Ewanka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Hunterku bądź szczęśliwy !!!! :) IVV i Funiu, bardzo Wam dziękujemy! :loveu::loveu::loveu: Quote
funia Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Kurde miałam telefon od Pani ..... Nie jest dobrze ..... Hunter starsznie tępi koty ,które sa oczkiem w głowie domowników .Mało nie zagryzł kota i wsciekły ganiał drugiego .... Z Amonem też była akcja wynikająca z zazdrości ...Reaguje agresywnie bo walczy o to aby być jedynym i chce wyeliminowac Amona odbierając mu palmę pierwszeństwa .... Pani jest zdziwiona bo wczoraj bawili się ładnie wieczorem .Dzisiaj niestety Hunter pokazał ,ze chce być jeden i najważniejszy . O ile z psem Pani mówi ,ze popracowałaby to jest ogromny problem z kotami które są adoptowane ze schronu i Pani nie wyobraza sobie aby stała im się krzywda . Nie wyobraża sobie również trzymania Huntera w zamknięciu ..... Mówi ,ze zoabaczy jak będzie ale .....Rozważa wiecie co ...... Prosi o porady jak zwalczyć jego zapędy w stosunku do kota ......Ja nie wiem ,czy takiemu psu można wybic koty z głowy .Odwróca się ,odejdą a on zrobi swoje ...... Jestem poważnie zmartwiona . Quote
rita60 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 funia bedzie problem:roll:on ma to w genach,jak większośc terierów:shake: Quote
funia Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 rita60 napisał(a):funia bedzie problem:roll:on ma to w genach,jak większośc terierów:shake: chyba tak .... Test na kota jest nie miarodajny kiedy nie sa na otwartej przestrzeni .....Z kotem miał spotkania wiele razy ... Quote
funia Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Tzn ,Z tym co napisałam ,ze omało nie zagryzł to nie wiemy do końca bo wpadł do drewutni i tam leciały,, wióry '' więc na 100% nie wiemy czy chciał to zrobić .....Ale domniewa Pani Julita ,ze prawdopodobnie ,,,,,,,, Na szczęście kot był szybszy ..... Quote
Ewanka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 :( ... hmmmmm, że też nikt na to nie wpadł, przecież to pies myśliwski , kot, zając czy królik, to dla niego chyba wszystko jedno :( ... a z drugiej strony, początki zwykle są trudne, gdyby udało się wytrzymać tydzień, dwa , to wtedy byłaby jasność sytuacji, tylko co koty na to? Quote
sacred PIRANHA Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 może porozmawiać z państwem niech kilka dni jakoś sprobuja przypilnowac towarzystwa zeby nikt nikomu nie zrobił krzywdy...jak sie nie ułoży to w niedziele organizuje transport z zamoscia pod wawe i z powrotem wiec jakby co to sie go zabierze... Podejrzewam, że sie nie ułozy ale dla pewnosci moze lepiej dac im kilka dni, państwo rozumiem są skłonni poczekać? Quote
funia Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Ewanka napisał(a)::( ... hmmmmm, że też nikt na to nie wpadł, przecież to pies myśliwski , kot, zając czy królik, to dla niego chyba wszystko jedno :( ... a z drugiej strony, początki zwykle są trudne, gdyby udało się wytrzymać tydzień, dwa , to wtedy byłaby jasność sytuacji, tylko co koty na to? Ewanko z kotami miał kontakt wielokrotnie i nic nie wskazywało na takie zachowanie ... Quote
Ewanka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 funia napisał(a):Ewanko z kotami miał kontakt wielokrotnie i nic nie wskazywało na takie zachowanie ... oj, to musiałam to przegapić ... czyli jest nadzieja, ze jednak się ułoży. Może po prostu Hunterek próbuje, na ile może sobie pozwolić, tak jak małe dziecko bada otoczenie i chce być najważniejsze, a potem jakoś się wszystko układa ;) Quote
IVV Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 jest zle ...:( moze niech sprobuja dac mu poslanie do spania na ktorych wczesniej spaly koty ,to podobno oswaja psa z ich obecnoscia ...nie wiem czy zadziala to z Hunterkiem ...nad psem trzeba troche popracowac i ustalic co wolno a czego nie ...wszystko tam dla niego nowe , strasznie "atrakcyjne" on jeszcze przeciez nie zna zasad panujacych w tym domu ,:roll: Panstwo musz mu pokazac co nie bedzie tolerowane ...on jest madry psiak i szybko sie nauczy ...moze sie z tym nie pogodzi ,ale z pewnoscia sie nauczy Mam nadzieje ,ze dadza mu szanse...:roll: Quote
Selenga Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Czasem tak jest, że pis toleruje koty w domu a gania je na zewnątrz (u mojej siostry tak było - w domu bez problemu, a te same koty w ogrodzie to wróg). Pies się musi nauczyć, że TE koty są członkami JEGO stada. Hunter jest nowy w stadzie i stado (czyli opiekunowie) muszą mu pokazać, z czego się to stado składa i co mu wolno. Quote
majqa Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Wiele nie podpowiem IVV, bo z jednymi z psiaków mi się udało, z innymi nie (patrz: Łoker i Cacek). Można spróbować na koty przenieść zapach psa a jemu zafundować zapach koci (ja robiłam przecierkę po sobie, kocie, a potem po psie, chodzi mi o takie wymieszanie zapachów, moje na kocie, kota na mnie, psa na kocie itd...)... ale... jeśli koty już się zraziły to niestety będą dawać dyla, a dający dyla będą prowokować psa do gonitwy. Ponieważ on na starcie już nie jest im przychylny widzę to cienko. Hunter po prostu odsłania powoli swoje prawdziwe ja a ono mu mówi dopaść i rozprawić się... Quote
Owieczka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Selenga napisał(a):Czasem tak jest, że pis toleruje koty w domu a gania je na zewnątrz (u mojej siostry tak było - w domu bez problemu, a te same koty w ogrodzie to wróg). Pies się musi nauczyć, że TE koty są członkami JEGO stada. Hunter jest nowy w stadzie i stado (czyli opiekunowie) muszą mu pokazać, z czego się to stado składa i co mu wolno. Dokładnie jestem tego samego zdania. Konsekwencja i konsekwencja do potęgi :) Pies musi wiedzieć z czego składa się jego stado i na jakim szczeblu stoi w hierarchii, czasami to troche trwa zanim połapie się o co chodzi ale musi dostawac jasne sygnały od przewodników ( pytanie kto tam jest przewodnikiem :evil_lol: ) Poczatki zawsze sa trudne ale wszystko jest do wypracowania. Quote
majqa Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Owieczka napisał(a):(...) Poczatki zawsze sa trudne ale wszystko jest do wypracowania. Oczywiście, a to wymaga samozaparcia, cierpliwości, chęci, czasu, zapanowania nad sytuacją, przygotowania się na x dni, tygodni, miesięcy życia w ciągłym napięciu z kontrolowaniem sytuacji i... świadomości, że mimo wszystko może się nie udać. Quote
Owieczka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 majqa napisał(a):Oczywiście, a to wymaga samozaparcia, cierpliwości, chęci, czasu, zapanowania nad sytuacją, przygotowania się na x dni, tygodni, miesięcy życia w ciągłym napięciu z kontrolowaniem sytuacji i... świadomości, że mimo wszystko może się nie udać. No fakt, jednak wszystko zależy od właścicieli w tej chwili. Łatwo nam tu pisać, szczególnie tym, którzy mają doświadczenie w takich sprawach ale wiem, ze nie wszyscy sa w stanie sobie z tym poradzić... Trzymam jednak kciuki. Quote
funia Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Zgadza się ,ale nie kazdy ma podejscie jak my ze nawet kosztem wielu wyrzeczeń poświecimy się dla psa .... KAzdy z nas chciałby mieć harmonię panującą we włąsnym domu ,podwórku .A tu dochodzi agresja do Amona ,który jest fajnym ,przyjacielskim psem i dlaczego ma żyć w napięciu i terrorze .WIem ,ze Pani da mu czas ale podswiadomie wyczuwam ze to bedzie niedługi czas ..... U nas Hanter próbował wiele razy ,ale konsekwencja w postępowaniu z nim dała efekty .FAkt ,ze nie jest to pies łątwy ale nikt tego nie ukrywał ... Quote
IVV Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 a moze zaprosic Pania Julie na watek i wspierac chociaz wirtualnie ... Quote
delfy2000 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Łomatko ale wieści...niestety ja nic mądrego nie jestem w stanie podpowiedzieć...więc chyba tylko pozostaje czekać na działania nowych opiekunów Hunterka... oby nie zabrakło im konsekwencji :( Quote
sonia71 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ja tylko odwiedzę ...coby Hunterkowi dobre fluidy przeslac by się wszsytko ułożyło. Quote
funia Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 Rozmawiałam z Panią Julitą . Jeśli chodzi o sprawy związane z zachowaniem . Przybiega na zawołąnie ,chodzi koło nogi ,zaczepia dzieci bo je uwielbia .Wie już ,które miejsce jest jego a które Amona . Zrozumiał ,.ze Amon ma pierwzeństwo i nie atakuje go gdy podchodzi pierwszy do Pani .Jest karny i posłuszny . Ma swoje ( na razie )godziny biegania gdyż panuje ruch wahadłowy ze względu na koty .które też muszą żyć normalnie i chodzić w miarę jak dotychczas . Niestety co do kotów sytuacja się nie zmieniłą i tylko ten jeden problem jak na razie pozostaje . Poradziłam aby Pani Julita wymieniła kocyki .Kotom dała Huntera a Hunterowi kocie i czekamy co bedzie .....Moze polubi ? W kazdym razie po dzisisiejszej rozmowie jestem troszkę spokojniejsza bo widze ,ze im zależy na tym urwisie . Aby tylko nie zagryzł kota bo to bedzie jego bilet powrotny skąd przyjechał ...... Ps.Z drugiej jednak strony nie wiem czy to nie jest też takie siedzenie na bombie ,która nie wiadomo kiedy moze wybuchnąć ....Ale tfu ,tfu ....:thumbs::thumbs: Quote
anita_happy Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 koty w tym domku żyją sobie na freestylu...jak chca to dom..jak chca to szopka...jak chca to spią z Amonem w budzie /w zime:)/ ale Amon nie odpusci kotu jak ten jest na posesji - po prostu go pogoni...ale z nim śpi...\dziwne..co:) moim zdaniem - trzeba by huntera zamknąc w domu..zawołac koty do domu i pokazac mu, ze koty to tez stado..on tego nie wie...ze te koty co sa na podwórku to jego rodzina... on je traktuje jak obcych :/ a z Amonem i Hunterem Amon dostaje pierwszy jedzenie, a hunter miziaki w ten czas po chwili Hunter dostaje jedzenie i mają jesc razem /z dala od siebie, a le w jednym pomieszczeniu/ u mnie to zawsze działa:) Trzymam kciuki!!!!!bajdzooooo...u nas to samo - MAJKA pojechała do domu gdzie jest jamnik rezydent!!!i juz trzy razy na grzbiecie Majeczkę miał szczekliwy jamolek Quote
arabiansaneta Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Może dawać mu coś dobrego, kiedy koty są w pokoju? Na pewno to, że koty uciekają, wyzwala w nim instynkt łowiecki, tylko jak kotom przetłumaczyć, żeby zamiast tego od razu waliły po pysku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.