soboz4 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Nowe wieści od Iwonki [FONT=MS Shell Dlg 2]Cześć. Morcheeba w piątek wieczorem przeszłą kolejną operację przepukliny. Jak już wiem, dziewczyna szczęścia nie ma za dużo i okazało się że kawałek jelita zmartwiał – trzeba było zrobić resekcję martwego odcinka. Podczas 3-godzinnej operacji (miała trwać godzinę) wypłakałam wszystkie łzy…… Już nie mam siły przechodzić tego więcej.. Brzuszek Morcheeby jest w fatalnym stanie – wygląda na truty – pewnie jadła jakieś śmieci z detergentami i Bóg wie czym jeszcze… lub ktoś celowo ją otruł. Aktualnie jej jelita to sitko, które dobrym jedzeniem podobno można zregenerować z czasem (mam nadzieję). Trzeba ją strasznie pilnować, żeby czegoś nie zjadła (w domu, na dworze) a co jest bardzo trudne, bo po pierwsze jest głodna, a po drugie jadła latami takie śmieci więc zdechły ptak bardzo ją kusi… Na razie jednak jest na diecie ścisłej, je kleik z siemienia lnianego doprawiony gerberem lub płynnym rosołkiem. Tak przez tydzień, żeby zregenerować jelita. O dziwo je sama – podobno normalnie psy tego nie ruszają i trzeba aplikować strzykawką. Ja zrobiłam się przy niej prawdziwą pielęgniarką, oprócz że jak już wspominałam wcześniej nauczyłam się mierzyć temperaturę, teraz moje umiejętności zostały wzbogacone o wykonywanie zastrzyków! Na szczęście Morcheeba się nie wyrywa i idzie to dość płynnie. Oddając nam psa lekarz kazał modlić się o kupę, więc się „modliliśmy” i kupa była już w weekend – więc pierwsza radość! Nawet nie miałam siły pisać przez weekend Rana wygląda ok., tyle ze jest dwa razy większa niż ostatnio. Jutro jedziemy na kontrolę, mam nadzieję, że nic tym razem się nie wydarzy i Morcheebka od teraz już nam tylko radości przyniesie. Trzymajcie kciuki[/FONT] Quote
maciaszek Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 soboz4 napisał(a):Trzymajcie kciukiTrzymamy. Mocno! Biedna Morcheeba... Mam nadzieję, że to już koniec jej gehenny... Quote
soboz4 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Morcheeba czuje się coraz lepiej, została zaczipowana i ma już paszport, by za tydzień jechać na wycieczkę. Przybrała 1,5 kg i z dnia na dzień jest coraz mocniejsza. Iwona mówi, że zachowuje się wzorowo, za wyjątkiem chęci podjadania świństw na spacerkach... Dostaje karmę Hilsa -jelitową, potem przejdzie na royala. W domu jest bardzo grzeczna i gdyby nie choroba byłaby bardzo niekłopotliwym psiakiem! Bardzo przykre jest to, że nigdy nie będzie mogła się forsować, a jej opiekunowie są wysportowani i lubią wycieczki po górach, czy też wycieczki rowerowe. Dla Morcheeby większy wysiłek jest zabroniony, ale może z czasem dostanie wózeczek do roweru i będzie jako pasażer podziwiać widoki! Poniżej domownicy Czesio, Mrusia, Morcheeba i Iwona Quote
saphira18 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 ślicznie razem wyglądają. psinka naprawdę ma szczęście:loveu: Quote
soboz4 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Nie wiem czy Czesio jest rudy, czy Mrusia, ale z Morcheebą bardzo pasują kolorkiem! Szary pręgusek jako podkreślenie czerwieni rudzielców! Quote
maciaszek Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Taka kruszynka na tych zdjęciach, maleńka kochana. Jakże ja się cieszę, że Morcheeba w coraz lepszej formie :). Bałam się o nią... Quote
soboz4 Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Morcheeba chodzi już na 2 godzinne spacerki!!!!! Rudy Czesław i Mrunia! Quote
maciaszek Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Ufff.. To wszystko, co najgorsze już za nią! :) Ciesze się, że już się dobrze czuje i ma siłę na takie wyprawy! Quote
soboz4 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Nasza kochana mordeczka! Uśmiech dla swojej pańci! Quote
maciaszek Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Wspaniale zestawić takie fotki z tymi schroniskowymi, które mam w pamięci. Aż gęba sama się śmieje :) ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.