Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maggie_z napisał(a):
Dobra Od jutra u mnie wielkie sprzątanie Trochę się denerwuję:nerwy:


Nie sprzątaj ;) Jak będzie za czysto to nikt Ci nie da psa:evil_lol:
(żartuję oczywiści).
Maggie, nie pisz jednego posta pod drugim, bo modzi tego nie lubią ;) zawsze można zedytować poprzedni :)

Posted

eve-w napisał(a):
No to szukamy kogoś na przedadopcyjną w Krakowie :)

Asior, Salbinka - te postacie kojarzą.

maggie_z w jakiej dzielnicy mieszkasz? :)


W razie czego to cioteczka Wtatara mieszka w centrum Krakowa . A Nelson Andzike piekny jest też.prawie jak Koka .:razz:

Posted

Dziękuję bardzo za wskazówkę Andzike Nie wiedziałam.
Nelson jest śliczny Już mam jego wątek otworzony i też patrzę na niego regularnie dla przyjemności podziwiania jego pysia. Poza tym Nelsona można adoptować tylko w okolicach Warszawy. A Koka pierwsza mi się spodobała.

Posted

Florentynka napisał(a):
Andzike mnie tu zagnała, to się melduję. I oświadczam, że jakby co to mogę zrobić wizytę przedadopcyjną.


Bosko :) to dogadujcie się dziewczyny !
Florentynka, baaaardzo dziękuję !!!! :)

Posted

maggie_z napisał(a):
Dobra Od jutra u mnie wielkie sprzątanie Trochę się denerwuję:nerwy:

Hihi, jak do rodziców miała przyjechać Sonia to miałam ubaw po pachy - matka prała poduszki z kociej wieży, żeby dobrze wypaść ;)
Maggie_z - jeśli to ja mam tą wizytę robić to nad wszystko błagam - nie sprzątaj, bo wpadnę w kompleksy!

Posted

No to umawiajcie się szybciutko a my umawiamy Kokę na ciach ciach ;)

maggie_z dorzuca do sterylki 50 zł. Mamy więc już 200 zł.
Zaraz zapytam się mysza1 za ile w Wilanowie zrobią.

Posted

hihihi poduszek to prać nie będę, ale ogarnę mieszkanie, bo mój synek jest mistrzem w robieniu bałaganu No i trzeba różne kabelki poukładać spod telewizora, bo Mój Ukochany to jakoś się tak nie przejmuje, ze sobie tak wiszą....A Koka lubi przewody od myszek podgryzać
Podałam Ci moje namiary na priw

Ewo podaj mi tylko na prw numery konta

Posted

przyznaje sie bez bicia, że ja też sprzątałam ;)))) ale już nie będe. Własnie wróciłyśmy z koką ze spaceru - najdłuższego do tej pory (40 minut i caaałe osiedle). zaczepił nas osiedlowy pijaczek i zaparł sie że chce ją pogłaskać, ona uciekała, tzn kręciła się w koło ale w końcu sie udało;) Jesli chodzi i sikanie koki raz na dzien lub na dwa dni - to ona ma wieeelki pęcherz, tak sądze ;D bo jak już zacznie to skończyć nie może, tylko pozazdrościc :D
Maggie pytałaś o to jak koka sie odnajduje sama w domu. odnajduje się najlepiej, początkowo jak tak strasznie sie bała dopiero jak rugiego dnia wyszliśmy z domu napiła się wody, teraz pije bez opamiętania tylko nie można nad nią stać, troche sie wstydzi, troche krępuje :) jak mój chłopak wychodzi i jesteśmy same to zaczyna szaleć, tak cudnie skacze, macha głową, ogonem, szczeka żeby ją drapać po szelkami. najcześciej leży na boku wyciągnięta jak dżdżownica, ale kiedy patrzy jak robie obiad albo myje zęby w łazience to siedzi albo lezy na brzuchu i patrzy. jest całuśna i już sie przytulamy. integracja ekspresowa :) już się przyzwyczaiła do tego że jej cieplej niż na dworze (na polu - tak po krakowsku;) ) i nie dyszy.

Posted

Na polu czy na dworze ważne, ze zaczyna to lubić a mnie się też więcej ruchu przyda
Z wielką przyjemnością czytam każdą wzmiankę o Koce i jej postępach jak kolejne odcinki serialu. Będzie mi tego brakowało, ale sama chętnie będę pisać, jak Koka będzie u mnie. Oby wszystko dobrze poszło na wizycie przed adopcyjnej.

Posted

maggie_z napisał(a):
Już chyba panikuję Florentynko, litości
Zdjęcia oczywiście będą dla Ciebie Forkeeps, jeśli tylko wystarczy mi czasu, aby je wysyłać.


Zdjęcia na bieżąco to warunek adopcji :D Trzymam kciuki za wizytę

Posted

Niedawno zobaczyłam zdjęcie Koki na wątku kudłaczy do adopcji. Zapamiętałam ją bo bardzo przypomina moją Gapcię :-) Nie wiem czemu wydawało mi się, że ze względu na swój wielki strach Koka nie jest do adopcji :hmmmm: Dzisiaj przypadkiem trafiłam na jej wątek i nie dość, że opuściła schronisko :happy1: to widzę, że możemy zostać sąsiadkami ;-)



Florentynko, proponuję Skutka Ubocznego zabrać na wizytę. Taka masa futra zaraz zamaskuje efekty sprzątania i już będzie po kompleksach obydwóch pań ;-) A może przy okazji wytropisz Chanelkę :knuje: Ale mi się ładny scenariusz ułożył :turn-l:

Posted

STERYLIZACJA KOKI

Piątek godz. 12.30 ul. Kosiarzy 37 lok. 70, róg Wilanowskiej.
Lecznica Wila-vet,

SZUKAMY TRANSPORTU!!!! NOWOLIPKI - KOSIARZY

kTO POMOŻE???

KOSZT sterylizacji nie przekroczy 200 zł.
Zbieramy na badanie krwi.


dzięki mysza 1 :)

Posted

Właśnie weszłam na forum aby zobaczyć, czy coś nowego Jak już sterylizacja umówiona, to wszystko idzie do przodu W piątek też Florentynka przyjdzie do mnie na wizytę przed adopcyjną.
Ewo, jaki jest ten koszt badania krwi?
Mam też pytanie, jak się załatwia sprawę przelania Wam pieniędzy? Czy macie jakieś jedno konto na takie cele? Czy pieniądze trzeba przed wizytą u weta czy po niej?
Biedna Koka będzie krojona. Trzymam kciuki, aby wszystko poszło OK.
Najgorsze to czekanie.

Posted

Koszt badania krwi - nie pamiętam dokłądnie, albo 60 albo 80 zł - pieniądze przelewane są na konto Koki (prosze wyslać maggie_z na PW :) )
Pewnie płacić będziemy zaraz po zabiegu, nie wiem jakie panują obyczaje w tej Klinice, zazwyczaj jest to gotówka :)

Będzie wszystko dobrze!E, tam biedna...biedna to bybyła gdyby stos adoratorów uganiał się jej koło tyłka ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...