doddy Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Rozliczenie Gretki na dzień 27.11.2010. Wpłaty: db97 - 340zł kantokers - 50zł makoosia z f. amstaffów 70zł Magda od Garo z f. amstaffów 50zł Mirosława K. 25zł Marcelina od Sida f. amstaffów 20zł Hera - przelew od Agnieszki od Hektorka - 200zł Ludmiła W. 200zł Właściciele Mangi 120zł Wisienki 34zł Wydatki: 105zł - USG 100zł - ECHO i EKG 108zł - badanie krwi w kierunku tarczycy 180zł - pierwsza wizyta weterynaryjna, w tym badania, leki odrobaczenie, przeciwbólowe na 2 tyg, leki do uszu na 2 tyg, morfologia, biochemia, leki na receptę 628zł - operacja, dalsze badania RAZEM: -12zł Dziękujemy wszystkim tym, którzy już pomogli. Będziemy Wam ogromnie wdzięczni za dalszą pomoc dla Greci, bo jesteśmy dopiero po środku przygód z weterynarzami. Rachunek Greci już jest minusowy, a niebawem będzie coraz większy minus. :cry: Quote
blue.berry Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Natusia - bardzo dziękuję Ci za pomoc przy Grecie. dziękuję wszystkim którzy pomagają w transporcie Gretki do lekarzy, i tych co wspierają ja finansowo. bez waszej pomocy nie dałoby rady. ta sunia naprawde zasluguje na to zeby wreszcie miec normalne zycie. byc zdrowa, miec u boku kochających ludzi i czuć sie bezpiecznie. doddy - zdjęcia psiego zoo fenomenalne, szczególnie Grety i buldozki. Quote
Nutusia Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Ja nie pomagałam... Ja tylko spotkałam "pomagaczki" w lecznicy. Ale na przyszłość, jeśli trzeba będzie pomóc - proszę o info. Psie zoo... same faflaki - bossssski widok! :) Quote
Polla Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 mizianko dla dzielnej Gretki! trzymaj się malutka i szybciutko wracaj do zdrowia :) Quote
Nutusia Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 doddy napisał(a):Melduję, że Greta uwielbia śnieg :) Jakoś mnie to nie zdziwiło. Ona wygląda na stworzonko, które uwielbia wszystko i wszystkich!:evil_lol: Takie z niej jeden kochany Lubiś!:lol: Quote
blue.berry Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 to prawda - śnieg u Grety wywołał gigantyczną radość – ponoś niczym mały rudy niedźwiedź z upodobaniem przedziera się przez zaspy i hasa uradowana po śniegu. Radość z zimy jest do tego stopnia, że na wspólnym spacerze z innymi psiakami (bo teraz Greta chodzi zawsze na wspólne spacery z całym zoo-towarzystwem) zauważono objawy chęci zabawy z bokserem. Co do innych spraw: Rana posterylkowa goi się świetnie, Greta nic przy niej nie rusza, fartuszka tez nie rusza, słowem grzeczna jak pensjonarka. Jedyne, na co można ponarzekać to to, że panna zrobiła się grymaśna w jedzeniu i jak do tej pory wcinała suchą karmę bez problemu (polewaną tranem dla smaku) to tak teraz uparła się że będzie tylko jadła z dodatkiem surowej wołowiny. Gotowanej już nie za bardzo. Śmiejemy się że to doddy ją tak popsuła bo zmiana nawyków żywieniowych nastąpiła po piątku kiedy to Greta spędziła w towarzystwie doddy sporo czasu : ) Quote
Nutusia Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 A bokser to kolega czy koleżanka?;) Gretuch, nie wybrzydzaj tylko wcinaj co dają, bo nie będziesz miała siły się przez zaspy przedzierać. :razz:Albo... co gorsza, Doddy będzie musiała włożyć fartuszek i przy kuchni stanąć, a ona przecież nie ma czasu, bo psiny ratuje! Quote
doddy Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Bokser to kumpel z siusiakiem. Niech Greta wcina, bo ze mnie kucharki nie będzie nigdy. :) Quote
aniao Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 dziewczyny a nie chcemy jej jeszcze poogłaszać? Quote
doddy Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Czekamy do piątku :) Ina skonsultuje jej wyniki i RTG z dr Janickim (ortopedą). Quote
aniao Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 aha ok bo w raie czego ja jestem zwarta i gotowa :) Quote
doddy Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Aniu, super! To będzie ogromna pomoc. Jesli będziesz się nudzić to możemy Ci coś jeszcze podesłać. :) Quote
blue.berry Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 byłam dzisiaj ze zdjęciami u dr Janickiego. diagnoza trochę inna od poprzedniej: zerwane więzadło krzyżowe przednie (zerwanie stare, sprzed kilkunastu miesięcy), wtórne wypadanie rzepki / zwichnięcie rzepki oraz spore zmiany zwyrodnieniowe. nie stwierdzono starego złamania. ale doktor generalnie zażyczył sobie widzieć Gretę osobiście, bo przy tego typu problemach badanie psa jest konieczne do pełnej diagnozy i opinii w temacie operacji. tak więc Gretkę czeka jeszcze jedna wizyta, być może w przyszłym tygodniu. zapewne wtedy jeszcze raz poruszę temat złamania (było czy nie, no bo to w sumie dość sprzeczne opinie ; ) dysplazja stawu lewego jest ale nie jakaś tragiczna. prawy staw właściwie prawidłowy. w międzyczasie przyszły wyniki tarczycy i są one ok (w dolnej wartości ale nie przekraczającej). wyszły tez wyniki zeskrobin - jest grzybica i bakterie, czekamy na antybiogram, na razie zalecono 2 zastrzyki z Biocamu M. do Grety wybieram się w niedzielę - mam nadzieję że nie dosypie śniegu i jakoś uda się dojechać Quote
blue.berry Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 byłyśmy z doddy z wizytą u Grety. Ja jej nie widziałam 2 tygodnie i powiem, że zmiana w zachowaniu olbrzymia. Greta uchachana, uradowana, rozbrykana. Za hotelowa mama łazi jak cień, wypuszczona na dwór bryka jak szalona (tutaj zapewne wpływ ma podawanie leków przeciwbólowych), z psiakami bryka aż miło popatrzeć. Nie daje sobie w kaszę dmuchać i dzielnie przepycha się do przytulania (nie było łatwo, kiedy 3 inne stwory robią to samo). Niezmiennie cieszy się z odwiedzin i ludzi – im ich więcej tym lepiej. Ona chyba uwielbia być w centrum zainteresowania : ) No i ogólnie to aktualnie hotelowanie Grety odbywa się w części domowej, suska okupuje różowy dziewczęcy pokoik i rezyduje na salonach w otoczeniu wielkich kotów. Przy okazji wizyty doddy zdjęła Grecie szwy, rana zagoiła się fantastycznie. Za to Panna Delikatna zrobiła sobie sznurkiem od fartuszka na karku dość solidną rankę – zostawiłam Asi neomycynę – mam nadzieję że to wystarczy na podgojenie. Został też zrobiony 1 zastrzyk w kierunku leczenia grzybicy. Greta ma dość solidny łupież i wysypkę na brzuchu, którą wygląda na alergię – na razie obstawiamy tego kurczaka i damy jej (znaczy tej wysypce) czas na znikniecie, bo zmiana karmy odbyła się zbyt niedawno. Ale jeśli nic się nie zmieni lub pogorszy to trzeba to będzie jakoś podleczyć. Tak się prezentuje nasza zimowa Greta: [URL=http://img580.imageshack.us/i/greta13.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3858/greta13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img836.imageshack.us/i/greta14.jpg/][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/5849/greta14.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img263.imageshack.us/i/greta15.jpg/][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/186/greta15.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img80.imageshack.us/i/greta16.jpg/][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1374/greta16.jpg[/IMG][/URL] stawaj do walki, rudy przystojniaku! [URL=http://img507.imageshack.us/i/greta17.jpg/][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/6549/greta17.jpg[/IMG][/URL] nie dam się wystraszyć twoimi latającymi uszami: [URL=http://img98.imageshack.us/i/greta18.jpg/][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/7169/greta18.jpg[/IMG][/URL] ej, no gdzie uciekasz, dopiero się rozkręcam: [URL=http://img109.imageshack.us/i/greta19.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/7097/greta19.jpg[/IMG][/URL] Quote
blue.berry Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 to prawda - laleczka jest prześliczna i bardzo fotogeniczna. jak tylko wyleczymy jej grzybicę to w ogóle bezie się prezentować jak królewna. Quote
doddy Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Przepraszam, że dopiero dzisiaj. Rozliczenie Gretki na dzień 8.12.2010. Wpłaty: db97 - 340zł kantokers - 50zł makoosia z f. amstaffów 70zł Magda od Garo z f. amstaffów 50zł Mirosława K. 25zł Marcelina od Sida f. amstaffów 20zł Hera - przelew od Agnieszki od Hektorka - 200zł Ludmiła W. 200zł Właściciele Mangi 120zł Wisienki 34zł Eliza M. 15zł Agnieszka od Hektorka 200zł Hera - Magdalena M. 50zł Wydatki: 105zł - USG 100zł - ECHO i EKG 108zł - badanie krwi w kierunku tarczycy 180zł - pierwsza wizyta weterynaryjna, w tym badania, leki odrobaczenie, przeciwbólowe na 2 tyg, leki do uszu na 2 tyg, morfologia, biochemia, leki na receptę 628zł - operacja, dalsze badania 300zł - wykup (całość opłaciła Blue.berry) 25zł - Biocam M 40zł - lek do uszu wykupiony przeze mnie wczoraj RAZEM: 188zł Hotelik Gretki za pierwszy miesiąc opłaciła Blue.berry więc lalka obecnie jest na plusie w kwocie 188zł. Dziękujemy wszystkim ogromnie za pomoc! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.