Songo82 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Przepraszam za off ale jeśli znacie kogoś, kto mógłby w przyszłym tygodniu sprawdzić dom w Brzezince koło Oświęcimia, napiszcie do mnie na PW. Do Brzezinki chcemy wyadoptować tego malucha http://www.dogomania.pl/threads/200515-CHCĄ-JE-UŚPIĆ!!!!-MAŁO-CZASU-!!!!!-Maleństwa-szukają-domków-!!!/page4 Pozdrawiam Quote
soboz4 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Morcheeba mam nadzieję, że jesteś już w lepszej formie! Quote
soboz4 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Mam informację o Morcheebie, jest już w lepszej formie i macha ogonkiem. Bardzo dzielnie wszystko zniosła i nie wydała żadnego dźwięku przy zastrzyku. Gdyby nie Iwona niestety psiak by już nie żył, miała martwicę jelita uwięzionego w przepuklinie. To nie nastąpiło nagle, choroba się rozwijała, możliwe że poprzedni opiekunowie wyrzucili psa, gdy okazało się ze leczenie jest tak kosztowne. Ma usunięty kawałek jelita i nigdy nie będzie mogła się forsować, tylko normalne spacerki. Musiała też sporo w życiu rodzić, miała mocno zniszczoną macicę. Miała szczęście, że trafiła do takiego domu!!! To była decyzja dotycząca jej życia, pewnie w schronisku już za parę dni dowiedzielibyśmy się, że zmarła z przyczyn samoistnych... Quote
saphira18 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 dużo zdrowia Morseebia:) trzymaj się cieplutko i dziękujemy wspaniałym ludziom!:) Quote
soboz4 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Nela - Morcheeba zostaje w domku tymczasowym na stałe!!!!! Na razie czuje się kiepsko, dostała rosołek, ale go zwróciła, przez pierwsze dni po zabiegu resekcji jelita musi mieć dietę wyłącznie płynną, co dla jej opiekunów jest o tyle trudne, że nie jedzą mięsa. Tak więc dla Morcheeby po raz pierwszy ugotowali w domu rosołek na mięsku.... :multi::multi::multi::multi::multi: :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Quote
saphira18 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 ;)tak myślałam ale nie chciałam zapeszać:multi::multi::multi: Quote
zakar Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Super wiadomość ze Morcheeba zostaje na stałe:multi: To wspaniali ludzie którzy uratowali jej życie. Wracaj szybko do zdrowia psinko Quote
maciaszek Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 :cunao: :cunao: :cunao: :laola::laola: Wspaniale, no po prostu wspaniale :multi: :multi: :multi:. Cudowni ludzie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:. Quote
soboz4 Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Jeszcze zdjęcie z wczoraj, musiałam czekać na syna żeby zrzucił mi z komórki, bo sama wciąż nie potrafię tego zrobić.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/579/485599cedbaf2f62.jpg[/IMG][/URL] Quote
soboz4 Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 Nowe wieści od Iwonki! Tak bardzo się cieszę!!!!:lol::lol::lol: MORCHEEBA ZROBIŁA KUPĘ!!!!! To znaczy, ze jelita zaczęły pracować i wszystko już ma być tylko dobrze. :-) :-) :-) :multi::multi::multi: Po jednorazowym zwróceniu bulionu w sobotę już przyjmowała stale. Ale w sumie to tylko picie, więc ciągle jest strasznie głodna, schudła jeszcze bardziej. Teraz oprócz żeber zaczęło jej być widać też kręgosłup. Ale od dzisiaj przechodzimy z diety płynnej na półpłynną :-) już możemy jej bulion zagęścić kleikiem i zmiksować jakąś marchewkę, także zacznie bidulka się najadać chociaż trochę. Wdzięczny pies, nie traci do nas zaufania nawet jak ją tak "głodzimy"... Pozdrawiam. Quote
maciaszek Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='soboz4']MORCHEEBA ZROBIŁA KUPĘ!!!!! [/QUOTE] :laola: [quote name='soboz4'] już możemy jej bulion zagęścić kleikiem i zmiksować jakąś marchewkę, także zacznie bidulka się najadać chociaż trochę.[/QUOTE]Teraz już z górki będzie :). Quote
soboz4 Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 mam złe wieści od Morcheeby, nie lubię takich przekazywać.... byłyśmy dzisiaj znowu u weta bo zauważyliśmy że chyba się znowu przepuklina zrobiła i wet potwierdział. nadaje się do powtórnej operacji, ale nie od razu. Najpierw mamy ją odkarmićJesteśmy umówieni w przyszły piątek - jeśli przytyje 1,5 kilo to można ją będzie operować. Nauczyłam się nawey mierzyć psu temperaturę ;-) Narazie nie stwierdza lekarz zagrożenie życia. Poza tym jest zbyt wycieńczona na kolejną operację teraz. Od dzisiaj już mamy pozwolenie na ryż lub makaron i więcej mięsa, Wyniki krwi wbrew temu z nią się dzieje idealne, ani jeden wskaźnik nie odbiega od normy - silna psina Kurde to się nam trafiło. Jej już nigdy nie oddamy i zrobimy wszystko, zeby żyła, ale gdym miała to przewidzieć to napewno utrudniłoby mi to decyzję. Quote
saphira18 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 ojj biedna psinka.... tyle nieszczęść, ale przy takich właścicielach na pewno wszystko się ułoży. Quote
maciaszek Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 O kurcze... :( Ale jak to możliwe? To nowa przepuklina? Tamta "odrosła"? Skąd się wzięła? Trzymam kciuki, żeby Morcheeba nabrała sił, żeby 2 operacja przebiegła gładko i żeby już nie było więcej "atrakcji"... Quote
soboz4 Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 W nocy długo myślałam nad Morcheebą, obojętne jaki będzie wynik zabiegu, to sunia nie jest sama, nie umrze jako bezimienna i wie, że jest kochana. Jak sobie pomyślą, jak bardzo by się męczyła sama w klatce, na mokrych deskach, to ściska mi się serce. Nie ważne jak sprawa się skończy, ona ma teraz maksimum wygód, miękkie posłanie, które tak bardzo lubi, ciepło i sucho, pyszne jedzonko... Myślę, że w psim niebie i tak będzie Wam niewymiernie wdzięczna! Ale i tak mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i Morcheeba pożyje jeszcze długo u Was, bez cierpienia, otoczona miłością! Quote
soboz4 Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Rudy diabełek Iwony czuje się już nieco lepiej, wczoraj rozmawiałyśmy i nie jest tak źle. Iwona przesyła zdjęcia ślicznotki! Zwróćcie uwagę na kocisko za Morcheebą! No i na uszyska Morcheeby - są świetne! Quote
saphira18 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 ten kot podejrzany:D obserwuje cały czas psiaka;) Quote
maciaszek Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Na tym 1 zdjęciu widać jaka to chudzinka... Maleńka, tyle musiała przejść i jeszcze tyle ją czeka. Cały czas trzymam kciuki! Quote
soboz4 Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Morcheeba czuje się bez zmian, ale to dobrze. Gdy przychodzi jej rodzinka do domu to się śmieje - otwiera pyszczek i "mówi", a tego nie robiła na początku (tylko merdała ogonkiem). Je już prawie normalnie - na gęsto i mięsko i warzywka, ale nic wydymającego. Apetyt ma duży - ale to wet powiedział, że po sterylce tak jest przez kilka tygodni i to chyba prawda, bo dużo dostaje a wciąż jest głodna. Choć myślę, że przy jej spadku masy to tez normalne, przecież taka chudzinka z niej! Czekamy na na filmik gadatliwej Morcheeby, albo przynajmniej jakieś zdjęcia! Quote
soboz4 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Śliczna uśmiechnięta mordeczka! Ogonek jak wiatraczek! Quote
leonarda Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Nic nie napiszę więcej niż:loveu::loveu::loveu: Quote
maciaszek Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Jak ja się cieszę, że ona poza schronem :multi: :multi: :multi:. Quote
saphira18 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 :loveu::loveu::loveu:taka szczęśliwa psinka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.