BIANKA1 Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 diuna_wro napisał(a):paczka mleka dziennie? aj, to ja nie mialam pojęcia o skali żarłoczności takich smyków. Bobaski tłuściutkie fikają w zagrodzie u Akadiany, że aż miło patrzeć. I ssą cycuchy sunieczki, która tam mieszka:) A Zołza faktycznie, tęskni za mamą Bianką, bo dziś ledwo ją wypatrzyłam z kąta. Byłaś ? Moze Zołzie coś dolega . Ona ani przez moment nie była spokojna , no chyba że spała . Nie ma gorączki czasem ? Sunia pozwala im ssać ? No to im sie poszczęściło . Ja mam suczke kastrowana , nigdy nie miała szczeniąt . Prędzej by je zjadła niż pozwoliła sie przytulic . Kotki mam 2 , i sytuacja taka sama . Quote
wiga138 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Dajcie znać co z malutką ? Czy widział ja wet ? Quote
BIANKA1 Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 wiga138 napisał(a):Bianko, jesteś niesamowitą osobą !!!!! Jak przyjemnie jest patrzeć na te maluchy ! ...przepraszam....mam tylko wątpliwości , czy przed szczepieniem mogą się stykać z innymi - wychodzacymi na zewnątrz pieskami ? :). Ja też mam wątpliwości , dlatego u mnie kocięta i szczenięta są zawsze osobno . Ale to równie dobrze można przynieść wirusa na ubraniu . Ja to wszystko wiem , ale i tak latam i pryskam . Mam tego , no , na tym punkcie . Np co jakis czas wpadam do kurnika i pryskam wszystko łacznie z kurami virkonem :evil_lol: Quote
Gosiara Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 A ja tymczasy trzymałam w pokoiku w piwnicy to w rękawiczkach jednorazowych dotykałam tymczasy koty...Potem jak się okazało że to pp w (2006) to moje były chronione..Jak miałam szczeniaki to siedziały w osobnym pokoju a mój pies nie wychodził poza ogród 2 tygodnie:) Quote
diuna_wro Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Byłam i widziałam. Jeden posokowiec;), jeden labrador;), jeden border colie;), jeden kundel bury, no i Zołza piegowata. Te Twoje chłopaki, Bianko, to jakaś banda mizoginistów;) najpierw Pucię wysiudali, a teraz Zołzę pacyfikują! ;) sunia pozwala im trochę ssać, ale już nie ma laktacji. ja też ma tego, no, na tym punkcie i w garażu zostawiam cały zestaw ubrań i akcesoriów schroniskowych, po uprzednim spryskaniu. Ale fakt jest taki, że pomimo, że kennel odkażałam to jednak z moją suką Klarą kontakt miała. Klara co prawda niezbyt wylewna sucz, więc było tylko chwilowe wąchanko przez kraty. Jednak położyłam ją przez chwilę na fotelu, na kanapie i rękawiczek nie używałam:oops: Quote
BIANKA1 Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Cieszę się , że nie jestem odosobniona w tym ' tego , no '":evil_lol: Myśmy z wetką też wymyślały rasy . Jeszcze nam wyszło , że jest jack russel terier :evil_lol: Quote
Korenia Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Nie powinny się stykać z innymi psami, ale to raczej dotyczy dworu ;) Bo przecież sucz, która ma szczeniaki musi wychodzić za potrzebą ;) Ważne jest żeby przed kontaktem z maluchami umyć psince stopy i jak niska to podwozie ;) Przyjemniej znajoma hodowczyni tak robi i nigdy nie miała nosówki/parwo/czy coś innego. Quote
go-ja Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 W Obornikach nowe znajdy. Pewnemu panu podrzucili dwa kociaki w worku na śmieci na posesję. Trzymał je w garażu i dzisiaj je zabrałam do siebie na jakiś czas. Bardzo przytulaśne, biało-czarny i rudy - mają już DT. Gdybyście słyszały, że ktoś chce kociaka a najlepiej dwa zżyte ze sobą to dajcie znak :) A Kluseczki nam rosną i już niedługo pójdą do domków! Zobaczycie :) Quote
Edi100 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 go-ja napisał(a):W Obornikach nowe znajdy. Pewnemu panu podrzucili dwa kociaki w worku na śmieci na posesję. Trzymał je w garażu i dzisiaj je zabrałam do siebie na jakiś czas. Bardzo przytulaśne, biało-czarny i rudy - mają już DT. Gdybyście słyszały, że ktoś chce kociaka a najlepiej dwa zżyte ze sobą to dajcie znak :) A Kluseczki nam rosną i już niedługo pójdą do domków! Zobaczycie :) Jak by było więcej domków dla Kociaków, to sie podłączam:) Od wczoraj mamy malutką koteczkę. Znalazłam ją na stacji Wrocław-mikołajów...:( A Kluski, tak niech się szykuja na swoje:) Tego im szybko życzę:) Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Nie mam domków dla kociąt . Sama powywoziłam ze wsi te najbardziej poszkodowane od sąsiadów . Syn we Wrocławiu je tymczasował , leczył i wyadoptował .Ale już nie chce więcej , bo mu lały do łóżka , a jeden którego przytaszczył gdzieś z ulicy podczas jego nieobecności naderwał firankę , wsadził głowę , a potem nie mógł sie wydostać i okręcając sie i szarpiąc udusił bidulek . Tak że już synowi nic nie wcisne , bo miał koszmarnego doła . Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Czytam i się zastanawiam czy oby na pewno oddaliście pieski do takiej osoby jak byście chcieli . Jestem tego zdania co Korenia. Pieski nie mogą mieć styczności z obcymi psami. Moim myję łapy po przyjściu z dworu choć prawdę powiedziawszy to żeby zniszczyć np. wirus parwowirozy trzeba by łapy psa godzinę moczyć w domestosie więc działania profilaktyczne są raczej dla uspokojenia naszej duszy niż rzeczywiście działaniami zapobiegającymi zarażeniu. Jestem pewna że sunia która jest już w nowym domku jest mniej izolowana bo pewnie biega również po korytarzu po którym chodzą przecież domownicy w butach prosto z dworu. Moim zdaniem trzeba wszystko rozważyć. Wszystkie za i przeciw. Jeśli chodzi o izolację i odkażanie szczeniąt to owszem są mniej narażone na choroby teraz ale nie stykają sie z żadnymi zarazkami (mam na myśli takie normalne które są wszędzie i niegroźne) i w nowych domach wszystko je zaatakuje naraz, nie mają również kontaktu z dorosłymi zwierzętami które z pewnością dobrze wpłynął na rozwój emocjonalny maluszków i pozwolą łatwiej sie potem poruszać po świecie ( głównie w relacjach z innymi zwierzętami). Bianko Ty zajmujesz się głównie maluszkami i masz 100%-tową rację że tak higienicznie je prowadzisz. Maluszki nie mają swojej odporności i słabiutkie organizmy a każda nawet drobna infekcja może być dla nich zabójcza. Te bąbelki są już większe, powoli sie zbliżają do wieku usamodzielnienia więc trzeba je stopniowo wprowadzać w świat w którym będą potem żyły. Mam nadzieję że mnie tu nie zjecie za moje poglądy ale one nie są wyssane z palca. To jest opinia potwierdzona przez weterynarzy i dwie hodowczynie z którymi rozmawiałam. Co do żołzowatej-kochanej suńci to ona jest zdrowa. Nie jest apatyczna, bawi sie tak samo jak reszta tylko określenie zołza kompletnie do niej teraz nie pasuje :) Obserwuję ją i jak narazie nie ma powodu do niepokoju. Gorączki nie ma. Nie mierzyłam wprawdzie ale biorę wszystkie na ręce i wszystkie mają taką samą ciepłotę. Oczka, nosek- czyste. Wszystko ok :) Dobrze że się martwicie o pieseczki ale ja staram się dbać o nie naprawdę dobrze i na pewno nie będę unikać weterynarza jeśli mnie coś zaniepokoi. Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Trochę eksperymentuję z tymi zdjęciami ale muszę jakoś poznać możliwości :) Jak widać niuńki mają się dobrze :) Lecę bo pora karmienia się zbliża a chrupki nie namoczone :) Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Akadiano , my tu sobie tak rozmawiamy . Faktem jest , że ja zazwyczaj dostaję kocieta mało że małe , to jeszcze " trzy ćwierci do śmierci " Muszę więc zrobić wszystko , żeby przeżyły , co w przypadku kociąt jest bardzo trudne . Podkreślam po raz kolejny , na szczeniakach się nie znam . Nie wiem jak jest z suczką i szczeniakami , bo takiej nie miałam .. No i co mówisz , że Zazula -Zązula jest grzeczna , skoro nawet na zdjęciu widać jak pastwi sie nad Józiem -Biszkopcikiem :shake::evil_lol: One rosną w oczach . Co zdjęcie , to są większe . Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Specjalnie wynalazłam takie zdjęcie na którym jest na górze żeby pokazać że nie jest chora i osowiała ale stanowczo więcej mam takich na których jest na dole , "kołami" do góry :) Jeśli chodzi o warunki dla psiaczków to chyba stanowimy zgrany duet. U Ciebie nabrały masy, odporności i sił do walki z przeciwnościami losu a u mnie będą mogły ten oręż wykorzystać i przygotować się na stawienie czoła światu :) Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 akadiana napisał(a): Jeśli chodzi o warunki dla psiaczków to chyba stanowimy zgrany duet. U Ciebie nabrały masy, odporności i sił do walki z przeciwnościami losu a u mnie będą mogły ten oręż wykorzystać i przygotować się na stawienie czoła światu :) Chyba szczególnie masy :cool3: Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 oj, tak... masy przede wszystkim :D Ale reszta sie z nią wiąże więc dostały wszystko w komplecie :) Teraz Bianko masz jakieś oseski do wykarmienia? Czy możesz spokojnie odpocząć? Quote
wiga138 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Śliczne maluszki aż przyjemnie popatrzeć :):):) Quote
diuna_wro Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Akadiano, ponieważ zamieściłam kiedyś eksperymentalnie ogłoszenie, że pośredniczę w adopcji szczeniąt, mam kilka zgłoszeń. Mogłabym podsyłać tych ludzi do Ciebie, rozumiejąc że od teraz masz już pełną decyzyjność:diabloti: potrzebuję tylko Twojej zgody na udostępnianie Twojego numeru tel, ale sama także chętnie pomogę, np. w wizytach przedadopcyjnych. Quote
akadiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Bardzo proszę. Możesz Diuna podawać mój nr tel. Te osoby które już się zgłosiły to bardzo proszę, ale jeśli mogę mieć prośbę DO WSZYSTKICH zaangażowanych, to nie umieszczajcie na razie ogłoszeń o nich. Miałam bardzo dużo zamieszania i nieprzyjemnych sytuacji, gdy poprzednio ogłosiłam pieski przed terminem oddania. Wolałabym nie musieć przez to przechodzić ponownie. Co do sprawdzania przyszłych domków dla szczeniaczków to baaaardzo chętnie przyjmę każdą pomoc bo mi brakuje czasu na takie wizyty. Potem jak już pieski są w nowych domach to jeżdżąc po mieście staram się umawiać z ludźmi przy okazji i sprawdzać jak się mają moi byli podopieczni :) Z tym już nie ma problemu. Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 akadiana napisał(a):oj, tak... masy przede wszystkim :D Ale reszta sie z nią wiąże więc dostały wszystko w komplecie :) Teraz Bianko masz jakieś oseski do wykarmienia? Czy możesz spokojnie odpocząć? Nie mam , bo w schronie pp i wszyscy potencjalni kandydaci na DT są już za TM . Quote
diuna_wro Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Akadiano, nie robię ogłoszeń, ale zaczynam przesiew. Przed chwilą odpadli ludzie, którzy po długiej korespondencji i wymianie światopoglądowej wygadali się, że wg nich "suczka raz musi mieć małe". A początkowo zgoda na sterylizację była, a jakże Quote
Edi100 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 BIANKA1 napisał(a):Nie mam , bo w schronie pp i wszyscy potencjalni kandydaci na DT są już za TM . Ojej pp zaszalało widać:(:(. Smutne, bardzo smutne:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.