? dajecie????????????? schronisko nie wyda, bo to,czego się dowiedziało sprawia,że nie ma do dt zaufania. i jeszcze raz powtórze,że moim zdaniem podjeło słuszną decyzję, bo gdybym ja była w posiadaniu takich informacji, również bym psa nie wydała. uszanujcie po prostu decyzje schroniska zamiast je tutaj opluwać wasze umawianie się na pw jak wyciagnac suczke podstepem,zeby jednak trafiła w miejsce docelowe tylko pogarsza jej sytuacje moze i ta osoba ma masę wrogów gdzies w okolicy, nie wiem tutaj za to ma mase przyjaciołek ktore stworzyły na watku niezly chórek....ale chwilami to cyrk szczegolnie w wykonaniu jednej z was, radzilabym najpierw obczyscic własne szeregi i uwazac co sie komu mowi.............. jesli do ktorejs z was przemowil moj przyklad, to znaczy,ze bylo warto nie bede zabierac juz glosu w tej zmierzajacej do nikad dyskusji Quote
chita Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 ja uwazam ze dyskusja nie zmierza do nikad ale kłocic sie juz nie zamierzam;), martka wszyscy chcemy dobra dla psow i zgadzam sie z Toba, ze dobrze sie dzieje ze schroniska starają sie monitorowac komu wydaja psy, z tego naprawde i szczerze sie ciesze bo gdyby tak bylo wszedzie istnialo by o wiele mniejsze ryzyko ze pies trafi do rozmnażalni czy na walki, ale strasznie wkurzylo mnie ze ktos tak nakłamał dzwoniac tam bo do dzis nie wiem jaki miał w tym cel, uwazam tez ten ktos czyta watek-bo i skad by wiedzial? i do tego nie "powiadomil" schronu wczesnej ale w momencie kiedy zbieralismy kase a CS wybrala sie w daleką i trudną podroz, i nie wiem gdzie schronikso pytalo ze o CS dowiedzialo sie samych negatywnych rzeczy... Tabace zycze jak najkochanszego, mądrego i odpowiedzialnego domu. Quote
baster i lusi Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 jeśli schronisko podczytuje wątek to widzieli ,że jest tu dużo osób które pomogło Baronowi i ma się on dobrze nikt go nie zostawił .Wzieliśmy odpowiedzialnosc za niego więc cały czas jest na utrzymaniu BB.Wiec dlaczego teraz takie ma wątpliwosci?Wystarczyło wpisac na google i znalazło by sie odpowiedż.Zresztą po co zwracacie się z pomocą a potem kogoś opluwacie.Ja na miejscu canaveral-staff zrobiłabym sprawe o zniesławienie hodowli.Zagrywka schroniska była nie fair . Quote
Alicja Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Martko .... oj żal mi cie żal ....do nas ma docierać coś co ty wymyślasz a do ciebie nie dotarło to że fakty były inne i inne były ustalenia z kierownictwem osoby która jechała ... jakoś Baronka wydało schronisko bez problemu ?? Dlaczego ?? nie był atrakcyjny ?? Nie obawialiscie sie ze pójdzie do pseudohodowli ...a miał u was takie fajne lokum na betonie ... jakoś sie o niego nie martwicie , jakoś nie macie nic przeciwko że to samo towarzystwo co zawalczyło o TABAKĘ , ma pod opieką Barona już od WIELU miesięcy co do sprawdzenie ....CHCIELI ??? a sprawdzili ??? Quote
Alicja Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 baster i lusi napisał(a):jeśli schronisko podczytuje wątek to widzieli ,że jest tu dużo osób które pomogło Baronowi i ma się on dobrze nikt go nie zostawił .Wzieliśmy odpowiedzialnosc za niego więc cały czas jest na utrzymaniu BB.Wiec dlaczego teraz takie ma wątpliwosci?Wystarczyło wpisac na google i znalazło by sie odpowiedż.Zresztą po co zwracacie się z pomocą a potem kogoś opluwacie.Ja na miejscu canaveral-staff zrobiłabym sprawe o zniesławienie hodowli.Zagrywka schroniska była nie fair . wystarczyło zadzwonić do ZWIĄZKU KYNOLOGICZNEGO Quote
agnieszka32 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Cała ta sprawa jest co najmniej dziwna... Po pierwsze - chyba nikt z nas się nie dziwi, że schronisko po otrzymaniu, według kierownictwa, wiarygodnych informacji na temat CS nie wydało suczki. To akurat jest w porządku. Po drugie - dziwi mnie post doddy na niebieskim forum - czy mogę go przekopiować, czy to zabronione? Na wszelki wypadek podaję linka - ostatni post. http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5344&p=105869#p105869 Po trzecie - nie mylcie proszę sprawy Barona z Tabaką - Baron jest pod opieką BB, Tabaka nie byłaby pod naszymi skrzydłami, Canaveral chciała się nią osobiście i prywatnie zająć, z naszą pomocą jedynie finansową. Nie wiem, jakie informacje i od kogo otrzymało schronisko, a które to info spowodowało zmianę decyzji o 100%... I wątpię, czy ta sprawa kiedykolwiek się wyjaśni. Po piąte - Martka1982, nie wiem, dlaczego usilnie próbujesz wszystkim wmówić, że "opluwane" jest schronisko, bo tak nie jest!!! Wszystkich nas bulwersuje ta sprawa, bo wszyscy staraliśmy się wspomóc CS, szczególnie finansowo, by mała do niej trafiła. A oburzeni jesteśmy na postawę informatora, który niewątpliwie jest użytkownikiem forum, tylko nie ma tyle odwagi, by napisać wprost kim jest i co ma do zarzucenia CS. Nie ma odwagi, bo naraziłby się na odpowiedzialność cywilną i karną. Canaveral jest hodowcą zarejestrowanym w ZK, jeśli ktoś naraża dobre imię hodowli na szwank, musi się liczyć z tego konsekwencjami. Quote
Canaveral-staff Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 wiecie co za moment Święta i nie mam zamiaru ani nikogo oskarżac ani dochodzić co ? ckto ? i jak ? jak dla mnie sprawa jest zakończona - Tabaka na pewno trafi do odpowiedniego domu i to jest najwazniejsze nadmienię tylko dla informatora że przez 11 lat mojej pomocy psom - wyciagnełam ze schroniska w Szczecinie 2 psy suczkę bullterrierkę ( nie rozmnozyłam jej - znalazłam jej super dom ) psa boksera ( rodowodowego ) - nie rozmnażałam go - równiez znalazł super dom mieszkając juz nad morzem - uratowałam goldenkę ,goldena ( z łańcucha) 2 labladorki i jednego buldoga angielskiego przez moje rece przeszedł równiez buldog amerykański ze Świnoujścia dokładnie rok temu trafiła do mnie wprost ze schroniska suczka z moim przydomkiem amstaffka ( już 2 cieczki miała u mnie mogłam ją przeciez rozmnozyć ????? ) - przeciez mam hodowlę !!!!!!!!!!!!! przez ostatnie 2 miesiące przeszły przez moje ręce 2 szeniaki - jedna suczka i jeden piesek Fado - Fado mocno w typie rasy - przeciez tez mogłam go zopstawić do rozmnażania chciałam równiez wziąć na DT suczkę amstaffkę w ciąży zagwarantować jej szybkie dojście do siebie w warunkach domowych po sterylce aborcyjnej - ale znalazła DT bliżej szkoda słów - utopione pieniądze na podróż :( teraz wszyscy 100 razy się zastanowią czy warto pomóc aby nie stracić ja nadal będę pomagać w miarę możliwości ,przeciez ja nie jestem anonimowa - wszyscy wiedzą gdzie mieszkam mnóstwo osób mnie zna ,jak nie Tabaka to inna istotka bedzie szukac domu i wiecie co ja też na miejscu kierowniczki schroniska po takiej informacji prawdopodobnież nie wydałabym psa ale zastanawiam mnie jedno że gdyby suczka była wzięta na fundację to nie byłoby żadnych przeciwskazań aby do mnie przyjechała ,a ja chciałam poprostu odciążyć fundację z dodatkowych kosztów teraz wiem że powinnam skorzystac z ich pomocy Quote
Canaveral-staff Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 ach i jeszcze jedna informacja dla donosiciela ;) gdybym chciała romnażać suki to nie musiałabym brać 3 miesiecznej Tabaki bo aktualnie po moim domu w te i wewte lata dozyca - 4 letnia ( która nie miała jeszcze ani razu szczeniąt a mam rózniez do niej repa) :-o borzojka która właśnie miała cieczkę i mogłaby mieć szczeniaczki i równiez mam do nie repa :eviltong: 2 suki majorki dorosłe sukę amstaffkę dorosłą i 3 dorosłe staffinki i jedną podlotkę a w dodatku 2 psy tejże rasy do wyboru jako repy :crazyeye::crazyeye: wiec pytanie po jaką cholerę miałabym bawić się w odchowywanie 3 miesiecznego szczeniaka na przyszłą mamusię ????????? skoro tyle gotowych suk do rozmnażania biega po moim domu i w dodatku nawet na krycia nie musiałabym nigdzie jeździć :p no i się teraz wydało ile canaveral-staff ma psów :cool3::cool3::cool3: acha - zapamniałam jeszcze o juzaczku :):):) Quote
ania z poznania Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 A nie chciałabyś biednej zmarzniętej amstaffki na dt :razz:? Quote
Canaveral-staff Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 u mnie wchodzą w rachubę tylko szczenięta sunie do 8-9 m. samce do 4-5 m. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.