Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj, Akrum przepraszam, trochę późno pisałam i się pomyliłam. Oczywiście chodziło o ambrid. :) ;)

Myślę, że kaukaz był taki z poczucia dyskomfortu (różne choroby), no i na pewno nie służy mu pobyt w kojcu. Gdy biegał po polach był odprężony, łapał muchy, kamyki. Gdy Aneta go łapała, też chciał się bawić, nie warknął nawet i pięknie szedł na smyczy. Zdecydowanie martwi mnie, jak on źle znosi schronisko... Ech... Trzymamy kciuki za piątkową wizytę.

Posted

kielichy napisał(a):
Mały byłby w innym worku- w domu mojej mamy. Poza tym wszystkie psy będą sterylizowane/kastrowane.

Byliśmy dziś w schronisku. "Kaukaz" jest na kwarantannie. Zaszczepiony i leczony na infekcję, którą załapał. Oczka chore- też leczone. Wkurza się przy zakraplaniu i warczy, co trochę nas niepokoi.

Nie reagował szczególnie entuzjastycznie. Być może przez chorobę, poza tym był mocno zainteresowany kotami w klatce obok :)

Mój mąż był lekko nieufny, bo to prawdziwy niedźwiedź (pies nie mąż ;) Do czwartku kwarantanna, a w piątek idziemy na spacer.

Nie chcialabym,zebyscie to zle odebrali,nie zalezy mi tez na tym ,zeby Dusty u mnie siedzial,ale to musi byc rozwazna decyzja,a kastracja nie zawsze wszystko zalatwi.Wzielam rok temu kaukaza ze schroniska w Gdyni,
to cudowne psy,do dzieci i jako czlonkowie rodziny,ale bywaja b trudne.Moja suka po roku przestala akceptowac siedem z moich osmiu psow.Nieistotne,czy to suki czy psy.I cale towarzystwo jest wykastrowane.Jest bardzo dominujaca
i w pewnym momencie zaczela zdawac sobie sprawe ze swojej wielkosci i przewagi.

Posted

Ja rozumiem jak najlepiej :)

Dlatego w piątek idziemy na spacer we trójkę, a później we czwórkę z naszym sukiem.

Trochę się obawiam tej wielkości.

A opanowałaś tę kaukazkę?

Co do odebrania "Kaukaza" już teraz now- to dla nas to niemożliwe, bo póki co mieszkamy w bloku i przeprowadzamy się w ciągu m-ca (jeśli nikt nie zawali...)

Posted

kielichy napisał(a):
Ja rozumiem jak najlepiej :)

Dlatego w piątek idziemy na spacer we trójkę, a później we czwórkę z naszym sukiem.

Trochę się obawiam tej wielkości.

A opanowałaś tę kaukazkę?

Co do odebrania "Kaukaza" już teraz now- to dla nas to niemożliwe, bo póki co mieszkamy w bloku i przeprowadzamy się w ciągu m-ca (jeśli nikt nie zawali...)

Nie opanowalam.Zauwazyla,ze te psy sie Jej boja i jest coraz gorsza.Nie mam w tej chwili kompletnie czasu i mozliwosci ,zeby ja szkolic.Zreszta oczywiscie najgorzej zachowuje sie w mojej obecnosci,
a jak jest na smyczy,to juz masakra.Bylam z Nia na szkoleniu z innymi psami,ale nie toleruje obecnosci innych psow zbyt blisko siebie,a jest bardzo silna i mam problem z tym,zeby ja utrzymac.
Poza tym jest bardzo pojetna,szybko sie uczy,ma wrodzony instynkt obrony terytorium i nieufnosc w stosunku do obcych.W ciagu jednego dnia nauczyla sie poruszac bez problemow po miescie ko-
munikacja miejska lacznie z metrem,choc do pierwszego autobusu musialam ja po prostu wrzucic.Ma dwa lata i potrafi jeszcze krecic sie w kolko za swoim ogonem.

Posted

toyota napisał(a):
Zastanawia mnie czy ten jamnikowaty maluch to mógłby w ogóle coś wykombinować razem z labradorką :p ?


hehehe. znam jednego kuca co sobie dał świetnie radę z kobyłką normalnej wielkości.... fakt, pomógł sobie stojąc na wozie.... wyszło z tego całkiem ładne źrebię wielkości pośredniej.

a może by tak zmienić hierarchię w psim stadzie jak się pojawiają problemy. ja w swoim aktualnym stadzie mam labke która ma bardzo silny instynkt bycia samicą alfa, psa samca który jest bardzo spolegliwy i młodego który też jest młodym samcem alfa (wszystkie to labki). I gdy suka obwolała się samicą alfa stada było ciężko, bo się ciągnęla na smyczy, nie sluchała komend. Zdegradowałam ją do ostatniej w stadzie, teraz ja jestem alfa :). Po prostu jak dostają cokolwiek, czy to jedzenie czy mizianie odbywa to się w konkretnej kolejności. Najpierw samiec spolegliwy, po nim młody a na koncu suka. I stało się coś niezwykłego. suka stała się bardzo symaptyczna, posłuszna i ładnie idzie na smyczy. samiec dorosły jest nadal tym samym psychicznie jak wcześniej a młody jest gdzieś pośrodku, wiem, ze za jakiś czas będę miała w stadzie rewolucję z młodym, ale dam sobie radę. tak myślę...

Posted

panbazyl napisał(a):
hehehe. znam jednego kuca co sobie dał świetnie radę z kobyłką normalnej wielkości.... fakt, pomógł sobie stojąc na wozie.... wyszło z tego całkiem ładne źrebię wielkości pośredniej.

a może by tak zmienić hierarchię w psim stadzie jak się pojawiają problemy. ja w swoim aktualnym stadzie mam labke która ma bardzo silny instynkt bycia samicą alfa, psa samca który jest bardzo spolegliwy i młodego który też jest młodym samcem alfa (wszystkie to labki). I gdy suka obwolała się samicą alfa stada było ciężko, bo się ciągnęla na smyczy, nie sluchała komend. Zdegradowałam ją do ostatniej w stadzie, teraz ja jestem alfa :). Po prostu jak dostają cokolwiek, czy to jedzenie czy mizianie odbywa to się w konkretnej kolejności. Najpierw samiec spolegliwy, po nim młody a na koncu suka. I stało się coś niezwykłego. suka stała się bardzo symaptyczna, posłuszna i ładnie idzie na smyczy. samiec dorosły jest nadal tym samym psychicznie jak wcześniej a młody jest gdzieś pośrodku, wiem, ze za jakiś czas będę miała w stadzie rewolucję z młodym, ale dam sobie radę. tak myślę...



To teoria wilka alfa nadal w modzie? :evil::evil::evil::snipersm::snipersm::snipersm:

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
To teoria wilka alfa nadal w modzie? :evil::evil::evil::snipersm::snipersm::snipersm:

Jak widac:evil_lol: a moja kaukazica ma w d...mizianko,jedzonko i wszystko,jak widzi kolo siebie inne psy.I jest najmlodsza i tak ma wszystkich w nosie.

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
To teoria wilka alfa nadal w modzie? :evil::evil::evil::snipersm::snipersm::snipersm:


nie wiem czy w modzie, ja za modami nie biegnę, nie znam też się na modach.
Moja suka jest też młoda, ma 2 lata. Po degradacji z jej wcześniejszego stanowiska zachowuje się teraz super. i jestem z tego faktu bardzo zadowolona. Nie mam problemów z nią.

Posted

Mały ogłoszony jest też na Vivie: [url]http://www.interwencje.viva.org.pl/?p=1611[/url]

Muszę też zrobić mu Allegro, myślałam też nad gumtree wyróżnionym, ale coś mnie choroba złapała i wszystko robię 4 razy wolniej. :/

Posted

fajnie, jakby Dusty poszedł pręciutko do nowego swojego domku, bo przecież nawet chyba nie ma na niego całości deklaracji, prawda?
a jeszcze o kastracji trzebaby pomysleć, albo takie zobowiązanie zawrzeć później w umowie adopcyjnej.

Posted

Kto pomoże [URL="http://www.dogomania.pl/threads/188803-Straciła-swoje-dzieci-czy-ona-także-ma-umrzeć-w-schronisku?p=15279126#post15279126"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1888...6#post15279126[/COLOR][/URL] :(

Posted

Telefon do Ambird gdzies zadzialam.Nusia jest juz w dobrej formie i mozemy sie na koniec przyszlego tygodnia umowic na sterylke.Koszt to 250 zl plus 30 zl dla
Anita_happy za transport,ja nie mam samochodu.Prosze o info,jaka decyzja.

Posted

Dusty w porzadku ,radosny itd.Nie zadawajcie mi teraz pytan,czy mozna itd.Ani mnie,ani mojemu wetowi nie zalezy ,zeby to zrobic szybko.I on ,i ja mamy mnostwo roboty.Od poczatku
psy zupelnie na nia nie reagowaly,chodzila z samcami na spacery.Wet ja ogladal dzis kolejny raz i stw,ze mozna spokojnie ,a ja mam do Niego zaufanie.Wydaje mi sie ze ona ma spore szanse na adopcje,
wiec lepiej ja zrobic.Jesli nie,to niech czeka,bo ja mam jeszcze trzy suki do zrobienia i dwa samce.

Posted

Nowe wieści.

Maniek (rudy "kaukaz" w schronisku) miał wczoraj operację oczu - zapalenie trzeciej powieki, przy okazji kastracja. Dziś był trochę jeszcze oszołomiony po zabiegu, ale odbyły się zapowiedziane odwiedziny. Podobno wizyta wyszła bardzo fajnie, w zasadzie jest już decyzja na tak, ale psiak będzie mógł zamieszkać u kielichy dopiero w październiku.

U Dustiego bez zmian, zero odzewu. Będę chciała odwiedzić małego i przy okazji labkę, porobię fotki, a potem ładne Allegro. Na razie szukam dla siebie transportu, jak znajdę, umówię się z yumanji. Myślę, że może w przyszłym tygodniu się udać. Yumanji, czy dałabyś radę wykąpać Dustiego to tego czasu?

Posted

No wlasnie..suka trafila do mnie 15-ego sierpnia.Zakladajac,ze byla z psami w cieczce,to by wychodzilo ,ze jest prawie w polowie ciazy.Mamy naprawde jeszcze miesiac poczekac?

Posted

[quote name='yumanji']No wlasnie..suka trafila do mnie 15-ego sierpnia.Zakladajac,ze byla z psami w cieczce,to by wychodzilo ,ze jest prawie w polowie ciazy.Mamy naprawde jeszcze miesiac poczekac?[/QUOTE]
to już się musi wypowiedzieć osoba odpowiedzialna za opłacanie pobyt Labki u Ciebie...

Posted

Kochane ciotki, może mi któraś streścić, jaka jest sytuacja? Nie wiem kiedy uda mi się nadrobić wątkowe zaległości po powrocie...
Z mojego bazarku cegiełkowego uzbierałam 165 zł dla Dustiego, mogę przelać.

Posted

super :) pieniążki się przydadzą, bo Dusty nie ma całości deklaracji...
a mam pytanko, bo kiedyś padła tu propozycja, że miałby być adoptowany - czy to nadal aktualne?

Posted

Wow, paulinken, super, pieniążki się przydadzą!
Sytuacja, w skrócie, jest taka, że jak na razie nikt o Dustiego nie pytał, nie dzwonił, a robiłam ogłoszenia... Zamierzam wkrótce pojechać do małego i porobić mu nowe zdjęcia. Była jedna rodzinka zainteresowana adopcją całej trójki - kaukaza, labki i małego, miały być wzięte razem, bo się zżyły ze sobą bardzo. I ostatecznie nie wiem jaka jest decyzja - nie wiem jak przebiegła rozmowa z Ambrid w sprawie labki. Jest cisza, więc chyba rodzinka adoptuje tylko "kaukaza".
Nie wiem niestety jakie działania podjęte są w sprawie labki. Może Ambrid w wolnej chwili wpadnie na wątek i określi. Ja myślę jak tu wypromować małego kundelka... I tak sobie myślę, że dobrze byłoby mu znaleźć domowy DT, bo boję się, że mogą być potem niezłe jaja, skoro on nigdy nie mieszkał w domu... Tylko jak się rozglądałam za takim DT, to zwątpiłam czy to się uda, bo są same płatne za 300 zł/m-c plus karma, a na to nas absolutnie nie stać...

Posted

Bonsai napisał(a):
Wow, paulinken, super, pieniążki się przydadzą!
Sytuacja, w skrócie, jest taka, że jak na razie nikt o Dustiego nie pytał, nie dzwonił, a robiłam ogłoszenia... Zamierzam wkrótce pojechać do małego i porobić mu nowe zdjęcia. Była jedna rodzinka zainteresowana adopcją całej trójki - kaukaza, labki i małego, miały być wzięte razem, bo się zżyły ze sobą bardzo. I ostatecznie nie wiem jaka jest decyzja - nie wiem jak przebiegła rozmowa z Ambrid w sprawie labki. Jest cisza, więc chyba rodzinka adoptuje tylko "kaukaza".
Nie wiem niestety jakie działania podjęte są w sprawie labki. Może Ambrid w wolnej chwili wpadnie na wątek i określi. Ja myślę jak tu wypromować małego kundelka... I tak sobie myślę, że dobrze byłoby mu znaleźć domowy DT, bo boję się, że mogą być potem niezłe jaja, skoro on nigdy nie mieszkał w domu... Tylko jak się rozglądałam za takim DT, to zwątpiłam czy to się uda, bo są same płatne za 300 zł/m-c plus karma, a na to nas absolutnie nie stać...

Nuka jedzie w czwartek na sterylizacje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...