Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na wątku aniołkowym padało pytanie na które konto przesłać kasę, skoro Borysek już na utrzymaniu pana Boga. Moją skromną dyszkę proszę przekazać na psa z Sieradza. Na jakie konto mam wysłać?

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny.
Ja PAMIĘTAM schronisko sprzed lat.
Wielokrotnie pisałam już, że chwała Wam za to, co zrobiłyście i robicie.
Weszłam tu, żeby pomagać psom, a nie po to, żeby toczyć wojnę z kierownikiem schronu.
Jak myślicie, po co pognałam na sekcję?
Zapewniam Was , że nie po to, żeby wymiotować przez pół dnia i przetrwać dobę dzięki prochom uspokajającym.
Musiałam wiedzieć co się stało z Borysem.
Tak wygląda moja " ślepa wiara ".....
Uważacie za sukces Zadry fakt, że mogłyście spokojnie poruszać się po schronie. Ja miałam takie możliwości wcześniej i już sama moja obecność ( mam nadzieję ) sprawiała, że w tym czasie psiaki były lepiej traktowane i otrzymywały właściwe racje żywieniowe.
Borys nie był pierwszym psem, którego chciałam wyciągnąć. Inne zostały przekazane do domków bez nagłaśniania tego faktu na Dogo, bo nie widziałam potrzeby informowania o tym kogokolwiek, a poza tym wręcz bałam się Waszych komentarzy i docinków.
To co stało się z Borysem uważam za osobistą porażkę i zapewniam Was, że nigdy tego nie zapomnę.
Podobnie jak nie zapomnę Waszych słów, które spadły na mnie już po tym, jak napisałam, że Borys odszedł za TM.
Nie uważam się za wszechwiedzącą , przeciwnie, uczę się, uczę i ciągle mam świadomość swojej niewiedzy.
Nie potrafię żyć rozpamiętując " katastrofę smoleńską " czy " schron zamojski sprzed kilku lat ".
Oceniam " tu i teraz" i potrafię wyciągać wnioski.

I jeszcze kwestia weta.
Człowiek leczy moje psy ( osobistego i kolejne tymczasy od kilku lat ). Potrafił przyjechać do domu, żeby zaczipować tymczasowiczkę, bo ta po szczepieniach , bała się zapachu lecznicy.
Mogłam o każdej porze dnia i nocy zadzwonić i prosić o poradę ( przy pierwszym goldenie czułam się chwilami bezradna jak małe dziecko i panikowałam okrutnie )

Na moją prośbę zgodził się robić zabiegi wszystkim schronowym psom , o ile przyszły właściciel o to poprosi.
Wreszcie, to on zwrócił moją uwagę na Borysa i dwie Husky mówiąc, że te psy należało by szybko wyciągnąć, bo schron zdecydowanie im nie służy ( jedna bidula mi jeszcze została ).
Zdaje mi się, że człowiek zrobił wiele, żeby zapisać się w mojej pamięci jako kompetentny i odpowiedzialny ....... i tak zostanie.

Posted

[quote name='Tola']Pieniądze z aniołków proszę przeslac na sunię wskazaną przez IVV
http://www.dogomania.pl/threads/197006

Tola - myslę, że osoby które zakupiły aniołki powinny zdecydować na co chcą żeby ich pieniądze poszły. Po drugie jeśli pieniądze pójdą na konto wskazane przez IVV od razu, to ja się ich nie doliczę.

Bujta - dzięki za info, zanotowałam.

EDIT: aa jeszcze jedno Tola daj znać co zrobić z resztą aniołków, które nie poszły? Na marginesie one jeszcze do mnie nie doszły, mam nadzieje, że w pon już będą.

Posted

[quote name='URIA']Tola - myslę, że osoby które zakupiły aniołki powinny zdecydować na co chcą żeby ich pieniądze poszły. Po drugie jeśli pieniądze pójdą na konto wskazane przez IVV od razu, to ja się ich nie doliczę.

EDIT: aa jeszcze jedno Tola daj znać co zrobić z resztą aniołków, które nie poszły? Na marginesie one jeszcze do mnie nie doszły, mam nadzieje, że w pon już będą.
Chodziło mi o to, zebys zebraną sumę przesłala na sunię, ale zadecydujcie juz same.
Pozostałe aniołki moze kiedys jakos wykorzystasz, bo nie ma sensu odsyłac je ponownie do mnie.

Posted

A jasna sprawa, wszystkie pieniądze tych osób, które chcą wspomóc Nanę z bazarków aniołkowych prześlę :) Słuchaj to może przed Świętami, bo aniołki to taka akurat sprawa na Święta, wystawię resztę jeszcze raz w bazarku na jakąś bidę zamojską - widziałam dziś zdjęcia na waszym wątku. Daj znać jakby co, aniołki czekają.

Posted

[quote name='URIA']A jasna sprawa, wszystkie pieniądze tych osób, które chcą wspomóc Nanę z bazarków aniołkowych prześlę :) Słuchaj to może przed Świętami, bo aniołki to taka akurat sprawa na Święta, wystawię resztę jeszcze raz w bazarku na jakąś bidę zamojską - widziałam dziś zdjęcia na waszym wątku. Daj znać jakby co, aniołki czekają.

Dziękuję Ci bardzo:loveu:
Ja tez wybieram sie wystawic aniołki, będzie tego wiecej.
Moze na tego maluszka, wiozę go dzisiaj do kliniki do Lublina, nie wiem co bedzie dalej.
http://www.dogomania.pl/threads/197151-Pomocy!!!-Szczeniak-ze-złamaną-miednicą-i-łapką.-Potrzebne-nawet-najmniejsze-wpłaty/page2

Posted

Żunia napisał(a):
Dziewczyny.
Ja PAMIĘTAM schronisko sprzed lat.
Wielokrotnie pisałam już, że chwała Wam za to, co zrobiłyście i robicie.
Weszłam tu, żeby pomagać psom, a nie po to, żeby toczyć wojnę z kierownikiem schronu.
Jak myślicie, po co pognałam na sekcję?
Zapewniam Was , że nie po to, żeby wymiotować przez pół dnia i przetrwać dobę dzięki prochom uspokajającym.
Musiałam wiedzieć co się stało z Borysem.
Tak wygląda moja " ślepa wiara ".....
Uważacie za sukces Zadry fakt, że mogłyście spokojnie poruszać się po schronie. Ja miałam takie możliwości wcześniej i już sama moja obecność ( mam nadzieję ) sprawiała, że w tym czasie psiaki były lepiej traktowane i otrzymywały właściwe racje żywieniowe.
Borys nie był pierwszym psem, którego chciałam wyciągnąć. Inne zostały przekazane do domków bez nagłaśniania tego faktu na Dogo, bo nie widziałam potrzeby informowania o tym kogokolwiek, a poza tym wręcz bałam się Waszych komentarzy i docinków.
To co stało się z Borysem uważam za osobistą porażkę i zapewniam Was, że nigdy tego nie zapomnę.
Podobnie jak nie zapomnę Waszych słów, które spadły na mnie już po tym, jak napisałam, że Borys odszedł za TM.
Nie uważam się za wszechwiedzącą , przeciwnie, uczę się, uczę i ciągle mam świadomość swojej niewiedzy.
Nie potrafię żyć rozpamiętując " katastrofę smoleńską " czy " schron zamojski sprzed kilku lat ".
Oceniam " tu i teraz" i potrafię wyciągać wnioski.

I jeszcze kwestia weta.
Człowiek leczy moje psy ( osobistego i kolejne tymczasy od kilku lat ). Potrafił przyjechać do domu, żeby zaczipować tymczasowiczkę, bo ta po szczepieniach , bała się zapachu lecznicy.
Mogłam o każdej porze dnia i nocy zadzwonić i prosić o poradę ( przy pierwszym goldenie czułam się chwilami bezradna jak małe dziecko i panikowałam okrutnie )

Na moją prośbę zgodził się robić zabiegi wszystkim schronowym psom , o ile przyszły właściciel o to poprosi.
Wreszcie, to on zwrócił moją uwagę na Borysa i dwie Husky mówiąc, że te psy należało by szybko wyciągnąć, bo schron zdecydowanie im nie służy ( jedna bidula mi jeszcze została ).
Zdaje mi się, że człowiek zrobił wiele, żeby zapisać się w mojej pamięci jako kompetentny i odpowiedzialny ....... i tak zostanie.


To w takim razie zaakceptuj z pokorą fakt,że inni mają odmienne zdanie na temat schronu i weta.Nie każdemu zapisł się w pamięci tak pozytywnie jak Tobie i koniec dyskusji.

Posted

[SIZE="3"]Chciałam dać znać, że Kaukaz z Sieradza w najbliższą sobotę rusza do nowego domu w Libiążu:multi:... na miejsce Borysa:-(

Posted

zajrzalam dzis i jestem w szoku

kolejny pies nie doczekal

jaka jest oficjalna przyczyna smierci Borysa? moze gdzies pisalyscie, a ja nie doczytalam? serce?

moje jednorazowe 50 zl prosze przeznaczyc na innego potrzebujacego psa, np na tego kaukaza z Sieradza, skoro jak piszecie te psy tak zle znosza schron

mysle,ze nikt chyba nie bedzie zadal zwrotu wplaconych pieniedzy, to jest tylko tuczenie bankow oplatami za przelewy

strasznie zal Borysa

Posted

viola - dzięki zaraz zapiszę.

Z sekcji wynikało, że Borys miał krew w worku osierdziowym i przygryziony, siny język, siadło serce - dlaczego proszę nie pytaj, bo nikt tego nie wie. Reszta narządów była bez zmian patologicznych.

Posted

[quote name='URIA']viola - dzięki zaraz zapiszę.

Z sekcji wynikało, że Borys miał krew w worku osierdziowym i przygryziony, siny język, siadło serce - dlaczego proszę nie pytaj, bo nikt tego nie wie. Reszta narządów była bez zmian patologicznych.
Psy nie schodzą na zawał!!
Nie występuje taka jednostka chorobowa.

Posted

Mój pies umarł na zawał w Klinice Weterynarii w W-wie. Był podobno pod opieką najlepszych specjalistów.... Stało się to po kolejnym ataku padaczki i mimo natychmiastowej reanimacji umarł. 3 m-ce wcześniej miał robione USG wszystkich narządów wewnętrznych i wszystko było w normie wiekowej (miał 8 lat). Skąd zatem Zadro masz takie informacje???

Posted

Psy nie schodzą na zawał!!
Nie występuje taka jednostka chorobowa.


A skąd się wziął w dyskusji zawał? z tego, że napisałam "siadło serce"? jeśli tak to od razu napiszę, że "siadającego serca" też nie ma wśród jednostek chorobowych....:roll:

Posted

URIA napisał(a):
A skąd się wziął w dyskusji zawał? z tego, że napisałam "siadło serce"? jeśli tak to od razu napiszę, że "siadającego serca" też nie ma wśród jednostek chorobowych....:roll:

Naprawdę nie mam pojęcia co chcecie udowodnić? Mlody zdrowy pies w klkanaście dni po kastracji zdycha.Nie schodzi nagle w pełni sił witalnych-traci wigor i apetyt.Zły stan się utrzymuje na tyle długo,aby wet to zauwazył i poczynił odpowiednie kroki.Pies umiera,wet robi pokazową sekcję i stawia diagnozę.Jaką wiedzę na temat patologii miała osoba uczestnicząca przy sekcji? Co jej obecnośc wniosła do naszej wiedzy nic.Przekazała jedynie to co "stwierdził" wet.
Wybaczcie,ale uważam w dalszym ciągu,że kolejny pies w schronie został zaniedbany.Zreszta nie pierwszy i nie ostatni.Wybaczcie,że śmiem mięć inne poglądy dot. funkcjonowania schroniska i opeki nad psami.Wybaczcie,że nie chcę wchodzić chyłkiem bocznymi drzwiami i udawać tylko głównym wejściem z podniesioną głową.Zapewniam Was,że całym sercem i energia bvędę dążyć do poprawy warunków w zamojskim schronie,do zwiększenia inwestycji i polepszenia opieki weterynaryjnej.

Posted

Naprawdę nie mam pojęcia co chcecie udowodnić? Mlody zdrowy pies w klkanaście dni po kastracji zdycha.Nie schodzi nagle w pełni sił witalnych-traci wigor i apetyt.Zły stan się utrzymuje na tyle długo,aby wet to zauwazył i poczynił odpowiednie kroki.Pies umiera,wet robi pokazową sekcję i stawia diagnozę.Jaką wiedzę na temat patologii miała osoba uczestnicząca przy sekcji? Co jej obecnośc wniosła do naszej wiedzy nic.Przekazała jedynie to co "stwierdził" wet.
Wybaczcie,ale uważam w dalszym ciągu,że kolejny pies w schronie został zaniedbany.Zreszta nie pierwszy i nie ostatni.


pozostaje dodać tylko amen

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Jakie to polskie.....mącić, mącić, macić.... Co te Wasze teksty wnoszą do sprawy?


A Twoje wpisy co wnoszą do sprawy?
Nigdy nie byłas w zamojskim schronie, a masz tyle do powiedzenia na temat jego funkcjonowania.
Czy nie to własnie jest "mącenie"?

Posted

W zamojskim faktycznie nie byłam, ale to dzięki mnie m.in. chodzi tam Żunia i bardzo pomaga psiakom.... Już zapomniałaś? A na wątek zamojskich psiaków weszłam na Twoje osobiste zaproszenie. Ale już na pewno nic tam nie napiszę i po tylu afrontach nie chcę mieć z Wami nic wspólnego. Kiście sie dalej we własnym sosie, żyjcie przeszłością i prawcie sobie nawzajem komplementy. Mnie już nic do tego. Żegnam Zamość.

Posted

A co ma pomoc Zuni do całej sprawy.
Pomoc Zuni to jedno, a funkcjonowanie schronu to zupełnie inna sprawa.
Oczywiscie ze zaprosiłam Cią na wątek.
Sądziłam, ze będziesz pisała o psie, a nie chwaliła instytucję, w której nigdy nie byłaś.
A co do afrontów, to przejrzyj sobie jeszcze raz swoje posty na zamojskim.

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
W zamojskim faktycznie nie byłam, ale to dzięki mnie m.in. chodzi tam Żunia i bardzo pomaga psiakom.... Już zapomniałaś? A na wątek zamojskich psiaków weszłam na Twoje osobiste zaproszenie. Ale już na pewno nic tam nie napiszę i po tylu afrontach nie chcę mieć z Wami nic wspólnego. Kiście sie dalej we własnym sosie, żyjcie przeszłością i prawcie sobie nawzajem komplementy. Mnie już nic do tego. Żegnam Zamość.

Przeszłośc to jedno,a terazniejszość to drugie.Doskaonale wiesz,ze slyszenia,że w zamojskim schronie powinno sie jeszcze wiele zmienić.Mam na mysli jedynie dobro psów.Nigdy nikogo nie afrontowałam na wątku,przedstawiałam jedynie swoja opinię.Nie "kiszę sie w złości" tylko uważam konformizm za bardzo szkodliwe zjawisko.

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='_Goldenek2']Jakie to polskie.....mącić, mącić, macić.... Co te Wasze teksty wnoszą do sprawy?




Szansetki.... bardzo proszę o głos na zdjęcie 50 :). Będzie kasa dla mojego podopiecznego...http://www.dogomania.pl/threads/196677-Bazarek-fotograficznY-III-Edycja-do-6.12-ZAPRASZAMY-NA-BEZPŁATNE-GŁOSOWANIE

Dzisiaj nie mam szczescia na same klotnie trafiam...po co ciotki tym psom tym sie nie pomoze klotniami i niesmak zostaje, ciotki z takich watkow uciekaja...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...