Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szarotko, chyba nie zrozumiałaś, że Arktic marnieje w oczach :oops:. Arktiś obecnie jest w dobrej kondycji fizycznej, nie mówię teraz o jego stawach, moje określenie dotyczyło podejścia wetów do psów schroniskowych, miedzy innymi, wcześniej wspomnianego, Krisa.

  • Replies 804
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Roszpunka napisał(a):
Skradłeś mi serce psiaku, gdybym tylko miała warunki byłbyś już mój.....:-(


Szkoda, ze nie masz......Ja jak bym mogla to Arktic i Henio by juz dawno u mnie byli ...........

Posted

Niestety, na szóstym piętrze w bloku, trzeciego dużego psa nie upchnę, choćbym nie wiem jak chciała. Poza tym Arkicowi należy się duże podwórko i pewnie takie warunki jakie mogłabym zaoferować nie uszczęśliwiły by go zbytnio.............

Posted

Grażynko, rozumiem Cię doskonale i też chciałabym żeby Arktic był przebadany oraz żeby zdiagnozowała go osoba, która zainteresuje się nim i pozna jego sytuację, a nie zrobi to z doskoku, bo ktoś chodzi i wciąż prosi. Jednak w przypadku Arktica może to być o tyle trudne, że jest wiekowy i jak większość psów za wetem nie przepada. Należałoby wykonać prześwietlenie, a to tylko w narkozie, można by przy tym pobrać krew, jedank czy schronisko się na to zgodzi? Biorąc pod uwagę jego niske szanse na adopcję mogą nie chcieć "zainwestować" w niego, tak przypuszczam, choć chciałabym się mylić. W niedzielę nie mogę być w schronisku, bo mam rodzinne uroczystości, ale planuję jutro po pracy odwiedzić Arktisia - mam upieczone jego ulubione ciasteczka, więc koniecznie go muszę poczęstować ;)

Posted

Tutaj nie chodzi o chęci schroniska, wiemy, że fundusze są ograniczone i w pierwszej kolejności przeznaczane są na wykarmienie sporej gromadki, na ratowanie życia, sterylizacje, podstawowe szczepienia a na reperowanie zdrowia czy wręcz szukanie dziury w całym (jak to określają inni, bo to przecież starszy pies, to wiadomo ...) już nie wystarcza. Dlatego ciężko będzie pomóc Arkticowi, bo na podawanie leku w ciemno ... ja się nie piszę :shake:

Bardzo fajnie, że Arktic będzie miał jutro "pyszne" odwiedziny :evil_lol:. W niedzielę też mam uroczystości rodzinne, ale postaram się na chwileczkę wpaść do schroniska i pospacerować z Arktisiem.

Niżej fotki z naszego ostatniego spaceru. Nie znalazłam linki, więc złączyłam dwie smycze i poszliśmy w las. Było wyjątkowo ciepło, miałam dużo czasu, nie musieliśmy się spieszyć. Jak nigdy postanowiłam zrobić przerwę, usiadłam na powalonym drzewie i myślałam, że Arktic będzie sobie chodził na przedłużonej smyczy. Nic bardziej błędnego. Stał przy mnie trochę zdziwiony:






W pewnym momencie usłyszałam dziwny, głośny dźwięk, podobny do tego, który słychać, gdy przelatuje klucz gęsi, ale taki wzmocniony i w dodatku nie dochodził z góry, tylko gdzieś z boku. Okazało się, że to sarna :crazyeye:, chyba w okresie godowym, całkiem niedaleko od nas, nawoływała swoją drugą połowę :oops:. Arktic też ją usłyszał i dojrzał, razem patrzyliśmy w jej kierunku a ona na nas. Niestety Arktic nie odpowiedział na jej wołanie, sarna "zaskrzeczała" jeszcze raz, podskoczyła, pokazała biały kuperek i ... zniknęła nam z oczu. W pierwszej chwili Arktic był gotowy lecieć za nią, ale odpuścił sobie :evil_lol:.







Witam Roszpunkę na wątku Arktica :loveu:

Posted

Szarotka napisał(a):
Czyli Arktis nie jest jeleniem :):) ladne zdjecia :):)


:evil_lol::evil_lol::evil_lol: no to Ci się Szarotka udało. Takie śmieszne a ... przecież prawdziwe.

Posted

To ja mam jelenia, bo mój Domingo żadnej sarence nie odpuści! Arktiś dziś był jakiś nieobecny, jak przyszłam to właśnie wyłaniał się z budy, pracownica schroniska powiedziała, że ostatnio Arktic głównie przesiaduje w budzie, a tylko jak idzie jedzenie to wychodzi. Przez kratę nie chciał ciasteczek... jak nigdy... domagał się za to żeby szybko wyjść ;) więc zapięłam smycz i popędziliśmy! Mimo tego szybkiego wyjścia poza terenem schroniska szedł bardzo ładnie, nie ciągnął, ale za to w ogóle nie reagował na cmokanie, wołanie :( ciasteczka też nie bardzo go interesowały... dopiero po powrocie do schroniska, jak zatrzymaliśmy się porozmawiać chwilę z Karoliną, zaczął podchodzić i wpatrywać się prosząc o ciasteczko ;) Jak zawsze grzecznie wrócił do kojca, zostawiłam mu w misce trochę ciastek i widziałam, że szybciutko je zjadł. Dziś pogoda jest taka dziwna, strasznie mocno wieje wiatr, być może to sprawiło, że Arktiś nie czuł się dziś dobrze.

Posted

Miło i cieplutko na Arktisiowym wątku, za co Wam serdecznie cioteczki dziękuję.:loveu:
Czy Arktic ma jakieś ogłoszenia? Zrobić nie umiem :oops: ale zasponsorować mogę.
A ty piesku nie baw się w żadne chorowanie, tylko hopaj po domek. Głaski i mizianko ode mnie

Posted

Aniu, Arktic był w budzie, bo nie spodziewał się spacerku :roll:. Tak sobie tłumaczę, bo inaczej ... byłby powód do zmartwienia. Na spacerach czasami jest taki nieobecny duchem, nie reaguje na nic, nawet kiedyś myślałam, że jest głuchy :oops:. Ja się przyzwyczaiłam, wiem, że po powrocie do klatki zobaczę zadowolonego psa. Mimo tego zawsze jest mi ciężko go tam zostawiać.
Roszpunka, Arktic kilkakrotnie miał robione ogłoszenia, całą masę ogłoszeń, niestety bez rezultatu :shake:. Myślę, że niedługo trzeba będzie je powtórzyć.

Posted

Roszpunka napisał(a):
Ja w każdym razie podtrzymuję propozycję, niezależnie od terminu.


Mozna by mu takie lepsze allegro zafunodowac. Lilka robi bardzo ladne i mozna zamowic u niej na bazarku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...