ageralion Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Jestem Trewor, uwielbiam długie spacery i romantyczne wypady za miasto. Zwykle jestem małomówny, nie robie wokół siebie dużo hałasu, za to jestem dobrym sluchaczem i szybko sie ucze. Przepadam za zwierzetami, masz jakieś? Chetnie sie z nimi pobawie. Przyjaciele mówią o mnie „straszny pieszczoch”, troche mi wstyd, bo jestem przecież silnym, dobrze zbudowanym facetem, bede umiał Cie obronić, jeśli bedzie trzeba. Niczego mi nie brakuje, potrafie szybko sie dostosować i zdziwisz sie ile mam energii.. I co? Masz ochote sie ze mną umówić? 1. Imię Trewor 2. Płeć Pies 3. Wiek Ok 1 roku 4. Umaszczenie i cechy charakterystyczne Brązowy pręgowany 5. Czip Tak 6. Ogólny stan zdrowia i szczepienia Aktualnie w trakcie leczenia 7. Sterylizacja Nie(zostanie wykastrowan przed adopcją) 8. Wielkość Na wysokość kolana 9. Zachowanie: – czy zachowuje czystość w domu? Tak - czy niszczy albo hałasuje, pod nieobecność właściciela? Trewor jest na ogół psem cichym, nie szczeka dużo. - jak chodzi na smyczy? Ładnie ale potrafi opiekuna solidnie pociągnąć - czy zna podstawowe komendy? Nie - inne Jest strasznym pieszczochem 10. Zachowanie względem Dzieci Bardzo dobre 11. Zachowanie względem Zwierząt Bardzo dobre – zachęca do zabawy ale zaczepiony przez samca, potrafi się postawić 12. Dla Kogo Dla osoby która poświęci mu dużo czasu, osoby energicznej. Może zamieszkać w mieszkaniu, byle by miał zapewnione odpowiednie spacery. 13. Historia Błąkał się po okolicznej wsi, został zauważyny przez patrol Straży Miejskiej i do nas dowieziony. Dokładnej historii nie znamy. Quote
Enigma79 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 DLA TREWORA Żegnajcie letnie przygody,czas już powracać do domu. Złocą, czerwienią się liście dębów, jesionów i klonów. Ja już nie wrócę do domu, komu wyżalić się, komu ? Tak bardzo pragnę miłości, ciepłego kąta i Twej wierności. Quote
ageralion Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Trewor trafil do nas z Gryfina, gdzie odbyl kwarantranne. Od paczatku w schronisku zadecydowali, ze nie moze mieszkac z innymi zwierzetami, co nie jest prawda, bo z suczkami dogaduje sie ladnie, a samcow nie lubi tylko tych pyskujacych w jego kierunku. Tak naprawde Treworka poznalysmy wczoraj, na niedzieli adopcyjnej Trewor zostal pogryziony w schronisku jakies 2-3 dni temu, wiec przeniesli go do boksow dla rekonwalescentow. Pies poteznie przeziebiony, zakatarzony, zachrypniety, z psakudnie wygladajaca, napuchnieta lapa, ktora widac bylo ze sprawia mu bol. Ogolnie chlopak przecudowny, lagodny do innych zwierzat (chociaz zaczepiony przez samca nie byl dluzny i porzadnie zioma opierdzielil ) W opewnym momencie, jak zasnal na ziemi, trzymajac lepek u Ani na kolanach, juz wiedzialysmy ze nie mozemy pozwolic mu wrocic do boksu. Przy tak strasznym oslabieniu psychicznym i fizycznym, moglo by sie to dla niego skonczyc zle. Jesli Treworek i Eni sie nie dogadaja w warunkach domowych, mamy plan awaryjny ale wierze, ze nie trzeba bedzie go wcielac w zycie Quote
ageralion Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Jego rozbrajajacy usmiech :loveu: Quote
Enigma79 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Poznałam Treworka w niedzielę, również dzisiaj spędziłam z nim u Ani trochę czasu. Opis w 1 poście (główny) naprawdę oddaje charakter pieska. Jest spokojny, sporo śpi ale to może być efekt wycieńczenia. Bardzo przyjazna psina i odniosłam wrażenie, że szybko rozpozna i przywiąże się do "swojego człowieka"... Bardzo żałuję, że nie mogę umieścić tutaj zdjęcia, które mu zrobiłam, gdy skulony spał w legowisku Enigmy z główką na poduszce albo gdy starał się zasnąć na fotelu (na którym się nie za bardzo mieścił). Trzymajmy kciuki za pełen powrót do zdrowia Treworka i oby ta jesień była dla niego szczęśliwa i podarowała mu JEGO DOM. Quote
ageralion Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Aga a nie masz jak zgrac zdjec z telefonu czy nie potrafisz wstawic na watek? Quote
YxNinaxY Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Treworek jest na prawdę kochanym psiakiem... Może i tutaj wrzucę filmik - Treworek jeszcze w Gryfińskim Kojcu : http://yfrog.com/74file23050z Jakość do kitu ale coś tam widać ;) Quote
ageralion Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Wlasnie rozmawialam z Ania. Trewor czuje sie juz lepiej, wczorajszy antybiotyk i glodowka zadzialaly. Juz nie wymiotuje, a wrecz przeciwnie ma wilczy apetyt. Dostaje male porcje ryzu z kurczakiem, ktore jakby mogl wciagal by tez nosem :evil_lol: iedzy Treworkiem a Eni bylo wczoraj spiecie w kuchni. Dziewczny gotowaly kolacje a psy draznily zapachy. Trewor glodny jak wilk, Eni pani domu wiec probowala pogonic mlodzika, niestety nasz gentelmen mial dosc i sie postawil. Final byl taki, ze Eni zszokowana schowala sie za Ania, a fluki stresowe wisialy jej az do ziemi. Po tym incydencie nastapil spokoj, a nawet wczoraj polozylu sie naprzecwko siebie i pieknie patrzyly sobie w oczka :evil_lol: Dzisiaj psiska probowaly sie ze soba bawic. Jeszcze im to sednio wychodzi, bo Trewor w zabawie szczeka, co zadziwia Eni, a Eni powarkuje, co zaskakuje Treworka :evil_lol: I przy okazji zapraszam na bazarek tekstowy dla naszych astow i Dagiego ze Szczecinka, ktory od kilku miesiecy nie moze pozbyc sie problemow skornych, a kasa plynie... http://www.dogomania.pl/threads/194404 Quote
blacky. Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 zapisuje sobie przystojniaka naszego ;) :loveu: Quote
agnieszka32 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='ageralion']Wlasnie rozmawialam z Ania. Trewor czuje sie juz lepiej, wczorajszy antybiotyk i glodowka zadzialaly. Juz nie wymiotuje, a wrecz przeciwnie ma wilczy apetyt. Dostaje male porcje ryzu z kurczakiem, ktore jakby mogl wciagal by tez nosem :evil_lol: iedzy Treworkiem a Eni bylo wczoraj spiecie w kuchni. Dziewczny gotowaly kolacje a psy draznily zapachy. Trewor glodny jak wilk, Eni pani domu wiec probowala pogonic mlodzika, niestety nasz gentelmen mial dosc i sie postawil. Final byl taki, ze Eni zszokowana schowala sie za Ania, a fluki stresowe wisialy jej az do ziemi. Po tym incydencie nastapil spokoj, a nawet wczoraj polozylu sie naprzecwko siebie i pieknie patrzyly sobie w oczka :evil_lol: Dzisiaj psiska probowaly sie ze soba bawic. Jeszcze im to sednio wychodzi, bo Trewor w zabawie szczeka, co zadziwia Eni, a Eni powarkuje, co zaskakuje Treworka :evil_lol: I przy okazji zapraszam na bazarek tekstowy dla naszych astow i Dagiego ze Szczecinka, ktory od kilku miesiecy nie moze pozbyc sie problemow skornych, a kasa plynie... http://www.dogomania.pl/threads/194404 Z tego co czytam, wygląda że będzie dobrze ;) Jakbym moją Sarunię i Fiodorka widziała... Quote
Enigma79 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Zwróciłam się do TOZ-u z prośbą o umieszczenie Treworka na stronie Poczekalni, tekst + opis skopiowałam z wątku na Dogo, kontakt podałam do DT / Ani oraz Marty / ageralion. Mam nadzieję, że Monice uda się otworzyć załączone w mailu zdjęcia (skopiowane z Dogo). Quote
ageralion Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 [quote name='Enigma79']Zwróciłam się do TOZ-u z prośbą o umieszczenie Treworka na stronie Poczekalni, tekst + opis skopiowałam z wątku na Dogo, kontakt podałam do DT / Ani oraz Marty / ageralion. Mam nadzieję, że Monice uda się otworzyć załączone w mailu zdjęcia (skopiowane z Dogo).[/QUOTE] Dziekujemy pieknie :) Teraz bedziemy juz mogly duzo powiedziec o Treworku, wiec szybciutko powinien znalezc domek :) PS pamietacie jak u Treworka z kotami? Quote
Enigma79 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ja pamiętam, jak akurat trzymałam Trewora na smyczy, w TOZ-ie stoi sobie taki drewniany spory domek dla kociaków. Treworek ciągnął w tamtą stronę ale później ku mojemu zdziwieniu przez chwilę wpatrywał się w siedzącego tam kota, kot w Trewora (pełen spokój) i Trewor przestał ciągnąć, popatrzył i poszlismy dalej. Sądzę, że podobnie jak (prawie) każdy pies ma ochotę pogonić kociaka ale niekoniecznie, żeby go zaraz zjeść i nie jest to "szał", nad którym właściciel nie mógłby zapanować. Ale koteczki w domu chyba niekoniecznie wskazane. Quote
ageralion Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Dziekuje :) Bo mamy dwa domki chetne na psiaki ale oba maja koty... nie mam dla nich psiaka niestety, wiec moze uda sie ich podeslac do TOZu, wypytam dokladnie dzisiaj albo jutro, bo czekam na telefony od nich (ja juz wsio wygadalam w tym miesiacu :() Quote
blacky. Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Treworku :loveu: Mówiła Pani Gosi dzisiaj co go spotkało, jest w niebowzięta, że Treworek ma większe szanse na dom i świetną opiekę ! :) Quote
Igiełka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 O tak prawdziwy przystojniak z Trevorka. :lol: Jeszcze trochę sobie popatrzę :evil_lol: Quote
toska_latte Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ufff, dotarłam na wątek i ja, futra nakarmione i chwilowo śpią (podejrzewam jednak, że to stan przejściowy:evil_lol:). Powiem Wam, że Treworek to naprawdę cudowny psiak! Widziałam to od pierwszej chwili w schronisku, ale w warunkach domowych pokazał się z jeszcze lepszej strony. Ja wiem, że zwykle tak się pisze o każdym, ale Trewor to naprawdę pies ideał. Ale zacznijmy może od początku. Między nim, a Eniśką nie ma może jak na razie wielkiej przyjaźni, ale od tamtego spięcia w kuchni przedwczoraj podpisały chyba pakt o nieagresji i nawet udaje im się go przestrzegać. Najlepiej jest na spacerach, wtedy są chętne do zabawy ze sobą. Razem biegają, skaczą, podgryzają sobie uszka i mają sporo radochy. Chyba powoli przywykają, że jedno warczy, a drugie szczeka:evil_lol:. Kiedy Eni ma dość zabawy, to warczy nieco ostrzej, ale nie ma w tym agresji, tylko prosty komunikat „spadaj mały, ja mam chwilowo dość”. Zaczęły nawet pilnować się nawzajem, jak jedno zostaje w tyle, to staje i czeka. A najlepszą rozrywką jest kto będzie szedł z przodu. Eni jak na razie wygrywa w tej konkurencji. Mam też wrażenie, że trochę go zaczęła bronić. Kiedy w parku jakiś husky zaczął obszczekiwać Trewora, to Eniszon zaraz stanął obok niego i zaczął solidarnie szczekać w odwecie. Coś na zasadzie „ej, tylko ja mam prawo bić mojego brata, obcym wara”:evil_lol:. Stan zdrowia Treworka ulega poprawie:multi::multi::multi:. Przede wszystkim od dwóch dni nie ma już wymiotów, ani biegunki. Jak pisała Marta, apetyt po głodówce ma wilczy (mam też wrażenie, że jeszcze schudł przez to wszystko:-(, ale już jest na dobrej drodze do utuczenia), dostaje w małych porcyjkach kurczaka z ryżem (dieta ma trwać do wtorku) i nawet nie zdążę postawić miski na podłodze, a on już wsadza pyszczek i zaczyna jeść;). Wczoraj dostał ostatni zastrzyk, przez następne trzy dni antybiotyk ma podawany w tabletkach, ok 20min po posiłku (w razie gdyby wymioty wróciły). W trakcie operacji podawania tabletki stwierdziłam, że jemu – podobnie jak i Eni – można wsadzić rękę praktycznie do samego żołądka. Zranioną łapkę tez pozwala mi dotykać i oglądać (a wetka schroniskowa mówiła, że do tego potrzebny jest pielęgniarz i kaganiec, hahahahaha:mad:), tylko trzeba to robić delikatnie. Wszystko się ładnie goi, więc nie trzeba niczym przemywać. Na przodzie zostały już prawie tylko strupki, a z tyłu (zaraz nad poduszką, dosyć głęboka rana) wylała się ropa, zszedł obrzęk i powoli też zaczyna się goić. Ranki na pysiu i w uchu też wyglądają nieźle. Najważniejsze, że Treworek przestał kuleć!:multi: Ze spacerami jednak jeszcze uważamy. Nie chcę go niepotrzebnie przemęczyć. Obserwuję i jeśli zaczyna oszczędzać łapinkę, to kończymy chodzenie. Co do przeziębienia zaś, to kaszel powoli ustępuje, glutki jeszcze są, ale mniej i nieco inna konsystencja. Smarczy się głównie na dworze, w domu mu przechodzi. Poza tym jest strasznie przytulaśny i spragniony kontaktu z człowiekiem (o to na początku były wojny, bo Eni była zazdrosna). Bardzo ufny, przychodzi, wtula główkę w kolano czy ramię i patrzy się z taką miłością, że od razu mam serce połamane na kawałeczki... Pieszczoch, lubi drapanko i mizianko, ale nie ma znaczenia czy za uchem, czy po brzuszku. On po prostu bardzo potrzebuje jakiegokolwiek dotyku, chce tylko czuć, że ma swojego człowieka, któremu może ufać, i dla którego jest ważny... Jest głodny prawdziwego ciepła i miłości, chce czuć się potrzebny i ważny. Chętnie rozdaje buziaczki (obecnie gratis do śliny dochodzą gluty:evil_lol:), na przywitanie staje na tylnych łapkach, przednie kładzie na ramionach i liże mnie po twarzy. W domu jest cichutki, szczeka tylko wtedy, kiedy odezwie się Eniszka (np. przed chwilą, kiedy jakiś psiak zaczął jazgotać za oknem), wie że dzwonek do drzwi oznacza gości, zaczyna się cieszyć, ale nie szczeka przy tym. Chętnie wchodzi na fotele i kanapy, ale reaguje na polecenie zejścia. Zaanektował posłanko Eni i tam najchętniej teraz sypia (o dziwo, o to nie było w ogóle wojny). W pełni zachowuje czystość. Zostawił kałużę pierwszej nocy, ale to wynikało to z choroby – biegunka i wymioty go bardzo odwodniły, więc wypił z 10 misek wody i biedaczek nie mógł wytrzymać:-(. Powoli zaczyna kojarzyć co oznacza stwierdzenie „idziemy na spacerek”. Komend nie mogłam jeszcze zacząć go uczyć, dopiero kiedy skończy dietę. Ale wie, co to znaczy „nie wolno”, „zostaw” czy „fe”. Wszelkie kijki, to jego wielka miłość, myślę, że będzie miał wielką radochę z aportowania. Lubi za nimi ganiać i rozgryzać (w parku na każdym musiał zostawić chociażby odcisk ząbków:razz:). Potrafi skoczyć bardzo wysoko i lubi biegać. Generalnie zachowuje się, jakby wcale nie miał zranionej łapki, ale na razie hamuję jego zapędy. Kotkami jest zainteresowany, ale wydaje mi się, że nie ma względem nich morderczych zapędów, interesuje go bardziej pogoń. Z suczkami dogaduje się ładnie, z psiakami różnie bywa. Wczoraj fajnie się bawił z rocznym psiakiem, nie było żadnych zgrzytów. Ale zaczepiony potrafi prowokatora solidnie obszczekać. Nie ma w nim ani odrobiny agresji (co było zresztą do przewidzenia). Czy nie napisałam już, że to psi ideał?:loveu: Od wczoraj zostawały z Eni na trochę same. Najpierw na krótko, później na trochę dłużej. Nie było żadnych problemów, grzecznie sobie spały. Jutro próba generalna -muszą zostać same przez 8h, kiedy wszyscy będą w pracy. Ale na wszelki wypadek mam zamiar je odizolować od siebie. Tak dla pewności. Rozpisałam się, to zaraz pomęczę Was dla odmiany fotkami;). Chciałabym tylko podziękować jeszcze serdecznie Agnieszce (Enigmie79), która poratowała mnie w poniedziałek (musiałam nagle wyjść do pracy i nie byłam przygotowana na zostawienie psiaków samych, więc Aga przyjechała i na parę godzin zamieniła się w niańkę). Aguś nie wiem, co bym bez Ciebie zrobiła:* Pierwsze godziny u nas, biedaczek odpoczywa na kocyku (nie chciał na nim za bardzo leżeć, dopiero później przywykł) Przód łapinki :-( Quote
toska_latte Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Taki byłem zestresowany i zmęczony:-( Odpoczywam w posłanku Eni Tył łapki - słabe zdjęcia, ale naprawdę trudno mi zrobić dobre, nie chcę go niepotrzebnie męczyć i ustawiać tej łapki do światła Quote
blacky. Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Skarbek kochany :loveu: Cieszę się że trafił do tak cudownego DT. Dziękuję Wam wszystkim ! :) Jesteście Wszystkie cudowne... Czy Trewor ma ogłoszenia ? Bo kojarzę że Agnieszka wykupowała dla TTB Quote
toska_latte Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Tak wyglądały po najostrzejsze kłótni Zaraz zrzucę jeszcze i wstawię zdjęcia z dzisiejszego spacerku. Przypomniało mi się jeszcze, że Treworek ma łupież, ale aż do piątku nie mogę go umyć (rozsiewa więc po domu cudne schroniskowe wonie:evil_lol:). Jak na razie tylko go wyczesaliśmy, ale już zdążyłam usłyszeć w lecznicy (byłam z Treworem i Eni), że mam bardzo piękne psy:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.