Agata69 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Dla Pepe miałyśmy jeszcze jeden dom, w Olesnicy koło Wrocławia. Ludzie będą bardzo zawiedzeni. Moze macie jakiegoś młodego wyżłowaego na zbyciu? Dałabym adres mailowy pańswa. Dom bardzo dobrze brzmiący, z doświadczeniem. Quote
margaret Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Agata gratuluję Ci - zobacz dwa cudne psiaki maja dzięki Tobie nowe życie:) ale się cieszę:) Quote
Ati Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Agata mamy kilka psow dawaj te namiary na maila [email protected] i napisz mi jakie mieli mniej wiecej oczekiwania i mial byc wyzelek- tak? Quote
Agata69 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 [quote name='Ati']Agata mamy kilka psow dawaj te namiary na maila [email protected] i napisz mi jakie mieli mniej wiecej oczekiwania i mial byc wyzelek- tak? Wyśle ci jej maile, to sie sama zorientujesz. Ale najpierw napisze jej o Pepe. tylko chce sie chwilę wstrzymać, az się dom Pepka "uprawomocni". Quote
Agata69 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 margaret napisał(a):Agata gratuluję Ci - zobacz dwa cudne psiaki maja dzięki Tobie nowe życie:) ale się cieszę:) No nie tylko dzięki mnie, trochę ludzi na to "pracowało". Dziewczny wsparły nas finansowo, najpierw Marysia, potem Ania dała Pepe dom, wet stanął na wysokości zadania i nie zgarnął jak Żyd za matkę. taki zespołow sukces... Quote
margaret Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 zespołowi już podziękowałaś sama a ja chciałam Tobie:) o! Quote
kaja69 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Oczywiście juz dzwoniłam do Pepika i nowi opiekunowie są po uszy zakochani w Pepiku i wcale mi sie nie dziwią,że za nim tęsknię... Pobudkę na siusiu rano zrobił,wybrał juz sobie miejsce do spania sam osobiście,trochę jeszcze obawia się ruchu ulicznego i ludzi ,ale juz podobno z każdym spacerkiem jest lepiej...apetyt i humorek też mu dopisują Quote
Ati Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Agata tym panstwu a Olesnicy bardzo cie prosze wyslij ta suczke, to szczeniolek , jest w Obornikach na wstepny rzut podobna do chlopcow, moze sie spodoba Quote
Agata69 Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 Rzeczywiście podobna. Ja ci zaraz przesle maile tej pani, zaanonsuję cie, że napiszesz i sama to dalej poprowadzisz. Quote
Agata69 Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 \dobre wieści: "..Bono ma sie dobrze, nabral pewnosci siebie i panoszy sie w domu jak stary rezydent :) apetyt ma nieziemski i na spacerze zwija wszystkie, liczne po swietach odpadki (dzisiaj makrele) - jak tak dalej pojdzie dostanie gamon kaganiec. Na sylwestra zostane z nim w domu - nie wiem jak zareaguje na race i fajerwerki wiec nie podrzuce go mamie, bo moze byc klopot, a u niej jeszcze 13-letni, rozpuszczony spaniel siostry..." "...Bardzo sie cieszymy ze i Pepe ma juz staly domek i bedzie kochany tak jak na to zasluguje. Mo Bono wlasnie wyszedl z Benem na spacerek i "pan" zapowiedzial ze bedzie go ukladal :) Smieciowe zarcie na podworku to wina glupoli wyrzucajacych resztki, nie pieska - Bono jest tylko szczeniakiem i taka "wpadke" mozna mu wybaczyc. I tak juz wie ze do smietnika sie nie wchodzi. A na wiosne pojdzie na psi kurs - znalazlam specjaliste od ukladania wyzlow i Bono zostanie profesorem. Pieszczoszek jest bystry i generalnie posluszny wiec nie sadze zeby byly z tym klopoty. Z zostawaniem w domu tez jest przyzwoicie, krotkie popiskiwanie, a potem spokoj. Wobec ludzi zachowuje sie ok - czasem szczeknie i zjezy sie na widok sasiadow za plotem albo nowej osoby w polu widzenia, ale nie wykazuje czynnej agresji. Poznal juz wszystkie pieski z podworka i wiekszych awantur nie bylo. Chyba jeszcze urosl i prezentuje sie naprawde pieknie..." Quote
Agata69 Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Wieści z domu Bono: "Bono ma sie wysmienicie, rozrabia na potege, ale nie przegina. Jest juz zaszczepiony i moze gryzc na legalu, nie wykorzystuje jednak tego faktu. Pani doktor pochwalila go ze taki spokojny i niebojazliwy. W Sylwestra wystrzaly i huk prawie go nie interesowaly. Wycofal sie do przedpokoju, ale nie szczekal ani nie wyl, a po kilku slowach uspokojenia wrocil do pokoju i tylko przysiadl blisko mnie na kanapie. Jest kochany i mam nadzieje ze szczesliwy. W Nowy Rok poszedl " w gosci" i zachowywal sie jak psi anioleczek (no moze z malym wyjatkiem bo tradycyjnie wsadzil Benkowi leb do szklanki, tym razem z piwem) - wszyscy go podziwiali ze taki grzeczny, przyjazny i nienachalny....." tak się cieszę.... Quote
toyota Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Takie wiadomości to ja chcę czytać codziennie z różnych DS. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.