Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 888
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wózek dla Czarusia!
Wtorek 11.07.2006 r. - godz. 9.10






W dniu dzisiejszym o godz. 8.40 Czaruś otrzymał swój pierwszy wózek inwalidzki. W najbliższy czwartek o godz.13.30 w sprawie Czarusia spotkam się z wybitnym neurochirurgiem (prof. dr hab.).



.....aż łezka się w oku kręci.....

Posted

No to ja napiszę kilka słów.
Fifa jest po prostu cudowna!!! Każdy kto ją pozna to się zakocha, gwarantuje.:loveu:
Puszek za to strasznie smutny. Podobno było gorzej... Za to dobrze sobie radzi i już zaczyna łapkę stawiać :)

Posted

shantara napisał(a):
Ja jeszcze wrócę do tematu Puszka i strony Palucha. Tam jest coś takiego:
http://www.paluch.org.pl/ogloszenia.php?znalazlem=1

Zastanawiałam się czy nie dać tam ogłoszenia o Puszku. Może ktoś z okolic Warszawy go szuka... Może warto by go tam też ogłosić?


shantara dawaj ogłoszenia gdzie możesz...także śmiałooooooo...każda możliwość jest dobra i trzeba z niej korzystać

Posted

Od Czarusia :Rose:
Od Fify :Rose:
Od Puszka :Rose:
Od Wojtusia :Rose:
Od Wiewióra :Rose:
Od wszystkich bezdomnych zwierzaków :Rose:

Ode mnie Panie Januszu.......STO LAAAAAAAAAAAAAAAAT :drink1: :BIG: :BIG: :BIG: :tort: :tort: :new-bday: :knajpa: :cunao: :popcorn: :beerchug:

Posted

"Z przykrością zawiadamiamy, że w dniu dzisiejszym w godzinach rannych, maleńka wiewiórka odeszła za Tęczowy Most. Jednodniowe maleństwo zostało przywiezione do "Psiego Losu" przez Patrol EKO Straży Miejskiej w dniu 17.06.2006 r. Mieliśmy glęboką nadzieję, że za trzy tygodnie wiewiórka zamieszka w parku w Łazienkach Królewskich. Niestety, wiewiórka doznała infekcji przewodu pokarmowego. Miała ona przebieg nadostry, rozwinęła się i zakończyła smutno w przeciągu niecałych dwóch godzin. Będzie nam jej brakować"

Posted

Strasznie mi przykro...

Jak byłam u Czarusia to widziałam wiewióra. Był prześliczny. Personel karmił go akurat taką papką dla niemowlaków ze słoiczka. Wiewiórek tak ślicznie chwytał łapkami łyżeczkę, zlizywał wszystko i machał łapkami jak panie zabierały ją, żeby ponownie nabrać jedzonka. Upaprał się przy tym nie mało, ale widać było, że mu smakuje. Potem miał podawane coś ze strzykawki. Tulił się do pani, która mu podwawała to. Potem zwijał się w kłębuszek i ślicznie zasypiał....
Obraz jego łapek wyciągających się do łyżeczki, jego pyszczka i ogonka pozostanie w mojej pamięci na zawsze...:-(
To pierwasza wiewióreczka jaką poznałam, pierwsza po której płaczę..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...