Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak. no tak. moja też była raczej niezawesoła po narkozie przez 3 dni chociaż...rozbijała się niemiłosiernie i wpadła najpierw w wodę a potem w kuwetę...dzięki czemu wygladala oryginanie.

dam jej spokój postaram sie jak najmniej z poczatku być w pokoju, bo jest taki malutki, niech sie bidna nie stresuje. robię jej kilka miejsc do zaszycia się. take małe przemeblowanko;)

uda się nie? bedę miała po co jechać jutro...prawda?

Posted

Pewnie, że się uda!!!!! :lol: Musi, Ty szczęsciara jesteś.

Powiem wam, ze z Wiewiórem przeszłam KOSZMAR!!! Tak szalała, że bałam się do niej podejść, całą noc nie mogła oprzytomniec po narkozie. Wiła się, drapała, darła, obijała o wszystko brrrrrr...

Posted

bardzo przepraszam za slowo,ale to cos super:

DYPLOMATA
Ktoś, kto potrafi powiedzieć "spierdalaj" w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.

Posted

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Brązowa, takiej dyplomacji musimy się nauczyć!!!
Organizuj szkolenie.

No jak Brązową mogło wykropkować? Przecież ona prawdę gada.
Edukatorom ust się nie zamyka! Można najwyżej bananem poczęstowac...

Posted

I Belkę :placz:



Widzicie, jaki ma jęzor niedotleniony? Tak mi się dzisiaj z piłką zcharczała, że myślałam, że ducha wyzionie. Wywaliłam piłę do kontenera.

Posted

Ozorek trochę sinawy, ale czy mnie moje "zakroplone" oczy mylą, czy oczko ładniejsze???

BetBet jak dobrze, że alergia Cię nie powaliła. Opowiedz coś o swojej milutkiej kociczce:evil_lol:

Posted

Kasiu, ciiii, ciiii, ciiiii.... Tak, tak, tak!
Na oku dzisiaj już tylko taka maleńka kropeczka jest, zaskepia się.
Jeszcze musi się trochę zmniejszyć, no...

Posted

Takie jęzoreczki pokazujecie....bo zaraz Wam pokażę jednego mojego-go KONIA :evil_lol::evil_lol:.

Akuszko mała ta piłka była???:crazyeye::crazyeye:....dobrze,że nic sie nie stało....a oczko "naprawia " się i będzie dobrze.

Posted

ech dzkoda gadac...:(
poklocilismy sie...w domu...i to mocno...:placz: Pani ktora mi tego kota zgłosiła dzowni w tej chwili do lecznicy czy ją wezmą...beda potrzebne pieniadze...

Posted

kazda opcja byla dyskutowana i przemysliwana.wypuszczamy ją dzis.
lecznica odpada.umarlaby ze stresu.
u mnie nie moze zostac na zawzse a kazdy dzien zwloki to jej przyzwyczajanie sie. oswajanie trwałoby długo.nie moge jej tyle trzymać.
nikt inny jej nie wezmie.
je, pije, wziela leki przeciwbólowe w psiej karmie...zaczela sie wiercic w transporterze...
jak ktos ma cos przeciwko to...brac koteczke do siebie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...