Jump to content
Dogomania

W NOWYM DOMU!!!!!! ZEUS łaciaty amstaff szuka nowego domu (Gorzów WLkp.)


Recommended Posts

  • Replies 271
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

biedny zeusek dzis okazal sie byc demolition dog.pogryzl swoja smycz,obroze,krem do rak,pozrzucal rzeczy ze stolu.Wiedzial,ze zle zrobil bo jak wszedlem do domu mine mial nietega,nawet na niego nie nakrzyczalem za bardzo, bo ze strachu sie posikal...poprzedni wlasciciel chyba mial ciezka reke:(Straty niewielkie ,ale od dzis wszystko chowamy...

Posted

Pies nie wie, że źle zrobił - psy stosują sygnały uspokajające, które my - ludzie, powinniśmy znać i wiedzieć, co oznaczają ;)
Kiedy wszedłeś do domu i zobaczyłeś "zniszczenia" byłeś zły, zacząłeś wydzielać odpowiednie związki chemiczne. Pies to wyczuł, Twój zły nastrój i próbował Cię uspokoić mową ciała - właśnie tą "nietęgą miną", a nasikał zapewne nie ze strachu, ale z wielkiej uległości.

Nie krzyczcie na psa, gdy wchodzicie do domu, bo będzie sobie Wasz powrót kojarzył z niemiłą sytuacją, a wtedy nie będzie czekał na niego z radością, ale ze strachem - dopiero wtedy może zacząć niszczyć, próbując zniwelować stres gryzieniem.

Pies nie wie ma takiego poczucia czasu jak ludzie - on kojarzy fakty TU i TERAZ - a nie coś, co zrobił wcześniej, nawet minutę wcześniej.
Jeśli zauważycie moment gryzienia jakiegoś przedmiotu, którego ruszać mu nie wolno - reagujcie wtedy od razu - wybierzcie sobie jedno słowo np. FE, NIE WOLNO, albo NIE - krótka komenda ostrzejszym głosem np FE i kiedy przestanie gryźć - pochwała np. DOBRY PIES głosem entuzjastycznym. Szybko wtedy zrozumie, co mu wolno, a czego nie.
Teraz jeszcze tego nie wie - nie wiem, że kremu do rąk mu ruszać nie wolno, a np. gryzak tak. Ale wszystkiego się nauczy ;)

Na wszelki wypadek chowajcie Wasze przedmioty, a zostawiajcie mu coś, co będzie mógł gryźć, rzuć podczas Waszej nieobecności - np. wielką kość, albo kong wypełniony pasztetem, sznurek, gryzak (np. penis wołowy).

Posted

niestety nie moge sie z Toba zgodzic.Jesli wchodze do domu ,a pies nie wita mnie jak zwykle,nie cieszy sie z mojego przyjscia to znaczy,ze cos jest nie tak.Moje poprzednie staffordy zachowywaly sie tak samo.Gdy wracalem do domu,a pies pozarl np kanape(a zdarzylo sie tak pare razy)to nigdy nie wital mnie w drzwiach.Pies wie kiedy napsocil.

Posted

wickedmarq napisał(a):
niestety nie moge sie z Toba zgodzic.Jesli wchodze do domu ,a pies nie wita mnie jak zwykle,nie cieszy sie z mojego przyjscia to znaczy,ze cos jest nie tak.Moje poprzednie staffordy zachowywaly sie tak samo.Gdy wracalem do domu,a pies pozarl np kanape(a zdarzylo sie tak pare razy)to nigdy nie wital mnie w drzwiach.Pies wie kiedy napsocil.


Poddaję się, głową muru nie przebiję :shake:

Posted

a to nie dobry Zeus!

wg mnie (a raczej tego co wyczytałam i zaobserwowałam u swoich psów) pies od razu widzi po nas że cos jest nietak, są to niuanse, wyraz twarzy, gest, ton głosu, i wtedy stara się nas załagodzić. Ale tez wie, że robi coś zakazanego - np. jak wyciagna coś ze śmieci i skradają sie ze zdobyczą do pokoju (a przeciez ja jeszcze tego niewidze) a nie ida jak normalnie, tylko właśnie specyficznie.

a co do Zeusa - pewnie to wiecie, ale co tam, napisze: jak wychodzicie i przychodzicie to nie zwracajcie na niego uwagi, nic nie mówcie, nie patrzcie. Jak przyjdziecie to jak juz pies jest spokojny a wy rozpakowani, w kapciach to wtedy go przywołajcie na całusy. I jak pisze Aga - jakieś ekstra smakołyki, takie które dostaje jak jest sam w domu.

Mam nadzieje, że to taki jednorazowy wyczyn, i juz więcej sie nie powtórzy :-)

Posted

u mnie jest to samo.. Sasza nie moze widzec mojej miny, zapachu, zlosci, czy czegokolwiek, bo jak wchodze,a ona cos zniszczyla w czasie mojej nieobecnosci, nawet nie wynurza sie spod kanapy (tam ma swoja "bude")

Posted

ja bym polecała dr Lisowskiego w lecznicy na Żwirowej (ogólnie cała klinika jest dobra)
lub aktualnie pracujących w naszym schronisku wetów dr Domaradzki i Stolarek z lecznicy na Myśliborskiej (nie znam konkretnych adresów ale w necie pewnie są)

Posted

iwcia93 napisał(a):
ja bym polecała dr Lisowskiego w lecznicy na Żwirowej (ogólnie cała klinika jest dobra)
lub aktualnie pracujących w naszym schronisku wetów dr Domaradzki i Stolarek z lecznicy na Myśliborskiej (nie znam konkretnych adresów ale w necie pewnie są)

Dzieki, lece przekazac dalej...

Posted

Ha!Zeus is back.ma sie swietnie.nowa karma(eukanuba) smakuje mu wysmienicie,zastrzyki u weta zrobione i spacer po najwiekszym parku(chorzowskim) w europie zaliczony.1 raz bez smyczy tez zaliczony.powodow do zmartwien brak.pozdrawiamy dziewczyny!

Posted

wickedmarq napisał(a):
Ha!Zeus is back.ma sie swietnie.nowa karma(eukanuba) smakuje mu wysmienicie,zastrzyki u weta zrobione i spacer po najwiekszym parku(chorzowskim) w europie zaliczony.1 raz bez smyczy tez zaliczony.powodow do zmartwien brak.pozdrawiamy dziewczyny!


Super, że karma Zeuskowi smakuje i że spacerki udane.:lol:
Ale teraz się trochę powymądrzam :diabloti: - uważajcie z tym spuszczaniem ze smyczy (no chyba że na terenie ogrodzonym), to stanowczo za wcześnie, kupcie linkę spacerową 20 m i tak dawajcie mu więcej swobody, dopóki pies się do Was nie przyzwyczai i nie nauczy zawsze przychodzić na zawołanie (aklimatyzacja w nowym domu trwa od 2 do 6 miesięcy), a do obroży koniecznie adresówka.;)
Zbyt wiele już jest na dogo (i nie tylko) zaginięć psów spuszczanych ze smyczy tuż po adopcji, by się wybiegały - to jedynie z troski o Zeuska.

A jak z niszczeniem w domu? Sytuacja się powtórzyła, czy jest spokój?
No i może jakieś fotki szczęśliwego Zeuska? :cool3:

Posted

ja nie mogę się nadziwić, jak często nowi własciciele psa ufają mu po kilku dniach/tygodniach i jak wierzą w to, że pies nie pobiegnie przed siebie (z różnych powodów) i już nie wróci...kompletny brak odpowiedzialności i wyobraźni:shake::shake:

Posted

Adresowka jest.Zeus na zawolanie'do mnie' od razu przychodzi do nogi,nawet kiedy inne psy sa w poblizu.Jest wyjatkowo posluszny.Nie spuszcza nas z oka,bo boi sie ze mu sie 'zgubimy'.Nie odchodzi dalej niz na 10 m.W piatek skonsumowal ladowarke do lapa,kilka podkladek.staramy sie go zmeczyc na spacerze by mu sie 'nie chcialo' niszczyc w domu.Fotki mamy nowe wiec cos dzis przeslemy.Wczoraj u weta zrobione szczepienia.wszyscy w rodzinie happy;)

Posted

hej! a własnie sie zbieram żeby zadzwonić, ot tak kontrolnie :-)

fajnie, że Zeus coraz mniej niszczy, i potwierdzam, że jest posłuszny na spacerach, jak z nim chodziłam to tez zawsze przychodził na zawołanie. Ale wiadomo, czujnym trzeba być!
A jak z innymi psami? nadal wszystko ok? mam nadzieje, że jak juz się zaaklimatyzuje całkowicie, to nie zacznie czuć się za pewnie i stwarzac problemy. Ale juz nie kracze!

Jakbyście mieli jakies problemy z fotkami to wyslijcie mi na maila, to wstawie!
pozdro ANia


edit: jeszcze mi się przypomniało - zarejestrowaliście chipa jeszcze na tej ogólnoeuropejskiej stronie? niewiem czy jest jakas "śląska" baza danych, może tez jest?? Podpowie jakiś ślązak?? warto porejestrować,tak w razie czego.
i na tej stonie http://www.identyfikacja.pl/www/?page=ubezpieczpsa sprawdzcie czy juz sie pojawił, ale nie wiem jak zmienić właściciela, żeby był na was!

Posted

no to same dobre wieści! i niech tak zostanie już :-)
z tym chipowaniem to mnie przeraza ignorancja ludzi - w schronie praktycznie żaden nie pies nie ma chipa lub chociaż obrozy z adresówką :-( tak niewiele a może uratować życie psa.

Posted

a to nowe fotki z Katowic :-) Zeus w swoim żywiole :-) i chyba nawet troche juz przytył! mi to normalnie chce sie płakac (ze wzruszenia oczywiście :-) ) jak widze, jaki on teraz jest szczęsliwy ... i Marek jak widze też :-) on tak chciał miec swojego ludzia i sie w końcu doczekał! nie wiem co za czlowiek mógł go wyrzucić .....
ale nie ma tego złego .... teraz jest mega szczęśliwy - on, jego Pan i ... patyczki!!!






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...