Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 214
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam wczoraj z wizyta u Grety. Sunia aktualnie bierze drugie opakowania antybiotyku i jest po kolejnej kąpieli leczniczej (efekt – pachnący Puchatek; ). Skóra wygląda coraz lepiej – wysypka na brzuszku już jest prawie niewidoczna i nie pojawiają się już nowe krosty i strupki. Prawdopodobnie będziemy umawiać operacją jakoś na początku 2 połowy stycznia.
Aktualnie hotelowa mama pracuje nad tym aby nauczyć Gretę spokojnego picia. Niestety jak sunia się mocniej opije to wszystko się cofa (często z jedzeniem w komplecie). Dlatego tez woda wydzielana jest małymi porcjami. Apetyt dopisuje, chociaż waga nie idzie jakoś szaleńczo w górę (co ze względu na noge jest w sumie dobre). Ale widac że boczki się troszkę zaokrągliły i sunia wygląda po prostu na szczupłą ale wcale nie zachudzoną.
Oczywiście radość z wizyty była wielka – Greta uwielbia odwiedziny i obecność ludzi. Im więcej tym lepiej.

Ponieważ śnieg i goście powodują, że wstępuje we mnie mały rudy diabeł, to na spacer założyli mi smycz.



na początku, przez krótka chwilę byłam grzeczna,



tak trochę dla zmyłki, bo liczyłam na to że może smyczy odepną,



ale jednak tego nie zrobili. Więc pokazałam ze ze smyczą tez mogę wiele



no i trzeba było mnie trochę spacyfikować, bo ciotka uznała że wcale nie chce ze mną biegać po śniegu.



ale w sumie zabawa w parterze też jest super



potem udawałam biednego pieska któremu nic nie wolno, ale tak naprawdę to potajemnie jadłam śnieg



a potem trzeba było już wracać więc zastosowałam bierny opór

Posted

witam Gretusię po krótkiej przerwie :)

życzę wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku a Gretce przede wszystkim dużo zdrówka i tego wymarzonego domku!!


czy ja dobrze rozumiem, że uzbierała się już kaska na operację niuni? jak tam z jej ogłaszaniem?

Posted

Greta ma umówioną operację na 18 stycznia (wtorek). do tego czasu kończy brać antybiotyk, niestety ma tez definitywnie odstawione środki przeciwbólowe (zalecenie wet).

kochani do kwoty operacji brakuje nam jeszcze 300 pln - czy ktoś jeszcze może wesprzeć Gretę finansowo?

Posted

Byliśmy wczoraj u Grety w odwiedzinach. Panna została bardzo dokładnie obejrzana (miała przy tym dużo zabawy bo przewalała się kołami do góry) – skóra jest już naprawdę w świetny stanie, brzucho bez jednej krostki, gdzieniegdzie są jedynie jeszcze resztki strupków. Przy okazji zajrzałam sobie dokładnie do paszczy (całkiem ładnie daje sobie oglądać zęby) – niestety Greta ma dość spory problem z kamieniem, tylne zęby są właściwie całe założone – będę prosić aby przy okazji narkozy żeby Gretuszki zostały wyczyszczone.

A tutaj krótka relacja Grety z wczorajszego spaceru:
Na spacery chodzę na smyczy, bo pan doktor kazał mnie pilnować i zabronił brykać, szczególnie teraz, przed zabiegiem. I na początku spaceru jestem bardzo grzeczna, maszeruję sobie spokojnie i z braku śniegu podjadam zdechłą trawkę.





Ale potem coś we mnie pęka i robię to:


i to:


oraz to:


a jak już mnie pozbierali z tego błotka to pokazałam że umiem robić jeszcze osiołka:



i mokrego nietoperza:


ale tak naprawdę jestem przede wszystkim śliczną małą Gretą:

Posted

Greta jest już po operacji, która odbyła się we wtorek Okazała się ona poważniejsza niż była zakładana. Zarówno rzepka jak i guzowatość piszczelowa były mocno przesunięte. Rzepka była umiejscowiona zamiast w rowku, to na grzebieniu bloczka, przez co była wklęsła zamiast wypukła. Guzowatość została przesunięta i ustabilizowana 2 gwoździami, a rzepka włożona na „swoje miejsce” po pogłębieniu rowka. Dodatkowo okazało się ze jest tam cała masa „chrzęstnych ciał ryżowatych” które zostały usunięte. Operacja trwała dość długo. Do kliniki przyjechałyśmy o pierwszej w wyjechałyśmy przed szóstą.
Sunia resztę wieczoru i nocy przespała. Wczoraj powoli dochodziła do siebie, piła wodę, jeść nie chciała. Wieczorem została wyniesiona na dwór, gdzie powolutku uważając na nogę, pokuśtykała na siusiu. Dzisiaj rano zjadła trochę miękkiego. Na razie nie interesuje się nogą ani opatrunkiem (wzdłuż rany jest opatrunek z gazików i plastra). Jest bardzo dzielna, ani razu nie zapłakała ani się nie poskarżyła, mimo że noga boli ją pewnie mocno (oczywiście sunia dostaje środki przeciwbólowe).

Posted

Bidusia malutka, jaka dzielna! Teraz już będzie tylko lepiej! Bardzo się denerwowałam, bo i moją tymczasowiczkę niebawem czeka operacja ortopedyczna, a jest z niej mega torpeda... Gretuszka, wracaj szybciutko do formy, bo wiosna coraz bliżej! :)

Posted

gwoździe zostają na stałe - mała będzie pikać na bramkach :) zmiany raczej są od urodzenia lub powstały we wczesnych miesiącach życia. a ogólnie zły stan kolana wynika z tego ze przez 3 lata było to w takiej formie w jakiej było - operacja rok czy dwa temu była by o wiele prostsza :(

Natusia - powiem krotko - trzeba mieć małe czarne serce i pacyfikować bo brak harcow po tego typu operacjach to najlepsza rehabilitacja. na diabliki swietnie sprawdza sie klatka.

Posted

U Grety wszystko w porządku. Noga ładnie się goi, opatrunek już jest zdjęty. Sunia trochę się interesuje raną, więc aby nie musiała chodzić w kloszu, to na nogę ma zakładaną skarpetę. Humor i apetyt wrócił a lalka na 3 łapach daje sobie doskonale radę. Na ta okoliczność i fakt że spadł znów śnieg : ) spacery z nią (na smyczy, krótkie na siku) to trochę groza, bo trzeba ją niesamowicie pilnować, bo jak wiecie Greta i na smyczy potrafi wiele : ) Greta ani razu po operacji nie zapłakała ani się nie poskarżyła, jest niesamowicie dzielna. I jestem z niej strasznie dumna.

Dziękuje bardzo wszystkim którzy pomagają rudej : )

Posted

Greta powoli zaczyna stawiać nogę na ziemi i jak stoi to delikatnie się już na niej wspiera. Podczas chodzenia nadal łapka noszona jest w górze. Sam szew jak widać na zdjęciach wygląda rewelacyjnie. A sunia w sumie już się wielce nim nie interesuje. Na wszelki wypadek ma nogę psikaną Alusprayem. Mam wrażenie ze troszkę znów laleczka schudła. No i dość mocno leci z niej sierściucha – nie wiem czy to z powodu ciepła panującego w domu czy po narkozie czy z innych powodów. Wysypki na brzuchu już definitywnie nie ma. Więc prawdopodobnie ta ostatnia wysypka to była reakcją po zjedzeniu większej ilości surowej wołowiny. W tym tygodniu malutką czeka zdjęcia szwów i kontrola nogi.
Spacer, siłą rzeczy był króciutki – ponieważ jakiekolwiek próby wywracania się na plecy i wymykania z obroży w celu ucieczki zostały zduszone w zarodku, to przez resztę spaceru w ramach protestu Greta jadła śnieg i nie chciała z nami gadać ani pozować do zdjęć.

[URL=http://img838.imageshack.us/i/greta48.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6320/greta48.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img253.imageshack.us/i/greta49.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/4826/greta49.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img156.imageshack.us/i/greta50.jpg/][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/5606/greta50.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img9.imageshack.us/i/greta51.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/1424/greta51.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Greta jest już po pierwszej wizycie kontrolnej. Szew został zdjęty a stan nogi oceniony na bardzo dobry. Sunia nadal ma mieć ograniczone „pole do popisu”, czyli spacery krótkie i jedynie na smyczy a w domu kompletny zakaz wchodzenia na łóżko. Ponieważ od ponad 2 tygodniu Greta mocno traci sierść to zdecydowaliśmy się powtórzyć badanie w kierunku tarczycy i niestety okazało się że sunia ma lekka niedoczynność. Dlatego tez zacznie przyjmować lek Euthyrox.

Posted

Dziewczyneczki, mam w domu, w spadku po naszej nieodżałowanej Tosinie chyba jeszcze jedno opakowanie - mogę przekazać. Tyle, że jeszcze przez półtora tygodnia jestem w sanatorium. Wracam 13-go wieczorem. Przypomnijcie mi proszę na PW to od razu wyślę albo przekażę komuś w Wwie.

  • 2 weeks later...
Posted

a ja to nawet nie wiedziałam, ze gretka jest na bordożym świecie i ma wątek na dogo..
buuu torba ze mnie..:oops:

blueberry, doddy - jak to dobrze, ze sunia na Was trafiła..:loveu:

Greta skradła moje serce..

Posted

Niestety choroba uniemożliwiła mi przez ostatnie 2 weekendy odwiedziny u Grety. Ale jestem na bieżąco w kontakcie telefonicznym. Greta ma się bardzo dobrze, na nodze się opiera i już delikatnie ja obciążą (szczególnie jak się zapomni). Na spacerach nadal ją asekuruje. Co do sierści to w tym momencie ewidentnie wychodzi z niej „podszerstek” – główna sierść jakby sypie się mniej. Greta dostaje preparaty na odporność i na sierść właśnie. Wysypek nie ma żadnych. I ogólnie zdrowie i samopoczucie u suni jest dobre.


AniaB - prawda że urocza laleczka z tej naszej Gretki? każdy się zakochuje jak zapozna pannicę. mi ona troszkę przypomina twoją Gigi wiec się nie dziwię że i twoje serducho skradła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...