Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 472
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam Was bardzo, ale właśnie odkryłam, że aparat przez zapomnienie został w samochodzie, więc już dzisiaj więcej fotek nie będzie :-( Za to przypomniało mi się, że Treworek tak średnio umie jeździć samochodem;) Jak siedzi sam z tyłu, to wszędzie jest go pełno, bardzo interesuje go ruch uliczny. Za to z przodu już lepiej, bo można go wtedy okiełznać;) Wystarczy tylko drapać przez cały czas i już nie próbuje wchodzić na kolana kierowcy czy stawiać łapek na rączce biegów:evil_lol: Więc powoli pracujemy nad tą umiejętnością. Dzisiaj jechaliśmy tylko we dwójkę razem z Treworkiem i Enisią i dało radę:cool3:
Co do ogłoszeń, to szczerze mówiąc - nie umiem odpowiedzieć. Przez ostatnie dni było takie zamieszanie (nie byłyśmy przygotowane na przyjście drugiego psiaka, więc wszystko szło na żywioł), ale zapytam się Marty, ona powinna wiedzieć. Chociaż powiem Wam, że ogłoszenia być może nie będą potrzebne:razz: W weekend jedziemy sprawdzić domek, który jest zainteresowany adopcją. Jedynym punktem newralgicznym są kotki (Pani ma ich aż 6 na działce) i trzeba przetestować czy Treworek będzie chciał je tylko gonić, a nie zrobić krzywdę.
Już czuję, że mi serce pęknie, jeśli Treworek znajdzie swojego właściciela, szkoda że na razie warunki nie pozwalają mi na drugiego psiaka, bo nie zastanawiałabym się nawet chwili:-(

Posted

Ale wspaniały i szczegółowy opis Treworka!!!
Z wielką przyjemnością przeczytałam do ostatniego słowa :loveu:

Ogłoszenia ma, wykupiłam dla wszystkich szczecińskich ttb ;)
Trzymam kciuki za ten domek z kotkami działkowymi :lol:

Posted

Aniu co za cudowny opis Treworka. Normalnie czytalam go z usmiechem przyklejonym do pyska :multi: Wstawie go dzisiaj do opisu Treworka na stronie :cool3:

PS macie przepiekne plytki na podlodze w kuchni :loveu:

Posted

A już myślałam, że napisałam zbyt szczegółowo, dobrze, że Wam się podobało:lol: Ciągle też przypomina mi się coś nowego - Treworek nie niszczy niczego w domu, a zostawiany sam nie płacze, ani nie próbuje drapać w drzwi (Eni przez kilka pierwszych dni skrobała pazurkami, jak wychodziłyśmy, ale trwało to krótko i bardzo szybko przeszło). W trakcie zabawy nie łapie za ręce, w ogóle bardzo uważa, żeby nie zrobić krzywdy. Wyjątkiem jest jedzenie, tutaj trzeba uważać na palce, ale to jest akurat w pełni zrozumiałe;) Na smyczy chodzi bardzo ładnie, czasem pociągnie i wtedy też trzeba uważać, bo siły ma sporo. Jest bardzo energiczny i znakomicie dogada się z osobą, która kocha pracować i bawić się z psiakiem. Spacery, aportowanie, gryzienie patyczków, skoki - a później w domu jakby go nie było, tak sobie odsypia:lol:
Dzisiaj rano wykonał piękne siad, kiedy dawałam mu kawałek kurczaczka z ukrytą wewnątrz tabletką:crazyeye: Czy musze dodawać, że zołza wyjęła sobie tabletkę pazurkiem i w pół sekundy wmiotła samego kurczaka?:evil_lol:
Mam nadzieję, że nic tam z Eniszką nie broją. Treworek został odizolowany w jednym pokoju. Ale drzwi zostawiłam otwarte, żeby mógł sobie patrzeć i wiedzieć, co się dzieje. Jeśli nawet się wydostanie, to nie sądzę, żeby była kłótnia (wszystko pochowane), ale raczej mu się to nie uda, taka barykada stoi przy drzwiach;) Ma w pokoju łóżko dla siebie, wyniosłam mu tam posłanko, dwa kocyki, poduszeczki, zabawki i miseczkę z wodą. Eniszka ma do użytku resztę mieszkania, bo nigdy nie była zamykana i nie chcę, żeby teraz odczuła zmianę na gorsze.
Oba psiaki spały ze mną wczoraj na jednym łóżku:multi: jedno przy głowie, a drugie w nogach i nie było wojny, po prostu się omijały. A kiedy głaskałam Eniszkę i podszedł Treworek (zaczęłam głaskać i chwalić oba), to sobie tylko obwąchały pysie i dały po buziaku:loveu:
Treworkowi gwarantujemy pełną wyprawkę, więc o to nikt nie musi się martwić. Chcemy, żeby miał swoje rzeczy, przesiąknięte jego zapachem, żeby zawsze mógł czuć coś znajomego.

PS. Martuś, dzięki za skomplementowanie naszych kafelków, najlepsze w nich jest to, że nie widać na nich plam:evil_lol:

Posted

Oferta Treworka na stronie TOZ-u : http://www.toz.szczecin.pl/?id=poczekalnia_new_psy
dzięki Monika :)

Po raz kolejny zerwałam się wcześniej z pracy ;) bo w biurze mogę jedynie czytać nowe posty a i to nie zawsze, za to z logowaniem już jest kłopot. Jak dobrze, że szefunio daleko stąd ;)

Aniu - fajnie, że jesteś :D Wątek lepszy niż jeden bestseller i na pewno będzie happy end. Zdjęcia równie ładne, właśnie takiego śpiącego na posłaniu Enisi Treworka mam w komórce.
Skoro już trafiłaś do SWOJEGO ;) wątku, to przyjmij od nas podziękowania za wielkie serce, bezpłatny DT i wspaniałą opiekę nad Treworem. I proś śmiało o pomoc w czymkolwiek.
POZDROWIENIA DLA RÓWNIE CUDOWNEJ PANI BOŻENKI :D bez Jej "YES" Treworek nie trafiłby 10.10.2010 do domu tylko wrócił na Wojska Polskiego...

P.S. I bardzo przepraszam za tę pobudkę hihi :ices_bla:

Posted

Ja również bardzo dziękuję za dodanie oferty Treworka:lol: Sama także staram się prowadzić poszukiwania domku, niestety, jak na razie nic się nie ruszyło. Ale wszyscy zakochują się w nim od pierwszego wejrzenia, więc mam nadzieję, że nie będzie miał większych problemów ze znalezieniem tego jedynego i ukochanego właściciela już na zawsze (po raz kolejny to powiem - żałuję, że to nie mogę być ja...).
Dzieciak zaczyna coraz bardziej dochodzić do siebie:lol: Bardzo chętnie się bawi i szaleje, łapinka chyba przestała go boleć, bo praktycznie w ogóle nie kuleje:multi: Chociaż widzę, że z tej rany z tyłu ciągle coś się wysącza (osocze?). Jest coraz bardziej przytulasty, a jak wracam do domu, to wita mnie tak, jakbyśmy nie widzieli się przez rok:loveu: Dzisiaj kiedy ukucnęłam, żeby zdjąć buty, Treworek podszedł, zarzucił mi przednie łapki na szyję (autentycznie, robił to tak, jakby się przytulał!) i zaczął dawać całuski. W ogóle nie chciał puścić, aż musiałam mu te łapinki odplątywać, żeby móc się podnieść;) Z Enisią dogadują się coraz lepiej - dzisiaj po raz pierwszy zaczęły się razem bawić w domu! Nie powiem, wyglądało to trochę jak psie walki:evil_lol: Skakały sobie na szyje, podgryzały uszka, zaczepiały się łapami i grały w berka;) Eniszon sama zaczyna zaczepiać Treworka. Kiedy chce, żeby się nią zainteresował, to zwykle włazi mu na głowę, względnie po nim depcze - ot dama:evil_lol: A Treworek wcześniej nie wiedział chyba co myśleć o takim zachowaniu i był bardzo ostrożny. Teraz już mu chyba przeszło. Na spacerach, to on jest głównym prowokatorem, ale wtedy to Eniszka jest bardziej zainteresowana innymi rzeczami. Było jeszcze jedno spięcie, ale w porównaniu do poprzednich łagodne i szybko dały się ukrócić. Poszło o kapcia - kiedy wracam do domu Eni zwykle łapie coś w pyszczek (najczęściej kapcie) i biega po całym domu, a dopiero po chwili daje się wygłaskać. Mam nawet wrażenie, że ktoś ją tego nauczył. Ale nigdy niczego nie niszczy i zaraz oddaje. Treworek podłapał od niej to zachowanie i też zaczął nosić kapcie w pyszczku, tyle że on próbuje je podgryzać:evil_lol: Więc mu na to nie pozwalam i zabieram. A dzisiaj, kiedy Eni mnie witała właśnie kapciem, to Treworek spróbował go złapać i nie wiem, które pierwsze warknęło, ale trochę na siebie skoczyły. Wystarczyło jednak, że trochę ostrzej powiedziałam "spokój" i odpuściły. W ogóle bardzo ładnie na to reagują, ja tylko podniosę głos, to natychmiast dają spokój i się rozchodzą.
Przez ostatnie dwa dni zostawały same i zachowywały się bez zarzutu:multi: Za pierwszym razem, tak jak już pisałam, odizolowałam Treworka, ale i tak wracałam do domu z duszą na ramieniu. I kto mnie powitał w drzwiach? Tak, tak, właśnie ucieszony Trewor:evil_lol: i tylko on, więc mi natychmiast zmiękły kolana i ruszyłam na poszukiwanie Eniszona. Okazało się, że panna zaspała i dopiero zwlekała się z wyra:evil_lol: W ogóle mam wrażenie, że zołzy wypróbowały każde łózko i fotel w domu, a co!:evil_lol: Ale nic nie zniszczyły, nie nabrudziły i najważniejsze - nie zrobiły nic sobie! Dzisiaj więc już żadnego nie zamykałam (co za sens, skoro nawet moją wymyślną barykadę Treworek pokonał) i dalej nic!:multi: Za to tym razem zaspały oba i w pierwszej chwili powitały nas groźnym szczekaniem - że niby takie są dzielne i uważne:evil_lol: Dopiero po chwili zorientowały się, kto w ogóle wszedł.
Treworek zjadł już cały antybiotyk, który dała wetka, a że idzie ku lepszemu, to nie musi więcej go brać (chyba, że - tfu, tfu - nastąpi pogorszenie po odstawieniu). A jutro będzie wielki dzień - kąpiel. Już czuję ich radość, bo oba brudasy trafią do wanny. Mam w związku z tym pytanie - jak sądzicie, w jakim szamponie powinnam wykąpać Treworka? Od kiedy jest u nas, to łupież zaczyna znikać, ale może powinien mimo wszystko coś na to dostać? I czy ten ślad na pyszczku czymś specjalnym mu smarować (czym?), czy czekać aż samo zarośnie? Bo strupek już odpadł.
Jak zostało napisane wyżej, dt jest u mnie całkowicie darmowy, ale Agnieszka postanowiła podarować Treworkowi 100zł za co Jej bardzo dziękujemy:loveu: I nie przejmuj się pobudką Aga, zasnęłam jakieś 5 sekund po odłożeniu telefonu:evil_lol:
A teraz nastąpi lawina zdjęć, więc proszę się na to przygotować;) Najpierw te ze spacerku

Dwa czołgi






Poważny Treworek


I uziajana Eniszka

Posted

Co za wspaniałe powitanie dnia na Dogomanii !!!! :D Tyle świetnych ujęć ! A niech deszcz sobie dzisiaj pada**, szarówa trwa, ja i tak będę mieć dobry humor :D Bardzo się cieszę, że pani i pan coraz lepiej się zaczynają rozumieć i Trewor bezpiecznie może czekać na swój DS. Przy 2 czołgach w domu, faktycznie tylko po nocach można znaleźć chwilę wytchnienia - dziękujemy za "raport" ;) i fotoalbum. A tak naprawdę, to ja się nie mogę naopowiadać, jakie to duże psy są opanowane i kochane w domu, tzn że głównie śpią :D Mój miniczołg daje popalić za 3 asty ;) Buziaki !

*** dzisiaj to i 2 kg parówek nie pomoże, żeby Eni na dwór wyprowadzić hihihi

Posted

[quote name='toska_latte']
I na koniec powiedzcie mi proszę, gdzie w takim układzie siedzę ja?:evil_lol:

Wychodzi na to że na podłodze "teraz role się zmieniają psy na fotelach a Pańcia i Pańcio na podłodze:evil_lol::evil_lol: "

Posted

Ania pewnie w pracy, zasuwa na wyposażenie przedszkola (Eni ma pluszaków po sufit) i przysmaki dla 8 łap :) Taka jestem ciekawa, jak wypadła wizyta Treworka u potencjalnego DS...

Posted

Enigma79 napisał(a):
Ania pewnie w pracy, zasuwa na wyposażenie przedszkola (Eni ma pluszaków po sufit) i przysmaki dla 8 łap :) Taka jestem ciekawa, jak wypadła wizyta Treworka u potencjalnego DS...

Nie bylo wizyty Treworka w potencjalnym DS, bo po konsultacji z Ania ustalilysmy, ze Babel/Pregusek byl w wiekszej potrzebie (jako jedyny siedzial wciaz w schronisku i to od 1,5 roku, a noce coraz zimniejsze). Babelek od soboty juz w ciepelku, a Treworek spokojnie dochodzi do siebie u Ani, a ze psiak z niego wspanialy, praktycznie kazdy domek bedzie z niego zadowolony :)

Posted

Aha :D :D :D Doczytałam się wczoraj, że Bąbel znalzł DS i bardzo się ucieszyłam bo bidula naprawdę długo "zabawiła" :( w schronie i wiek już nieszczenięcy ale pojęcia nie miałam, że to TEN DS :) Super, Aniu + nowy domku, dziękujemy ! Ludzie potrafią być bez serc ale zdarzają się osoby, które tak samo zaskakują - ale pozytywnie dostarczając wzruszenia. Dziwny jest ten świat, jedni nie mają za grosz wrażliwości a inni wręcz przeciwnie, czasami i za pięciu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...