Jump to content
Dogomania

Kanapowiec niepospolity, czyli ruda Nela ma dom!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 85
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam informację o Morcheebie, jest już w lepszej formie i macha ogonkiem. Bardzo dzielnie wszystko zniosła i nie wydała żadnego dźwięku przy zastrzyku.

Gdyby nie Iwona niestety psiak by już nie żył, miała martwicę jelita uwięzionego w przepuklinie. To nie nastąpiło nagle, choroba się rozwijała, możliwe że poprzedni opiekunowie wyrzucili psa, gdy okazało się ze leczenie jest tak kosztowne. Ma usunięty kawałek jelita i nigdy nie będzie mogła się forsować, tylko normalne spacerki. Musiała też sporo w życiu rodzić, miała mocno zniszczoną macicę.

Miała szczęście, że trafiła do takiego domu!!!
To była decyzja dotycząca jej życia, pewnie w schronisku już za parę dni dowiedzielibyśmy się, że zmarła z przyczyn samoistnych...

Posted

Nela - Morcheeba zostaje w domku tymczasowym na stałe!!!!!
Na razie czuje się kiepsko, dostała rosołek, ale go zwróciła, przez pierwsze dni po zabiegu resekcji jelita musi mieć dietę wyłącznie płynną, co dla jej opiekunów jest o tyle trudne, że nie jedzą mięsa. Tak więc dla Morcheeby po raz pierwszy ugotowali w domu rosołek na mięsku....
:multi::multi::multi::multi::multi:
:lol::lol::lol::lol::lol::lol:

Posted

Jeszcze zdjęcie z wczoraj, musiałam czekać na syna żeby zrzucił mi z komórki, bo sama wciąż nie potrafię tego zrobić....

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/579/485599cedbaf2f62.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Nowe wieści od Iwonki! Tak bardzo się cieszę!!!!:lol::lol::lol:

MORCHEEBA ZROBIŁA KUPĘ!!!!! To znaczy, ze jelita zaczęły pracować i wszystko już ma być tylko dobrze. :-) :-) :-)
:multi::multi::multi:
Po jednorazowym zwróceniu bulionu w sobotę już przyjmowała stale. Ale w sumie to tylko picie, więc ciągle jest strasznie głodna, schudła jeszcze bardziej. Teraz oprócz żeber zaczęło jej być widać też kręgosłup.
Ale od dzisiaj przechodzimy z diety płynnej na półpłynną :-) już możemy jej bulion zagęścić kleikiem i zmiksować jakąś marchewkę, także zacznie bidulka się najadać chociaż trochę.
Wdzięczny pies, nie traci do nas zaufania nawet jak ją tak "głodzimy"...
Pozdrawiam.

Posted

[quote name='soboz4']MORCHEEBA ZROBIŁA KUPĘ!!!!! [/QUOTE]
:laola:

[quote name='soboz4'] już możemy jej bulion zagęścić kleikiem i zmiksować jakąś marchewkę, także zacznie bidulka się najadać chociaż trochę.[/QUOTE]Teraz już z górki będzie :).

Posted

mam złe wieści od Morcheeby, nie lubię takich przekazywać....


byłyśmy dzisiaj znowu u weta bo zauważyliśmy że chyba się znowu przepuklina zrobiła i wet potwierdział. nadaje się do powtórnej operacji, ale nie od razu. Najpierw mamy ją odkarmićJesteśmy umówieni w przyszły piątek - jeśli przytyje 1,5 kilo to można ją będzie operować. Nauczyłam się nawey mierzyć psu temperaturę ;-) Narazie nie stwierdza lekarz zagrożenie życia. Poza tym jest zbyt wycieńczona na kolejną operację teraz. Od dzisiaj już mamy pozwolenie na ryż lub makaron i więcej mięsa, Wyniki krwi wbrew temu z nią się dzieje idealne, ani jeden wskaźnik nie odbiega od normy - silna psina Kurde to się nam trafiło. Jej już nigdy nie oddamy i zrobimy wszystko, zeby żyła, ale gdym miała to przewidzieć to napewno utrudniłoby mi to decyzję.

Posted

O kurcze... :(

Ale jak to możliwe? To nowa przepuklina? Tamta "odrosła"? Skąd się wzięła?

Trzymam kciuki, żeby Morcheeba nabrała sił, żeby 2 operacja przebiegła gładko i żeby już nie było więcej "atrakcji"...

Posted

W nocy długo myślałam nad Morcheebą, obojętne jaki będzie wynik zabiegu, to sunia nie jest sama, nie umrze jako bezimienna i wie, że jest kochana.

Jak sobie pomyślą, jak bardzo by się męczyła sama w klatce, na mokrych deskach, to ściska mi się serce. Nie ważne jak sprawa się skończy, ona ma teraz maksimum wygód, miękkie posłanie, które tak bardzo lubi, ciepło i sucho, pyszne jedzonko...

Myślę, że w psim niebie i tak będzie Wam niewymiernie wdzięczna! Ale i tak mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i Morcheeba pożyje jeszcze długo u Was, bez cierpienia, otoczona miłością!

Posted

Rudy diabełek Iwony czuje się już nieco lepiej, wczoraj rozmawiałyśmy i nie jest tak źle. Iwona przesyła zdjęcia ślicznotki!

Zwróćcie uwagę na kocisko za Morcheebą!
No i na uszyska Morcheeby - są świetne!


Posted

Morcheeba czuje się bez zmian, ale to dobrze. Gdy przychodzi jej rodzinka do domu to się śmieje - otwiera pyszczek i "mówi", a tego nie robiła na początku (tylko merdała ogonkiem). Je już prawie normalnie - na gęsto i mięsko i warzywka, ale nic wydymającego. Apetyt ma duży - ale to wet powiedział, że po sterylce tak jest przez kilka tygodni i to chyba prawda, bo dużo dostaje a wciąż jest głodna.

Choć myślę, że przy jej spadku masy to tez normalne, przecież taka chudzinka z niej!

Czekamy na na filmik gadatliwej Morcheeby, albo przynajmniej jakieś zdjęcia!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...