pa-ttti Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 heh, wiadomo że w tym przypadku hodowca woli pozostać anonimowy, jeśli jest to hodowca a nie pseudo, a suczka bez rodo, to fakt anonimowości nie dziwi.... Piranha, co do adopcji to się z Tobą nie zgodzę-ja uważam że albo kupić z rodowodem, albo adoptować. a jak ktoś marzy o rasowym psie, to czemu nie poszukać z rodo, skoro i takie się do adopcji trafiają? wiekszosc psów do adopcji jest na szczęście po sterylce, więc nie ma obaw że trafi do rozmnażalni. i nie mów mi że jak ktoś chce rasowego psa, to musi mieć te 1000zł, a jak nie ma to musi brać kundelka, nieprawda. zarówno kundelek jak i pies rasowy mogą zachorować, i w każdym przypadku trzeba mieć jakąś kasę odłożoną na leczenie w razie czego. Quote
mshume Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Ja słyszałam inną wersję, ale wieść zatacza coraz szersze koło, dotrała już do Pabianic i liczba psów wzrosła kilkukrotnie ;) Quote
mshume Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Dopowiadasz sobie fakty, które są inne :p A mnie drażni to podkreślanie okazyjnego zakupu, jakby to jakis gadzet byl.pa-ttti napisał(a):heh, wiadomo że w tym przypadku hodowca woli pozostać anonimowy, jeśli jest to hodowca a nie pseudo, a suczka bez rodo, to fakt anonimowości nie dziwi.... Piranha, co do adopcji to się z Tobą nie zgodzę-ja uważam że albo kupić z rodowodem, albo adoptować. a jak ktoś marzy o rasowym psie, to czemu nie poszukać z rodo, skoro i takie się do adopcji trafiają? wiekszosc psów do adopcji jest na szczęście po sterylce, więc nie ma obaw że trafi do rozmnażalni. i nie mów mi że jak ktoś chce rasowego psa, to musi mieć te 1000zł, a jak nie ma to musi brać kundelka, nieprawda. zarówno kundelek jak i pies rasowy mogą zachorować, i w każdym przypadku trzeba mieć jakąś kasę odłożoną na leczenie w razie czego. Quote
pa-ttti Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 mshume, wypowiedź SacredPiranha dotyczy chyba Twojego postu, tak wywnioskowałam z jej wypowiedzi na temat lewych miotów i chęci pozostania anonimowym przez tego hodowcę. a jeśli chodzi o doświadczenie w znajdowaniu nowych domów- żaden szanujący się hodowca, z doświadczeniem i miłością do swoich psów, nie powierzyłby tak istotnej sprawy jak znalezienie nowego domu dla swoich szczeniąt obcej osobie. i potwierdzą to wszyscy hodowcy, założę się. nie mówię że DT nie mają doświadczenia, bo napewno mają, ale to jest inna kwestia. Quote
mshume Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 To jakieś totalne nieporozumienie co piszesz. Nie znasz nas i nie wiesz kim jest ten hodowca dla nas więc EOT.Pomocy żadnej yorkowi w potrzebie tu też nie zaoferowałaś. Jakaś wpłata na skarpetę? nie zauważyłam, więc sorry ale mam moje tymczasy do oporządzenia, nie będę pop próżnicy uskutecznia stukania w klawaiaturę.pa-ttti napisał(a): i nie mów mi że jak ktoś chce rasowego psa, to musi mieć te 1000zł, a jak nie ma to musi brać kundelka, nieprawda. zarówno kundelek jak i pies rasowy mogą zachorować, i w każdym przypadku trzeba mieć jakąś kasę odłożoną na leczenie w razie czego. Quote
sacred PIRANHA Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 a czy ja powiedziałam, że musi miec kundelka? nie, nie powinien miec psa wogole...tak jak z dziecmi, nie stac cie na nie, to ich sobie nie rob... ja odnosze wrazenie,ze ty idealizujesz... ludzie sa dobrzy, kochaja psy, jak pies zachoruje to kase spod ziemi wygrzebią aby pieska leczyc...skad tyle bezdomniakow? skad tyle starych lub schorowanych rasowcow? dlaczego jak piesek zachoruje to ląduje w schronie lub na ulicy? dlatego, ze stac pana na leczenie? ale co? ale kasy na psa szkoda wydac....lepiej sobie adoptowac drugiego, zdrowego, mlodego, rodowodowego... Siedze w adopcjach za długo, żeby liczyc na to ze trafi sie ktos kto wezmie rodowodowego, młodego, zdrowego psa, nie będzie go rozmnazal, będzie go kochał mimo wszystko i nie będzie wlasnie jego adoptował bo jest rodowodowy...za duzo ludzi do mnie dzwonilo i pytało czy piesek ma rodowod, bo jak nie to oni go nie chca...za duzo złych doświadczen z szukaniem domów, zeby napisac w ogloszeniu ze pies ma rodowow... za duzo tego zęłgo na swiecie bym pokładała w ludziach taka nadzieje i wiare jak ty...podziwiam naprawde i w pewnym sensie zazdroszcze Quote
anita_happy Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 jest dom dla yorka - emeryci...mają czas... opowiedziałm, ze yorki są szczekliwe.. jakos ich to nie przeraziło mieli brac psa siostry mojego taty - ale owy pies zostaje tam gdzie meiszka. DOM ok dobrze jak by było to juz zwierze po sterylce/kastracji gdyby ktos był zainteresowany podaje fona do siebie 0 692 407 681 / [email protected] york albo maltańczym Quote
nataliahexe Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Kora78 Podaj mi proszę jakieś dane, jestem w stanie pomóc starszej niuni i wysłać dla niej karmę http://www.worldpets.pl/adult.html Mam tak 2.5 opakowania po 800gram (jedna paczka jest już jakiś czas otwarta więc może wywietrzała i będzie do wywalenia, ale można spróbować a reszta oryginalnie zapakowana) Quote
pa-ttti Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 mshume napisał(a):To jakieś totalne nieporozumienie co piszesz. Nie znasz nas i nie wiesz kim jest ten hodowca dla nas więc EOT.Pomocy żadnej yorkowi w potrzebie tu też nie zaoferowałaś. Jakaś wpłata na skarpetę? nie zauważyłam, więc sorry ale mam moje tymczasy do oporządzenia, nie będę pop próżnicy uskutecznia stukania w klawaiaturę. ale co jest nieporozumieniem? że nie trzeba mieć 1000zł żeby mieć psa? nie trzeba. że zarówno kundelka jak i psa rasowego czasem trzeba kosztownie leczyć? z tym też się chyba zgodzisz. sprecyzuj więc swoją wypowiedź. ludzie, ja nie piszę że kundelki to gorsze psy, absolutnie. ale chyba nie macie nic przeciwko ludziom, którym na rodowodzie jednak zależy, co? tym bardziej że Ty np mshume widzisz pewnie co się dzieje w schroniskach itp. i tak przy okazji: nienawidzę, jak ktoś traktuje psa jak gadżet, taka osoba psa w ogóle mieć nie powinna. piszę tu o normalnych ludziach. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Moim zdaniem, przy adopcji rodowód nie powinien mieć znaczenia i zgodzę się z mshume... a jak komuś szkoda na zakup psiaka(choć wymaga rodowodu!), to jaka pewność, że nie będzie szkoda na leczenie?? Małe rasy są wymagające, ja ost wzięłam od hodowczyni Chi z rodowodem, piękna czekoladowa, ponoć oddaje, bo nie da się jej zapłodnić, za "worek karmy" poszła ze mną(pies niby zdrowy) i na jej leczenie na dzień dobry poszła spora sumka... A hodowla niby super dbała o psiaki... każda moja Chi lub w typie Chi wymagała leczenia, a najcięższy przypadek jaki wzięłam wyniósł mnie tyle, że auto bym za to miała... Adopcja powinna być z serca, a jak wyjdzie, że jest rodowód to tylko się cieszyć... Quote
dorcia44 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 zajrzałam i mnie zatkało ...ja tylko napisałam że mam śliczną sunie do adopcji ,a tu teorie ,domysły ,wywody ,po co ? Jest do oddania piesek ,do oddania jak tysiące innych które się oddaje ,nie rozumiem ,tak więc żeby nie było problemu NIE MA SUNI DO ODDANIA . teraz dobrze ? Quote
pa-ttti Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Chiquita&DeeDee napisał(a):Moim zdaniem, przy adopcji rodowód nie powinien mieć znaczenia i zgodzę się z mshume... a jak komuś szkoda na zakup psiaka(choć wymaga rodowodu!), to jaka pewność, że nie będzie szkoda na leczenie?? Małe rasy są wymagające, ja ost wzięłam od hodowczyni Chi z rodowodem, piękna czekoladowa, ponoć oddaje, bo nie da się jej zapłodnić, za "worek karmy" poszła ze mną(pies niby zdrowy) i na jej leczenie na dzień dobry poszła spora sumka... A hodowla niby super dbała o psiaki... każda moja Chi lub w typie Chi wymagała leczenia, a najcięższy przypadek jaki wzięłam wyniósł mnie tyle, że auto bym za to miała... Adopcja powinna być z serca, a jak wyjdzie, że jest rodowód to tylko się cieszyć... no dokładnie, rodowód to fajny dodatek. natomiast informacja czy pies ma rodowód czy nie, jest istotna i powinna być podana. ale w przypadku tej suczki jest to tajemnica, i to ściśle strzeżona przez dorcia44. ciekawa jestem czy zostały potwierdzone informacje o pseudohodowli pod warszawą? ktoś pisal kilka postów wyżej o tym, że mieli 30yorków? Quote
dorcia44 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 pa-ttti litości ,kłania się czytanie ze zrozumieniem ;) wyżej napisałam że więcej informacji na pw. a ty wysnuwasz nową teorię o zmowie milczenia . jak dla mnie temat zamknięty . Quote
mshume Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Z tą pseudo spod wwy to trafiłaś kulą w płot, piesek jest z zupełnie innego miejsca. Quote
pa-ttti Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 widać podanie info na forum jest niewygodne. ok już nie pytam o tą suczkę, jak ktoś będzie nią zainteresowany to tak czy inaczej zgłosi się do Ciebie w celu uzyskania dalszych info. szukałam jakiś informacji o tej pseudo spod Warszawy, ale nic nie znalazłam... Quote
pa-ttti Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 mshume napisał(a):Z tą pseudo spod wwy to trafiłaś kulą w płot, piesek jest z zupełnie innego miejsca. oj dziewczyno, naucz Ty się czytać ze zrozumieniem. suczka dorci44 a pseudo pod warszawą to 2 zupełnie inne historie. o pseudo napisała kilka postów wyżej piechcia15, ale post przeszedł niezauważony mam wrażenie. Quote
Borówka16 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Jest dom w Łodzi z 1,5 rocznym dzieckiem chętny na coś mini mini, niekoniecznie yorkowate, aczkolwiek mixy yorków też wchodzą w grę, domek sprawdzony przez łódzki SDZ. Quote
IVV Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Borówka16 napisał(a):Jest dom w Łodzi z 1,5 rocznym dzieckiem chętny na coś mini mini, niekoniecznie yorkowate, aczkolwiek mixy yorków też wchodzą w grę, domek sprawdzony przez łódzki SDZ. sprawdzony ??? na cos mini ??? z 1,5rocznym dzieckiem ??? hmmmmm Quote
Borówka16 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 [quote name='IVV']sprawdzony ??? na cos mini ??? z 1,5rocznym dzieckiem ??? hmmmmm Sprawdzony, tak jak pisałam wyżej. *** Zajrzyjcie, yorki, chiłki szukają na cito DT: http://www.dogomania.pl/threads/208775-CHIŁKI-i-YORKI-z-interwencji-szukają-na-cito-DT-DS!!!-Łódź!!?p=16983521#post16983521 Quote
Borówka16 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 IVV napisał(a):i po co ? .... Co po co? Sorry, nie kumam... Quote
IVV Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ehhhh...szkoda tylko tych malych psiakow pozniej.... Quote
Borówka16 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 IVV napisał(a):ehhhh...szkoda tylko tych malych psiakow pozniej.... IVV, to nie ja sprawdzałam ten dom, daje info jakie dostałam... Quote
sacred PIRANHA Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 IVV napisał(a):sprawdzony ??? na cos mini ??? z 1,5rocznym dzieckiem ??? hmmmmm Ja jak wzięłam Hamstera (11tyg), to moja córcia miała półtora roku...mieszkamy sami (ja, TZ i Emilka) a męża regularnie 4 dni w tygodniu nie ma, rodziców/teściow/ciotek do pomocy nie ma. Czy to niewykonalne? NIE. Czy jest łatwo/prosto? Zdecydowanie NIE, ale ja nie mowię tu o wielkości psiaka tylko o samym połączeniu szczeniak i tak małe dziecko plus zostawanie z tym cyrkiem samemu. Nie skreślam takich domów, ale z drugiej strony wiem osobiście jak okropnie cięzko jest to ogarnąć i szczerze to nie bardzo wierze, że komuś się będzie chciało tak poświęcic i mieć oczy dookoła głowy, żeby dziecko nie zrobiło krzywdy tak maleńkiemu psu...aż tak nie wierze ludziom, im się wydaje, że dadzą rade, że jakos sobie poradzą, nie mają świadomości ile to wyrzeczeń, dezorganizacji dnia i ciągłego myślenia...jak dziecko pojdzie spac to pies, a jak dziecko nie pojdzie spac to dziecko i pies i tak w kółko, ciężko znalezc chwile by zrobic cos poza tym... Quote
pa-ttti Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 ludzie czasami chcą kupić takiego mini pieska "dla dziecka". a dziecko kilkuletnie, czasem kilkumiesięczne.....W głowie się nie mieści, pies to nie zabawka. Jak mówię że moje szczenięta nie są dla dzieci, tylko dla odpowiedzialnych dorosłych ludzi (ew. dla starszego dziecka, też odpowiedzialnego), to się zaczyna niemiła rozmowa. myślę że jak komuś bardzo zależy, a dziecko jeszcze malutkie, to można poczekać z decyzją o psie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.