Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja dzisiaj podrzucę Treworka a jutro ucałuję w nochala bo wprosiłam się do Ani :oops:. Jeśli się uda, zrobię Eni i Treworowi kilka zdjęć na wspólnym spacerze, trzymajcie kciukasy, żeby nie padało.

  • Replies 472
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enigma79 napisał(a):
To ja dzisiaj podrzucę Treworka a jutro ucałuję w nochala bo wprosiłam się do Ani :oops:. Jeśli się uda, zrobię Eni i Treworowi kilka zdjęć na wspólnym spacerze, trzymajcie kciukasy, żeby nie padało.

To trzymamy :thumbs:

Posted

Zdjęć za wiele nie będzie bo aparat wyzionął ducha (wstętny !) a w parku szybko zrobiło się ciemno. Trewor bardzo się ożywił, szaleją z Enigmą (szczególnie po północy energia zaczyna je rozpierać) tak, że już sąsiedzi się do Ani pofatygowali :) Chłopak ma niesamowity apetyt ale to b.dobrze :) Nie kuleje, został tylko katar - pierwszy raz widziałam u psa prawdziwe zółte gluty.No i jak już sobie tak o wszystkim opowiadamy, to kupy Trewora teraz trzymają się kupy ;) To już mój nawyk, że zawsze podglądam kupasy u mojego i cudzych psów ;)
Trewor od Eni nauczył się noszenia kapci w paszczy, jak ktoś przychodzi z wizytą :)
Fajnie, że wszystkie psiaki mają ogłoszenia.Oby wkrótce się ktoś odezwał w sprawie DS dla chłopaka.U Ani ma cudownie ale jak nam się koleżanka połamie, to będzie klops :) (orły wywijane podczas wyprowadzanie 2 kuców / kucy przez filigranową osóbkę)
Ania mnie zastrzeli, jak to przeczyta :D

Posted

Igiełka napisał(a):
Ciotki będzie dobrze- to wspaniały psiak

No wspanialy i dlatego jak rozmawiam z Ania, to jakos nie moze jej przejsc przez gardlo, ze Treworek znajdzie inny dom ;) SLuchajcie jesli one juz jedza razem, w jednym pomieszczeniu, to przyjazn miedzy nimi sie zawiazala solidna :)

Posted

Przywiązała się już dziewczyna do super psiaka ;)
Ciotka tak- przyjażń buduje się na solidnych fundamentach i oby tak dalej :lol:
Ciekawe, jak u Nich z zaglądaniem sobie do misek :evil_lol:

Posted

Igiełka napisał(a):
Ciekawe, jak u Nich z zaglądaniem sobie do misek :evil_lol:

Trewor wciaga jak odkurzacz i zawsze konczy prze Eni, kiedy probuje zajrzec co tam kolezanka ma fajnego, wystarczy komenda nie wolno i odpuszcza :)

Posted

Hm... jak ja byłam ostatnio u Ani, to jak Trewor (nie zdążyłabym policzyć do 3) "wciągnał" swoją porcję, odciągnęłyśmy go i na chwilkę zaprowadziłyśmy do drugiego pokoju, żeby właśnie spięcia uniknąć. Ania opowiadała, że Eni się nie spieszy :), lubi sobie podczas obiadu przez okno powyglądać hihi

Posted

Witamy:grins: Dawno mnie tu nie było, ale za to wracam z niezłymi wiadomościami! Zacznijmy może od tej najważniejszej - przed chwilą miała pierwszy telefon w sprawie Treworka:multi: Pani wydała mi się bardzo konkretna i sensowna. Co prawda wolałabym, żeby w sprawach tzw. formalnych rozmawiać z kimś innym, bo ja nie wszystko jeszcze pamiętam (np. gapa, nie podałam Pani adresu wątku, ani nie spytałam się o maila:splat:), ale mam nadzieję, że już przy spotkaniu Marta mnie wspomoże;) W każdym razie, do sedna - Pani znalazła Treworka na stronie TOZu i bardzo jej się spodobał. Mieszka razem ze swoim chłopakiem w wynajmowanym mieszkaniu w Policach i to chwilowo jest największa przeszkoda - właściciele mieszkania muszą wyrazić oficjalną zgodę na psiaka. Ale podobno sami są wielkimi psiarzami, więc nie powinno być z tym problemów. Pani pytała się czy Treworek zachowuje czystość w mieszkaniu, więc oczywiście powiedziałam, jak jest (a nieco zmieniło się na gorsze o czym niżej), czy niszczy (absolutnie nie), jaki jest stan jego zdrowia, itd. Chciała też wiedzieć czy Trewor w razie czego jest w stanie ją obronić, jak będzie samotnie spacerować, w końcu tak jest w ogłoszeniu (opowiedziałam jej więc swoją i Eni historię, bo co do Treworka nie mogę mieć jeszcze 100% pewności). Zapytała się, czego miksem jest Treworek, bo stwierdziła, że po zdjęciach wydaje jej się, że asta (chodziło o umaszczenie), więc oczywiście potwierdziłam, ale powiedziałam, że wg mnie np. Eni ma z asta więcej. W każdym razie Pani zupełnie nie chodziło o to, że ma być taka, a nie inna rasa, po prostu była ciekawa. I nie przeraziła się, że to ttb;) Podałam oczywiście, że jednym z głównych obostrzeń adopcji jest kastracja na co Pani się bardzo ucieszyła i stwierdziła: "rewelacja, ja wszystkie swoje zwierzaki kastruję i sterylizuję", więc wreszcie jakaś normalna osoba:multi: Mają w mieszkaniu dwie tchórzofretki, więc było pytanie o stosunek Treworka do zwierząt (niestety, umiałam odpowiedzieć tylko o kotach, ale powiedziałam też, że jest bardzo młody i wg mnie można go wiele nauczyć, jeśli tylko będzie chciało się z nim pracować). Opowiedziałam o tym, co Treworek umie i o tym, że chętnie sypia na kanapach i łóżkach, ale da się go z nich ściągnąć niekoniecznie siłą:evil_lol: Opowiedziałam, że to jest pies wymagających dużych ilości ruchu, długich spacerów i pracy z nim, a Pani się nie przeraziła;) jej chłopak jest podobno wielkim fanem spacerów i zabaw z piłeczkami/patykami, więc pod tym względem Treworek miałby jak w niebie:lol: Nie wiem czy Pani miała już jakieś doświadczenia z psiakami, ale jej TZ na pewno tak (w tej chwili u jego rodziców są dwa psy, za którymi bardzo tęskni). Państwo pracują zmianowo, więc Treworek tylko dwa razy w tygodniu zostawałby całkiem sam na parę godzin. Czy jak do tej pory nie wygląda to świetnie?:lol:
Pani bardzo chciała się spotkać, więc umówiłyśmy się w ten sposób, że jak uzyskają zgodę od właścicieli mieszkania, to się odezwą i wtedy zaprosimy ich na randkę z Treworkiem;) Ze swojej strony chciałabym Was zapewnić, że zrobię absolutnie wszystko, żeby Treworek trafił do idealnego domu! Takiego, w którym będzie traktowany, jak prawdziwy członek rodziny, o którego się dba, i którego się kocha ponad wszystko.
Aha, Pani spodobał się zarówno Treworek, jak i Eni, więc uznaję, że ma bardzo dobry gust:evil_lol:;)

Co do samego Treworka zaś, to niestety zaczął podsikiwać w domu. Przez pierwszy tydzień nic takiego nie miało miejsca, zaczął niestety dopiero później. Na początku sądziła, że po prostu nie rozgryzłam jeszcze systemu, w jakim trzeba z nim wychodzić. Na długi spacerek idę z psiakami zaraz po powrocie z pracy, czyli koło 18, a wracamy jakoś koło 20. Później wychodzę z nimi jeszcze wieczorem (ile razy, to w zależności od potrzeb). Ale, jeśli wychodziłam koło 23, to rano było siku gdzieś na podłodze - myślałam, że Treworek nie wytrzymywał nocy. Więc zaczęła wychodzić później, nawet koło 1. Wtedy rano był problem, bo Treworek i owszem, wychodził, ale robił dosłownie parę kropelek i tyle. Za to siku na podłodze było po powrocie z pracy. Teraz po obserwacji stwierdzam, że on nie ma problemów z wytrzymywaniem, tylko chyba nie pamięta do końca, że w domu nie wolno się załatwiać (bo ktoś go już tego uczył na bank). Wieczorem dalej wychodzę z nim koło 23 i dopóki rano nie ruszę się z łóżka, to jest ok. Jak tylko wstanę, żeby się ubrać (bo teraz wychodzę z nimi natychmiast po pobudce), to Treworek też wstaje i automatycznie leci się gdzieś wysikać. Procesu ubierania już bardziej nie przyspieszę, a w piżamie jednak nie wyjdę:evil_lol: Postanowiłam za to, że dopóki nie wyjdziemy, to Treworek będzie cały czas ze mną, żebym go miała na oku i w razie czego mogła powstrzymać, nie będzie mógł polatać po reszcie mieszkania, aż nie wróci z dworu. Mam nadzieję, że to przyniesie skutek;)
Przez cały weekend nie było mnie w domu, a z psiakami została moja mama i jej TZ. W pierwszą noc Treworek zostawił 3 kupy (pierwszy raz!) i 4 kałuże, sądzę więc, że przejął się bardzo moją nieobecnością:-( Do tej pory w końcu to głównie ja byłam w domu i nie znikałam na dłużej niż do pracy. Na szczęście później było już lepiej. Nawet przynieśli sobie ze spacerku nową zabawkę w postaci ogromnego kija stojącego teraz pod moimi drzwiami:evil_lol:
Za to, jak wczoraj w nocy wróciłam, to szczęście było niepojete;) Treworek aż podsikał trochę z radości. A później oboje władowali mi się do łóżka (a dodam, że jest to łóżko w zasadzie jednoosobowe):roll::evil_lol: Jedno leżało z jednego boku, drugie z drugiego i musiałam obydwoje cały czas drapać, no bo jak to - książki czytać nie wolno! Później Eni stwierdziła, że jej za gorąco i w pozycji żaby wywaliła się na całej długości moich nóg, na co Treworek strzelił focha, że jak to - Eni na mnie leży, a on nie? Co to za porządki! I też się wyłożył:evil_lol: Miałam więc na swoich nogach jakieś 60kg z czego jedno chrapało, a drugie mlaskało (Treworek wylizywał Eni jakieś zadrapania na udzie na co ta w ogóle nie zwracała uwagi) - wspaniała noc:roll::evil_lol:

Enigma79 napisał(a):
Fajnie, że wszystkie psiaki mają ogłoszenia.Oby wkrótce się ktoś odezwał w sprawie DS dla chłopaka.U Ani ma cudownie ale jak nam się koleżanka połamie, to będzie klops (orły wywijane podczas wyprowadzanie 2 kuców / kucy przez filigranową osóbkę)
Ania mnie zastrzeli, jak to przeczyta


Jasne, że Cię zastrzelę:eviltong::diabloti: orzeł do tej pory był tylko jeden, ale za to jaki artystyczny - na samiutkim środku ulicy przed gronem panów robotników, no artyzm czystej wody:evil_lol: do tej pory nie bardzo mogę siedzieć:evil_lol:

Igiełka napisał(a):
Hehe i kapcie zawsze na swoim miejscu, nogi nie marzną


Aha, na swoim miejscu, aha, trzeba ich szukać po całym mieszkaniu, a i tak najczęściej znajdują się na poduszkach:evil_lol:

Enigma79 napisał(a):
Hm... jak ja byłam ostatnio u Ani, to jak Trewor (nie zdążyłabym policzyć do 3) "wciągnał" swoją porcję, odciągnęłyśmy go i na chwilkę zaprowadziłyśmy do drugiego pokoju, żeby właśnie spięcia uniknąć. Ania opowiadała, że Eni się nie spieszy, lubi sobie podczas obiadu przez okno powyglądać hihi


Wtedy wolałam jeszcze nie ryzykować - zwłaszcza przy nowej sobie - ich jedzenia, jeśli jedno już skończy. Teraz są w pełni zgodne, chyba, że w misce pojawi się jakiś wybitny smakołyk, to owszem, trzeba bardzo uważać;)

Zaś co do zdrowia Treworka, to łapka jest już piękna, a katar praktycznie zniknął. No i przytył nam już nieco chłopak, więc robi się coraz pięknieszy:multi:

Posted

Aniu Ty masz niesamowity talent poprawiania mi humoru, swoimi kolorowymi opowiesciami o rzygodach z psami, np do tej pory sie haham, jak przypomne sobie telefoniczny opis tego cudnego pacniecia dupalem na srodku chodnika :evil_lol: Teraz jeszcze ta pierwsza noc po powrocie :evil_lol: Nudno nie macie :diabloti:

Posted

ageralion napisał(a):
Aniu Ty masz niesamowity talent poprawiania mi humoru, swoimi kolorowymi opowiesciami o rzygodach z psami, np do tej pory sie haham, jak przypomne sobie telefoniczny opis tego cudnego pacniecia dupalem na srodku chodnika :evil_lol: Teraz jeszcze ta pierwsza noc po powrocie :evil_lol: Nudno nie macie :diabloti:


A dziękuję Ty zła, zła kobieto:eviltong::evil_lol: Przypomnę Ci, że śmiałaś się również z mojej historii o tym, jak pośliznęłam się na wodzie rozlanej przez Treworka i wpadłam głową do wanny, w której siedział Eniszon:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja naprawdę nie wiem, jak tak można się naśmiewać z cudzego nieszczęścia:diabloti: A mówiąc serio, to ja jestem taką małą miss gracji - jak sobie 10 razy na dzień nie zrobię krzywdy, to należy zapisać to w annałach historii:evil_lol: I mam wrażenie, że moje psiaki przejmują po mnie pewną tak, nie bójmy się użyć tego słowa, ciapowatość:evil_lol:

Posted

ANIA IS BACK !!! :D :D :D Kobieto, prawie zawału dostałam ale dzięki Bogu wstawiłaś w sms-ie buźkę więc się domyśliłam, że nic tragicznego się nie wydarzyło :) Uff, jak dobrze, że WYJĄTKOWO Dogo działa u mnie w pracy.
Tak, uwielbiamy Twoje raporty.
Baaardzo się cieszę, że ktoś zadzwonił w sprawie naszego chłopca. Wszystko brzmi sensownie :) trzymamy kciuki, żeby właściciel wyraził zgodę na kolejnego lokatora a spotkanie (jeśli dojdzie do skutku) wypadło superpozytywnie.
Hm... ciekawe to siusianie Treworka. Czyżby teren oznaczał ? chyba nie... Ale masz rację, na pewno wszystko jest dla niego nowe, tzn zmiana otoczenia, Twój wyjazd i to się da na 100 % wyeliminować.
Cudowna noc ;) 60 kg to już prawie jak mężczyzna w łóżku hihihi chociaż taki raczej chuderlawy haahahaha Ależ mi myśli chodzą po głowie, to pewnie od kataru ;)
no i radości bo wesoło na wątku Treworka i powiało optymizmem.

:-*

Posted

toska_latte napisał(a):
A dziękuję Ty zła, zła kobieto:eviltong::evil_lol: Przypomnę Ci, że śmiałaś się również z mojej historii o tym, jak pośliznęłam się na wodzie rozlanej przez Treworka i wpadłam głową do wanny, w której siedział Eniszon:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja naprawdę nie wiem, jak tak można się naśmiewać z cudzego nieszczęścia:diabloti: A mówiąc serio, to ja jestem taką małą miss gracji - jak sobie 10 razy na dzień nie zrobię krzywdy, to należy zapisać to w annałach historii:evil_lol: I mam wrażenie, że moje psiaki przejmują po mnie pewną tak, nie bójmy się użyć tego słowa, ciapowatość:evil_lol:

Ania blagam!!!! Oplulam monitor :roflt:

Posted

[quote name='Enigma79']ANIA IS BACK !!! :D :D :D Kobieto, prawie zawału dostałam ale dzięki Bogu wstawiłaś w sms-ie buźkę więc się domyśliłam, że nic tragicznego się nie wydarzyło :) Uff, jak dobrze, że WYJĄTKOWO Dogo działa u mnie w pracy.
Tak, uwielbiamy Twoje raporty.
Baaardzo się cieszę, że ktoś zadzwonił w sprawie naszego chłopca. Wszystko brzmi sensownie :) trzymamy kciuki, żeby właściciel wyraził zgodę na kolejnego lokatora a spotkanie (jeśli dojdzie do skutku) wypadło superpozytywnie.
Hm... ciekawe to siusianie Treworka. Czyżby teren oznaczał ? chyba nie... Ale masz rację, na pewno wszystko jest dla niego nowe, tzn zmiana otoczenia, Twój wyjazd i to się da na 100 % wyeliminować.
Cudowna noc ;) 60 kg to już prawie jak mężczyzna w łóżku hihihi chociaż taki raczej chuderlawy haahahaha Ależ mi myśli chodzą po głowie, to pewnie od kataru ;)
no i radości bo wesoło na wątku Treworka i powiało optymizmem.

:-*

Właśnie bałam się, że Cię jeszcze niepotrzebnie przestraszę, ale bardzo chciałam zrobić niespodziankę, stąd moja tajemniczość;) Dobrze, że nie padłaś, bo miałabym Cię na sumieniu:evil_lol:
Co do zachowań Treworka, to mi się wydają w pełni naturalne, w końcu to psiak, a nie pluszowa zabawka. Są po prostu rzeczy, na które trzeba zwrócić większą uwagę i tyle. Mam nadzieję, że nie tylko my to rozumiemy, ale także zainteresowani adopcją Państwo. Ja tam dalej twierdzę, że to psi ideał;)
A ten mężczyzna, z którym spałam, to nie tylko chuderlawy, ale i taki nieogolony, z nieobciętymi paznokciami, nieumytymi zębami i ten... ekhm, dwoma ogonami:evil_lol:

[quote name='ageralion']Ania blagam!!!! Oplulam monitor :roflt:

Jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie:eviltong::evil_lol:

A teraz zapraszam na stado nowych fotek:lol: Kupiłam dzisiaj głupkom kurze rapki (białe i brązowe, żeby Treworek mógł sprawdzić, co bardziej lubi) - Eni wmiotła w sekundę, a Treworek nie bardzo wiedział, co się z tym robi i na początku próbował się bawić:evil_lol:
Fotki z ich codziennych szaleństw:

Aga, pamiętasz tego tygryska, którego na początku kupiłyśmy Eni? Jeszcze żyje, ale miewa się średnio - jak widać:evil_lol: Eniszon jest do niego bardzo przywiązany, dlatego nie wyrzucam zwłok




Ktoś tu pyszczy:evil_lol:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...