agaga21 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 sunia ma nadal ta okropną kolczatkę, której ania nie dała rady zdjąć, bo jest za ciasna :( rutka strasznie marznie! :( :( :( Quote
ania z poznania Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Jeżeli w piątek nie uda mi się jej zdjąć to pojadę z nią do weta, najwyżej potnie to paskudztwo. Quote
andzia69 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 A nie macie takich kleszczy - nożyc do np. siatki? wet bez tego też nic nie zrobi, bo to trzeba rozciąć:( Quote
Ancyk Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 agaga21 napisał(a):sunia ma nadal ta okropną kolczatkę, której ania nie dała rady zdjąć, bo jest za ciasna :( rutka strasznie marznie! :( :( :( Dziewczyny a jakiś kubrak by ją choc troche ogrzal? co mogloby jej pomoc? Quote
agaga21 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Ancyk napisał(a):Dziewczyny a jakiś kubrak by ją choc troche ogrzal? co mogloby jej pomoc? no własnie z tym jest problem, bo nie ma tam codziennie wolontariuszek, które by mogły kontrolować czy czasem się mokry nie zrobił. ryzyko jej zakładać, bo jak zmoknie i nikt jej go nie zdejmie to masakra. nawet te nieprzemakalne pewnie potrafią nawilgnąć. Quote
Ancyk Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 tzn, ze tylko dom tymczasowy a najlepiej stały byłby wyjsciem:( kurcze same problemy Quote
ania z poznania Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 andzia69 napisał(a):A nie macie takich kleszczy - nożyc do np. siatki? wet bez tego też nic nie zrobi, bo to trzeba rozciąć:( Ja nie mam, ale mój wet ma na 100%, kiedyś jakiegoś psa przy mnie uwalniał z drutu wrośniętego. Zastanawiam się nad kubrakiem, te boksy kwarantannowe są mniejsze, tam może być mokro (chociaż nie było nawet dzisiaj) ale jak będzie przeniesiona na ogólny to jej założę, tam było totalnie suchutko. Quote
ania z poznania Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Dziewczyny, tak z dzisiejszych obserwacji- Rutka powinna być jedynaczką, albo jeżeli dom z innym psem to taki, który będzie umiał okiełznać jej zapędy odstraszania rywala przy jedzeniu. Na sąsiada nie zwraca uwagi, ale jak zaczęłam dawać smakołyki to próbowała warczeniem i szczekaniem go ode mnie odstraszyć. Quote
conceited Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Aniu, moglas mi powiedziec o tej kolczatce. No przeciez nie bedziesz psa brala do weterynarza tylko po to by zdjal kolczatke. Jutro zadzwonie w tej sprawie i kolczatka zniknie. Bez dyskusji. Quote
ania z poznania Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Aga, tylko ja nie wiem czy jej nie trzeba będzie lekko uspokoić do jej zdjęcia, ma zęby powyginane, ją boli to zdejmowanie, jest tak sztywna i ciasna. Quote
conceited Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 cholera, a skad ona ma to paskudztwo? blakala sie w tym ? przeszukalam caly garaz i piwnice i nie mam nic to ciecia metalu. zadzwonie do wetki, moze ona pomoze. Quote
Ancyk Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 conceited napisał(a):cholera, a skad ona ma to paskudztwo? blakala sie w tym ? przeszukalam caly garaz i piwnice i nie mam nic to ciecia metalu. zadzwonie do wetki, moze ona pomoze. w takiej "biżuterii" się błąkała, więc pewnie tak została wywalona. Jak biedula znosi tą pogodę? Aniu czy masz taki kubrak dla suni? czy trzeba go jej kupić? Quote
ania z poznania Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 [quote name='conceited']cholera, a skad ona ma to paskudztwo? blakala sie w tym ? przeszukalam caly garaz i piwnice i nie mam nic to ciecia metalu. zadzwonie do wetki, moze ona pomoze. No ja właśnie też nic takiego nie mam..... Normalnie kolczatkę można rozpiąć, ale w takim zimnie to metal twardnieje i nie można go rozgiąć. W jednym miejscu zęby są powyginane w drugą stronę, jak chciałam jej zdjąć to one haczyły, bałam się, że wbiją jej się w skórę. Ancyk, będę musiała kupić, moja astka jest tak o 10kg lekko większa od Rutki :roll: Quote
Ancyk Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 [quote name='ania z poznania']No ja właśnie też nic takiego nie mam..... Normalnie kolczatkę można rozpiąć, ale w takim zimnie to metal twardnieje i nie można go rozgiąć. W jednym miejscu zęby są powyginane w drugą stronę, jak chciałam jej zdjąć to one haczyły, bałam się, że wbiją jej się w skórę. Ancyk, będę musiała kupić, moja astka jest tak o 10kg lekko większa od Rutki :roll: Aniu to wyslij mi na pw numer konta i ile to kosztuje wplace Ci pieniazki za kubrak. A swoją drogą to co jej ktoś musiał robić, że metal na szyi na powyginany? to chyba nie jest normalne:( Quote
ania z poznania Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Nie jest.... Ale ta kolczatka wygląda na bardzo starą, taka starta jest, może to jeszcze po jej poprzedniku? Quote
Ancyk Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 ania z poznania napisał(a):Nie jest.... Ale ta kolczatka wygląda na bardzo starą, taka starta jest, może to jeszcze po jej poprzedniku? A tego to się chyba nigdy nie dowiemy. Wiem tylko, że jak chłopaki grali w piłkę a suka ją im zabierała to ją za tą kolczatkę odciągali do tego stopnia, że suka na niej aż wisiała.. ja jej nie chciałam sciągnąć tego badziewia, bo moze jakiś hycel pomyslałby, że ona jednakjest czyjaś a sama nie miałam żadnej obroży zastepczej. Quote
conceited Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Gadalam z wetka. Jutro pojedzie do schronu i postara sie zciagnac. W razie czego poprosi Panow na wysypisku. Oni musza miec jakis sprzet bo w koncu jest to wysypisko smieci. Mysle, ze jej posluchaja i jutro powinno juz nie byc zelastwa. Mialam dzis tam jechac, ale mam auto zakopane pod sniegiem, zaspy do polowy moich drzwi. Pod schronem na pewno jest masakra, w koncu to droga wiejska, pod lasem. Quote
baster i lusi Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 mam prośbe w imieniu romki potrzebna wizyta przedadopcyjna dla tego psiaka Domosławek koło Węgrowca okolice Poznania Amstaff Pepe poszukuje odpowiedzialnego domu Quote
agaga21 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 aniu, mam nadzieję, że uda ci się jutro do dopiewa dojechać. martwię się o rutkę :( Quote
Ancyk Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Ja też się martwię. Najlepszy dla suni byłby ciepły dom. nawet i tymczasowy. Quote
agaga21 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 super! a jak ona się miewa? jak znosi te mrozy? Quote
baster i lusi Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 conceited napisał(a):kolczatka zdjeta :) toś się rozpisała:razz: Quote
conceited Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 sie rozpisala bo wiecej nie wie ;) wetka do mnie zadzwonila, tak jak wczoraj obiecala, zeby powiedziec, ze sciagnela to cholerstwo. Uzyli jakichs obcegow, ale nic jej sie nie wrzynalo, nie ma zadnych sladow na szczescie. co do drugiej suni - sterylizowac nie bedzie na 100%. powiedziala, ze termin porodu juz jest bardzo blisko. Quote
agaga21 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 conceited napisał(a): co do drugiej suni - sterylizowac nie bedzie na 100%. powiedziala, ze termin porodu juz jest bardzo blisko. całe szczęście, że juz nie ma tego żelastwa na szyjce. cholera, trzeba się spieszyć ze sterylką! aniu, czy dasz radę jeszcze przed wyjazdem zawieźć ją do śremu? boję się, żeby za tydzień nie było za późno! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.