Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

shanti napisał(a):
Popieram Moniko.
O rady prosimy jak najbardziej, ale stosowne do stanu i sytuacji psa.
Koty dla Didi są przeźroczyste, w ogóle ich na razie nie zauważa. Ale odszczekuje się już jak słyszy inne psy. Ogonek już nie taki przyklejony pod brzuchem, postawa bardziej wyprostowana. Kupy ładne, ale jeszcze dziś jest na lekach. Zobaczymy co bedzie jak przestaną działać.


Dziewczyny, a co myślicie już o ogłaszaniu już sunieczki?...co prawda zdjęcia pokazują,że DeeDee jest jeszcze bardzo chudziutka,ale oddają też jej ogromny urok...sytuacja zdrowotna nieco się stabilizuje...może więc warto ogłaszać już malutką?

Jeśli tak, napiszcie jakiś tekst pokazujący jej sytuację,charakter...podajcie kontakt i spróbujemy szukać osób do ogłoszeń...sama kilka też powoli zrobię.

Posted

[quote name='zuzlikowa']Dziewczyny, a co myślicie już o ogłaszaniu już sunieczki?...co prawda zdjęcia pokazują,że DeeDee jest jeszcze bardzo chudziutka,ale oddają też jej ogromny urok...sytuacja zdrowotna nieco się stabilizuje...może więc warto ogłaszać już malutką?

Jeśli tak, napiszcie jakiś tekst pokazujący jej sytuację,charakter...podajcie kontakt i spróbujemy szukać osób do ogłoszeń...sama kilka też powoli zrobię.

Postaram się zebrać info o niej w jednym poście, ale sorki nie dziś. Łeb mi pęka od tego wiatru.
Kilka fotek ze spacerku.

Troszkę się już zaokrągliłam


Coś ciekawego jest za płotem :cool3:


A pierniczę, lepiej się zrelaksować :eviltong:


Jeśli myślisz, że dalej będę łazić, to się mylisz....:obrazic:


A jak chcesz żebym wróciła do boksu, to mnie zanieś...:cool3:

Posted

[quote name='monika55']Shanti czy myśisz ze ona zaciążona? Skąd kase brac?:-(

A jak wygląda sytuacja ze sterylizacją w schronisku(oczywiście nie marudzę o natychmiastową sterylkę Dee...chcę po prostu wiedzieć)?
Czy są podstawy by podejrzewać,że Dee jest ciężarna?

Cóż, wiatr dzisiaj dawał się znacząco we znaki...ale Dee widać zupełnie nie przeszkadzał,a myślę,że wbrew przeciwnie...

...cudne...i kobietka takze cudna!


Posted

Ja do bloku jej wziąć nie moge. A kochana jest.
Sterylki u nas w schronie są, ale jest pula nie przekraczalna. I troche za mało tych pieniędzy gmina daje. Wiadomo ktore psiaki mają pierwszeństwo. Teraz limit juz przekroczony niestety. Musimy radzic sobie same.

Posted

życie tak wygląda, ktos se radzi albo laduje na smietniku.

mnie nie chodziło o kase, ale dla psa 14 dni w zimnym kojcu po sterylce, przepełnionym wodą to chyba nie raj.Wet zawsze zaleca ciepło i sucho a u nas?

Posted

Chodziło mi o to, że troszkę ciałka nabrała. W tym tygodniu jeszcze zrobimy kilka suczek. Didi mam nadzieję też. W budynku, tam gdzie kiedyś była izolatka w ciągu dnia się grzeje i jest ciepło, przez noc w miarę się temperatura utrzymuje. Nie jest to luksus, ale też nie tragedia.

Posted

Nie chodziło mi o to,żeby na gwałt robić sterylkę DeeDee...chciałam tylko wiedzieć,czy robi się je bezpiecznie i w odpowiednich warunkach w schronisku w Jastrzębiu.
Oczywiście,że dobrze byłoby gdyby pannica została wysterylizowana,ale nie na siłę i nie w warunkach zagrażających komplikacjami.
Mam nadzieję,że uda mi się wystawić allegro i kilka ogłoszeń pieknej...a tekścik,przydałby się jej teraz nowy,już nie nakierowany na fakty jak została potraktowana przez człeka,ani w jak strasznym stanie była,a pokazujący bardziej jak fajną jest suczką i co umie oraz jakie cechy zachowania prezentuje.Warto też wspomnieć jakiego domku dla ślicznej szukamy.

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Nie chodziło mi o to,żeby na gwałt robić sterylkę DeeDee...chciałam tylko wiedzieć,czy robi się je bezpiecznie i w odpowiednich warunkach w schronisku w Jastrzębiu.
Oczywiście,że dobrze byłoby gdyby pannica została wysterylizowana,ale nie na siłę i nie w warunkach zagrażających komplikacjami.
Mam nadzieję,że uda mi się wystawić allegro i kilka ogłoszeń pieknej...a tekścik,przydałby się jej teraz nowy,już nie nakierowany na fakty jak została potraktowana przez człeka,ani w jak strasznym stanie była,a pokazujący bardziej jak fajną jest suczką i co umie oraz jakie cechy zachowania prezentuje.Warto też wspomnieć jakiego domku dla ślicznej szukamy.


Nie będzie nic na szybko. Didi ładnie je, nie ma biegunek ani innych objawów chorobowych. Oczywiście ostatecznie zdecyduje wet, ale myślę że nie ma przeciwwskazań. Niunia jest w budynku w osobnym kojcu.
Tekścik postaram się dziś sklecić.;)

Posted

shanti napisał(a):
Nie będzie nic na szybko. Didi ładnie je, nie ma biegunek ani innych objawów chorobowych. Oczywiście ostatecznie zdecyduje wet, ale myślę że nie ma przeciwwskazań. Niunia jest w budynku w osobnym kojcu.
Tekścik postaram się dziś sklecić.;)


Bardzo fajnie!!!
Na tekścik czekam.
DeeDee, mnie zaczarowałaś...ale nie leosiowymi barwami,ale...kaukaziastym pychem:loveu:...ale cicho,sza- nie będziemy jeszcze mieszać moimi zachwytami!

Posted

Co tu napisać o Didi. Posłużę się metryczką wymyśloną przez Atrisko
imię: DeeDee/Didi
wiek: 3-4 lata
wielkość: duża
waga: za mała, spora niedowaga
maść: jasnobrązowa podpalana
weterynaria: przed sterylizacją, raczej zdrowa ale niedożywiona
stosunek do ludzi: bardzo przyjazny, wręcz poddańczy przy zabiegach np. weterynaryjnych
stosunek do dzieci: nie sprawdzony
stosunek do innych psów: małe traktuje pobłażliwie, z dużymi nie było raczej kontaktu, małych agresywnych wręcz się boi
stosunek do kotów: nie zauważa nawet jeśli ma przed nosem
zachowanie czystości: wyprowadzana dwa razy dziennie z kojca zachowuje w nim czystość
chodzenie na smyczy: nie przeszkadza jej, nie ciągnie przesadnie
komendy: nie zna
dla kogo? na razie nie wydaje się, aby musiała być jakoś szczególnie wychowywana lub prowadzona, nie ma w niej cienia agresji, raczej poddaje się woli człowieka, potrzebuje stałego z nim kontaktu i bliskości
gdzie? do domu z ogrodem, do mieszkania również. Szybko sie męczy, co pewnie wynika z jej niedożywienia i może również ze słabości mięśni. Wskazane częste lecz nieforsowne spacery dla ich wzmocnienia.

Więcej nie wymyślę. Nic mi do głowy nie przychodzi. ona jest kochana, ale na razie taka, jak to powiedzieć, może zdystansowana. Cieszy się na mój widok, chętnie drepta na spacer, ale nie ma w niej takiej radości życia. Cóż, pewnie nie miała lekkiego, więc z czego się tu cieszyć:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...