Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, myślę że w nastepnym tygodniu wezmę którąś z koleżanek i pójdziemy z psiakami na spacer. W tym tygodniu mam dużo sprawdzianów i nauki więc nie wyrwe się.
Ale w następnym jak najbardziej :p

Posted

Bambo na rączki... :-)
Nie,no,wiem,troszkę sobie żartuję...
Cały czas się głowię jak by tu z tym transportem zrobić...
Różne dziwne pomysły,ale nic konkretnego...
Choć ostatnio pomyślałam o pociągu.Tyle że nie wiadomo,jak psiak zniósł by taką jazdę?
Chodzi mi o to,że może jakoś bym go z Rzeszowa pociągiem dowiozła(PKS niezbyt chętnie zabiera psy).Musiałby mieć kaganiec i być zaszczepiony,super by było,gdyby i wykąpać go przed trasą...Tylko właśnie kwestia zachowania.Jak duży on jest w "realu"(na zdjęciach nie wygląda na dużego).Dałoby się go trzymać na kolanach?Nie nabrudziłby?
No i poza tym w tym przypadku nie byłoby jak sprawdzić moich warunków-chyba,że ktoś przyjdzie zanim go wsadzicie do pociągu...Bo do Rzeszowa to już by musiał jakoś dotrzeć...
Albo do Jarosłąwia,Radymna...To też po drodze...Żurawica...
No,już sama ni wiem...

Posted

oj Bambo na pewno by nie wytrzymał drogi w pociągu, chyba ze nie wiem jakieś srodki uspokajające bo on nie umie ustać w miejscu. Jak byłam z koleżanką na spacerze i usiadłyśmy sobie na ławce na chwile to Żabka siadła obok mnie a Bambo ciągle łaził w kółko, próbowałyśmy go bliżej wziąść koło siebie, głaskać, ale on ciągnął się strasznie i wiercił : ( Więc nie wiadomo jak by to bylo.

Posted

Bamboo to staruszek a jego życie to rutyna mijająca na łańcuchu, taki spacer był dla niego atrakcją powodującą stres. Transport z pewnością byłby większym stresem ale można przecież go troszkę stłumić jakimiś lekami przeciwlękowymi...ale póki co Bambo zostaje na starych śmieciach a jak coś będzie pewne to będziemy myśleć o szczególach:)

Posted

Wklejam treść maila od Państwa Tiny:)

Witam

Nasza Tinia ma się bardzo dobrze i już ma miano córci.
Jesteśmy pewni,ze to był strzał w 10 bo jej chyba dobrze z nami a nam z nią.
Okazało się jednak,że straszna z niej psota.Zachowuje się jak szczeniak
gryząc co się da łącznie ze swoim kojcem do spania.Kopie doły na działce,wywleka z garażu buty
i co tylko wpadnie jej w te psotne łapki,ale jak patrzy tymi swoimi ślepkami
i zaczyna się łasić to nawet nie można się na nią złościć. Zrobiła się z niej straszna pieszczocha,
ale do innych jest bardzo nieufna.
W załączeniu przesyłam pare fotek.
Aaa... jeszcze pytanie ,czy udało się może uzyskać ten dokument odnośnie sterylizacji?

No właśnie - Państwo chcieliby jakieś potwierdzenie ze Sunia była sterylizowana bo ich wet nie widzi szwów.

A fotki mogę przesłać komuś na maila bo ja nie umiem ich wstawić:(

Posted

A fotki mogę przesłać komuś na maila bo ja nie umiem ich wstawić:(

Sunie sterylizowane były przez niemiecką organizację - wszystkie, nasz wet robi małe nacięcia, u moich suk nie ma śladu. Nie wiem czy bedzie to mozliwe- ani ja ani mrs.ka nie mamy z nimi kontaktu ale spytamy panią Anię, która to załatwiała.
Prześlij mi Megii zdjęcia to wrzucę:)
Qrde ale mnie zatkało z tymi szwami...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...