toska_latte Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 agnieszka32 napisał(a):Tak mi przykro, Aniu :( Zwłaszcza, że nie mogłam Wam pomóc w transporcie do weta (byłam w drodze do lekarza, wróciłam dopiero po 20...) Co do traktowania obu psów - pamiętam jak rozmawiałam z Asią po starciu Marusi z Figą - kazała oba psy traktować normalnie, ale każde warknięcie do siebie natychmiast strofować. Jeśli chodzi o pogryzienie - moja Figa miała ok. 20 ranek, większość do szycia (nawet tych mniejszych, 1 centymetrowych), bo znacznie szybciej się to goi (nie miała żadnego stanu zapalnego po zszyciu). Szkoda, że wczoraj od razu wet ranek nie zszył, z pewnością byłoby dużo lepiej... Trzymajcie się, jeszcze trochę, chociaż wiem, że jest Ci ciężko. Co do klatki - wszystko co dobre musi się Treworowi z nią kojarzyć - dawaj mu zabawki, smaczki, a nawet jedzenie tylko w klatce. Spokojnie, koniec koncow udalo mi sie bardzo szybko zalatwic transport. Bylismy u weta w pol godziny po pogryzieniu i wlasnie dzieki temu zdecydowalismy sie wlasnie poczekac jeden dzien z szyciem. Bo moze nie trzeba bedzie usypiac Enisi... Co do klatki, to staram sie stworzyc jak najwiecej pozytywnych skojarzen. Postawilam ja w ulubionym miejscu Treworka, wlozylam do srodka jego ulubione zabawki, nawet sama tam wczoraj z nim siedzialam, zeby go zachecic (wtedy wszedl i nawet sie polozyl ze mna). Mam nadzieje, ze uda sie go w miare szybko przyzwyczaic. Dam znac, co i jak po wecie i telefonie do p. Asi. Oby dzisiaj bylo spokojniej, wczorajsza noc Treworek prawie non stop plakal. I znow podsikal w domu, ale to pewnie ze stresu. Jednego nam sie na szczescie udalo uniknac - w trakcie walki kilkakrotnie wpadly w choinke, Trewor nawet zaplatal sie caly w kable od lampek, a ja sama juz nie wiedzialam, czego sie lapac, bo balam sie, ze dodatkowo jeszcze rabnie w nich choinka i pokaleczy... Serdecznie dziekuje Wam dziewczyny za pomoc! Quote
some Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Aniu wiem że slowa i tak tu nic nie pomogą, ale wspolczuje Ci ogromnie. sama kiedys to przerabialam.... Quote
toska_latte Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 some napisał(a):Aniu wiem że slowa i tak tu nic nie pomogą, ale wspolczuje Ci ogromnie. sama kiedys to przerabialam.... Dzieki Olu i bardzo dziekuje za chec pomocy w czwartek :) Juz jest na szczescie duzo lepiej. W piatek bylismy na kontroli u weta, Treworek dostal kolejny zastrzyk z antybiotykiem i w sumie tyle. Od soboty jest na tabletkach 2 razy dziennie (az do srody), ale w sumie juz nawet sladow nie widac za dobrze. Oczywiscie u weta panikowal jak kazdy facet ;) Babka nawet jeszcze go nie dotknela, a ten sie miotal, jakby mu wlasnie lapy wyrywali. Za to tabletki zjada bez niczego (podobno sa smakowe, ale nie kazdemu psiakowi pasuja). Odzyskal tez humor, choc zdecydowanie mniej rozrabia. Powoli przywyka tez do klatki, wchodzi do niej chetnie sam z siebie, kladzie sie w srodku, bawi zabawkami, nawet jak sie czegos wystraszy, to sie w niej chowa (w sobote spadla pokrywka od garnka na plytki i narobila halasu, wiec Treworek natychmiast byl w klatce). Jeszcze go w niej nie zamykam, chce, zeby poczul sie w niej jeszcze pewniej. Z Eni tez jest lepiej. W piatek okazalo sie, ze rany goja sie ladnie, wiec nie trzeba bylo szyc :multi: Dostala taki sam zestaw lekow, jak w czwartek i wszystko zniosla ze stoickim spokojem. Nawet gesta zawiesine, ktora trzeba wstrzykiwac przy pomocy grubej igly. Raz tylko nie wytrzymala, w czwartek, kiedy te rany byly swiezutkie i wetka wlala jej pod skore z pol butelki wody utlenionej, to Eni az stanela na tylnych lapkach, zdarla kaganiec z pyszczka (zalozylysmy jej na wszelki wypadek) i zaczela klapac zebami na wetke. Ale zupelnie jej sie nie dziwie, to musialo bolec, jak jasna cholera :shake: A Eni i tak jest dzielna tak bardzo, ze ja zwykle zbieram szczeke z podlogi. W ogole nie ma problemow z wetami. W sobote rano tez bylysmy na kontroli, a juz od wczoraj Eniszka jest na tabletkach (ktorych w przeciwienstwie do Treworka nie chce zjesc bez smakolyku ;) . Przemylam jej tez te najgorsze rany woda utleniona - zgodnie z zaleceniami. W czwartek jedziemy sprawdzic czy wszystko jest tak, jak powinno. Te mniejsze rozciecia wygladaja ladnie, ale te przy uchu beda sie jeszcze troche goily. Miedzy psiakami tez jest lepiej. Niestety, jak do tej pory nie udalo mi sie dodzwonic do p. Asi, ale bede jeszcze probowac. Kiedy w piatek zabralam Eni ze soba do pracy, to Treworek mial chyba dostatecznie duzo czasu, zeby sie uspokoic, bo po naszym powrocie zachowywal sie juz normalnie. Tylko w sobote gady sie obwarczaly - jedno siedzialo na kanapie, drugie na fotelu, zaczely sie na siebie patrzec i nagle zaczely warczec. Nie rozumiem za bardzo o co chodzilo, ale zostaly natychmiast uspokojone. Dalej nie zostawiam ich samych nawet na chwile. Dzisiaj Eni spedzi dzien zamknieta w jednym pokoju. Nie powinno jej to przeszkadzac, bo ma cale lozko do swojej dyspozycji, miseczki i zabawki. Ona i tak spi przez caly czas, kiedy mnie nie ma. A Trewor, jak jest w zamknieciu, to traktuje to jako wielka kare i zaczyna sikac. Wiec ta opcja odpada. Psiaki nie bawia sie tez ze soba na razie, ani w domu, ani na spacerach. Zreszta Eni jest chyba jeszcze zmeczona, bo caly weekend przespala. Mam wielka nadzieje, ze nie dojdzie wiecej do takich spiec miedzy nimi... Quote
ageralion Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Strasznie sie ciesze, ze wszystko idzie ku lepszemu :) Te Twoje dzieciaki mi spokoju nie daja, wciaz sie martwie o te spiecia :( Do Asi napisz smsa, to odzwoni. Czesto ma tak oblozony telefon, ze nie ma mozliwosci odebrania lub oddzwonienia do wszystkich nieznanych numerow... Quote
toska_latte Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 ageralion napisał(a):Strasznie sie ciesze, ze wszystko idzie ku lepszemu :) Te Twoje dzieciaki mi spokoju nie daja, wciaz sie martwie o te spiecia :( Do Asi napisz smsa, to odzwoni. Czesto ma tak oblozony telefon, ze nie ma mozliwosci odebrania lub oddzwonienia do wszystkich nieznanych numerow... Ja tez sie martwie, ale wychodze z zalozenia, ze musi byc dobrze i bedzie ;) Juz tak niewiele zostalo, ze damy sobie rade. Ok, napisze w takim razie smsa, a moge sie powolac na Ciebie/TTB Szczecin? Bo p. Asia chyba nie ma pojecia, kim jestem. Quote
ageralion Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 toska_latte napisał(a):Ja tez sie martwie, ale wychodze z zalozenia, ze musi byc dobrze i bedzie ;) Juz tak niewiele zostalo, ze damy sobie rade. Ok, napisze w takim razie smsa, a moge sie powolac na Ciebie/TTB Szczecin? Bo p. Asia chyba nie ma pojecia, kim jestem. Oczywiscie, ze sie powolaj :) Rozmawialam z Asia, wiec wie, ze bedziesz sie z nia kontaktowala w sprawie psiakow :) Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ciagle czekamy na wyniki badan krwi Treworka. Powinny byc wczoraj, ktos mial do mnie z lecznicy dzwonic, ale nikt sie nie odezwal, wiec zadzwonilam tam sama dzisiaj rano. Niestety, wet akurat nie mogl rozmawiac i ma do mnie oddzwonic, wiec dalej nic nie wiem... Cicho sie zrobilo na watku. Zeby wprowadzic troche milej atmosfery, postaram sie wieczorem wrzucic filmik z zabaw pregusa z mamlaczem ;) Quote
ageralion Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Mam nadzieje, ze wyniki wyjda ok i paszport to juz bedzie tylko formalnosc... mam juz dosyc zlych wiadomosci, oby ta byla dobra... prosze :talker: Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ja tez mam taka nadzieje... Ale wiesz Marta, nawet jesli - tfu, tfu odpukac - cos pojdzie nie tak, to Treworek przeciez ma gdzie zostac ;) Quote
ageralion Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 toska_latte napisał(a):Ja tez mam taka nadzieje... Ale wiesz Marta, nawet jesli - tfu, tfu odpukac - cos pojdzie nie tak, to Treworek przeciez ma gdzie zostac ;) No ma ale skoro domek czeka, to mogloby wyjsc wsio ok noooo :) PS kontaktowalas sie z Vicky? Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ano, moglby ;) Wlasnie nie napisalam jeszcze :oops: Dopiero sie podnioslam z grypy zoladkowej. Zrobie to dzis po powrocie z pracy. Quote
Enigma79 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Grypa żołądkowa - fatalnie. Cieszę się, że już masz się lepiej :) Zaglądam do Treworka ale faktycznie cicho tutaj, pewnie wszyscy czekają właśnie na wiadomości z lecznicy. Oby pan doktor zadzwonił z bdb "niusem". Nie było więcej spięć między parką ? Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Enigma79 napisał(a):Grypa żołądkowa - fatalnie. Cieszę się, że już masz się lepiej :) Zaglądam do Treworka ale faktycznie cicho tutaj, pewnie wszyscy czekają właśnie na wiadomości z lecznicy. Oby pan doktor zadzwonił z bdb "niusem". Nie było więcej spięć między parką ? Nie juz raczej jest w pelni spokojnie. Ale dmucham na zimne, bo naprawde nie chce powtorki. Na szczescie na razie wszystko gra :) Quote
ageralion Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 toska_latte napisał(a):Ufff, mam juz wiesci - wyniki przyszly i sa bardzo dobre, mozna spokojnie jechac i wyrabiac paszport :) :multi::multi::multi::multi: Aniu a pamietasz jak bylo z tym odrobaczaniem przed wyjazdem? Kiedy musimy to zrobic? Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ufff, mam juz wiesci - wyniki przyszly i sa bardzo dobre, mozna spokojnie jechac i wyrabiac paszport :) Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ageralion napisał(a)::multi::multi::multi::multi: Aniu a pamietasz jak bylo z tym odrobaczaniem przed wyjazdem? Kiedy musimy to zrobic? Hmmm:hmmmm:... Nie mam cholera pojecia. Nic to, jutro po poludniu prawdopodobnie podjade do lecznicy zrobic paszport, zeby juz wszystkie formalnosci miec z glowy, to wtedy sie dowiem, co i jak. PS. Napisalam do Vicktorii przekazujac dobre nowiny ;) Quote
toska_latte Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 fioneczka napisał(a):gdzie ten filmik :hmmmm: Nie bylo to zbyt proste! Ale mam nadzieje, ze wyjdzie - proba. Ok, wydaje mi sie, ze dziala, tylko trzeba kliknac i przerzuci na moj album i tam sie normalnie odtworzy. Treworka popisy ze smakolykiem, jak dostanie cos do gryzienia, to zawsze tak najpierw wariuje, a dopiero poznie moze normalnie zaczac jesc ;) Glos sobie mozna wylaczyc, bo jestem tam dosc monotonna :eviltong:;) Quote
Enigma79 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Wow, ja nawet zdjęcia wstawić nie potrafię a tutaj ktoś się filmem popisał :D Trewor wypieszczony oczywiście wie,że gryzaki najlepiej smakują na kanapie ;) Quote
toska_latte Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Ufff, bylam dzisiaj u weta i juz prawie wszystkie formalnosci mamy z glowy! Paszport wyrobiony, wyniki badan gotowe, teraz tylko pozostalo ustalic ostateczny termin z Vicktoria, zebym mogla Treworka odrobaczyc (Szwecja wymaga podania tabletki nie wczesniej niz 10 dni przed wyjazdem, a ja jeszcze nie wiem na 100%, kiedy to bedzie). Zaraz napisze maila z dobrymi wiadomosciami :) Marta, kto w koncu zaplacil za badanie krwi? Ja dzisiaj pojechalam z trzema stowami w portfelu, przygotowana na rachunek, a tu sie okazalo, ze nic nie musze placic! Kazalam wetowi trzy razy sprawdzac, zeby potem sie nie okazalo, ze to on musi pokrywac koszty ;) Quote
tatankas Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 No i to są super wiadomości.Treworku gotuj się na długa podróż. Oj dziewczyny,wam to nigdy nie dogodzi się-jak trza płacić to marudzą,jak nie trza to tez nie dobrze.Ja tam bym się cieszyła,że nie wyszłam biedniejsza :) Quote
ageralion Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 [quote name='toska_latte']Ufff, bylam dzisiaj u weta i juz prawie wszystkie formalnosci mamy z glowy! Paszport wyrobiony, wyniki badan gotowe, teraz tylko pozostalo ustalic ostateczny termin z Vicktoria, zebym mogla Treworka odrobaczyc (Szwecja wymaga podania tabletki nie wczesniej niz 10 dni przed wyjazdem, a ja jeszcze nie wiem na 100%, kiedy to bedzie). Zaraz napisze maila z dobrymi wiadomosciami :) Marta, kto w koncu zaplacil za badanie krwi? Ja dzisiaj pojechalam z trzema stowami w portfelu, przygotowana na rachunek, a tu sie okazalo, ze nic nie musze placic! Kazalam wetowi trzy razy sprawdzac, zeby potem sie nie okazalo, ze to on musi pokrywac koszty ;)[/QUOTE] Ja zaplacilam za badanie z pieniazkow naszy astow. Vicktoria obiecala przelac pieniazki za badanie i paszport ale wciaz nie mam od niej nic na koncie. Pewnie sesja zaprzatnela jej cala uwage ;) Quote
tatankas Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 A myślałam,że dobra wróżka :(:(:( Zrobiłam bazarek dla boksi LILI na operację,pół na pół z pokryciem transportu boksia Bigosa i Polickich zwierzaków,ZAPRASZAM: [url]http://www.dogomania.pl/threads/201451-Na-operacj%C4%99-boksi-LILI-oraz-na-transport-boksia-Bigosa-i-Polickich-zwierz%C3%B3w-do-13.02[/url]. [b]Jest też drugi bazarek,który organizuję dla TTB Szczecińskich i Bajki-szczeniaka z krzywicą:[/b] [url]http://www.dogomania.pl/threads/201424-Do-domu-ciuch-i-inne-na-TTB-Szczeci%C5%84skie-i-Bajk%C4%99-szczeniaka-z-krzywic%C4%85-do-13.02.2011[/url] Poza kilkoma rzeczami,które są u innych,większość rzeczy jest u mnie,więc za przesyłkę płacisz tylko raz :) Quote
toska_latte Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Jestem umowiona z Vicktoria na poniedzialek rano... Mam wielka nadzieje, ze wszystko pojdzie, jak trzeba. Dziewczyny, czy ja powinnam miec jakies dokumenty? Umowe do podpisania, cos jeszcze? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.