IVV Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 szkoda stracic dom..moze jakis inny psiak miec szanse ...foksiki tez nie do budy ...:( Quote
sonia71 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 u Huntera-bohatera co do domku się wybiera trochę zamieszania było, ale co?... już się skończyło? ;) Quote
funia Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Miałam dziwny telefon od Pana u którego miała sie odbyc wizyta .Własciwie 3/4 rozmowy nie zrozumiałam ......Wiec wizyty nie bedzie bo po pierwsze Panu ni epodoba sie podpisywanie umowy adopcyjnej bo to nie dziecko ....I stwierdził ( nie wiem do czego to było) ze to cywilizacja śmierci :crazyeye:jeżeli zwierzeta mają takie same akty adopcji jak dzieci .....No coś w tym stylu ....Był bardzo grzeczny i długo mi tołkował swoje kwestie .Ze jdnak mie ma czasu bo ma jakis wiekszy plan prac itp i itd .A psu tzreba poświecic czas .....I takie tam .Nie umiem nawet ubrac tegoi w słowa .Ogólnie podziękował i ja jemu też .....:roll: Quote
Tola Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 funia napisał(a):Miałam dziwny telefon od Pana u którego miała sie odbyc wizyta .Własciwie 3/4 rozmowy nie zrozumiałam ......Wiec wizyty nie bedzie bo po pierwsze Panu ni epodoba sie podpisywanie umowy adopcyjnej bo to nie dziecko ....I stwierdził ( nie wiem do czego to było) ze to cywilizacja śmierci :crazyeye:jeżeli zwierzeta mają takie same akty adopcji jak dzieci .....No coś w tym stylu ....Był bardzo grzeczny i długo mi tołkował swoje kwestie .Ze jdnak mie ma czasu bo ma jakis wiekszy plan prac itp i itd .A psu tzreba poświecic czas .....I takie tam .Nie umiem nawet ubrac tegoi w słowa .Ogólnie podziękował i ja jemu też .....:roll: Najdziwniejsze jest to, ze ja ani slowem nie wspomniałam o umowie adopcyjnej:crazyeye: Quote
funia Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Tola napisał(a):Najdziwniejsze jest to, ze ja ani slowem nie wspomniałam o umowie adopcyjnej:crazyeye: Ale ja mu mówiłam jak pierwszy raz dzwonił bo jego córka zapytała o to ... Quote
IVV Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 noie ma tego zlego ;) ,lepiej teraz niz pozniej !!!! moze trzeba wrzucic na CK ??? z pewnoscia dalej bedzie szukac ,za w koncu znajdzie jakiegos biedaka na lancuch :( Quote
funia Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 On nie chciał go na łancuch .Sam mi mółwił ze to nie ludzkie . Quote
IVV Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 no tak ,ale do domu tez nie ...a Hunter przy tak krotkiej siersci nie przetrwalby zimy na dworze ... Quote
funia Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 wczoraj byłam z nim u weta .Auto odmóiło nam posłuszeństwa i musiałam czekac 30 minut zanim mąż przyjechał po nas drugim.Wykorzytaliśmy ten czas na spacer do weta , Tak wiec Hunter znalazł sie w centrum miasta i zdał egzamin na 5 ,Pieknie szedł na smyczy ,ignorował ludzi .Ciekawie rozglądał sie na auta i koparko pługi odsniezające zasypane ulice ,Moze troszke był wystraszony , Bardzo interesowały go witryny i okna sklepowe .Do kazdego napotkanego sklepu chciał wejsc .Moja uwage zwrócił fakt ,ze stawał na dwóch łapach gdy tylko gdzieś w budynku otwierały sie drzwi ...Wtedy stał jak wryty. U weta grzeczny .Kot na którego wczesniej nie miał ochoty tym razem bardzo chetnie by z nim powojował . Takze tak to zaobserwowałam . Quote
Ewanka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Dzielny chłopak, wyraźnie się ucywilizował ;) Quote
IVV Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 dobrze Funiu ,ze mieliscie szanse na spacer w obcych miejscach :) bardzo ciekawe obserwacje !!!! Quote
sonia71 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Hunterek -na spacerze w mieście ..ale musiał być widok ;) pewnie mu tylko ciekawska główka wystawała znad zasp śniegu ...taki chudzielec przebierający łapkami w zawrotnym tępie ...już to widzę :) Quote
anita_happy Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 nie no..juz widze jak pomyka sobei po zasneizonej ulicy i zagląda przez witryny do kawiarni gdzie pija kawke..do miesknego, gdzie wolowinka na stole..do cukierni..itp... szok...ale funiu to opisałaś..hihihi... Hunter - znajdziesz wreszcie psiego amatora...spokojnie...jak juz "sex w wielkim mieście" opanowałeś...to gitara Quote
IVV Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 a moze zabierac go na takie spacery czesciej z chusteczka na szyji -szukam domu ... Quote
E-S Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Jasny gwint ... Rozmawialiśmy o nim z Mateuszem bo Bugi ma teraz fazę "grzeczności" oby jak najdłuższą. Naczeka się biedny. Ale doczeka Iwoniu, zobaczysz i będzie miał najfajniejszy zwariowany psi dom na ziemi, tak to już jest :D Ja w to wierzę. A facet kandydujący do jego łapki - bardzo dobrze, że sam siebie zdyskwalifikował. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.