loozerka Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Widac byl dzisiaj dzien antygąbkowy ;). Celinko, dokładnie to samo powiedzialam, ze taki dzielny i pracowity z niego chlopak, ze nie marnował po proznicy czasu, gdy bylam w pracy, ze tak równomiernie to rozdrobnił.( moje dziecko w czasie tej przemowy popłakało sie ze smiechu i zaplanowalo na jutro taką samą pracę :evil_lol: ) ....no jak tu się gniewac? A sumie lazienka- to przeciez i tak nie jego wina..;) moglam zamknąc :D Quote
Celina12 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Miałam kiedyś lepszą wpadkę-mój Bemolek [*]-gdy jeszcze był szczeniakiem-dorwał się do sprawdzianów moich uczniów z fizyki.Mój korytarz wyglądał jak po śnieżycy.Wiecie jak się musiałam tłumaczyć uczniom?A Oni przynieśli - smakołyki dla Bemcia:lol: Quote
loozerka Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Moja mama byla polonistka- jako dziecię 2-4 letnie ponoc uwielbialam "pomagac " jej w sprawdzaniu prac- jej uczniowie bardzo se cieszyli wszelkimi dowodami mojej aktywnosci na sprawdzianach. A Twoi uczniowie, Celinko, to Bemolka powinni na rękach nosic za unicestwienie ich sprawdzianowych dokonan :D ( w kazdym razie, na pewno by to zrobila klasa mojego dziecka ) Quote
Kasia25 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Pomysłowe\pieski, pomysłowe, wiadomo przecież, że po gąbce miękko stąpać:lol: Gąbka , gąbką a moje dziecko zasypało salon mąką, bo chciało śnieg mieć latem:angryy: 2 kilo tortowej zebrał odkurzacz:diabloti: Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 hihihihi,ile ja bym dala,zeby swego czasu chemica i fizyca mialy takie kochane pieski :lol: Quote
akucha Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Dokonania jednej, słodkiej Toli: - wydrapane i powygryzane dziury w 2 fotelach (ile to drobniutkich czasteczek gąbczanych...) - rozgryzione 4 listwy przypodłogowe, zgryzionych 7 narożników, - zjedzony nowy płaszcz zimowy (koteczka otworzyła szafę, bo to kumpele sa), - obgryzione nowy komplet ratanowy (2 fotele, stolik)- do żywego mięsa... - poobgryzane wszystkie uchwyty w meblach sypialnianych, - poobgryzane ściany narożne, wyrwane metalowe kątowniki, - zniszczone 3 wielkie kwiaty doniczkowe, w tym 2 difenbachie, czy cóś - nie są trujace... - "Słownik wyrazów obcych", "Słownik poprawnej polszczyzny", "Słownik języka polskiego" i kilka czytadeł... - dziesiatki szmat, ścierek, podkoszulek w strzępach, kapci swoich i TZ-eta nie liczę; ulubiona rozrywka do dziś... - obgryziony do gołej deski drapak i domek dla kota, Słodka, kochana bulwa :diabloti: Dyscypliny dzień pierwszy... :cool1: Powitanie mnie nie wzrusza. Niech sobie po łbach skaczą, podskakują, powarkują, odstawiają tańce połamańce, ja nie widzę! Olewam to! Głaszczę, gdy się uspokoją. Ja tu rządzę!!!! Było wielkie zdziwienie... potem długi spacer po łąkach... Wyganiały się, zjadły i padły. Wejście do kuchni, w czasie przygotowania posiłku, zabezpieczone dwoma taboretami - Belka próbowała wejść pod nimi - dostała w łeb przewracającym sie taboretem. Metoda skuteczna!!! Był spokój... Pyni wypadł dzisiaj ząb :placz: Dlaczego??? Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Moze gubi mleczaki...nie przejmuj sie! a wiesz Akucha,ja nigdy nie wierzylam w te metody,ze mi sie witac z psem nie wolno,bo zacznie rzadzic.Ja mam ochote witac sie z psem i koniec i kropka.Mam zgrywac mumie,bo ktos tak wymyslil? Poza tym moja suka,gdy spotyka znajomego psa,bardzo sie cieszy,a on do niej.Razem sie raduja ze spotkania.Mumie zgrywa tylko,gdy spotka psa niebezpiecznego. No chyba,ze w czasie powitan zaczynaja byc zazdrosne i sie kotluja. Ale za co taka kara z ta kuchnia???? Juz nie bedzie wspolnego gotowania? Ani tyci,tyci??? tak mnie cos zastanowiło,czy my tu mamy takie pedagogiczne grono?Przyznawac sie po kolei! Quote
akucha Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Ja też mam ochotę je wyściskać, ale one trzy są - robi sie młyn, że ho, ho... W kuchni wprowadziłam dyscyplinę, bo wymyśliłam sobie, że muszę mieć jakiś teren w domu, na który one nie mają wstępu. Tak, żeby wzrósł autorytet... :roll: Mleczaki, taaa... To był ostatni ząbek miedzy kłami na dole... Bela pilnowała go, jak skarbu... Quote
Celina12 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 hahaha-ja już się przyznałam-sama-bez bicia :diabloti: Quote
loozerka Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 ja tylko pedagog po kądzieli ;). Sama nie mam nic wspolnego zdecydowaNIE. cO WIDAC, SLYCHAC I czuc. Wlasnie obecnie moj grzeczny i nauczony totalnego posluszenstwa pies- pisal ze mna do Was ten post. Te mniej czytelne fragmenty-wykasowalismy ;) Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Akucha tez... kogo tam jeszcze mamy? he? Quote
akucha Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Loozerka, pomiziać brodatego geniusza proszę!!! Brązowa, teraz to wstyd się przyznawać do przynależności do pedagogicznego grona... :evil_lol: A wiecie, przyszło mi do głowy, że z tą moją dyscyplina to tak dziwnie się zbiegło :roll: Może to sam Wielki Roman mnie natchnął?!?!?! Może telewizja jest zakodowana, może to jakieś socjo-sztuczki, cybernetyka społeczna, czy co... Jessuuu, biedne moje sierściuchy! Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Brązowa, teraz to wstyd się przyznawać do przynależności do pedagogicznego grona... :evil_lol: no to ja sie tez przyznaje....:oops: Quote
Kasia25 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Akuszko, a czym, że Ty te nie winne dzieci zamęczasz?:diabloti: Brazowa, też??? Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Na szczescie mnie oswieciło po magisterce i z pedagoga tylko wykształcenie zostało. Aczkolwiek przydaje sie na pogadankach z klasami,ktore przychodza do schronu.A jakie dzieciaki wtedy cichutkie... Quote
Celina12 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 I po co ja temat szkoły zaczęłam?Myśląc o pieskach-wtopiłam :oops:.Na pocieszenia napiszę,że juz od półtora roku nie pracuję. Quote
Neris Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Ja nie pedagog. Ja poligraf (ale nie z wykształcenia, tylko z 14-letniej praktyki) Quote
akucha Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 A ja...fuj systemy informacyjne, fuj edukacja medialna, fuj szkolne centrum informacji, fuj biblioteka skolna... A ceśniej jenzyk ojcysty, fuj to okropne było... Quote
brazowa1 Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Fuj,fuj,na psa urok!:lol: Celinko i bardzo dobrze! Bo jak pomysle o tej fizyce :errrr: :errrr: :errrr: :smhair2: Quote
loozerka Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 akucha napisał(a):A ja...fuj systemy informacyjne, fuj edukacja medialna, fuj szkolne centrum informacji, fuj biblioteka skolna... A ceśniej jenzyk ojcysty, fuj to okropne było... a fuj, a ja cuje sie psy Tobie taka uboga- jeno jeden fakultet ;) Ale to od dawna wiadomo, ze nauczyciele to najbardziej wyedukowana grupa zawodowa :D Quote
akucha Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Loozerka, ja nie będę tego komentować :evil_lol: ... papierologia rządzi światem!!! I wyścig szczurów, a kompetencje gdzieś tam daleko, daleko... Tak sobie myślę, co łączy fizykę z jamnikami.... Celinko, co Ty na to? Quote
Celina12 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Oj dużo łączy-przede wszystkim-prawo przyciągania :lol:. Quote
Kasia25 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Celinka, na pocieszenie, tak. To ja mojej "fizycy" nie podejrzewałam nawet o posiadanie serca a co dopiero o "mianie' psa;) Dobra z Ciebie KOBIETA:loveu: Quote
Celina12 Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 No cóż Kaieńko-"fizyce" też ludzie,też swoje pieski mają :evil_lol:. Ale ja głupia jestem-po cóż z tą szkołą wyjeżdżałam?Podpadłam towarzystwu autokarowemu.:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.