Enigma79 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 To ja dzisiaj podrzucę Treworka a jutro ucałuję w nochala bo wprosiłam się do Ani :oops:. Jeśli się uda, zrobię Eni i Treworowi kilka zdjęć na wspólnym spacerze, trzymajcie kciukasy, żeby nie padało. Quote
ageralion Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Enigma79 napisał(a):To ja dzisiaj podrzucę Treworka a jutro ucałuję w nochala bo wprosiłam się do Ani :oops:. Jeśli się uda, zrobię Eni i Treworowi kilka zdjęć na wspólnym spacerze, trzymajcie kciukasy, żeby nie padało. To trzymamy :thumbs: Quote
Enigma79 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Zdjęć za wiele nie będzie bo aparat wyzionął ducha (wstętny !) a w parku szybko zrobiło się ciemno. Trewor bardzo się ożywił, szaleją z Enigmą (szczególnie po północy energia zaczyna je rozpierać) tak, że już sąsiedzi się do Ani pofatygowali :) Chłopak ma niesamowity apetyt ale to b.dobrze :) Nie kuleje, został tylko katar - pierwszy raz widziałam u psa prawdziwe zółte gluty.No i jak już sobie tak o wszystkim opowiadamy, to kupy Trewora teraz trzymają się kupy ;) To już mój nawyk, że zawsze podglądam kupasy u mojego i cudzych psów ;) Trewor od Eni nauczył się noszenia kapci w paszczy, jak ktoś przychodzi z wizytą :) Fajnie, że wszystkie psiaki mają ogłoszenia.Oby wkrótce się ktoś odezwał w sprawie DS dla chłopaka.U Ani ma cudownie ale jak nam się koleżanka połamie, to będzie klops :) (orły wywijane podczas wyprowadzanie 2 kuców / kucy przez filigranową osóbkę) Ania mnie zastrzeli, jak to przeczyta :D Quote
Enigma79 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Gapa zapomniała wkleić zdjęcia... oczywiście na miarę możliwości Enigmy79 czyli tylko linki ;) http://img693.imageshack.us/img693 (E + T + nogi pańci) http://img526.imageshack.us/img526/7908/obraz017ce.jpg (Trewor) http://img830.imageshack.us/img830/9869/obraz020j.jpg (Eni) Quote
agnieszka32 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Aga, ten pierwszy link jest niekompletny ;) Quote
Igiełka Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Super wieści. :lol: Treworka z przyjemnością się ogląda na fotkach :lol: Hehe i kapcie zawsze na swoim miejscu, nogi nie marzną :evil_lol: Quote
Enigma79 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 http://img186.imageshack.us/img186/3558/obraz018ef.jpg teraz powinno być ok, mam nadzieję - niektóre sprawy mnie przerastają ;) Quote
kamilqax95x Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Jak tam Trewor ??? Jest jakieś zainteresowanie przystojniakiem ?? Quote
Enigma79 Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Na razie chyba nie... nikt przynajmniej w jego sprawie nie dzwonił. Quote
Igiełka Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Ciotki będzie dobrze- to wspaniały psiak Quote
ageralion Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 Igiełka napisał(a):Ciotki będzie dobrze- to wspaniały psiak No wspanialy i dlatego jak rozmawiam z Ania, to jakos nie moze jej przejsc przez gardlo, ze Treworek znajdzie inny dom ;) SLuchajcie jesli one juz jedza razem, w jednym pomieszczeniu, to przyjazn miedzy nimi sie zawiazala solidna :) Quote
Igiełka Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Przywiązała się już dziewczyna do super psiaka ;) Ciotka tak- przyjażń buduje się na solidnych fundamentach i oby tak dalej :lol: Ciekawe, jak u Nich z zaglądaniem sobie do misek :evil_lol: Quote
ageralion Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 Igiełka napisał(a):Ciekawe, jak u Nich z zaglądaniem sobie do misek :evil_lol: Trewor wciaga jak odkurzacz i zawsze konczy prze Eni, kiedy probuje zajrzec co tam kolezanka ma fajnego, wystarczy komenda nie wolno i odpuszcza :) Quote
Enigma79 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Hm... jak ja byłam ostatnio u Ani, to jak Trewor (nie zdążyłabym policzyć do 3) "wciągnał" swoją porcję, odciągnęłyśmy go i na chwilkę zaprowadziłyśmy do drugiego pokoju, żeby właśnie spięcia uniknąć. Ania opowiadała, że Eni się nie spieszy :), lubi sobie podczas obiadu przez okno powyglądać hihi Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Witamy:grins: Dawno mnie tu nie było, ale za to wracam z niezłymi wiadomościami! Zacznijmy może od tej najważniejszej - przed chwilą miała pierwszy telefon w sprawie Treworka:multi: Pani wydała mi się bardzo konkretna i sensowna. Co prawda wolałabym, żeby w sprawach tzw. formalnych rozmawiać z kimś innym, bo ja nie wszystko jeszcze pamiętam (np. gapa, nie podałam Pani adresu wątku, ani nie spytałam się o maila:splat:), ale mam nadzieję, że już przy spotkaniu Marta mnie wspomoże;) W każdym razie, do sedna - Pani znalazła Treworka na stronie TOZu i bardzo jej się spodobał. Mieszka razem ze swoim chłopakiem w wynajmowanym mieszkaniu w Policach i to chwilowo jest największa przeszkoda - właściciele mieszkania muszą wyrazić oficjalną zgodę na psiaka. Ale podobno sami są wielkimi psiarzami, więc nie powinno być z tym problemów. Pani pytała się czy Treworek zachowuje czystość w mieszkaniu, więc oczywiście powiedziałam, jak jest (a nieco zmieniło się na gorsze o czym niżej), czy niszczy (absolutnie nie), jaki jest stan jego zdrowia, itd. Chciała też wiedzieć czy Trewor w razie czego jest w stanie ją obronić, jak będzie samotnie spacerować, w końcu tak jest w ogłoszeniu (opowiedziałam jej więc swoją i Eni historię, bo co do Treworka nie mogę mieć jeszcze 100% pewności). Zapytała się, czego miksem jest Treworek, bo stwierdziła, że po zdjęciach wydaje jej się, że asta (chodziło o umaszczenie), więc oczywiście potwierdziłam, ale powiedziałam, że wg mnie np. Eni ma z asta więcej. W każdym razie Pani zupełnie nie chodziło o to, że ma być taka, a nie inna rasa, po prostu była ciekawa. I nie przeraziła się, że to ttb;) Podałam oczywiście, że jednym z głównych obostrzeń adopcji jest kastracja na co Pani się bardzo ucieszyła i stwierdziła: "rewelacja, ja wszystkie swoje zwierzaki kastruję i sterylizuję", więc wreszcie jakaś normalna osoba:multi: Mają w mieszkaniu dwie tchórzofretki, więc było pytanie o stosunek Treworka do zwierząt (niestety, umiałam odpowiedzieć tylko o kotach, ale powiedziałam też, że jest bardzo młody i wg mnie można go wiele nauczyć, jeśli tylko będzie chciało się z nim pracować). Opowiedziałam o tym, co Treworek umie i o tym, że chętnie sypia na kanapach i łóżkach, ale da się go z nich ściągnąć niekoniecznie siłą:evil_lol: Opowiedziałam, że to jest pies wymagających dużych ilości ruchu, długich spacerów i pracy z nim, a Pani się nie przeraziła;) jej chłopak jest podobno wielkim fanem spacerów i zabaw z piłeczkami/patykami, więc pod tym względem Treworek miałby jak w niebie:lol: Nie wiem czy Pani miała już jakieś doświadczenia z psiakami, ale jej TZ na pewno tak (w tej chwili u jego rodziców są dwa psy, za którymi bardzo tęskni). Państwo pracują zmianowo, więc Treworek tylko dwa razy w tygodniu zostawałby całkiem sam na parę godzin. Czy jak do tej pory nie wygląda to świetnie?:lol: Pani bardzo chciała się spotkać, więc umówiłyśmy się w ten sposób, że jak uzyskają zgodę od właścicieli mieszkania, to się odezwą i wtedy zaprosimy ich na randkę z Treworkiem;) Ze swojej strony chciałabym Was zapewnić, że zrobię absolutnie wszystko, żeby Treworek trafił do idealnego domu! Takiego, w którym będzie traktowany, jak prawdziwy członek rodziny, o którego się dba, i którego się kocha ponad wszystko. Aha, Pani spodobał się zarówno Treworek, jak i Eni, więc uznaję, że ma bardzo dobry gust:evil_lol:;) Co do samego Treworka zaś, to niestety zaczął podsikiwać w domu. Przez pierwszy tydzień nic takiego nie miało miejsca, zaczął niestety dopiero później. Na początku sądziła, że po prostu nie rozgryzłam jeszcze systemu, w jakim trzeba z nim wychodzić. Na długi spacerek idę z psiakami zaraz po powrocie z pracy, czyli koło 18, a wracamy jakoś koło 20. Później wychodzę z nimi jeszcze wieczorem (ile razy, to w zależności od potrzeb). Ale, jeśli wychodziłam koło 23, to rano było siku gdzieś na podłodze - myślałam, że Treworek nie wytrzymywał nocy. Więc zaczęła wychodzić później, nawet koło 1. Wtedy rano był problem, bo Treworek i owszem, wychodził, ale robił dosłownie parę kropelek i tyle. Za to siku na podłodze było po powrocie z pracy. Teraz po obserwacji stwierdzam, że on nie ma problemów z wytrzymywaniem, tylko chyba nie pamięta do końca, że w domu nie wolno się załatwiać (bo ktoś go już tego uczył na bank). Wieczorem dalej wychodzę z nim koło 23 i dopóki rano nie ruszę się z łóżka, to jest ok. Jak tylko wstanę, żeby się ubrać (bo teraz wychodzę z nimi natychmiast po pobudce), to Treworek też wstaje i automatycznie leci się gdzieś wysikać. Procesu ubierania już bardziej nie przyspieszę, a w piżamie jednak nie wyjdę:evil_lol: Postanowiłam za to, że dopóki nie wyjdziemy, to Treworek będzie cały czas ze mną, żebym go miała na oku i w razie czego mogła powstrzymać, nie będzie mógł polatać po reszcie mieszkania, aż nie wróci z dworu. Mam nadzieję, że to przyniesie skutek;) Przez cały weekend nie było mnie w domu, a z psiakami została moja mama i jej TZ. W pierwszą noc Treworek zostawił 3 kupy (pierwszy raz!) i 4 kałuże, sądzę więc, że przejął się bardzo moją nieobecnością:-( Do tej pory w końcu to głównie ja byłam w domu i nie znikałam na dłużej niż do pracy. Na szczęście później było już lepiej. Nawet przynieśli sobie ze spacerku nową zabawkę w postaci ogromnego kija stojącego teraz pod moimi drzwiami:evil_lol: Za to, jak wczoraj w nocy wróciłam, to szczęście było niepojete;) Treworek aż podsikał trochę z radości. A później oboje władowali mi się do łóżka (a dodam, że jest to łóżko w zasadzie jednoosobowe):roll::evil_lol: Jedno leżało z jednego boku, drugie z drugiego i musiałam obydwoje cały czas drapać, no bo jak to - książki czytać nie wolno! Później Eni stwierdziła, że jej za gorąco i w pozycji żaby wywaliła się na całej długości moich nóg, na co Treworek strzelił focha, że jak to - Eni na mnie leży, a on nie? Co to za porządki! I też się wyłożył:evil_lol: Miałam więc na swoich nogach jakieś 60kg z czego jedno chrapało, a drugie mlaskało (Treworek wylizywał Eni jakieś zadrapania na udzie na co ta w ogóle nie zwracała uwagi) - wspaniała noc:roll::evil_lol: Enigma79 napisał(a):Fajnie, że wszystkie psiaki mają ogłoszenia.Oby wkrótce się ktoś odezwał w sprawie DS dla chłopaka.U Ani ma cudownie ale jak nam się koleżanka połamie, to będzie klops (orły wywijane podczas wyprowadzanie 2 kuców / kucy przez filigranową osóbkę) Ania mnie zastrzeli, jak to przeczyta Jasne, że Cię zastrzelę:eviltong::diabloti: orzeł do tej pory był tylko jeden, ale za to jaki artystyczny - na samiutkim środku ulicy przed gronem panów robotników, no artyzm czystej wody:evil_lol: do tej pory nie bardzo mogę siedzieć:evil_lol: Igiełka napisał(a):Hehe i kapcie zawsze na swoim miejscu, nogi nie marzną Aha, na swoim miejscu, aha, trzeba ich szukać po całym mieszkaniu, a i tak najczęściej znajdują się na poduszkach:evil_lol: Enigma79 napisał(a):Hm... jak ja byłam ostatnio u Ani, to jak Trewor (nie zdążyłabym policzyć do 3) "wciągnał" swoją porcję, odciągnęłyśmy go i na chwilkę zaprowadziłyśmy do drugiego pokoju, żeby właśnie spięcia uniknąć. Ania opowiadała, że Eni się nie spieszy, lubi sobie podczas obiadu przez okno powyglądać hihi Wtedy wolałam jeszcze nie ryzykować - zwłaszcza przy nowej sobie - ich jedzenia, jeśli jedno już skończy. Teraz są w pełni zgodne, chyba, że w misce pojawi się jakiś wybitny smakołyk, to owszem, trzeba bardzo uważać;) Zaś co do zdrowia Treworka, to łapka jest już piękna, a katar praktycznie zniknął. No i przytył nam już nieco chłopak, więc robi się coraz pięknieszy:multi: Quote
ageralion Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Aniu Ty masz niesamowity talent poprawiania mi humoru, swoimi kolorowymi opowiesciami o rzygodach z psami, np do tej pory sie haham, jak przypomne sobie telefoniczny opis tego cudnego pacniecia dupalem na srodku chodnika :evil_lol: Teraz jeszcze ta pierwsza noc po powrocie :evil_lol: Nudno nie macie :diabloti: Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 ageralion napisał(a):Aniu Ty masz niesamowity talent poprawiania mi humoru, swoimi kolorowymi opowiesciami o rzygodach z psami, np do tej pory sie haham, jak przypomne sobie telefoniczny opis tego cudnego pacniecia dupalem na srodku chodnika :evil_lol: Teraz jeszcze ta pierwsza noc po powrocie :evil_lol: Nudno nie macie :diabloti: A dziękuję Ty zła, zła kobieto:eviltong::evil_lol: Przypomnę Ci, że śmiałaś się również z mojej historii o tym, jak pośliznęłam się na wodzie rozlanej przez Treworka i wpadłam głową do wanny, w której siedział Eniszon:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja naprawdę nie wiem, jak tak można się naśmiewać z cudzego nieszczęścia:diabloti: A mówiąc serio, to ja jestem taką małą miss gracji - jak sobie 10 razy na dzień nie zrobię krzywdy, to należy zapisać to w annałach historii:evil_lol: I mam wrażenie, że moje psiaki przejmują po mnie pewną tak, nie bójmy się użyć tego słowa, ciapowatość:evil_lol: Quote
Enigma79 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 ANIA IS BACK !!! :D :D :D Kobieto, prawie zawału dostałam ale dzięki Bogu wstawiłaś w sms-ie buźkę więc się domyśliłam, że nic tragicznego się nie wydarzyło :) Uff, jak dobrze, że WYJĄTKOWO Dogo działa u mnie w pracy. Tak, uwielbiamy Twoje raporty. Baaardzo się cieszę, że ktoś zadzwonił w sprawie naszego chłopca. Wszystko brzmi sensownie :) trzymamy kciuki, żeby właściciel wyraził zgodę na kolejnego lokatora a spotkanie (jeśli dojdzie do skutku) wypadło superpozytywnie. Hm... ciekawe to siusianie Treworka. Czyżby teren oznaczał ? chyba nie... Ale masz rację, na pewno wszystko jest dla niego nowe, tzn zmiana otoczenia, Twój wyjazd i to się da na 100 % wyeliminować. Cudowna noc ;) 60 kg to już prawie jak mężczyzna w łóżku hihihi chociaż taki raczej chuderlawy haahahaha Ależ mi myśli chodzą po głowie, to pewnie od kataru ;) no i radości bo wesoło na wątku Treworka i powiało optymizmem. :-* Quote
ageralion Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 toska_latte napisał(a):A dziękuję Ty zła, zła kobieto:eviltong::evil_lol: Przypomnę Ci, że śmiałaś się również z mojej historii o tym, jak pośliznęłam się na wodzie rozlanej przez Treworka i wpadłam głową do wanny, w której siedział Eniszon:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja naprawdę nie wiem, jak tak można się naśmiewać z cudzego nieszczęścia:diabloti: A mówiąc serio, to ja jestem taką małą miss gracji - jak sobie 10 razy na dzień nie zrobię krzywdy, to należy zapisać to w annałach historii:evil_lol: I mam wrażenie, że moje psiaki przejmują po mnie pewną tak, nie bójmy się użyć tego słowa, ciapowatość:evil_lol: Ania blagam!!!! Oplulam monitor :roflt: Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 [quote name='Enigma79']ANIA IS BACK !!! :D :D :D Kobieto, prawie zawału dostałam ale dzięki Bogu wstawiłaś w sms-ie buźkę więc się domyśliłam, że nic tragicznego się nie wydarzyło :) Uff, jak dobrze, że WYJĄTKOWO Dogo działa u mnie w pracy. Tak, uwielbiamy Twoje raporty. Baaardzo się cieszę, że ktoś zadzwonił w sprawie naszego chłopca. Wszystko brzmi sensownie :) trzymamy kciuki, żeby właściciel wyraził zgodę na kolejnego lokatora a spotkanie (jeśli dojdzie do skutku) wypadło superpozytywnie. Hm... ciekawe to siusianie Treworka. Czyżby teren oznaczał ? chyba nie... Ale masz rację, na pewno wszystko jest dla niego nowe, tzn zmiana otoczenia, Twój wyjazd i to się da na 100 % wyeliminować. Cudowna noc ;) 60 kg to już prawie jak mężczyzna w łóżku hihihi chociaż taki raczej chuderlawy haahahaha Ależ mi myśli chodzą po głowie, to pewnie od kataru ;) no i radości bo wesoło na wątku Treworka i powiało optymizmem. :-* Właśnie bałam się, że Cię jeszcze niepotrzebnie przestraszę, ale bardzo chciałam zrobić niespodziankę, stąd moja tajemniczość;) Dobrze, że nie padłaś, bo miałabym Cię na sumieniu:evil_lol: Co do zachowań Treworka, to mi się wydają w pełni naturalne, w końcu to psiak, a nie pluszowa zabawka. Są po prostu rzeczy, na które trzeba zwrócić większą uwagę i tyle. Mam nadzieję, że nie tylko my to rozumiemy, ale także zainteresowani adopcją Państwo. Ja tam dalej twierdzę, że to psi ideał;) A ten mężczyzna, z którym spałam, to nie tylko chuderlawy, ale i taki nieogolony, z nieobciętymi paznokciami, nieumytymi zębami i ten... ekhm, dwoma ogonami:evil_lol: [quote name='ageralion']Ania blagam!!!! Oplulam monitor :roflt: Jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie:eviltong::evil_lol: A teraz zapraszam na stado nowych fotek:lol: Kupiłam dzisiaj głupkom kurze rapki (białe i brązowe, żeby Treworek mógł sprawdzić, co bardziej lubi) - Eni wmiotła w sekundę, a Treworek nie bardzo wiedział, co się z tym robi i na początku próbował się bawić:evil_lol: Fotki z ich codziennych szaleństw: Aga, pamiętasz tego tygryska, którego na początku kupiłyśmy Eni? Jeszcze żyje, ale miewa się średnio - jak widać:evil_lol: Eniszon jest do niego bardzo przywiązany, dlatego nie wyrzucam zwłok Ktoś tu pyszczy:evil_lol: Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dumny łowca:diabloti: Ale łowy bywają męczące... Z bara go! Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Hipnotyzując :loveu: "On się już ze mną nie bawi, tylko zajmuje jakimiś głupimi zabawkami:-(" Quote
toska_latte Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 :diabloti: "Patrz!! Jednak znów się ze mną bawi!!" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.