Jump to content
Dogomania

lemonsky

Members
  • Content Count

    477
  • Joined

  • Last visited

About lemonsky

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

Converted

  • Location
    Northampton
  • Occupation
    graphic designer
  1. lemonsky

    mądry wet potrzebny - Lublin - podejrzenie padaczki

    czy możesz polecić specjalistę godnego zaufania - też szukam kogoś, kto całościowo przepatrzy problem.
  2. lemonsky

    mądry wet potrzebny - Lublin - podejrzenie padaczki

    Pięknie dziękuję! Spróbujemy :)
  3. Witajcie U psa moich rodziców (6 lat, buldog francuski) po kilku atakach wet zdiagnozował padaczkę, chce go z marszu faszerować luminalem. Wet wydał mi się z opisu podejrzanie szybki w diagnozie i mało dociekliwy, dlatego poszukuję sprawdzonego fachowca, który pomoże w prawidłowej diagnozie. Jeśli znacie kogoś tagiego w okolicy Lublina (długa podróż odpada, bo psisko potwrnie znosi auto) - będziemy bardzo wdzięczni.
  4. lemonsky

    Anglia

    Dziewczyny i nie tylko :) porady potrzebuję*i zdroworozsądkowego albo doświadczonego podejścia - być może trzeba mnie w głowę walnąć bo za bardzo kombinuję - to poproszę Ubezpieczenie psiowe - za chwilę kończy nam się roczna polisa - przedłużana od dwóch lat, teraz płacę ok. 20 funtów miesięcznie za mojego paskuda w Sainsburym. Właśnie dostałam ofertę na kolejny rok - prawie 30 funtów! To już powoli boli... - może jestem sknera, ale za chwilę dziecko się nam tu objawi, sytuacja niepewna, no zawahałam się i zaczęłam szukać tańszej opcji. W zasadzie nawet w Sainsbury mogłabym nie przedłużać tego ubezpieczenia (tam to najwyższy pakiet) tylko wziąć nową tańszą opcję - to jak się okazuje nowa umowa (nie ma updatowania warunków pt. tańsza opcja) wyszło jakieś 12 funtów miesięcznie, więc różnica w kieszeni rocznie spora, ale... to byłaby nowa umowa, a Torro miał półtora roku lata temu poważną operację na kręgosłup, którą ubezpieczenie sfinansowało (właśnie z tą przedłużaną polisą). I nie wiem teraz, czy jak zawrę nową tańszą umowę to ubezpieczenie w razie tfutfu jakichś przyszłych kłopotów z kręgosłupem pokryje koszty leczenia (oczywiście do nowej niższej kwoty)... mają taką notkę o niepokrywaniu kosztow "preexisiting conditions" - Torro miał wg opisu lekarskiego zmiażdżony dysk - sztuka jedna, jest dokumentacja, reszta kręgosłupa wyglądała normalnie (o ile u BFa kręgosłup wygląda normalnie...) - czy dobrze rozumiem,*że gdyby w tym samym miejscu kręgosłupa coś się wydarzyło niedobrego, to oni się*na mnie wypną, czy ewentualne "wypięcie" dotyczy problemów całego kręgosłupa? Pies nie młodnieje... bardzo na niego uważamy, po paraliżu i operacji wrócił do sprawności dawnej prawie, ale kwestia kręgosłupa mnie martwi. Może powinnam pogadać z wetem? sprawdzić operacyjną dokumentację? No nie wiem, co tu robić - co bardziej cenne - spokój ducha czy przyoszczędzenie... i jak w tym roku to miałoby być 30 to za rok ile - 45? Pozdrowienia!
  5. lemonsky

    Anglia

    Fur - zakładaj działalność! proste to bardzo w porównaniu z polskimi przejściami, a mam porównanie tu i tu... w zasadzie wystarczy jeden telefon, potem krok po kroku wszytsko ci przeslą i wyliczą. Powodzenia!!!
  6. lemonsky

    Anglia

    Madika - wybór laboratorium, gdzie zbadany zostanie poziom przeciwciał to chyba kwestia otwarta - decyzja zależnie od ceny i doświadczenia weta. Najważniejsze żeby przed szczepieniem pies miał założony paszport i chipa. Potem szczepienie z wpisem do paszportu i badania - gdzie? to już drugorzędna kwestia, byle był to certyfikowane laboratorium z listy. Jeżeli badanie wskaże wlaściwy poziom przeciwciał, to po odczekaniu 6 mcy od daty pobrania krwi, zakładając, że wścieklizna jest doszczepiana regularnie zgodnie z zaleceniami, certyfikat z potwierdzeniem przeciwciał jest ważny do końca życia psa. [url=http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/procedures/owners.htm]Defra, UK - Animal health and welfare - Pet Travel Scheme - What you need to do to bring your pet into or back into the UK under the Pet Travel Scheme[/url] tu masz wszystko ładnie opisane krok po kroku - podświetlone zagadnienia otwieraja się kolejno na podstronach z wyjaśnieniem Powodzenia!
  7. lemonsky

    Anglia

    pięknie dziękuję!
  8. lemonsky

    Anglia

    cos namieszałam - musiałąm usunąć treśc, przepraszam, bo głupoty mi tu wyszły
  9. lemonsky

    Anglia

    Ech, jakoś tak mi głupio szrpać sprawę dalej i jestem w kropce, bo w sumie nic az tak powaznego się nie stało - w szpitalu byliśmy, coby jakiś przeciwtężcowy zastrzyk mój obrońca dostał, boli go kręgosłup bo się tam ostro gimnastykował z naszym na rękach i walnął w końcu już w domu w plecy solidnie, a ja się strachu najadłam... zwłaszcza jak obcy był już "w połowie" w naszym domu. Słodki ten stafford - przeciez widuję go czasami z daleka, jak to bullik, ale solidnie wyrośnięty i skoczny jak piłka. No i poza kontrolą wczoraj wieczorem. Na policję sprawa zgłoszona, na pogotowiu wczoraj mieli to już w systemie zgloszeń. Nic to - zobaczymy, pogadamy z właścicielem i zgłosimy do Dog Wardens. Dzięki wielkie.
  10. lemonsky

    Anglia

    No własnie - tak na zdrowy rozum, skoro producent gwarantuje obecność przeciwciał przez określony czas - tak rozumiem czas działania szcezpionki - to to wygaje się*logiczne... ale mam wątpliwości, czy ORGANY w PL też myślą i wydają przepisy posługując się logiką :razz: stąd moje forumowe wątpliwości... mam nadzieję, że ktoś, kto dotarł do decyzji oficjalnej tu zajrzy i rozwieje wątpliwości.
  11. lemonsky

    Anglia

    A widzisz, to logiczne się wydaje - chyba Karjo pisała o jakiejś opinii z polskiego ORGANU :razz: Kurcze, no to czekam niecierpliwie, może się sprawa wyjaśni raz na zawsze, oby... :roll:
  12. lemonsky

    może Wy pomożecie...

    nie wiem już co lepsze -wylew, czy uszkodzony kręgosłup :( mam nadzieję, że w końcu uda się biedulinka zdiagnozować właściwie i mu pomóc, nie tylko łagodzic objawy... POWODZENIA!!!!!
  13. lemonsky

    Anglia

    no to będziemy celebrować co trzeba!! :drink1:
  14. lemonsky

    Anglia

    aj, jak ja zazdraszczam spotkania i spaceru... ja na zsyłce chwilowej w Polsce ciągle, holender, a moje chłopaki mam nadzieje, jakoś se radzą... miłego spotykania i oby deszcz Wam nie przeszkodził :evil_lol:! no i trzymam kciuki za zdrowie wilka... pozdrowienia serdeczne ze starego kraju - pięknie tu i słonecznie :lol:
  15. lemonsky

    Anglia

    mrowa - znam przypadek, kiedy szczenior przywieziony z kontynentu odbywał kwarantannę w UK... ALE!!!! - psina musiała być zamknięta przez pół roku w specjalnym kennelu, właściciel mógł ją odwiedzać raz w tyg (dojeżdżał w jedną*stronę ok. 100 mil) i oczywiście zapłacił za ten specjalistyczny hotelik i opiekę ok. 1500 funtów + chyba jakaś kara... a wszystko dlatego, że wwiózł szczeniaka bez kwarantanny do UK - nie polecam... a! no i była to buldożka francuska :)
×