Russelka Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 Mam dość pilną sprawę :oops: Mieszkam w Gdańsku od dobrych kilku lat, ale mam dylemat. Chcę zacząć z moją sunią (jack russel terrier) agility- muszę dojechać z Gdańska Głównego do Gdyni :shake: I tu moja prośba: Czy ktoś wie czy musze, a jeśli tak to ile, płacić za przewóz psa środkami komunikacji miejskiej (ZKM, SKM) :razz: ??? Zależy nam na Waszej pomocy- nie mam zamiaru płacić mega sum, ale wolę być ostrożna. Jak ktoś ma lub znajdzie regulamindotyczący tego to też proszę :oops: Z góry dzięki! PS- Pies podróżuje w namordniku i plecaku ;) Quote
lemonsky Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 SKM - połówka biletu - trzeba zgłosić w kasie, że jedzie pies - wtedy pani w kasie przybija pieczątkę i pisze, że bilet dla psa. Ja się zazwyczaj pakuję do ostatniego wagonu - o ile nie jedzie tam żulia, to jest fajnie, a pies może bez stresu podróżować. Warto mieć przy sobie książeczkę zdrowia. ZKM - nie znaju gdańskich wymagań, w Gdyni - cały bilet. Quote
Sonika Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Masz małego pieska, wiec w sumie nie potrzebuje biletu, jesli go bedziesz trzymac calutki czas na rekach, chociaz z drugiej strony niektorzy sie czepiaja :roll: A jadac tramwajem, czy autobusem w Gdańsku, biletu sie juz wogule nie kupuje :D psy jezdza za darmo :) Ja jadac z Wrzeszcza płace 1.40 za bilet dla psa do Gdyni Orłowo, niestety z Gdańska jest juz troche drozej... Quote
sheltia12 Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 A jesli ja z Orunii jade do dworca 154 potem sie przesiadam na 12 do oliwy to musze psu kupować bilet? 2 tyg temu jechałam to na wszelki wypadek kupiłam całodzienny ultgowy bo dojazd tam trwa ok 45 min... psiak to owczarek szetlandzki jeszcze szczeniak Pozdrawiam, Sheltia Quote
lemonsky Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 ZKM Gdańsk: "7. Przewóz psów, w liczbie nie większej niż jeden pies pod opieką dorosłego podróżnego, jest dozwolony ( z wyłączeniem miejsc do siedzenia) pod warunkiem, że podróżny posiada ważny bilet dla psa oraz aktualne świadectwo szczepienia psa, a pies jest trzymany na smyczy i ma założony kaganiec." http://www.zkm.pl/visualsys/indexht.php?index=504 ZKM Gdynia: http://www.zkmgdynia.pl/index1.php?action=0208 bilet dla psa - normalny Quote
Sonika Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 tak, tylko z tego co wiem, weszły nowe przepisy w Gdańsku i pies jeździ autobusem i tramwajem ZA DARMO Quote
lemonsky Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 ...ech, to macie fajnie w Gdańsku, w Gdyni ZKM - cały bilet dla psa:roll: Quote
dog_master Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Sonika, na 100% za darmo? :) Wole nie miec problemow ;] A czy pies musi miec zawsze kaganiec i ksiazeczke...? Kiedys widzialam, jak malego pieska facet wyprosil z autobusu, ale to bylo dawno... A, i czy moze byc ksero ksiazeczki? :cool3: [SIZE="1"]Teraz jak mamy Renome, to az strach jezdzic nawet z biletem ;] Quote
Gosia_i_Luka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Ja z Luką dwa miesiące temu miałam bliskie spotkanie trzeciego stonia z panami z Renomy. :evil_lol: Przyczepili się do moich rurek PCV, które wiozłam na niby-trening agility, jak jeszcze z zach miałyśmy pomysł, aby samemu robić tor. ;) W ramach wyjątku pozwolili mi je przewieźć, ale musiałam skasować za rurki bilet. :p No, ale to oddzielna historia. Poprosili mnie też o okazanie biletu za psa. Na co ja uświadomiłam ich, że odkąd weszła Renoma, za psa się nie płaci. :p Ostatecznie doszli do wniosku, że "ten pies to prawie jak ratrerek, więc rzeczywiście nie trzeba płacić".:cool3: To tyle z moich indywidualnych spotkań z panami z Renomy. Co śmieszniejsze, przyczepili się do mnie, a za mną siedział żul o zapachu bynajmniej nie fiołków. A naprzeciwko staruszka z ponad metrowym wózkiem na zakupy... :roll: Quote
Sonika Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 [quote name='dog_master']Sonika, na 100% za darmo? :) Wole nie miec problemow ;] A czy pies musi miec zawsze kaganiec i ksiazeczke...? Kiedys widzialam, jak malego pieska facet wyprosil z autobusu, ale to bylo dawno... A, i czy moze byc ksero ksiazeczki? :cool3: Teraz jak mamy Renome, to az strach jezdzic nawet z biletem ;] pewna na 100% nie jestem, zaraz poszukam, moze znajde ten nowy przepis :) Tak, pies musi miec zawsze kaganiec i ksiazeczke, niestety :shake: Renoma, naprawde jest nie do zniesienia, czepiaja sie o wszystko, patrza tylko jakby tu wlepic mandat :shake: Nic ich nie rusza... Quote
aeniolek Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 witam! wybieram sie na tydzien do gdyni w związku z tym mam pytanie o przejazdy psów.mój pies jest średniego wzrostu.i sie zastanawiam jak to jest z tymi biletami. bedziemy musieli dojechać z dworca pkp gdynia główna do rewy autobusem. jaki mam kupić bilet dla psa?? no i pytanko o skm. czy tam psiak musi też mieć bilety?? mam nadzieje,że nie wydam na to fortuny!!a jak jest z tą książeczką zdrowia?? trzeba mieć zawsze przy sobie?? to jakieś chore. u nas nikt nie sprawdza książeczek. i czy pies ZAWSZE musi mieć kaganiec na pysku??czy wystarczy jak ja bede trzymać psa, a kaganiec w drugiej ręce??prosze o aktualne informacje!! z góry dzieki za odpowiedź!! :) Quote
Gosia_i_Luka Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 O SKMce pisano już powyżej. :-) O Gdyni się nie wypowiadam, bo nie wiem. Co do kagańca - w środkach komunikacji miejskiej pies ma mieć kaganiec na pysku - i ja uważam, że to jest jak najbardziej OK. Nawet moja biała ma wówczas kaganiec, bo uważam, że każdy ma prawo czuć się bezpiecznie w kolejce czy autobusie. Zresztą gdy pies ma kaganiec, raczej nie zdarza się, aby ktoś bez mojej zgody dotykał zwierzaka, a tego nie trawię. Koszty przewozu to zwykle kilka złotych, więc na pewno nie zbankrutujesz przez to. A o książeczkę zdrowia jeszcze mnie nikt nie pytał, ale zawsze mam ją ze sobą, w razie czego. Myślę, że to nie jest jakiś wielki kłopot. ;) Quote
aeniolek Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 z kagańcem to chodzi mi tylko o to,że ogranicza on oddychanie psu z otwartym pyskiem w upalne dni.Ja mam dla mojego psa kaganiec z materiału. Jest on dopasowany wiec Mazur ma malutką możliwość ledwo uchylenia pyszczka,a wiem że jak jest gorąco to powinien móc oddychać swobodnie.Kagańcom metalowym jestem przeciwna i czegoś takiego psu na glowe nie zaloże.W Krakowie jak jest upalnie jeździmy bez kagańca, ryzykuje że nie trafie na upierdliwego kanara.Najważniejsze jest zdrowie psa..Dlatego też pytam o kaganiec. A jeśli chodzi o bilety to tak sie mówi pare złotych..Ale jak ostatnio w Łodzi byliśmy to bilet dla psa jednorazowy kosztował 3.60.A jeździliśmy troxche wiec wyszło ponad 10 zł.Jakby to przemnożyć przez 8 dni, które zamierzam spędzić w Gdyni to troche sie uzbiera.No ale jak trzeba płacić to bedziemy płacić:). Quote
lemonsky Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 SKM - to chyba najsprawniejszy środek komunikacji i przemieszczania w 3m, zwłaszcza w godzinach szczytu i korków. Polecam ostatni wagon - tam, o ile nie jedzie banda "karków" można swobobnie ze zwierzem się zainstalować i bez kagańca psisko przewieźć (kaganiec tak czy inaczej warto mieć przy sobie, bo często są kontrole biletów). Cały bilet z Gdyni Głównej do Gdańska Głównego to 4 zł, dla psa 2 zł (kupujesz w kasie - mówisz, że dla psa, pani przybija pieczątke i pisze, że to dla psa, bilet musisz normalnie skasować). W Gdyni w miejskich autobusach i trolejbusach dla psa niestety cały bilet (w zależności od strefy max. 3.5 zł), kaganiec, książeczka. Co do kagańca - zdrowie psa oczywiście, ale wiem, że ludzie bardzo różnie reagują na zwierzaki w środkach miejskiej komunikacji, mają prawo czuć się nieswojo w towarzystwie psa (niezależnie od wielkości) bez kagańca... z drugiej strony ja też się czasem nieswojo czuję w towarzystwie niektórych "ludzi" bez kagańców ;) Quote
puli Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 [quote name='aeniolek']z kagańcem to chodzi mi tylko o to,że ogranicza on oddychanie psu z otwartym pyskiem w upalne dni.Ja mam dla mojego psa kaganiec z materiału. Jest on dopasowany wiec Mazur ma malutką możliwość ledwo uchylenia pyszczka,a wiem że jak jest gorąco to powinien móc oddychać swobodnie.Kagańcom metalowym jestem przeciwna i czegoś takiego psu na glowe nie zaloże.W Krakowie jak jest upalnie jeździmy bez kagańca, ryzykuje że nie trafie na upierdliwego kanara.Najważniejsze jest zdrowie psa.. Nie bardzo rozumiem tą logikę.Mając na względzie zdrowie psa nie założysz mu na pysk kagańca,który umozliwia wentylację,a ubierzesz go w nylonowy nieprzepuszczalny futerał?! :crazyeye: Quote
lemonsky Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 :razz: to chyba ta sama logika, co się oburza na noszenie książeczki zdrowia... Quote
puli Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 W Krakowie wystarczy mieć przy sobie świadectwo szczepienia p/wsciekliźnie.Ponieważ jest to świstek,który ma marną wytrzymałość,noszę przy sobie ksero.Ciężkie nie jest i problemu nie widzę. Quote
lemonsky Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 :roll: ja noszę tą małą kwitancję ze sobą (bo i tak mam wpis w paszporcie) - kiedyś tego nie robiłam, ale z doświadczenia przykrego wiem (mój pies został pogryziony), że dla własnego i psiego dobra, lepiej chociaż zaświadczenie o szczepieniu wściekliznowym mieć ze sobą, a w spacerowej saszetce na to miejsce zawsze teraz jest. No ;) Quote
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 aeniolek - kup psu kaganiec typu kosz, w którym będzie mógł spokojnie oddychać i po sprawie. Zajrzyj TUTAJ Tak wygląda idealny kaganiec, w którym pies może otworzyć pysk, ziewnąć, ziajać. Te szmaciane "tuby" to są kagańce "weterynaryjne" - uniemożliwiają ugryzienie i tak naprawdę powinny być używane tylko w gabinetach wet. Quote
aeniolek Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 nie oburzam sie o nic:).tylko to trochę dziwne.zresztą wiele dziwnych odmienności jest między pólnocą a południem Polski:). a jeśli chodzi o ten kaganiec, który mam to może i jest nylonowy ale na pewno nie przeszkadza zbytnio mojemu psu.to jest kaganiec trixie, regulowany, z siateczką pod pyskiem.wygodnie mu w nim dosyć no ale nie ma zbytniej swobody.to znaczy nie otworzy pyszczka do wentylacji tak jak bez kagańca. i o to mi chodziło. a jeśli są jakieś lepsze to na pewno się zaopatrzę. a w związku z skm to mam pytanie czy dojadę kolejką do rewy?a jeśli nie to jak się przemieszać z gdyni do rewy najlepiej z psem?:) Quote
Berek Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Dobry kaganiec to taki, w ktorym pies swobodnie otwiera cały pysk. Żadnych kagańców - skarpet! Żadnych nylonów, choćby wyprodukowanych przez najslynniejsze firmy! Postaraj się znaleźć taki, ktory wyglądem przypomina kosz czy klatkę (tj. nie zwęża się). W tej chwili jest nowa generacja takich kagańców - czy to metalowych, czy plastikowych (są też wersje pośrednie: metal powlekany plastikiem - polecam!) - ktore są naprawde bardzo lekkie i psy bardzo chętnie je noszą. Quote
aeniolek Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 no własnie. bo mi nie chodzi o firmę. ja bym chciała taki kaganiec, który nie byłby ciężki i go nie uwieral!!i nie wiem który to może być. także dzieki za rady!!na pewno sprawdze:) Quote
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 aeniolek napisał(a):a jeśli chodzi o ten kaganiec, który mam to może i jest nylonowy ale na pewno nie przeszkadza zbytnio mojemu psu.to jest kaganiec trixie, regulowany, z siateczką pod pyskiem.wygodnie mu w nim dosyć no ale nie ma zbytniej swobody.to znaczy nie otworzy pyszczka do wentylacji tak jak bez kagańca. A Tobie byłoby wygodnie z zakneblowanymi ustami? :razz: Nie przeszkadzałoby Ci to? Quote
aeniolek Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 no wiadomo,że w każdym kagańcu jest niewygodnie.ale są takie, w których jest bardziej wygodnie:) Quote
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Właśnie to staramy się Ci przekazać. ;) Ale z pewnością takim wygodnym kagańcem nie jest Wasza nylonowa tuba. :roll: Choćby nie wiem ile siateczek miała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.