megii1 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Jak widac na fotkach - ząbki Niunia ma bielutkie i ogólnie widać, ze to młody psiak, bardzo spragniony przytulania i głasków:) Jeżeli okaże się, ze termin sterylki będzie nie w tym tygodniu tylko w przyszłym to w poniedziałek jest propozycja wetki, żeby zaszczepić ją na wściekliznę. Od dziś Sonia ma tez obrożę Kiltix Bayera żeby nie złapała kleszczy, których u mnie jest sporo. Quote
megii1 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Powrót do domu z obowiązkowym wejściem do kałuży:) Tu już z koleżanką Figa na wybiegu:) Jak dla mnie Sonia jest super - nadaje się i do domu z ogrodem i do mieszkania, nic nie niszczy, jest spokojna i zrównoważona - ideał:) Quote
P78 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 O Boze jakie cudenko :) Dziekuje za cudne zdjatka!!! W poniedzialek bedzie znany termin sterylki... Obiecuje, ze od razu dam znac i podjedziemy z ciotka Abrakadabra :) po Sonie... Ja niestety nie wiem co to moze byc za sluz :(... Oby nie jakis porodowy :) Quote
P78 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Cholera, moze byc porodowy ten sluz :placz:!!! megii wyslalam Ci smsa... :( Cos sie dzieje...??? Quote
Awit Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Co z tym śluzem? Na chorą czy tuż przed porodem nie wygląda, może to śluz, który w trakcie ciąży występuje..... A zdjęcia bardzo ładne, Sonieczka taka uśmiechnięta, widać szczęście na jej mordeczce:-) Quote
megii1 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Już później nie widziałam śluzu ale teraz byłyśmy na spacerze, a robi się ciemnawo także nic nie widać. Przerąbane. Do domu jej nie wezme bo ją trochę draznia psy - jakby była w tym stadzie to na pewno dawno by urodziła. teraz jest sama w kojcu Miszy. Paulina, organizujcie szybko tą sterylkę bo mi jeszcze brakuje tu suki ze szczeniakami i wątku gdzie wszyscy się kłócą - usypiać, nie usypiać. Quote
P78 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 O jestes megii - super, bo balam sie, ze porod obierasz :) nawet do malzonka szanownego :) napisalam, co sie dzieje - ale rozumiem, ze nic jak na razie...Ufff... Megii tak jak pisalam, Abrakadabra przejela sprawe sterylki i do poniedzialku musimy poczekac, ale ja rozumiem, ze juz we wtorek moze sie uda... ??? Wszystko jest juz ustawione, tylko ten termin... :( Quote
Awit Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 W razie gdyby co<tfu> kłótni nie będzie bo chyba żadna z nas nie chce powiększać bezdomności i nieszczęścia. W każdym razie ja się nie zamierzam kłócić;-) Quote
P78 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Awit napisał(a):W razie gdyby co<tfu> kłótni nie będzie bo chyba żadna z nas nie chce powiększać bezdomności i nieszczęścia. W każdym razie ja się nie zamierzam kłócić;-) U mnie tez agresywnosc zero :), ale szlag mnie trafia jak czasem zapomina sie o psach tylko kloci jak stare baby na bazarze :D albo pod krzyzem :evil_lol:... Wiadomo, jak bylby dom, to super, jak nie to niestety niech ta co sie kloci bierze do siebie i luuuz :) Ale jak napisala Awit: TFU :) Quote
Abrakadabra Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Cześć Ciotki :) ! Myślę, że nie będzie powodów do kłótni, zwłaszcza, że wszystkie najbardziej zainteresowane kipią raczej estrogenami niż testosteronem :) Na moje oko nie ma powodu do paniki. Ten sluz to równie dobrze może byc poczatek cieczki. Moim zdaniem, w ciągu tygodnia, szczeniaki (o ile są - a pewnie są, bo nie ma opcji, żeby wałęsająca się luzem suczka, nie będąca juz szczeniakiem nie była w ciąży) nie przyjdą na świat. Sterylka na pewno odbędzie się w tym tygodniu, pozostaje tylko kwestia którego dnia? Dowiemy się jutro. Moja w tym głowa... Megii ty się lepiej przygotuj na najazd dwóch ciotek: jednej zakochanej w Gryzi, a drugiej w tym wielkim włochatym... Quote
P78 Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 Abrakadabra, hehehe, "wielki wlochaty" :D to jest to co ciotki lubia naaaajbardziej :)! :diabloti: Padla mi totalnie komorka, widzialam, ze dzwonilas, tylko podladuje to sie odezwe :) - caly dzien cielam zywoplot :) Rozumiem, ze sunia nie urodzila jeszcze :) Quote
Awit Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 To życzę szczęśliwego rozwiązania Soni;-) I nie poród mam na myśli, tylko rozwiązanie problemu:-) Quote
megii1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Abrakadabra napisał(a): Megii ty się lepiej przygotuj na najazd dwóch ciotek: jednej zakochanej w Gryzi, a drugiej w tym wielkim włochatym... A kiedy ten najazd?:) Quote
megii1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Sonia czuje się bardzo dobrze:) Nie lubi specjalnie natarczywych samców, zdecydowanie lepiej czuje sie przu suczkach. Poza tym jest bardzo wrażliwa- ciągle popiskuje, chce się przytulać, podgryza żeby tylko zwrócić na nią uwagę. No i Gruba jest:( Quote
P78 Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 megii1 napisał(a):Sonia czuje się bardzo dobrze:) Nie lubi specjalnie natarczywych samców, zdecydowanie lepiej czuje sie przu suczkach. Poza tym jest bardzo wrażliwa- ciągle popiskuje, chce się przytulać, podgryza żeby tylko zwrócić na nią uwagę. No i Gruba jest:( Ja już się bałąm wczoraj, że coś nie tak i już Was cała sfora jest :) Dokładna data najazdu będzie znana jutro :) Najeżdzamy, Sonkę zabieramy i wraca odchudzona :D Obyśmy, cholera nic w rowie nie znalazły!!! :( Quote
mania1979 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 ach z tymi ciążami...ja mam pod opieką ciężarną kotkę...taka dzikuska na działce przychodzi na jedzenie i zmiata...nie było jej z jakieś 3 tyg..a wczoraj jak ją zobaczyłam to aż myślałam że z krzesła polecę...gruba że chyba na dniach się rozsypie...mam pytanie,czy w takim stanie robi się sterylki aborcyjne czy coś takiego?? mój wet powiedział że nie...co będzie z tymi kotkami na działce?? idzie zima,nikt ich nie weźmie..mój syn ma astmę kot w domu odpada całkiem...koteczka przemiła,tuli się,łasi,mruczy przesłodko...jakiś drań ją wykorzystał.... :(( Quote
P78 Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Robi się do samego końca, no dni przed też się robi... Drań to bym kota nie zawała ") - to raczej przyrodaaa :), draniami są ludzie co niekastrują... Ale to tępe niestety :( Quote
mania1979 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 właśnie że drań..:evil_lol::evil_lol: wykorzystał a ona bidna sama będzie chować maluszki:eviltong: a tatusia nie będzie...jak w większości w życiu..:evil_lol::evil_lol: ale pomogę jej,dziś spróbuję ją złapać i zawieść do lekarza. Quote
P78 Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Uuuuu, mamy uraz do chlopow :D? Eeee tam nie kazdy taki sam :) A wracajac do Sonii, to jak juz rozmawialam z megii1, sterylka w piatek, w ta i spowrotem jedziemy, czyli sunia wraca do hoteliku po sterylce... Tylko trzeba Jej zabezpieczyc kolniez i kubraczek... Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Paulina78 napisał(a):Uuuuu, mamy uraz do chlopow :D? Eeee tam nie kazdy taki sam :) A wracajac do Sonii, to jak juz rozmawialam z megii1, sterylka w piatek, w ta i spowrotem jedziemy, czyli sunia wraca do hoteliku po sterylce... Tylko trzeba Jej zabezpieczyc kolniez i kubraczek... Obędzie sie bez kołnierza, fundniemy jej tylko gustowny kubraczek. Quote
megii1 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Abrakadabra napisał(a):Obędzie sie bez kołnierza, fundniemy jej tylko gustowny kubraczek. Nie wiem czy to dobry pomysł - ja mam dwa doświadczenia z sukami po sterylce w ubrankach i nie sa dobre. Wszystko zależy od charakteru psa ale moja pudelka miała najpierw ubranko, żeby się piesek nie męczył w kołnierzu. Po pięciu dniach od sterylki Gabi przez jakims cudem w ubranku wyjęła sobie wszystkie szwy z brzucha, rana się rozlazła i było średnio ciekawie... Skończyło się na antybiotyku i kołnierzu i większych kosztach. Proponowałam dla Soni kołnierz tym bardziej, ze będzie u mnie w domu tylko przez pierwsze dni, Potem kojec gdzie przez cały czas nie jestem w stanie jej obserwować. Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 megii1 napisał(a):Nie wiem czy to dobry pomysł - ja mam dwa doświadczenia z sukami po sterylce w ubrankach i nie sa dobre. Wszystko zależy od charakteru psa ale moja pudelka miała najpierw ubranko, żeby się piesek nie męczył w kołnierzu. Po pięciu dniach od sterylki Gabi przez jakims cudem w ubranku wyjęła sobie wszystkie szwy z brzucha, rana się rozlazła i było średnio ciekawie... Skończyło się na antybiotyku i kołnierzu i większych kosztach. Proponowałam dla Soni kołnierz tym bardziej, ze będzie u mnie w domu tylko przez pierwsze dni, Potem kojec gdzie przez cały czas nie jestem w stanie jej obserwować. Ok megii - mówisz i masz - fundniemy kołnierz. Ale kubraczek też. Dla bezpieczeństwa. Faktycznie masz rację. Historia zna różne przypadki... Quote
P78 Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Sie ma i ja jestem :) A ja jeszcze dorzuce, ze Kometa polecala szwy materacowe :), zeby powiedziec jak beda mloda robic :) Podobno wtedy nie da sie rozpruc :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.