Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pysioo napisał(a):
Proszę sprawdź dobrze ten domek. Już jeden sharpik wraca z DS po 2 miesiącach...


tak czytalam tamta historię. Mam nadzieje ze sprawdzony dobrze. Poprzedni pies byl lat 14. Sprawdzam najlepiej jak moge.
Ten dom juz na niego czeka prawie od poczatku jak zaczelam go oglaszac. Celowo to tyle trwało aby sprawdzic czy nie dzialają pod wplywem impulsu. Potem byla kastracja i oczy wiec pies nadal z osobami ktore juz poznał i bez problemu pozwala na zabiegi.

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pysioo napisał(a):
Bardzo dziękuję Ci za to, że tak pomagasz temu biedactwu! Oby było więcej takich osób jak Ty :)


Pysioo on wcale nie jest taki biedny :) bylam wczoraj u niego, zawiozlam cos na ząb / a on straszny lakomczuch jest, kradziej/ a on nawet nie myslal o przytulaniu za to burczał na mnie jak zwykle :) wyklepalam mu tylek i tyle się wystraszylam jego straszenia. Śmieszny jak diabli.

Posted

Faduś od wczoraj zamieszkal w nowym, domu. Pojechalam z nim osobiscie . Nie powiem aby był łatwym przypadkiem to pies ktory albo byl bardzo emocjonalnie zwiazany ze swoim panem albo bardzo skrzywdzony przez kogoś i teraz alergicznie reaguje na obcych.
Teraz znow potrzebuje czasu aby zaufał"nowym" "swoim" ludziom choc myśle, ze to kwestia czasu.

Dzis wiem, ze juz podchodzi do nich, obserwuje ale i bierze ciasteczka z reki co jest duzym plusem i dziwi mnie, ze tak szybko.

Spacery pewnie przez kilka dni będą niestety męczace bo znow nowy teren , nowa okolica do poznania ( tak bylo i w poprzednim miejscu ale po kilku dniach juz ok)

Za kilka dni jade w odwiedziny, rzucic okiem ale mysle ze bedzie dobrze :)

Posted

Pysioo napisał(a):
Bardzo się cieszę, że psiak już w domku :) i dziękuję Ci za wszystko!


nie ma za co :) smieszne sa te Wasza sharpaki :) bulgoczą , straszą, klapią ale daaleko im do agresorow.

Posted

Nie było mnie jakiś czas i tu takie wieści. Wiedziałam że szybko znajdzie dom. Szkoda że kolega Ares nie ma takiego szczęścia:-(
Ruda76 jak coś będziesz wiedzieć to pisz, chętnie poczytam o rudzielcu co u niego się dzieje.
Dzięki że mu pomogłaś.

Posted

Miejmy nadzieje ze schron go ominie. Zbieramy pieniadze i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu Ares pojedzie do hotelu.
Ale najlepszy byl by odpowiedni dom.

Posted

Alexandra29 napisał(a):
I co Tam u Młodego? Zaklimatyzował sie już w domku?

w DOMU tak ale spacery poki co przed blok i do domu. Sam tak sobie wybral wiec moze to i dobrze aby niepotrzebnie go nie stresowac wycieczkami.
W domu natomiast zaczął szczekac ( co chyba jest ewenementem u SP) wyglada przez okno balkonowe i przekonuje sie do swoich " nowych ludzi"
Nie ma znim problemow :)

Posted

ruda76 napisał(a):
w DOMU tak ale spacery poki co przed blok i do domu. Sam tak sobie wybral wiec moze to i dobrze aby niepotrzebnie go nie stresowac wycieczkami.
W domu natomiast zaczął szczekac ( co chyba jest ewenementem u SP) wyglada przez okno balkonowe i przekonuje sie do swoich " nowych ludzi"
Nie ma znim problemow :)


Mój Sharpek też szczeka, co prawda rzadko, ale szczeka. Szczególnie jak mu się coś nie podoba lub ktoś jest zbyt głośny na klatce.. Okno to coś bez czego Sharpy nie funkcjonowałyby.. Mój pół dnia potrafi przesiedzieć w oknie. Do spacerów się przekona. Jak będziesz coś wiedzieć to daj znać

Posted

Alexandra29 napisał(a):
Mój Sharpek też szczeka, co prawda rzadko, ale szczeka. Szczególnie jak mu się coś nie podoba lub ktoś jest zbyt głośny na klatce.. Okno to coś bez czego Sharpy nie funkcjonowałyby.. Mój pół dnia potrafi przesiedzieć w oknie. Do spacerów się przekona. Jak będziesz coś wiedzieć to daj znać


Poki co nie ma dnia bez smsa :) :)

Posted

[quote name='Alexandra29']Ruda zmień już tytuł wątku:-)
I co tam u chłopaka......
I jeszcze jedna sprawa... Mamy tu mixsharpka ze schronu z Łodzi...... Wpadnij na wątek, może pomożesz....? http://www.dogomania.pl/threads/199847-Shar-pei-mix-w-schronisku-w-%C5%81odzi-potrzebna-pomoc-w-adopcji.

to nie ja mogę zmienic tytuł a jedynie osoba zakladajaca watek :)
Bylam wczoraj w gosciach u Fadusia. Oczywiscie przywitał mnie z tajniaka po czym schowal się za fotelem i tyle go widzialam ( jest bardzo towarzyski do obcych :) )
Spacery juz sa raczej normalne tzn bez ciagniecia się za wlascicielem, bez ucieczek po krzakach . Jest juz bardziej pewny ale i zaczał stawiac się do wiekszych psow. ( w domu tez niekoniecznie goscinnie potraktowal sunie yorka :( )

w domu juz się rozkreca tzn podczas ubierania na spacer szaleje , skacze, robi kolka po całym mieszkaniu widac ze sie zadomowil.

A o tym mixie wiem ale on nie jest z tych burczacych, niedostepnych tzw " niebezpiecznych" więc nie ma niebezpieczenstwa ze cos sie wydarzy. Trzeba chlopaka w lokalnej gazecie pooglaszac . Wejde na watek

  • 3 weeks later...
Posted

a u Fado wszystko w porzadku. Bylam u niego ponownie bo mi się chlopak na maxa zarobaczył ale jest juz ok.
Mam nadzieje, ze niedlugo uda mi się zrobic jakies zdjęcia , bo poki co jak widzi "obcych" to wciska się za fotele.

Posted

Alexandra29 napisał(a):
To właściciele cię wołają jak coś nie tak? Co było z tymi robakami?


Oni mnie nie wolają to ja jestem taka wścibska :) a mimo ze byl 3 razy odrobaczany to w nowym domu pojawily sie robale. Wet mowil mi coś o larwach uspionych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...