Jump to content
Dogomania

Szczepienie suczki a cieczka


bwu88
 Share

Recommended Posts

Witam,
chciałbym się zapytać czy cieczka u 1,5 letniej suczki stoi na przeszkodzie szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz tej szczepionce na zestaw chorób? czy można te dwie szczepionki podać jednego dnia? Czy wet będzie robił jakieś problemy gdy upłynął miesiąc od terminu szczepienia przeciwko wściekliźnie?

Link to comment
Share on other sites

Zdania wet-ów są na ten temat podzielone,ja czytałam na forum chyba buldożków ,że lepiej przeczekać 2-3 tygodnie . Sunia w cieczce jest trochę osłabiona ,rozdrażniona i lepiej jej nie osłabiać szczepionkami .Zwykle szczepionki podaje się jednego dnia (obie), żeby działały w pełni pies musi być odrobaczony stosowną do wagi dawką ,podaną dwukrotnie (1x a potem powtórka po 10 dniach).

Najlepiej powiedz o swoich obawach wetowi .

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Może jakieś nowe zdania w tym temacie? Mam własnie taką sytuację, suczka odrobaczona - za tydzień w planach szczepienie a tu dzień po odrobaczeniu pojawia się cieczka. Nie mogę czekać 3 tyg, jeszcze raz odrobaczać i po tygodniu zaszczepić bo wyjeżdżamy razem z piesą na majówkę. A przed majówką zaszczepiona musi być.

i problem.

Link to comment
Share on other sites

A bez kolejnego odrobaczania się nie zmieścisz w terminach?
Nasz wet twierdzi, że jak pies jest regularnie odrobaczany, to odrobaczanie konkretnie tydzień przed szczepieniem można sobie darować.
Poza tym, nie wiem, może się mylę, ale zaszczepienie nieodrobaczonego psa skutkuje co najwyżej tym, że szczepionka - jak to mówią - nie przyjmie się lub wytworzy się mniejsza odporność niż powinna. Powiedzmy sobie szczerze, że w przypadku szczepienia p/wściekliźnie nie ma to żadnego znaczenia. I tak szczepimy te nasze psy zdecydowanie za często. Nasz wet mówi, że to tylko dla uspokojenia ewentualnego pogryzionego (no i żeby nie odpowiadać karnie).

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie sugeruje się odrobaczyć psa przed szczepieniem, bo silne zarobaczenie mocno osłabia organizm - a szczepić można tylko zwierzę w pełni sił, żeby prawidłowo zareagował system immunologiczny.
W praktyce - skoro wirus jest atenuowany, to nie wiem jak mogłoby to psu zaszkodzić, poza tym, że ewentualna odporność by się nie wytworzyła w pełni (tak, jak to opisała Filodendron).
Dlatego ja bym się nie martwił odrobaczaniem - zdrowy pies, który nie posiada w stałej diecie odchodów innych psów i surowego mięcha niewiadomego pochodzenia, pilnowany przez właściciela raczej mocno zarobaczony nie jest, chyba nie ma co demonizować.
Z tą szczepionką - cały czas mnie nurtuje ten temat. No bo z jednej strony faktycznie - producent gwarantuje obecność przeciwciał w organizmie trzy lata.Pytanie tylko - czy rzeczywiście wszystkie psy po tych trzech latach byłyby odporne w przypadku pogryzienia? Przecież ilość przeciwciał systematycznie spada - te trzy lata to jest okres w którym zwierzę zwalczy wirusa, czy w którym da się wykryć jakiekolwiek przeciwciała w badaniu?Bo nigzie nie mogę znaleźć takiej informacji..
Poza tym - w sumie - co to szkodzi, że je zaszczepimy co roku? Jak nie są uczulone, a wet ma trochę wprawy i umie robić iniekcje ( ;) ) to taka stymulacja odporności nie jest przecież szkodliwa.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.

Zakładając, ze cieczka potrwa 3 tyg powinnam się na styk zmieścić, ale z drugiej strony szczepić dzień przed wyjazdem chyba też trochę ryzykownie (może zareaguje jakoś nietypowo a wiadomo, wolelibyśmy z nią nie jeździć po wetach w czasie urlopu)
Piesa odrobaczana co roku i nigdy robaków nie było (btw. w przyszłym roku przed szczepieniem zrobię badania kału zamiast podawać bezsensowne leki...) więc może rzeczywiście nie ma sensu powtarzać.

Pytanie tylko co będzie większym złem: szczepienie dzień przed wyjazdem czy w czasie cieczki.

Link to comment
Share on other sites

A wet nie da Wam świstka o drobnym przesunięciu terminu szczepienia w takiej sytuacji - z powodów zdrowotnych?
Praktycznego znaczenia nie ma to żadnego. Potrzebujecie zaświadczenie na wszelki wielki wypadek w środkach transportu publicznego, ew. w hotelach lub schroniskach itp. (Ale Bogiem a prawdą - nas od siedmiu lat nigdy jeszcze z niego nie wylegitymowano na żadnym z naszych wakacyjnych pobytów.)
No chyba, że pies szczypie ludzi po łydkach - to wtedy jednak lepiej mieć ważne szczepienie.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem, nigdy nie próbowałam nic takiego załatwiać. No nic, pójdziemy chyba we wtorek (zgodnie z planem) do weta i zobaczymy co powie.

Hahah, dlaczego pies miałby szczypać po łydkach? :D W sprzyjających okolicznościach najwyżej liże po twarzy :D

Link to comment
Share on other sites

Mam podobny problem, 17 kwietnia miałam iść na szczepienie przeciw wściekliźnie a wczoraj zauważyłam czerwone kropki na podłodze :roll: trochę się obawiam, że mi wet powie, żeby zaszczepić i tak, proponował mi sterylizację przed 1 cieczką, zdania są podzielone, ja tam wolę nie narażać dodatkowo psa, lepiej odczekać.
Pierwsze 2 szczepienia miała robione jak była malutka, później mi wet powiedział, że trzeciego właściwie to już nie trzeba.... no i pomyślałam, że może faktycznie. o szczepienie na wściekliznę pytałam ze 3 razy, czy to już.. ale nie, czekaliśmy aż wymieni zęby i te drugie urosną. bo podobno szczepionka na wściekliznę źle robi na zęby.
No więc zęby urosły, z tydzień temu byliśmy u weta, tym razem innego weta, na szczepienie wściekliznowe. Jak zobaczył, że innych szczepień mamy tylko 2 to kazał doszczepić a na wściekliznę przyjść za 2tyg. No i dupa bo dostała pierwszą cieczkę.
Podobno po cieczkę najlepiej odczekać 2-3tyg i dopiero zaszczepić. Wychodzi na to, że pierwsze szczepienie na wściekliznę będzie miała dopiero w wieku prawie 10 miesięcy :roll: Coś mi grozi za to, że nie zaszczepiłam wcześniej?

Link to comment
Share on other sites

a to ci dopiero teoria-niby jak szkodzi na zeby?-małe przypomnienie psy które ukończyły 12 tyg życia są w Polsce poddawane obowiązkowi szczepienia p/wściekliznie-cieczka a szczepienie nie ma nic do rzeczy.śmiało możesz zaszczepić.na wściekliznę(pojedyncza szczepionka,nie w kombajnie)to chyba najbezpieczniejsza szczepionka
co ci grozi-nic ,jeśli nie zostaniesz przez Straż Miejską poproszona o świadectwo p/wściekliżnie(lyssetka doczepuiana do obroży czy tez świadectwo),gorzej jeśli pies drapnie lub zapie kogios obcego nie przyjaznego psom człowieka-wtedy kwarantanna psa za co płacisz ty.także -chyba nie warto ryzykować,a psu nic się nie stanie jeśłi w cieczce zostanie zaszczepiony.pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

no podobno najlepiej szczepić po wymianie zębów, bo od tej szczepionki coś się z zębami może dziać, jakieś pręgi się robią czy coś, taki pogląd istnieje :) byłam z nią u wetki jak miała 6 miesięcy i się pytam czy to juuuuż? a ona powiedziała, żeby dać jej jeszcze z miesiąc. no i doczekaliśmy się cieczki :) to mówisz, że śmiało mogę ją teraz zaszczepić?

Link to comment
Share on other sites

Gryf 80 pozwole sobie na małe wyjaśnienie. Jezeli moj pies kogoś dziabnie i ta osoba zglosi sie do szpitala zakażnego i dostanie pisemne zalecenie,że pies ma być poddany obserwacji=kwarantannie to jest to pokrywane z środków budżetowych [B]właściciel nie ponosi kosztów. [/B]Z tym ,ze są wyznaczone lecznice uprawnione do wykonywania tej czynności /mają refundacje/.Chyba ,że chcemy obserwować psa w lecznicy blizej domu to moze odmówić lub pobrać opłaty.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='bejasty']Gryf 80 pozwole sobie na małe wyjaśnienie. Jezeli moj pies kogoś dziabnie i ta osoba zglosi sie do szpitala zakażnego i dostanie pisemne zalecenie,że pies ma być poddany obserwacji=kwarantannie to jest to pokrywane z środków budżetowych [B]właściciel nie ponosi kosztów. [/B][/QUOTE]
Z mojego doświadczenia wynika zupełnie inaczej - obserwacja jest opłacana przez właściciela. Z tym że procedura wyglądała inaczej - ugryzienie -> urazówka, która informuje sanepid -> nakaz obserwacji. Nic nigdzie nie zgłaszałam - szpital załatwił to z automatu bez mojego udziału a zaświadczenie o negatywnym wyniku obserwacji trafiło do mnie, czyli poszkodowanej. Ale może rzeczywiście, gdzieś ktoś coś refunduje, tylko właściciel psa nie chciał z tego skorzystać. Jeśli tak jest, to kolejny skandal - na co jeszcze idą nasze podatki?

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko dodam do dyskusji co powiedziało w poniedziałek dwóch wetów w mojej klinice: absolutny zakaz szczepienia w czasie cieczki i 3 tyg po zakończeniu krwawienia (pomimo mojego trucia, że wyjazd, że potrzebuje koniecznie itp.). No, ale dla mojej piesy to nie miało być pierwsze szczepienie - może w przypadku szczeniora by się zdecydowali (na zasadzie "z dwojga złego" :roll:)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='filodendron']Z mojego doświadczenia wynika zupełnie inaczej - obserwacja jest opłacana przez właściciela. Z tym że procedura wyglądała inaczej - ugryzienie -> urazówka, która informuje sanepid -> nakaz obserwacji. Nic nigdzie nie zgłaszałam - szpital załatwił to z automatu bez mojego udziału a zaświadczenie o negatywnym wyniku obserwacji trafiło do mnie, czyli poszkodowanej. Ale może rzeczywiście, gdzieś ktoś coś refunduje, tylko właściciel psa nie chciał z tego skorzystać. Jeśli tak jest, to kolejny skandal - na co jeszcze idą nasze podatki?[/QUOTE]
Ja piszę na podstawie faktu -pies pani z sklepu dziabną dzieciaka.Bała sie o koszty.Po konsultacji w wetem-lek.wojewódzki zglosiła sie / z zaleceniem z szpitala zakażnego /do wyznaczonego gabinetu /kilka razy/ i nie ponosila kosztów.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='barberry']Ja tylko dodam do dyskusji co powiedziało w poniedziałek dwóch wetów w mojej klinice: absolutny zakaz szczepienia w czasie cieczki i 3 tyg po zakończeniu krwawienia (pomimo mojego trucia, że wyjazd, że potrzebuje koniecznie itp.). No, ale dla mojej piesy to nie miało być pierwsze szczepienie - może w przypadku szczeniora by się zdecydowali (na zasadzie "z dwojga złego" :roll:)[/QUOTE]
czytam ulotke szcepionki rabisin "merial"-nic nie pisze na temat przeciwskazań do stosowania w cieczce ,nawet w ciazy mozna nia szczepić.moze tamci weci mieli na myśli co innego,inna szczepionke.[B]hej[/B] powtórze się moze-ale ja bym zaszczepiła,oczywiście zrobisz jak uważasz

Link to comment
Share on other sites

  • 5 years later...
Dnia 11.04.2013 o 07:44, Hej napisał:

czekaliśmy aż wymieni zęby i te drugie urosną. bo podobno szczepionka na wściekliznę źle robi na zęby.

Co za bzdury. Chcialbym zobaczyc badania robione w tym kierunku. Niektorzy tez rozpuszczaja ploty, ze szkodzi na wech! W naszym kraju szczepi sie psy od 12 tyg.zycia. Jak sie nie ma swistka, to potem mozna miec problemy. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...