akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 No to co ja na to poradzę, że to nie był dobry pomnik? Nie odlatuj, nie badź taka... Quote
Maupa4 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 akucha napisał(a):Kar0la, a co to jest? :oops: Napisałam zajawkę bajki, a wyszło, ze to koniec historii... Taka słodycz bywa początkiem marnego końca. Kto ma jakis pomysł na ciąg dalszy? pomnik z czekolady musi być środkiem bajki ... bo jak się będzie pomalutku sypał to przeciez będzie "szkodził" bo on mimo ze słodki to z czekolady ... a potem musi być morał ... bo w każdej bajce jest morał - tak ? Quote
akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 :lol: masz rację!!!! To musze przemyśleć początek. Morał juz prawie mam, tylko nie wiem, czy dogo go przełknie... przecież czekolady wszelkich sortów wielu amatorów maja, hmmmm... Quote
Betbet Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Nie przeszkadzajcie sobie w pisaniu bajki...Ja chciałam tylko powiedzieć, że jesli w takim tepie będzie mi do domu trafiało wszystko co dzikie to egzaminu za tydzień nie zdam i Was opuszczę na zawsze...:evil_lol: Telefon, rozpaczliwe bla bla bla i po 10 minutach w moim pokoju. No, własnie zagadka. Kto wie co to? Bo ja wiem, tak samo jak wiem ,że jest to w fatalnym stanie... To była najszybsza akcja w moim zyciu. Kolezanka rzuciła cały salon w Gdyni, darła do mnie i odwiozła potwora do znajomego, który się na nich zna i spróbuje pomóc mu przeżyć. Quote
akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Jastrząb? pustułka chyba???? :-o Młody, bo dziub żółty, jejku zakrwawiony - OPOWIADAJ!!!! Z czego ten egzamin? Może załatwimy jakoś :evil_lol: Quote
Betbet Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 bingo młody jastrząb. prawdopodobnie potracony przez samochoód. nie wiem jak, znaleziony leżący na ulicy. oczywiscie w promilu kilkuset km nie ma ośrodka ktory by go zechciał przyjąć. jesli przezyje do rana to są jako takie szanse na to, ze da rade wyzdrowieć... Quote
Celina12 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Jaki Bidulek....ciekawe jak to sie stało ,że samochód Go potrącił...:shake::shake::shake::shake: Bardzo przerażony????:-( Quote
akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Betbet, zanieś go do weta w ZOO, oni tam mają ptaszarnię przeciez. Quote
Betbet Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 chyba zartujesz...ZOO jest ostatnim miejscem ktore zgodizloby sie przyjac ptaka. jezdzilismy tam nie raz i dzownilismy. z chronionymi z niechronionymi. nie przyjmą i koniec. uwierz akucha, że to akurat wiem doskonale, bo interesują się sytuacją. nie ma takiego miejsca, które wzięłoby ptaka. facet ktory mi go przywiozl dzownił do ZOO. odmówili oczywiście. weterynarze usypiają od razu bo nie wiedzą co z tym zrobić. ptak jest już u miłośnika drapieżników, który uratował niejednego powypadkowca. zobaczymy czy dożyje do rana. Quote
akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Gdzieś blisko trójmiasta jest przytulisko dla dzikich ptaków. Nasi weci wożą tam bociany. A dyrektor ZOO tak ładnie w TV gadał o ratowaniu zwierząt... Quote
Betbet Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 dla bocianów jest, owszem. a takimi to sie jakoś pokątnie miłosnicy zajmują bo konkretnego nic nie ma Quote
Betbet Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 te ptaki wbrew pozorom są bardzo delikatne i tak od razu nie da się nic powiedzieć. krwawienie z dzioba wskazuje na wewnętrzne obrażenia, miejmy nadzieję, że to tylko jakieś drobnostki. w tej chwili mozna tylko czekać. jeśli coś się stanie to będę miała telefon. ma chęć walki i trzeźwe spojrzenie, kręcił głowa na lewo i prawo gdy go wkładałam do kartonu. jutro rano pewnie będę wiedziała czy przedychał noc. kontynuujcie w spokoju bajkę:) Quote
akucha Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Trzymam mocno za niego, kocham drapieżniki!!!!! On pieknota jest! Jak to kontynułujcie? Wszyscy mają wkład wnieść, to przełomowe dzieło ma być. Quote
brazowa1 Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 betbet ma racje-nie ma miejsca,gdzie mozna przechowac i leczyc dzikie zwierzeta.ZOO ma zakaz-ptasia grypa itd. Quote
Betbet Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 a co to? smutna wiadomość. jastrząb nie przezył. pogruchotany mostek i łapy wypadnięte ze stawów to już się nie dało tego naprawić:-( taka szkoda..to było niesamowite obcować z tak dostojnym ptakiem jeszcze bardziej niesamowite byłoby go wypuszczać na wolnośc...no ale cóż.próbowaliśmy:( Quote
olenka_f Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Betbet napisał(a):a co to? smutna wiadomość. jastrząb nie przezył. pogruchotany mostek i łapy wypadnięte ze stawów to już się nie dało tego naprawić:-( taka szkoda..to było niesamowite obcować z tak dostojnym ptakiem jeszcze bardziej niesamowite byłoby go wypuszczać na wolnośc...no ale cóż.próbowaliśmy:( smutne bardzo mi prykro :-( Quote
Celina12 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 :-(:-( Biedaczysko!!!! Lata teraz swobodnie-ogląda nasze pociechy tam za TM.... Quote
akucha Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Betbet, to sopocka Mandarynka maleńka, juzw domku. Szkoda pięknego ptaszyska, szkoda :-( Quote
akucha Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Cioteczki, coś Wam powiem, lalalalalala.... Belka jest dziś u dra Garncarza, przed chwilą z nim rozmawiałam i powiedziałmi tak: oko R E W E L A C J A!!!!!!!!! :multi::multi::multi: Ciśnienie spadło do 22 czegoś tam,nnastępny zabieg niepotrzebny. Jest jeszcze mała blizna, która będzie się wchłaniać. Oko jeszcze troszeńkę zniekształcone, ale będzie się naprawiać. Na kontrol za 3 miesiące :lol:, lalalalalalalalalalala... Uffffffffffffffffffff..... Quote
Celina12 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 :multi::lol::lol:-HURA!!!!! Dzielne moje Dziewczyny!!!! Namęczyłyście się z tymi lekami ale jaka NAGRODA! SUPER!!!! Quote
akucha Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Tak, ale już z górki :lol, ale dobrze. nawet nowej recepty nie dostała, mamy wykończyc te leki, które są. Quote
Kasia25 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 hurra!!!!!!:multi::multi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Brawo . dziewczynki zuchy! Wykończyły obcego. To co święto dzisiaj mamy?!!!!:BIG::BIG::BIG: Quote
akucha Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Kasiu, swiętujmy i wypowiedzmy jakieś zaklęcie w tej intencji!!!! :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.