Jump to content
Dogomania

Powracająca grzybica, brak apetytu.


jomi
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie:lol: i mam nadzieję, że otrzymam od Was jakieś rady. Od ok. 3 miesięcy leczę swojego psa na grzybicę skóry. Stosowałam różne zalecane przez weta leki i specyfiki, przestrzegałam zaostrzonej higieny, zmieniłam dietę (podejrzenie o alergię) i gdy wydawało się, że wszystko już będzie ok, niestety...Właśnie zauważyłam nawrót tego paskudnego choróbska. Muszę zaznaczyć,że przez cały tak długi okres leczenia (kąpiele co 2 dni, kilka tabletek dziennie, smarowania i inne zabiegi), mój pies stał się smutny, apatyczny, nie chce jeść (w każdym jedzeniu "szuka" leków. Jak pomyślę, że znowu będziemy przez to wszystko przechodzić...Poradźcie coś, może są jakieś inne sposoby leczenia?

Link to comment
Share on other sites

i nie nastapil powrot choroby,nie bylo rowniez zadnych objawow ubocznych.Kuracja polega na 3dniowym smarowaniem iPodawaniem syropu doustnie strzykawka (w zaleznosci od wagi psa) przez caly tydzien,nastepnie tydzien przerwy i powtorzenie podawania syropu i3 dniowe smarowanie,znowu przerwa i powtorzenie leczenia.Po miesiacu wloski bardzo ladnie odrastaja.Wazne jest zmiana zupelna legowiska.
Leki to Intrafugol syrop.Imaverol -plyn do smarowania.Te lekarstwa sa sprawdzone i bardzo dobre i skuteczne.Szczegolnie syrop jest b.dobry i nie daje ubocznych skutkow.

Link to comment
Share on other sites

Wyszukaj na wyszukiwarce hasło : grzybica , gronkowiec
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14771&highlight=gronkowiec"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14771&highlight=gronkowiec[/URL]

[I]Ja sama tez przechodziam z psem ten problem :cool3:A pieskowi podawałam w trakcie leczenia Ketokonazol, antybiotyki , i na pobudzenie odporności Baypamune[/I]

Link to comment
Share on other sites

Dzięki serdeczne, poczytałam i trochę mnie oświeciło.Przynajmniej wiem,że to rzeczywiście trudna do wyleczenia przypadłość i spotkała nie tylko mojego psiaka. Spróbuje podyskutować ze swoim wetem. Może zaleci inną, skuteczniejszą w tym przypadku kurację. Ale dzielcie się nadal swoimi doświadczeniami.Chętnie przeczytam :):):)

Link to comment
Share on other sites

Tak to przede wszystkim zrób wymaz i zeskrobiny ze skóry w laboratorium bądź u weta... . Nam Imaverol nie pomógł tez od stycznia leczę, jest już lepiej ale nie do końca :/. Teraz podaje Ketokonazol z lekiem osłonowym na wątrobe + laveta super

Link to comment
Share on other sites

Badania laboratoryjne robiłam i właśnie one wykazały obecność dwóch rodzajów grzyba i bakterii. Oskar dostawał KETOKONAZOL i AMOKSIKLAV plus do tego kąpiele co 2 dni, najpierw w NIZORALU, a potem, gdy nie było żadnej poprawy, w HEXODERMIE. Przy tym wszystkim, po każdej kąpieli, smarowałam go jakimś środkiem (rozcieńczałam go wodą), dostawał witaminy i olej poprawiający kondycję skóry.Trochę więc tych zabiegów było, dlatego jestem tak zawiedziona nieskutecznością tego leczenia.A najwięcej problemów, że tak to określę, technicznych, sprawiały nam częste kąpiele, bo Oskar to duży owczarek niemiecki, a do tych zabiegów mieliśmy normalną łazienkę :):):)

Link to comment
Share on other sites

chore miejsca,natomiast Inrafugol podaje sie do picia,nie uszkadza watroby,i jest b.dobry ,jest stosunkowo drogi.Miejsca po grzybicy mozna rowniez smarowac lagodzaca masciaSurolan firmyJanssen.Mysle ,ze wszystkie te lekarstwa sa tej samej firmy produkowane.Prosze nie zapomniec
,ze tylko smarowanie Imawerolem nie wystarcza,poprostu nie leczy.

Link to comment
Share on other sites

A czy ktoś z Was słyszał (stosował) szczepionkę na grzybicę??? Dzisiaj weszłam do przypadkowej kliniki weterynaryjnej po Hexoderm i od słowa do słowa, pan doktor "wyciągnął" ode mnie całą historię choroby mojego psa. I właśnie poradził mi, abym zdecydowała się na szczepionkę, która nie tylko leczy, ale również zapobiega nawrotom ( nie pamiętam nazwy). Jedna dawka kosztuje ok. 150 zł, a muszą być dwie. Nieco kosztowna, ale gdyby była skuteczna...Co o tym sądzicie???

Link to comment
Share on other sites

[quote name='jomi']A czy ktoś z Was słyszał (stosował) szczepionkę na grzybicę??? [/QUOTE]

Podłączam się do pytania.

Za tydzień będę na kontroli na Akademii Rolniczej we Wrocławiu (leczymy gronkowca + odbierzemy wyniki na grzybka), to zapytam o szczepionkę.

Ale póki co, to może ktoś z Was stosował tę szczepionkę?

Link to comment
Share on other sites

Ja szczepiłam psa i koty INSOLEM. Mogę powiedzieć, że w moim przypadku była bardzo skuteczna. Działa na kilka rodzajów grzyba. Jedyny minus...cena.
Leki przeciwgrzybicze mają niestety niekorzystny wpływ na wątrobę. jeśli długo stosowalaś leki "dopyszcznne" to warto zrobić psiakowi biochemie krwi...tym bardziej, ze z apetytem kiepsko :(

Link to comment
Share on other sites

Poniewaz,podaje sie szczeniakom,kotkom.,preparat jest nie tak trujacy jak tabletki.Ceny sa stosunkowo wygorowane.Ja placilam Im..okolo15€ ,int..35€.Jedna butelka powinna starczyc.Prosze wyobrazic sobie ja mialam 8 szczeniaczkow chorych iile mnie to kosztowalo?Najwezniejsze pomoglo,pieski mialy apetyt,nie mialam problemow ze zdrowiem pieskow.Zaznaczam byly to pieski ,ktorych mame pijak wyrzucil na ulice ciezarna,ta biedaczka w parku w pazdzierniku , zrobila w ziemi dziure i urodzila 9 szczeniaczkow.Po paru tygodniach ja i dzieci przejelam ,odchowalam,wyleczylam-mame takze,i poszukalam nowe rodziny dla nich.Grzybicy nie bylo sladu.

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowałam się na szczepionkę !!! Jutro biegniemy do weta. Nie mogę patrzeć, jak mój pies z dnia na dzień jest w gorszej formie. Z apetytem - katastrofa :( Nic mu nie smakuje, nawet nie spojrzy na dotychczasowe smakołyki. Napiszę, jakie będą efekty działania tej szczepionki :) Dziękuję Wszystkim za rady :):):)

Link to comment
Share on other sites

jomi jak będziesz juz coś więcej wiedziała lub zaszczepisz tą szczepionką to napisz. Ja też się zdecydowałam. Niestety jest trudno dostepna i dopiero w Bolesławcu ją zaszczepię i to chyba będzie w sierpniu dopiero :<. No cena zabójcza ... ale tam są 2 dawki za 150 zł o ile się nie mylę.

Link to comment
Share on other sites

Niestety, :( nie podzielę się z Wami doświadczeniem związanym ze szczepionką, ponieważ nie jest ona skuteczna w wypadku grzybów, które ma mój pies. Pozostało nam konwencjonalne leczenie, bardzo dłuuuugie i kłopotliwe ( znowu te kąpiele co 2 dni :(:(:( ) Ale nie mamy wyboru. Uzbrajamy się w cierpliwość ... i czekamy na efekty nowej terapii. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :):):)

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj skonsultować z wetem doustny preparat :ORUNGAL.
Jest to lek ludzki (niestety dość drogi), ale o tzw. przedlużonym działaniu. Ja min. dzięki niemu wyleczyłam psa z grzybicy. Opisywałam to zresztą kiedyś na dogomanii spróbuj wrzucić w wyszukiwarkę.
Brak apetytu może być spowodowany uszkodzeniem wątroby przez leki stosowane dotychczas. Zrób psu próby wątrobowe aby wstępnie ocenić stan narządu.
Jeśli chodzi o szczepionki to próbowłam dwóch firm (chyba czeską i ruską) i się niestety nie sprawdziły.

Link to comment
Share on other sites

NIe wiem, czy Twój psiak dostaje, ale jeśli nie to oprócz ukierunkowanego leczenia (mykogram!) jakieś preparaty z cynkiem wspomagająco by się przydały+ stymulatory odporności. Powodzenia, bo niestety walka z grzybica to często prawdziwe wyzwanie dla cierpliwości właściciela. Mam nadzieję, że wam sie uda, bo jak widzę nie poddajesz się łatwo:multi:

Link to comment
Share on other sites

Jeden grzyb to Malassezia, drugiego nazwy nie pamiętam, a wyniki zostały u wet. W tej chwili pies jest na zastrzykach (sterydy), dostaje KETOKONAZOL, Efa Olie, Amino Biotin, kąpiele w preparacie Alervet. Ale to tak tylko na początek. Jutro dostanie jeszcze antybiotyk i dowiem się od lekarza, jaką wybrał dalszą strategię. Na razie cieszę się, bo przestał się drapać, lizać itp. i trochę zaczął jeść. Później ma też mieć ustaloną odp. dietę, aby poprawić jego kondycję. Lekarz od razu mnie ostrzegł, że leczenie będzie na pewno trwało długo. Dobrze, że to moje PSIE SZCZĘŚCIE jest bardzo grzeczne, łagodne i zdyscyplinowane, bez problemu więc mogę "robić na nim" wszystkie zabiegi. Czasami mam wrażenie, że odgaduje moje zamiary...

Link to comment
Share on other sites

No niestety Malassezja paskudztwo, praktycznie likwiduje sie tylko objawy, problemy moga nawracać, szczególnie przy ciepłej wilgotnej pogodzie. Może zamiast Alervetu Hexoderm byłby lepszy, zawiera chlorheksydynę, która działa na Malassezję. I ostrożnie przy grzybkach ze sterydami

Link to comment
Share on other sites

Hexoderm stosowałam wcześniej, ale skóra źle reagowała ( intensywne zaczerwienienie i chyba piekło, bo Oskar był bardzo niespokojny, lizał się). Teraz na miejsca mocno zaatakowane tym drugim grzybem, stosuję też Rivel.
Alervet nie podrażnia mu skóry, ale chyba będziemy go stosowac tylko do momentu ustąpienia świądu. Potem będzie prawdopodobnie coś innego.Jak powiedział nasz wet., pierwszym etapem działania jest zlikwidowanie wszystkich dokuczliwych dla psa objawów, (etap kilkudniowy), a chyba właśnie dzisiaj przystąpimy już do "konkretnego" ataku na grzyby.
Dziękuję za wsparcie i jeśli macie jeszcze jakieś rady, wskazówki, to bardzo proszę piszcie :):):)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...