ala21 Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Mąż był wczoraj wieczorem u Maksia,mówi ze strasznie smutno wygląda skulony ,uszka schowane.Leżał z zabaweczką którą mu synek zostawił Biedna psinka :@{ Pati a jak znajomi ? pewnie za wcześnie na drugiego pieska Dzisiaj znów porozklejaliśmy trochę plakatów z synkiem Dzięki za te wszystkie ogłoszenia Quote
dagmara86 Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 biedak taki cudny chłopaczek i siedzi w schronie ;( oby go szybko ktoś fajny wypatrzył Quote
anhata Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 W którym siedzi boksie? Czy ma na sobie obróżkę? Może jutro będę w schronie, to go wyprowadzę. Quote
ala21 Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 wczoraj zdzwoniła do mnie kobieta w sprawie Maksia Powiedziała,że zobaczyła ogłoszenie no i ona z chęcią wzięłaby tego psa tylko czy jest aktualne.Jak powiedziałam,że jest w schonisku to już nie bardzo chciała rozmawiać,ale wytłumaczyłam,że piesek nadal czeka na dom i można go wziąć.Nic się w sumie o niego nie dopytywała tylko zapytała czy jest taki duży jak na zdjęciu i czy ona może go z tego schroniska na pewno wziąć Podałam jej numer do schrony no i tak się zakończyła rozmowa Powiem szczerze ,że trochę dziwna ta rozmowa była Dzisiaj znów do mnie zadzwoniła mówiąc,że właśnie jedzie po psa ale czy oni jej go na pewno wydadzą bo ma ze sobą to ogłoszenie co zerwała Zaczęłam dopytywać z kąt zerwała to nie chciała powiedzieć dokładnie tylko,że z osiadlowej bo wisiało i je wzięła Mówie jej,że też jestem z osiedlowej i że właśnie tam znalazłam pieska,ale ona nic tylko czy aby na pewno jej go wydadzą Bardzo dziwna kobieta Podejrzewamy z Pati,że to może być jego właścicielka bo to dziwne żeby nie chcieć wiedzieć jaki jest pies i jechać po niego??? Mam nadzieje,że jeśli tak jest rzeczywiście to schronisko nie wyda jej Maksia,bo kobieta dziwnie ze mną rozmawiała Proszę kto ma kontakt ze schroniskiem-trzymajcie rękę na pulsie,żeby nie trafił do złego domu Quote
agnieszka32 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 ala21 napisał(a):wczoraj zdzwoniła do mnie kobieta w sprawie Maksia Powiedziała,że zobaczyła ogłoszenie no i ona z chęcią wzięłaby tego psa tylko czy jest aktualne.Jak powiedziałam,że jest w schonisku to już nie bardzo chciała rozmawiać,ale wytłumaczyłam,że piesek nadal czeka na dom i można go wziąć.Nic się w sumie o niego nie dopytywała tylko zapytała czy jest taki duży jak na zdjęciu i czy ona może go z tego schroniska na pewno wziąć Podałam jej numer do schrony no i tak się zakończyła rozmowa Powiem szczerze ,że trochę dziwna ta rozmowa była Dzisiaj znów do mnie zadzwoniła mówiąc,że właśnie jedzie po psa ale czy oni jej go na pewno wydadzą bo ma ze sobą to ogłoszenie co zerwała Zaczęłam dopytywać z kąt zerwała to nie chciała powiedzieć dokładnie tylko,że z osiadlowej bo wisiało i je wzięła Mówie jej,że też jestem z osiedlowej i że właśnie tam znalazłam pieska,ale ona nic tylko czy aby na pewno jej go wydadzą Bardzo dziwna kobieta Podejrzewamy z Pati,że to może być jego właścicielka bo to dziwne żeby nie chcieć wiedzieć jaki jest pies i jechać po niego??? Mam nadzieje,że jeśli tak jest rzeczywiście to schronisko nie wyda jej Maksia,bo kobieta dziwnie ze mną rozmawiała Proszę kto ma kontakt ze schroniskiem-trzymajcie rękę na pulsie,żeby nie trafił do złego domu O kurczę, faktycznie nieciekawie to wygląda... Quote
ala21 Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Miałam przeczucie Właśnie ta pani napisała mi smsa Ze moze bym coś zrobiła bo oni tam nie chcą jej dać psa a ona chce go zaadoptować,i szkoda ze go tam dałam bo by go wzięła Bardzo by prosiła{z wykrzyknikiem}żebym coś zrobiła Dziwna kobieta.. Quote
ala21 Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Dziewczyny znów dostałam od niej sma cytuję:"a moze pani by tego pieska pojechała to pani na pewno by go dali by najwyżej pani by powiedziała że go pani by chciała zaadoptować mi by zależało na tym piesku a pużniej najwyżej dała by pani mi znać jakby pani go miał " Co to za babsko no wiecie co...a póżniej psy trafiają do schronisk przez takich oszołomów!!! Czy to czasem nie wspaniała właścicielka naszego Maxia,że jej tak zależy Może miała urlopik i nie wiedziała co z nim zrobić a teraz jej się przypomniał!!! Quote
agnieszka32 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Ala21, napisz jej, że Ty nie masz już żadnych praw do psa, to schronisko decyduje, kto psiaka zaadoptuje, a skoro jej nie wydali, to mieli ku temu powody. I niech się od Ciebie babsko odczepi! Quote
baster i lusi Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 ala21 napisał(a):Miałam przeczucie Właśnie ta pani napisała mi smsa Ze moze bym coś zrobiła bo oni tam nie chcą jej dać psa a ona chce go zaadoptować,i szkoda ze go tam dałam bo by go wzięła Bardzo by prosiła{z wykrzyknikiem}żebym coś zrobiła Dziwna kobieta.. Może jej odpisz,że aby adoptować psa musi być wizyta przed i po adopcyjna oraz umowa.nie wydaje się psa ot tak komuś z ulicy.Może to tylko niewiedza,ale trzeba być czujnym. Quote
ala21 Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 ja jej pisałam,że trzeba spełniać pewne warunki aby móc wziąć pieska i nie ja o tym decyduję Napisała mi,że ona nie ma psa a chciałaby mieć i żebym jej go załatwiła{i to z wykrzyknikiem} Więc jej odpisałam że może przecież wzią innego jeśli tak chce mieć piska a nie Maksia bo trzeba umięć wychować takiego pieska i może to przeszkodą Więc Pani odpisała cyt:"w tym problem że żadnego nie chcieli dać!" Pani się zachciało wczoraj pieska i pomyślała,że sobie weżmie a za dwa dni się odechce i go wyrzuci.. Quote
agaga21 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 ala21 napisał(a):Pani odpisała cyt:"w tym problem że żadnego nie chcieli dać!" oo, to już niepokojace! Quote
bullterrierka Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Ala czy możesz wstawić na wątek jej nr tel. w miejsce dwóch albo trzech cyfr wstaw X Zastanawia mnie to bardzo bo wczoraj też miałam bardzo dziwny telefon w sprawie adopcji mojej tymczasowiczki i babka też była z Radomia. Może to ta sama.Jak wpisałam jej nr w google to pokazało,że ma do sprzedania działkę na ul.Kozienickiej może jakoś po nitce do kłębka i się dowiemy kto to... Quote
bullterrierka Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 ala21 napisał(a):Nr 889 935 1xx to nie ten nr ale ton wypowiedzi bardzo podobny Quote
pati851 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 co jest z tymi ludźmi, z choinki się urwali?! Ja byłam dzisiaj w schronie i Maksio jeszcze jest bida taka :( Quote
anhata Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Cieszy sie i merda ogonkiem. Bardzo lagodny. Quote
bastis Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 no nie no kobieta mnie z butow wyrwala <szok> fajnie dziewczyny ze Maxia odwiedzacie Quote
LILUtosi Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 A nie myślałyście o domu tymczasowym dla niego? Szkoda żeby trafił w złe ręce. Quote
anhata Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Oczywiście, że każdy ma takie myśli w głowie. Tylko skąd wytrzasnąć kolejny DT ? Quote
ala21 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Byliśmy wczoraj u Maxia,ma koleżankę dwa razy większą od niego ale podobno krzywdy sobie nie robią.Pewna nie jestem bo Mox ma ślad na pysku od zęba i strupki na nosie,może go pogoniła suka Strasznie się ucieszył jak nas zobaczył aż wył Dzieciaki wylizał,mało nas nie poprzewracał,ale widać że się zmienił sierść taka sztywna i matowa mu się zrobiła i ma coś takie w oczach...Nie wiem czy powinniśmy go odwiedzą bo jak on ma teraz komuś zaufać,jak znów tam został Troche radości a potem to samo nie wiem czy to jest dla niego dobre Za mężem jest strasznie,staliśmy pod bramą ja go trzymałam a mąż poszedł po karmę do samochodu to tak strasznie zaczął skamleć,okropnie za nim.No i jak odchodziliśmy też strasznie wył Wysłałam parę fotek do agagi bo nie umiem wstawiać zobaczycie inny pies :@{{{ Quote
ala21 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Zapomniałam napisać,że znów miałam tel w sprawie Maxia-ja nie wiem co to są za ludzie Dziw,że potem psy po ulicach się tułają Najpierw ktoś puścił mi dwa razy sygnał tak jakby chciał żebym oddzwoniła po paru minutach dostałam smsa cyt"ja mogę go wziąć tego psa" no po prostu mnie rozwalił!!! Nic nie odpisałam więc za parę minut zadzwonił chłopak i mówi "jak pani chce to ja wezmę tego psa" ani dzień dobry ani nic a jak zaczęłam mówić że psiak jest w schronisku to się rozłączył Szkoda gadać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.