Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no wiem poniewaz te psy sa w tym swietne-widziałam na zawodach , tak jak i weight pulling nie jest niczym złym , poniewaz psy te z reguły maja predyspozycje do tego typu prac , ale chodzi mi o bezmózgich ludziach majacych na celu ukazanie na fotografiach jakie to mają bestie , a tak naprawde to biedne siedza w wiekszosci skulone ,smutne, zaniedbane

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

annber napisał(a):
no wiem poniewaz te psy sa w tym swietne-widziałam na zawodach , tak jak i weight pulling nie jest niczym złym , poniewaz psy te z reguły maja predyspozycje do tego typu prac , ale chodzi mi o bezmózgich ludziach majacych na celu ukazanie na fotografiach jakie to mają bestie , a tak naprawde to biedne siedza w wiekszosci skulone ,smutne, zaniedbane


Dokładnie tak jest...

Posted

Polecam amstaffa/ pitbulla jeśli masz dużo kasy na weterynarza, taki pies to alergie: pokarmowe, detergenty, pyłki na wiosnę itp. z dwojga złego to lepszy amstaff bo jest troszkę ale to małe ciut spokojniejszy. Zabawa z nim to nie zwykłe gryzienie ale dość mocne szczypanie (zostają siniaki) szczeniak nie ma wyczucia siły i nie wie jak mocna robi krzywdę. Pies ten potrzebuje mocnej ręki do wychowania - cierpliwość, wewnętrzny spokój właściciela- dużo ruchu i zabawy ale nie koniecznie z innym psem bo ten drugi może wrócić pokaleczony. Lepiej dużo poczytać o tych rasach bo to nie przelewki.
W ogóle to polecam schronisko, piesek jest oddany nowemu właścicielowi.

Posted

Najmocniej przepraszam, przeszłam cały temat i ręce opadły mi razem ze spodenkami. Kolejno:
- szkoleniowca zmienić, do tego podać namiary, aby ludzie tam przez przypadek nie trafiali, bo szkody wyrządzone przez jego "szkolenie" mogą być duże
- ast i pit to nie to samo, charakter innym predyspozycje inne, ogólnie wszystko, chociaż wyglądem mylą ludzi - i ast i pit może niszczyć w domu jeśli się nudzi i nie będą to zjedzone kapcie pańci, trzeba być przygotowanym na ciągłe rozdzielanie psów ( może się tak zdarzyć ) nawet na spacerach, właściciel może oczywiście wypracować to, że psy będą się tolerować z daleka, ale filmu Zakochany kundel raczej się tu nie nakręci ( mówię o picie i berneńczyku )
- pies kupiony bez papierów nie jest psem kupionym z hodowli i nigdy nie będzie, zwłaszcza w przypadku pita ( kiedy zaczynała się moja przygoda z ttb natrafiłam na mądre słowa ludzi - jeśli nie miałaś nigdy żadnego ttb, zacznij od amstaffów - są z nich wszystkich "najłatwiejsze" do prowadzenia" , zastosowałam dając jednocześnie dom szczeniakowi ze schroniska i nie żałuję )
- każdy pies może mieć alergię
- jak kogoś nie stać na pełną kwotę to może przecież poszukać petów - psów rasowych z papierkiem na kanapę z różnych względów ( często są o połowę tańsze nawet ).

R=R to podstawa
Pozdrawiam.

Posted

cobrad napisał(a):
Najmocniej przepraszam, przeszłam cały temat i ręce opadły mi razem ze spodenkami. Kolejno:
- szkoleniowca zmienić, do tego podać namiary, aby ludzie tam przez przypadek nie trafiali, bo szkody wyrządzone przez jego "szkolenie" mogą być duże
- ast i pit to nie to samo, charakter innym predyspozycje inne, ogólnie wszystko, chociaż wyglądem mylą ludzi - i ast i pit może niszczyć w domu jeśli się nudzi i nie będą to zjedzone kapcie pańci, trzeba być przygotowanym na ciągłe rozdzielanie psów ( może się tak zdarzyć ) nawet na spacerach, właściciel może oczywiście wypracować to, że psy będą się tolerować z daleka, ale filmu Zakochany kundel raczej się tu nie nakręci ( mówię o picie i berneńczyku )
- pies kupiony bez papierów nie jest psem kupionym z hodowli i nigdy nie będzie, zwłaszcza w przypadku pita ( kiedy zaczynała się moja przygoda z ttb natrafiłam na mądre słowa ludzi - jeśli nie miałaś nigdy żadnego ttb, zacznij od amstaffów - są z nich wszystkich "najłatwiejsze" do prowadzenia" , zastosowałam dając jednocześnie dom szczeniakowi ze schroniska i nie żałuję )
- każdy pies może mieć alergię
- jak kogoś nie stać na pełną kwotę to może przecież poszukać petów - psów rasowych z papierkiem na kanapę z różnych względów ( często są o połowę tańsze nawet ).

R=R to podstawa
Pozdrawiam.


W zwiazku z tym, ze piszesz to wszystko z takim zdecydowaniem, mam jedno pytanko - ile mialas pitow (albo chociaz astow) odkad zaczela sie Twoja przygoda z ttb?

Posted

Rozumiem, że : a) muszę pisać następnym razem z większą dozą niepewności, b) wykazać się posiadaniem w swoim 36- letnim życiu co najmniej 20 astów lub pitów, c) odezwać się dopiero po uzyskaniu minimum 500 ?:))))) Dlatego nie lubię się tutaj odzywać, bo niezależnie od tego co się napisze ( a głupot nie wypisuję ) , jak nie ma się 1000 postów nabitych hopsaniem piesków jest się niewiarygodnym.

Widzisz, nie trzeba mieć wielu psów tych ras, aby móc się czegoś nauczyć - za to mieć z nimi do czynienia i owszem.
Mam oczy dość dobrze otwarte, uszy także i słucham tego co ludzie mówią , aby wiedzieć co i jak. Nie jestem laikiem, który ma swojego psa od miesiąca i próbuje coś komuś wpierać.
To co piszę nie jest żadnym odkryciem ,tak się jakoś złożyło, że wokół siebie mam albo pasjonatów albo hodowców ( nie, nie chwalę się, stwierdzam fakt ), oni mają znacznie więcej doświadczenia niż ja, staram się z niego korzystać, dzięki temu wprowadzenie do domu do astki ( mieszanki wybuchowej ) - bullterierki mini przebiegło bezproblemowo - zanim do tego doszło zasięgałam rady i opinii ludzi, którzy wiedzą od czego muchy padają w tym temacie, a nie wypisywałam się o tym radośnie na forum.


Ale ok w porządku, mylę się we wszystkim co napisałam czyli:
- szkoleniowiec super, polecać go wszędzie
- ast i pit to to samo, tylko inna nazwa, super bezproblemowe pieski, które kochają wszystkie zwierzątka od pobratymców zacząwszy na innych żyjątkach skończywszy i wcale nie potrzeba klatek kennelowych - to wymysł właścicieli aby im się psy pod nogami nie plątały, polecajmy każdemu amatorowi
- kupujmy psy bez papierów, przecież to żadna różnica, a kto by kupował tak drogi kawałek papierka?
- alergia to tylko asty i pity, żadne inne rasy - taki urok
- o psach na kanapę sobie wymyśliłam - biję się w dorodną klatę i proszę o wybaczenie.

Dla niezorientowanych to była ironia.
A teraz można na mnie wieszać przysłowiowe psy - nowa ofiara dla sfory :) :D

Posted

cobrad napisał(a):
Rozumiem, że : a) muszę pisać następnym razem z większą dozą niepewności, b) wykazać się posiadaniem w swoim 36- letnim życiu co najmniej 20 astów lub pitów, c) odezwać się dopiero po uzyskaniu minimum 500 ?:))))) Dlatego nie lubię się tutaj odzywać, bo niezależnie od tego co się napisze ( a głupot nie wypisuję ) , jak nie ma się 1000 postów nabitych hopsaniem piesków jest się niewiarygodnym.

Widzisz, nie trzeba mieć wielu psów tych ras, aby móc się czegoś nauczyć - za to mieć z nimi do czynienia i owszem.
Mam oczy dość dobrze otwarte, uszy także i słucham tego co ludzie mówią , aby wiedzieć co i jak. Nie jestem laikiem, który ma swojego psa od miesiąca i próbuje coś komuś wpierać.
To co piszę nie jest żadnym odkryciem ,tak się jakoś złożyło, że wokół siebie mam albo pasjonatów albo hodowców ( nie, nie chwalę się, stwierdzam fakt ), oni mają znacznie więcej doświadczenia niż ja, staram się z niego korzystać, dzięki temu wprowadzenie do domu do astki ( mieszanki wybuchowej ) - bullterierki mini przebiegło bezproblemowo - zanim do tego doszło zasięgałam rady i opinii ludzi, którzy wiedzą od czego muchy padają w tym temacie, a nie wypisywałam się o tym radośnie na forum.


Ale ok w porządku, mylę się we wszystkim co napisałam czyli:
- szkoleniowiec super, polecać go wszędzie
- ast i pit to to samo, tylko inna nazwa, super bezproblemowe pieski, które kochają wszystkie zwierzątka od pobratymców zacząwszy na innych żyjątkach skończywszy i wcale nie potrzeba klatek kennelowych - to wymysł właścicieli aby im się psy pod nogami nie plątały, polecajmy każdemu amatorowi
- kupujmy psy bez papierów, przecież to żadna różnica, a kto by kupował tak drogi kawałek papierka?
- alergia to tylko asty i pity, żadne inne rasy - taki urok
- o psach na kanapę sobie wymyśliłam - biję się w dorodną klatę i proszę o wybaczenie.

Dla niezorientowanych to była ironia.
A teraz można na mnie wieszać przysłowiowe psy - nowa ofiara dla sfory :) :D



Spokojnie dziewczyno, bo to zakrawa na jakies kompleksy. Przeciez to bylo zwykle pytanie, zadane po przeczytaniu szczegolnie tego fragmentu:

(...) trzeba być przygotowanym na ciągłe rozdzielanie psów ( może się tak zdarzyć ) nawet na spacerach, właściciel może oczywiście wypracować to, że psy będą się tolerować z daleka, ale filmu Zakochany kundel raczej się tu nie nakręci ( mówię o picie i berneńczyku )


A dlatego, ze uwazam to za gruba przesade.
Nie obchodzi mnie ile kto postow napisal (sam nie mam az tak wielu ;)), tylko co w nich jest.

Posted

no, cobrad, spokojnie spokojnie, faktycznie niepotrzebnie sie zaparzyłaś/łeś.
ale bywa, zwł. na takiuch watkach.

bardzo mprosze znawców ttb - odpwoeidzcie mi, czy to co napisałam o socjalizacji szczeniąt sens, czy nie?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
dziewczyny, nie znam się absolutnie, więc mnie poprawcie, jkaby co, ale wydaje mi się, zę tzreba socjalizować ttb z róznymi rasami, nie tylko z tymi, które lubią szarpaninę i warczenie podczas zabawy. żeby psiak wiedział, że są rózne rodzaje zabaw? tak mi się pomyślało, bo mam takiego miksa ast/bokser w parku, ktory bawi się z rodezjanem. i odkąd urośli, bawią niemalże tylko ze soba. ich zabawy zawsze wyglądają jak walki, mało który pies z pozostałych naszych parkowych chce mieć z nimi do czynienia.


ja tez sie nie znam;) ale mam astke, ktorej zabawa z kazdym psiakiem wyglada inaczej, z wiekszymi psami to dokazuje jak na walkach:evil_lol: z tymi mniejszymi poprostu sie goni albo podgryza im uszy:diabloti: a tak serio to uwazam ze wszystkie psy potrafia sobie w zabawie wyznaczac limit i to jak sie bawia zalezy od tego na ile sobie pozwolą, od ich wieku, temperamentu etc ale to tylko moje skromne zdanie.

Posted

Ja mam asta z RODOWODEM . Pies ma 6 lat , od początku socjalizowany z wszelką żywiną .....czyli psy , koty , kury przez płot ... i takie tam .
Zabawy z wszystkimi psami oprócz ONków i dobkow .
Na codzień spotyka się z samcami : beagle, shitz-tzu ( ten mały kudłacz czasem chce go zjeść ) york , kundlaski , golden , boxer , mix posokowca ... nie spisze co jeszcze bo dużo psów spotykamy; suczki : oprócz jednej rotki z pseudo której odpaliło i chce zjeść wszystko co się rusza nie ma kłopotów z żadną sunia .
Socjalizacja psa niezbedna , ale dobra sprawdzona hodowla bardzo ważna .
Aha , nie mając małych dzieci w rodzinie pies był przyzwyczajany do dzieci okazyjnie i po sasiedzku , na podłodze może raczkować niemowle pies najwyżej zaliże .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...