nadruczek21 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Witam, Co zrobic? 3 letni samiec warczy na szczeniaka (samiec). Szczenię mamy od wczoraj poznalismy ich na dworzu nie w domu. Na dworzu bylo ok starszy piesek wachal malego i merdal ogonem a w domu porażka :( Warczy jak mlody do niego podejdzie albo przechodzi obok. Co zrobić? Starszy mial miske caly czas dzis schowalam i zostawilam tylko 2 miski z woda w innych miejscach bo się denerwował jak podchodził. Kurcze co zrobić ? Quote
Igiełka Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Witaj Po pierwsze- dorosły psiak może nigdy nie miał bliższego kontaktu ze szczenięciem i stąd taka reakcja. Ważne w jakim wieku jest też szczenię? relacje troszeczkę się zmieniają między psiakami -chodzi tutaj o wiek i dojrzałość płciową-zaczyna się wtedy rywalizacja między samcami. Po drugie- na dworzu było dobrze ale po wprowadzeniu do domu zaczęły się spięcia- pies najprawdopodobniej broni swojego terytorium a szczenię traktuje jako intruza -warknięciem wydaje ostrzeżenie by maluch się nie zbliżał. Zapewne 3latek jest też zazdosny o Waszą uwagę i czas jaki poświęcacie małemu. Po trzecie- psiak miskę uważa za swoją własność i w związku z tym jej zaciekle broni. Najlepiej miski postawić tak daleko od siebie by psiaki jedząc posiłek bezposrednio się nie widziały. Dobrym pomysłem jest też przejscie ze szczenięciem do innego pomieszczenia na czas podawania posiłku. Quote
nadruczek21 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Szczeniak ma 11 tygodni. Nie wiem czemu ale starszy piesek chyba sie go boi(nie mail kontaktu ze szczeniakiem wczesniej) Chowa sie za mna albo przechodzi bokiem obok szczeniaka. Jak postępować? Dobrze ze te miski schowałam? Quote
Igiełka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 To szczenię jeszcze małe. To bardzo prawdopodbne z tego co napisałaś że nie czuje się pewnie i się boi. Dobrze z tymi miskami- tak jak pisałam najlepiej zachować w trakcie jedzenia bezpieczna odległość wtedy obydwa psiaki nie będą się tak stresowały. Quote
nadruczek21 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 A jak reagować na warczenie? Dzis weterynarz powiedziała nam zeby starszego walnac lekko gazeta a ja szczerze nie bardzo chciałabym tak robić na raz8ie tylko glosno mowie nie wolno.Ale czy to dobrze ?Moze przez to przestanie warczec i odrazu go ugryzie? Kurde nie wiem jak postapic. Teraz prawie nie mam kontaktu z mlodym, glaskam starszego daje mu smakolyki itd. Ale i tak jest jakby smutny i przestraszony... Quote
Martens Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Nie reaguj w ogóle! Zajmuj czymś starszego psa, podobnie szczeniaka gdy próbuje niepokoić tamtego. Starszego psa nie rozpieszcaj, tylko raczej zmęćz - weź na spacer, pobaw się z nim, poucz czegoś, żeby odwrócić jego uwagę. I nie rozumiem jak weterynarz może udzielać rad na temat wychowania psa - to specjalista od zdrowia i leczenia zwierząt, a nie behawiorystyki! Co widac zresztą po poradzie poniżej wszelkiej krytyki - która jest idealnym sposobem na to, żeby starszy pies stresował się i bał jeszcze bardziej, miał jeszcze gorsze skojarzenia ze szczeniakiem niż teraz, stracił do was zaufanie i zaczął sprawiac multum inych problemów, z atakowaniem szczeniaka włącznie. I od razu rozwiewając mit - warczenie u psa nie jest niczym przerażającym, złym. Pies pokazuje że się boi, czuje się niepewnie, nie chce żeby szczeniak podchodził. Karcąc warczenie może i sprawicie że pies przestanie warczeć - ale na pewno nie polubi dzięki temu szczeniaka; następnym razem użre go bez ostrzeżenia, skoro warczeć i ostrzegać mu zabraniają. Quote
nadruczek21 Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Mały jest nachalny i wskakuje na starszego. Ten warczy i ucieka dziś go chapnał jak wskoczył pod łóżko gdzie on spał, mały wyleciał z piskiem. Ale to nic nie pomoglo dalej go zaczepia i wskakuje na niego staram się być zawsze w poblizu i jak tylko zaczyna warczeć wołać albo jednego albo drugiego.Minał już tydzien od kiedy mamy szczeniaka i nie jest wcale lepiej... Quote
Martens Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Ja mam w tej chwili w domu 11 letnią sukę i rocznego psa. Na początku było podobnie jak u ciebie. Starsza burczała na małego gdziekolwiek się przemieszczał. On co prawda na początku bał się ją zaczepiać, ale z lubością zabierał jej zabawki czy pchał się do miski kiedy jadła. W łeb dostał parę ładnych razy, dwa razy użarła go do krwi - tzn. miał małe zadrapania, nie jakieś rany. Nie robiłam nic poza tym co pisałam - dziś psy żyją w zgodzie, śpią obok siebie na łóżku, najmniej chyba ułożyły się sprawy z żarciem, bo teraz to młodszy potrafi podprowadzić coś starszej jak tamta nie widzi, czy buczy na nią kiedy ona kręci się w pobliżu kiedy on je - ale nie ma żadnych poważniejszych spięć. Tydzień to bardzo mało. U mnie pierwsze przejawy jako takiego rozejmu to było kilka tygodni do nawet 2 miesięcy. Nie ingeruj za bardzo. Jak do szczeniaka nie dociera że starszy pies nie chce towarzystwa, to widac musi dostać od niego w łeb na tyle mocno, zeby mu się odechciało. Twoja rola jest taka, żeby szczeniaka zmęczyć, żeby nie musiał całej rozpierającej go energii kierować na starszego psa - tylko żeby obiektem zabaw, zainteresowania był jego pan. Mój psiak pakował się starszej suni w jedzenie, dostawał w makówkę, byl płacz i lament, a za 2 dni lazł znowu - dopiero po długim czasie do niego dotarło, a żadna krzywda nikomu się nie stała, mimo że karcenie szczeniaka przez starszego psa wygląda zwykle jakby było cal od mordowania. Quote
nadruczek21 Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Ja z tym jedzeniem tez mam problem. Starszy miał wcześniej miskę cały dzień postawioną i jadł kiedy chciał a teraz mu zabralismy tylko właśnie w tym problem że jak mu daje jedzienie to nie zawsze zdjada tylko np. pilnuje i warczy nawet na nas czego wczeniej nie robil nie wiem może nie podoba mu się ze mu ja zabieramy jak wczesniej miał zawsze. Quote
Martens Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 No nie bez powodu karmienie psa w systemie "je kiedy chce, ma żarcie cały dzień" jest bardzo odradzane ;) i ze względów wychowawczych, i zdrowotnych, bo łatwo można psa utuczyć. Teraz to dla niego dodatkowy stres - doszedł szczeniak, zamieszanie, poczucie zagrożenia - i jeszcze żarcie zabrali... to i warczy. Zawsze kiedy zabieracie po posiłku miskę (pustą czy jeszcze nie dojedzoną) wołajcie psa do siebie i dawajcie mu pyszny smakołyk, żeby wyrobić lepsze skojarzenie z Waszym podchodzeniem i zabieraniem miski. Nakładajcie też mniejsze porcje - jak pies zje to można mu dołozyć i jeszcze polepszyć skojarzenia z miską, no i łatwiej zabrać miskę pustą czy z odrobiną żarcia niż w połowie tylko zjedzony, pilnowany posiłek. Ewentualnie możecie zacząć karmić starszego z ręki, a część czy nawet całość porcji skarmiać jako nagrody w szkoleniu. Quote
nadruczek21 Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Acha rozumiem tak bedziemy robić :) Bardzo dziękuje za rady i pomoc. Tylko jak go karmic jak on właściwie niewiele je 3 razy czy ile ? Boje sie ze jest głodny więc mu co 3 godziny tak mniej więcej daje tylko nie bardzo chce jesc właściwie wcale nie je tylko rano i troche wieczorem tak to pilnuje. A co do szczeniaka to ma 3 miesiace jakieś i waży 4,5 kg ile jedzenia powinien dostawać(jest cały czas głodny) ? Quote
Martens Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Dorosły pies z powodzeniem może być karmiony 2 razy dziennie. Co 3 godziny nie karmi się nawet malutkich szczeniąt, więc nie dziwne, że pies karmiony niemal co chwilę nie tylko nie chce jeść, ale i zaczyna uskuteczniać fanaberie z pilnowaniem. Po co ma jeść skoro jedzenie podtyka mu się na okrągło i nie ma szans by tak naprawdę zgłodnieć. Stawiaj miskę 2 razy dziennie na 15 minut - jak nie zje to zabieraj i dawaj dopiero w porze następnego posiłku. Psa wcale nie jest łatwo zagłodzić - nawet jeśli z powodu grymasów by pościł cały dzień albo nie dojadał kilka dni, to nic mu nie będzie. Szczeniakowi nie ograniczaj raczej ilości jedzenia - patrz tylko, czy nie robi się za tłusty; karm 4 razy dziennie. Quote
nadruczek21 Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Dobrze dziękuje za rady :) Mam nadzieje że ta agresja starszego się uspokoi. Quote
Sybel Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Karm psa dwa razy dziennie, jeśli karmą kupną, to zobacz, jaki jest dobowy limt dla wagi Twojego psa, podziel na pół i tak dawaj. Można np. dawać zawsze po spacerze porannym i popołudniowym, o stałych porach. W ten sposób wyrabiasz pewien rytuał, co stabilizuje psu życie. Może opiszę, jak to u mnie wygląda. Moje psy lubia spać tak do 9, wcześniej to lecą przez ręce. Pierwszy spacer zwykle jest więc koło 9.30, trwa od 15 minut (jak leje, albo czasu brak) do godziny. Po spacerze my się rozbieramy z kurtek, psy dostają polecenie siad i mają czekać. Potem są wycierane (jeśli jest brzydko) i rozbierane z szelek. Po tym zabiegu śniadanko. Powtórka (Z d łuższym spacerem) koło 15. Ostatni spacer koło 21-22, bez posiłku na noc, co by kupska nie było rano pod telewizorem. Jeśli w odwiedziny wpada Tyfus - szczenior mojej siostry, to dostaje 4 posiłki, a w trakcie tych dwóch nadprogramowych moje chłopaki mają sesję ciasteczkową (oczywiście najpierw muszą wykonac jakies proste polecenie typu siad, łapa, przestań sie drzeć :P ). Lecą 2-3 małe ciacha psie. Jeśli idzie o wprowadzenie szczeniaka, to u nas był z tym związany spory stres. Po pierwsze szczeniak był totalnie nieplanowany (Zabrany awaryjnie z działek na DT, ale facet mojej siostry pękł i Tyfus został). Po drugie Filip ma 11 lat i absolutnie był dotychczas nietolerancyjny. Samo wprowadzenie odbyło się na dworze, a moje chłopaki tak się cieszyły, że siostra przyszła, że aż zignorowały malucha. Potem po prostu pilnowalismy, żeby Filip go nie przetrącił. Jeśli powstawały (i powstają) sytuacje pełne napięcia, staramy się natychmiast delikatnie skupić Filipa na czymś innym, odsuwamy jego pysk, podkładamu ukochaną zabawkę. Co prawda Tyfus ma taki instynkt samozachowawczy, jak ptaki dodo czy lemingi, bo się non stop Filipowi podkłada, ale duzych strat jak na razie nie było. Młody musi parę razy oberwać, zeby skumać, gdzie jego miejsce. W ten sposób nauczy się też, że czasem nalezy przyhamować, a włażenie na cudzy łeb bywa samobójczą rozrywką. Psy się z czasem dotrą, u mnie ostatnio były 4 na raz i świetnie się bawiły (Filip marudził, jak młodzież po nim biegała, ale starał się dzieciaszki chronić). Quote
evel Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Jeśli warczy, to w porządku - gorzej, jakby zamiast ostrzegania przechodził od razu do czynów ;) Quote
nadruczek21 Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 Nasz psiak to też znajda.A czy jest jakiś sposób aby nauczyc je razem sie bawić? Acha i jeszcze jedno co z łózkiem ;/ starszy psiak jest przyzwyczajony spac w lozku i mlody też się dobija żeby wejść za to starszy warczy na niego albo schodzi jak ten próbuje wskoczyc czy się wspina. Quote
Evodish Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Jak starszy pies zachowuje się przy młodym? Tzn. np. wstaje, kiedy ten przechodzi? stroszy grzywę, odchodzi czy zostaje na miejscu, pokazuje zęby czy tylko mruczy, wodzi za nim wzrokiem? W domu jest na swoim terenie, młody jest "u niego" - nic dziwnego, że to on ustala reguły. Może zwyczajnie się nie lubią, a może mają problem - opisz dokładniej sytuację. Tak jest zawsze, czy tylko podczas jedzenia lub gdy Ty jesteś blisko? Quote
nadruczek21 Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Starszy unika kontaktu z malym. Stara się być kolo mnie mamy jedno pomieszczenie odgrodzone gdzie maly nie ma dostepu bo są tu dywany(a maly jeszcze załatwia się w domu) to starszy woli tu siedzieć tu mu też stawiam miske itd. Zębów nie szczerzy raczej warczy jak młody np. na niego skoczy, przechodzi obok czy próbuje wskoczyc na łóżko jak on tam siedzi bo jak on jest na podłodze to mu to nie przeszkadza raczej.Dwa razy go lekko ugryzł ale to jak młody wskoczył do niego pod łóżko. Teraz wieczorem juz jest troche niby lepiej bo spią czasem pod łóżkiem razem mały od jednego końca starszy od drugiego. Straszy nie warczy na niego np. jak robie jedzenie to potrafią siedzieć grzecznie jeden z jednej drugi z drugiej strony. Nie wiem czy starszemy przypadkiem nie został uraz jak był szczeniakiem miał starszego sąsiada psiaka który strasznie chciał się bawić i na niego wskakiwał jak byliśmy na dworzu. Nasz psiak się go bał i przewracał jak ten do niego biegł. Zawsze go wylizał itd. Nie wiem co zrobic tak chciałabym żeby się razem bawiły. A tu jak np. bawimy się ze starszym i podchodzi młody to ten warknie rzuci zabawkę i chowa się pod stół. Nie wiem już. Quote
nadruczek21 Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Evodish napisał(a):Jak starszy pies zachowuje się przy młodym? Tzn. np. wstaje, kiedy ten przechodzi? stroszy grzywę, odchodzi czy zostaje na miejscu, pokazuje zęby czy tylko mruczy, wodzi za nim wzrokiem? W domu jest na swoim terenie, młody jest "u niego" - nic dziwnego, że to on ustala reguły. Może zwyczajnie się nie lubią, a może mają problem - opisz dokładniej sytuację. Tak jest zawsze, czy tylko podczas jedzenia lub gdy Ty jesteś blisko? Wstaje i odchodzi gdy przechodzi młody czasem warknie a czasem idzie ze spuszczonym łbem, albo w ogole czeka az mały pojdzie żeby mógł przejsc.Razem nie jedzą każdy w innym pomieszczeniu. Quote
Martens Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Czy będą wspólne zabawy to nie wiem - u mnie jedyne takowe to przeciąganie liny i kiedy starsza sunia ma dość, po prostu warczeniem i patrzeniem w oczy młodemu wymusza wyplucie zabawki :p Naprawdę z tego co piszesz nie dzieje się u Was jakaś straszna patologia ani żadnemu psu nic nie grozi, przynajmniej do wieku dorastania młodego. Dbajcie, żeby szczeniak nie dokuczał starszemu, zamujcie go czymś nie zaniedbując jednocześnie tamtego - i powinno być ok, kochać się nie muszą, a z tolerancją raczej nie powinno być problemu. Quote
Igiełka Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Nadruczek też Jestem zdania że krzywda się psiakom tutaj nie dzieje. Do wspólnych zabaw podchodziłabym raczej ostrożnie, najlepiej niech bawią sie psiaki oddzielnie przynajmniej na początku, jak to się mówi każdy niech bawi się swoimi zabawkami. Choć wiem że najatrakcyjniejsza wśród naszych milusińskich jest czasem piłka niedostępna tzn gdy bawi się nią inny piesio podczas gdy własna leży przy łapkach ale sama w sobie przestaje przyciągać na tę chwilę uwagę. Będzie dobrze- powodzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.