Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rany, lenka z całym szacunkiem dla tego weta ale za co on tyle kasuje? tak sobie liczę, że pies jest w klinice 6 dni po 30 zł to jest 180, czyli reszta leki? drogie strasznie, jak na mój gust, moze tez nie wiem ile kosztuje leczenie nosówki ale nie wydaje mi sie zeby aż tyle.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewkabz napisał(a):
rany, lenka z całym szacunkiem dla tego weta ale za co on tyle kasuje? tak sobie liczę, że pies jest w klinice 6 dni po 30 zł to jest 180, czyli reszta leki? drogie strasznie, jak na mój gust, moze tez nie wiem ile kosztuje leczenie nosówki ale nie wydaje mi sie zeby aż tyle.


no dokładnie, jestem w szoku strasznym i bardzo się boję, że do końca tygodnia to będzie koło 1000 zł :shake: pojedziemy tam z ambrą to zobaczymy dokładne rozliczenie, może syla już widziała?

Posted

właśnie wróciłam od Fuksika i zaraz wskakuje pod prusznic. Uff, co za pogoda, Fuksikowi tez się chyba nie podoba. Psiak nadal apetyt straszny ma i dużo pije, wydaje mi się że powoli nabiera ciała. Sierść nadal garściami wyłazi i dostaje bodajże biotyne (o ile dobrze zrozumiałam). Kochają go tam wszyscy i on ich też, za wetam omało przez furtkę nie przelazł wariat. Z nosa już nie leci, ale nadal kłapie mordą i wet trochę się martwi że może astma dojść. Rokowania na razie są ostrożne. Wiem, żę dostaje też w zastrzykach witaminę, no i te zastrzyki dość bolesne i ostatnio przy ich orbiebiu chciał kłapnąć dziewczynę która się nim opiekuje. Generalnie strasznie fajny psiak i żywy. Wszędzie go pełno, spokojnie nie może przejść metra. Przylepa, jak się go nie głaska to od razu zaczepia albo wystawia podwozie żeby
po brzuszku miziać. No i super podaje łape.

Rozliczenia nie widziałam bo nadal go nie ma. Mówiłam dziewczynie, że to bardzo ważne. Postara się na dziś wieczór lub jeśli nie zdąży to prześle faksem. Dziś straszny młyn ta był bo wet pojechał na wizyty, a ona miała akurat psa na stole z objawami padaczki więc ciężko było gadać.

Posted

Syal po pierwsze sorka ale nie moglam za bardzo gadac bo szefuncio stał obok i tak głupio mi bylo ...udawalam ze czlowieku mowie i nie wiedzialam jak sie Ciebioe spytac na jaka rase stawiasz...:evil_lol:

no ciesze się ze on taki zywotny tylko nich juz zdrowy bedzie, chociaż zeby mógł oddychać przez nochal...

a kasa...cóż dużo...3ba by zasięgnąc opini ile inni płacili, np, Czarnulka z nosówką...

Posted

dziewczyny sprawdzajcie link na wątku Alarmowego Funduszu bo tam chyba wpływa ta kaska z allegro co załozyłyście...i warto by wiedziec kto wpłacił z kupujących ;) ..rozliczenia z danego dnia są zawsze bardzooooo późno wieczorkiem :)

bardzo mnie cieszy, że apetyt i wigorek dopisuje ....Fuksikowi vel Krisowi....oby tak dalej...jednak jesli to nosówka to pewnie będą i gorsze dni....ale ...musi być dobrze :)))))

Posted

dziewczyny i chłopaki, odezwała się do mnie pani z krakowa zainteresowana fukciem vel krzysiem..... kurde, ja tak nie mam ręki do adopcji i boję się, że znowu coś spapram :placz: :placz: ale póki co to nie zapeszajmy tfu tfu tylko trzymajmy kciuki z całych sił!

Posted

wyslij ja do camary, ona ja przemagluje :evil_lol:
wazne zeby nie byl to ktos kto wyczul ze mozna miec goldena za darmo, bo na szczeniaka go nie stac :roll:

Posted

no Lena juz rozmawiała z Panem i podobno są zdecydowani i już nawet moga go zabrać i leczyc ...ale umowione jak cos jesteśmy na sobotę!
nie bojcie się !! nie pozwolimy żeby go jeszcze cokolwiek złego w życiu spotkało! nie pozwolimy...A Camara zapewne bedzie jeszcze proszona o pomoc:cool3:

Posted

Witam wszystkich. Pierwszy raz jestem na tym forum - trafilam do Was poprzez ogloszenie o Fuksie w Gazecie Wyborczej. To my zastanawiamy sie nad adopcja pieska. Moge Was wszystkich uspokoic - stac nas na kazdego rasowego psa - w tym przypadku decyduja jednak zupelnie inne pobudki.
Od jakiegos czasu zastanawiamy sie z mezem nad przygarnieciem pieska ze schroniska w Krakowie, gdzie mieszkamy. Powstrzymuje nas fakt, ze jak na razie mamy bardzo male mieszkanko, ale jestesmy w trakcie wykanczania domu pod Krakowem, gdzie piesek mialby duzo przestrzeni i ogrodek - stad realne mysli, ze moglibysmy jakims zwierzakiem sie zaopiekowac. Mielismy czekac do przeprowadzki - mysle ze jakies pol roku - ale wierze ze Fuksowi bedzie lepiej z nami przez pol roku w ciasnym mieszkaniu (z wizja wlasnego domu) niz w klinice.
W zasadzie chyba jestesmy zdecydowani, ale z uwagi na moj wyjazd sluzbowy nie mozemy zobaczyc pieska wczesniej niz w sobote (wolelibysmy pojechac do niego razem).
Jedyna watpliwosc ktora mamy obecnie, to potencjalne ryzyko zw. z zarazeniem nosowka dla staruszka (springer spaniela) moich rodzicow, ktory z nami nie mieszka, ale z ktorym mamy regularny kontakt. Dlatego tez m.in. chcielibysmy porozmawiac z lekarzem.

Pozdrawiam wszystkich dogomaniakow. W miedzyczasie namawiam tez wszyskich kolegow i kolezanki z pracy do finansowego wspierania Fuksika (tak jak pisalam Lenie, sami zaplacilibysmy pewnie za leczenie, gdyby nie poczynione w ostatnim okresie - rowniez w tym miesiacu - duze wydatki inwestycyjne). Mam nadzieje, ze uda mi sie rowniez w ten sposob Wam pomoc.

Posted

Powinniscie w najblizszych dniach (zalezy od ksiegowania banku) dostac jakies wplaty na konto podane na allegro od co najmniej kilku moich znajomych (no i od nas oczywiscie). Mam nadzieje, ze Fuksik bedzie szybko zdrowial - za duzo juz wycierpial.

Pozdrawiam,

Posted

Elu i Krzysiu witamy, wybaczcie bezposredniosc w poprzednim poscie ale neistety z domami trzeba byc ostroznym bo czesto mozna trafic na hmm... nieodpowienich kandydatow :oops:
stad moja "kawa na ławe" ;)
niestety czesto zglaszaja sie ludzie ktorzy chca miec modna rase ale bez wysilkow i o takich mi chodzilo
wierze ze stworzycie wspanialy dom dla Fuksa i trzymam kciuki zeby wszystko sie udalo!
Co do zarazenia nosowka, to njalepiej skonsultujcie sie z weterynarzeam, ale ejsli pies szczepiony nie powinno byc problemu

Posted

Witamy Was serdecznie Elu and Krzysiu, znam przebieg calej korespondencji i rozmów od Leny, ja również uważam że ciasne ale wlasne, ale on skupia na sobie tyle uwagi, że musicie pomyslec czy zdołacie nadążyć za Fuksem hehe energia go rozpiera teraz a co dopiero jak bedzie zdrów:cool3:
my pojedziemy do niego jutro i wrzucimy tu nowe fotki...
mam nadzieje ze Fuksowi szczeście sprzyja...że nadal ma Fuksa:lol:

a sprawa dobermanki mi spokoju nie daje!!:placz:

Posted

Calkowicie rozumiem Wasze obawy i absolutnie nie mam Wam tego za zle - chce Was tylko uspokoic ze na pewno nie tym sie kierujemy (zreszta na dobra sprawe nie ma to zadnego znaczenia czy to goldenek czy kundelek).

Z mozliwoscia zarazenia to sprobujemy sie do soboty czegos dowiedziec. Nie jestem pewna czy spanielek nie byl szczepiony regularnie - zgodnie ze "stara szkola" tylko do pewnego wieku mlodzienczego - 3 czy 5 lat, juz nie pamietam. Weterynarze w malym miasteczku powiedzieli nam, ze pozniej psa szczepi sie juz tylko co roku na wscieklizne. Musze to wszystko zweryfikowac (sprawdzic ksiazeczke szczepien staruszka) no i porozmawiac z jakims wiarygodnym vetem. Moge oczywiscie Bimusia tez zaszczepic teraz profilaktycznie - ale musze sie upewnic czy to mu nie zaszkodzi i czy faktycznie da odpornosc - bo gdyby doszlo do adopcji to pieski na pewno widywalyby sie co jakis czas w weekendy.

Co do jego temperamentu to szczegolnie nas to nie martwi :) jako ze planujemy w sumie niedlugo przeprowadzke to zadne zniszczenia nie sa nam straszne :).

Ale oczywiscie jesli znajdziecie dla Fuksika w miedzyczasie lepszy domek (chociazby ze wzgledu na przestrzen) to absolutnie nie bedziemy niczego powstrzymywac.

Pozdrawiam,

Ela

Posted

Ambra....cóż...pozostaje Wam teraz zabierać dobkę jak najszybciej....
jesoooo jak można psy z nosówką trzymac razem ze zdrowymi...(kolejne schronisko...do zamknięcia)...i ludzie do postawienia przed sądem

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
dziewczyny sprawdzajcie link na wątku Alarmowego Funduszu bo tam chyba wpływa ta kaska z allegro co załozyłyście...i warto by wiedziec kto wpłacił z kupujących ;) ..rozliczenia z danego dnia są zawsze bardzooooo późno wieczorkiem :))


staram się na bierząco sprawdzać kto licytuje i czy nastepnie płaci, jak na razie jest chyba ok.

Posted

Słuchajcie, moja mama byla dzis ze spanielkiem u veta, faktycznie nie byl dosc dawno szczepiony, ale jutro sie zaszczepi i jak przejdzie dwutygodniowa kwarantanne (nie moga sie przez 2 tygodnie widywac jakby co) to wszystko powinno byc OK. Uff - kamien spadl mi z serca!!! Bo jeszcze Fuksika nie widzialam, ale juz sie chyba w nim zakochalam tak na maksa - jak tylko sobie wyobrazilam, ze moglibysmy go zabrac do domku. Na prawde bedziemy o niego dbac - no ale oczywiscie bedziecie miec okazje nas sprawdzic.

Zla jestem strasznie ze musze jutro jechac do Poznania i wracam dopiero w piatek - ale moze umowimy sie juz jakos na sobote - Lenka, Ambra - jak Wam pasuje? My bedziemy jechac z Krakowa i mozemy spokojnie gdzies po Was podjechac?

A propos Dobermanki - jakbyscie potrzebowali jakiejs pomocy z transportem np. to moze moj maz (mnie nie bedzie do soboty) bedzie mogl pomoc? Jakby co to piszcie do niego maile ([email protected]), albo dzwoncie - Lenka numer juz ma (ten, z ktorego dzis dzwonil).

Pozdrawiam,

Ela

Posted

martwię się jednak o tego spanielka....Wy chyba też nie powinniście kontaktu mieć ze spanielkiem jeśli będziecie przebywać z goldenem...bo możecie zarazić....zwłaszcza przez 2 tygodnie gdy pies po szczepionce będzie bardziej podatny na choroby.....
...to tak sobie ode mnie :)

Posted

Spanielek mieszka pod Lublinem a my w Krakowie wiec nie widujemy sie na co dzien, tylko raz na jakis czas w weekendy. Oczywiscie - jesli adopcja mialaby miejsce - dolozymy wszelkich staran zeby oba zwierzaki byly bezpieczne (w koncu ze spanielkiem przezylam juz 14 lat!). Ale porozmawiamy jeszcze spokojnie z weterynarzami - spanielka, tym ktory zajmuje sie Fuksikiem, i ew. wszystkimi innymi ktorych polecicie. Jesli beda wyrazne przeciwskazania - to niestety z adopcji Fuksika bedziemy musieli zrezygnowac (ale mam w glebi duszy nadzieje, ze nie bedzie takiej smutnej koniecznosci).

Pozdrawiam,

Ela

Posted

halo, witam serdecznie Elę i Krzysia, mam szczerą nadzieję, że pokochacie się w Krisem/Fuksem z całego serducha.:multi:


Lenka, Ambra a co z wami? odezwijcie sie jak już wrócicie od weta

Posted

na chwilę stracić was z oczu a tu takie... miłe niespodzianki :loveu:
Elu and Krzys - witam :bye:
i cos mi się wydaje... że nie będę miała dużo roboty z maglowaniem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

najważniejsze, żeby nasz pączuś Fuks (no co??? na pewno będzie kiedys pączusiem :cool3:) szybciutko się wylizał z choroby :thumbs:

Posted

ja również witam Elę i Krzysia, myślę że Fuksio sprawi wam dużo radości, a spacery z nim to chyba tak będą wyglądać...:painting: bo to wulkan energii i wolę nawet nie myśleć co to będzie gdy całkiem odzyska swoje siły.
A póki co nadal trzymamy kciuki za jego zdrowie bo to jeszcze nie koniec leczenia.

Posted

Bardzo się cieszę, że Fuks (on naprawdę ma fuksa ;) ) tak szybko znalazł domek.
Camara, ty tam sprawdź :evil_lol: dokładnie wszystko i przemagluj Elę i Krzysia (witam bardzo serdecznie :lol: ).

Lena, sprawdź swoje konto :mad: .

Danka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...