Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
I ja jestem spokojna, cos mi mówi, że Neska znalazla swój azyl i tam bedzie szczesliwa po wsze czasy :)


Oby Twoje słowa były prorocze :) Mam nadzieję, że tym razem to już będzie dom na zawsze :)

Posted

mamanabank napisał(a):
A co tu się tytułu nie zmienia? Na jakiś, tfu tfu, wypadek? A kysz! Nie będzie nic z tych rzeczy. Neska ma dom! :-)


Giselle już dawno zapomniała o Nesce, więc pewnie nie zmieni...
Zaraz do niej napiszę:)

Posted

ale za to my się wieści doczekać nie możemy :)


a tak na marginesie - szukam DT dla wychudzonego kudłacza, na wierzchu dużo futra, a pod nim same żeberka.
nie potrafi zawalczyć o jedzenie w kojcu. W przytulisku mówią na niego ciapuś, przez to że bał się mniejszego od siebie psiaka z kojca.

Posted

mamanabank napisał(a):
A co tu się tytułu nie zmienia? Na jakiś, tfu tfu, wypadek? A kysz! Nie będzie nic z tych rzeczy. Neska ma dom! :-)


juz zmienilam i bardzo dziekuje
mam tylko 170 psow ktore oglaszam
wiec przepraszam ze nie jestem codziennie::oops:

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Andzike, wiesz cos nt naszej Damy?
Rodzinka pisala?


Wiem tylko, ze Pani wzięła wolne, żeby Neska się przyzwyczaiła też do niej (w okresie zimowym Pani ze względu na dojazdy i pracę w Warszawie mieszka częściowo w Warszawie).
Dam im spokój do weekendu i zadzwonię. Ale myślę sobie, że skoro nie dzwonią z reklamacją to chyba jest ok :)

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
To już swidaczy o odpowiedzialnym podejsciu i wielkim sercu :)
Neska, teraz apel do Ciebie - zaakceptuj dom :)


No właśnie już tak z aikowo rozmawiałyśmy, że jeśli coś teraz by nie wyszło to już by chyba jednak była wina Neski ... :(
Ale tfu, tfu, tfu, wszystko będzie dobrze!!! Neska ma swoich ludzi i nigdzie nie wraca!

Posted

[quote name='Akrum']ale za to my się wieści doczekać nie możemy :)


a tak na marginesie - szukam DT dla wychudzonego kudłacza, na wierzchu dużo futra, a pod nim same żeberka.
nie potrafi zawalczyć o jedzenie w kojcu. W przytulisku mówią na niego ciapuś, przez to że bał się mniejszego od siebie psiaka z kojca.


no psiak piękny ale ie wiem czy moj dom tymczasowy jest dla psików w zimę dobry, nie mas wiele godzin w domu pieski w tym czasie przebywają na dworze :( szkoda by było Ciapusia...

Posted

Ciapuś i tak siedzi na dworze, w przytulisku są tylko kojce zewnętrzne... brak wybiegów, brak spacerów...
tylko jak my zajedziemy raz na dwa tygodnie to niektóre psiaki na spacer zdążymy wziąć.
ogólnie kicha... a co mnie jeszcze ostatnio dobiło, to tekst pana redaktora gazety, w której psiaki ogłaszamy - nie mam pisać wzruszających tekstów, bo przecież to tylko psy są.

Posted

Akrum napisał(a):
jakieś wieści od Neski może macie??
jak się sprawuje w DS?


No trochę nam wczoraj z aikowo ciśnienie skoczyło... :cool3: Okazuje się, że z nieśmiałej Neski wychodzi czasem hetera i trochę próbuje zdominować ciapowatego Gero ...
Aikowo odbyła dłuuugą rozmowę z Panem i wytłumaczyła mu, że psiaki będą potrzebowały trochę czasu, żeby się dograć. Nie ma mowy na szczęście o żadnych zwrotach, ale wiadomo, że wszystkim zależy, żeby Neska zaaklimatyzowała się jak najlepiej w nowej rodzinie ;)
Z kotkiem się obwąchują, z Gero bawią (jak nie przyjdzie jej do głowy go zdominować :roll:), a Pana Neska uwielbia - cały czas pcha się do głaskania.
Więcej może napisze aikowo :)

Posted



Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!
Niech Wigilijny nastrój, pełen czarodziejskiego uroku,
towarzyszy Wam każdego dnia w nadchodzącym Nowym Roku !


Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

Posted

[quote name='Andzike']No trochę nam wczoraj z aikowo ciśnienie skoczyło... :cool3: Okazuje się, że z nieśmiałej Neski wychodzi czasem hetera i trochę próbuje zdominować ciapowatego Gero ...
Aikowo odbyła dłuuugą rozmowę z Panem i wytłumaczyła mu, że psiaki będą potrzebowały trochę czasu, żeby się dograć. Nie ma mowy na szczęście o żadnych zwrotach, ale wiadomo, że wszystkim zależy, żeby Neska zaaklimatyzowała się jak najlepiej w nowej rodzinie ;)
Z kotkiem się obwąchują, z Gero bawią (jak nie przyjdzie jej do głowy go zdominować :roll:), a Pana Neska uwielbia - cały czas pcha się do głaskania.
Więcej może napisze aikowo :) :) :) :)

No dziewczyno, zachowuj sie :) Wstrzymaj sie przynajmniej pare miesiecy zanim zaczniesz facetem rządzić ;)
A na powaznie, wciaz zagladam z bijacym sercem i z pewna obawą, ze cos poszlo nie tak...

Posted

Po wyjaśnieniu Panu, że pieski potrzebują czasu, po zdaniu relacji(jeszcze raz) jakim psem Neska jest - poznałam ją dobrze w końcu 5 miesięcy razem. Pan uspokojony i uświadomiony cieszy się Neską :)

Myślę, że wszystko będzie dobrze :)

Posted

Dziewczyny....
Dzisiaj wypatrzyłam w mojej okolicy labkę czekoladową.
Bardzo wyniszczoną, widać że miała parę razy dzieci...
Ma też coś z okiem nie wiem co bo jest bardzo wystraszona,nie da do siebie podejść nawet na świąteczną szyneczkę :diabloti:
Siedzi gdzieś w starym pegeerze jest tam w miarę "bezpiecznie"

Postawiłam jej miskę jedzenia, wciągnęła łapczywie cały czas podrygując jak do niej mówiłam, nie dała do siebie podejść na bliżej nic 5 m....

Jutro podjadę i zobaczę czy jeszcze jest, zostawię jedzenie.
Macie jakiś pomysł?

Posted

[quote name='aikowo']Dziewczyny....
Dzisiaj wypatrzyłam w mojej okolicy labkę czekoladową.

Zanim założymy czekoladowej piękności wątek pozaśmiecamy trochę wątek Neski ;)

Byłyśmy dziś z aikowo zobaczyć czy sunia nadal jest w tym samym miejscu - jest i czeka na jedzenie :(
Jest śliczna, jak na moje niedoświadczone labkowo oko to czysty śliczny labek, ładnie zbudowany, aczkolwiek teraz dość wyniszczony :(
Sunia ma widoczne cycuchy, nie wiemy czy jest w ciąży czy może już urodziła i jej szczeniaki są gdzieś w pobliżu :(
Jest baaardzo przestraszona, nie ma szans do niej podejść, ale jak tylko się oddaliłyśmy od razu podeszła do jedzenia :(
Śliczna jest - zresztą same zobaczcie...



Tak zwiewała jak tylko zobaczyła, że wysiadamy z samochodu :(





Sunia nie boi się samochodu, można podjechać bardzo blisko, ale przy otwarciu drzwi od razu jest paniczna ucieczka :(





Co robić? Aikowo będzie do niej jezdzić i ją dokarmiać, ale boimy się, że jak 31/12 okoliczni debile zaczną odpalać fajerwerki to sunia ucieknie gdzieś przerażona :(
Zakładając, że miałybyśmy dla niej jakieś miejsce to jak najlepiej przeprowadzić "łapankę" przerażonego psa? Ma ktoś jakieś doświadczenia w takich przypadkach ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...