Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

He, he kabel ;) wszystko doniósł :)

A jeden z psów u mnie,podpisał na siebie wyrok ;) Otwarł jajczarkę - nie wiem jak :crazyeye:- wysypał 10 jajek, zjadł 4 całe i wyżarł zawartość trzeciego, skorupę mu zabrałam :diabloti: Zapomniałam ich schować. Leżą można brać.

Posted

inka33 napisał(a):


No..., nie iskanie. Tylko takie podgryzanie.

"Ja cię będę podgryzał, a ty mnie podgryzaj - świetnie się będziemy bawić!" albo
"Jak fajowo, że wreszcie wróciłaś - czy pobawisz się ze mną w podgryzanie?" albo
"Jejku, skoro zakładasz spodnie, to znaczy, że idziemy na spacer? Ekstra!" albo
"Jak ja uwielbiam jak mnie drapiesz po zadku! Jeszcze, jeszcze! Mam na ciebie chętkę."



Nooo, to właśnie jest takie iskanie. Mój Kelbi też tak podgryza, tak jakby sobie pchełkę wygryzał. Tylko później usiłuje z moją reką robić różne nieprzyzwoite rzeczy. Więc ja myślę, że to jest gra wstępna.

Posted

dorobella napisał(a):
He, he kabel ;) wszystko doniósł :)


Że niby ja coś nakablowalam...?! :angryy:

No, tak, o Kajtunie.
No, tak, nr p. Magdy.

Ale, że niby ja coś nakablowalam...?! :diabloti:

dorobella napisał(a):
A jeden z psów u mnie,podpisał na siebie wyrok ;) Otwarł jajczarkę - nie wiem jak :crazyeye:- wysypał 10 jajek, zjadł 4 całe i wyżarł zawartość trzeciego,


Ktoś tu do pięciu liczyć nie umie...! :eviltong:

dorobella napisał(a):
skorupę mu zabrałam :diabloti: Zapomniałam ich schować. Leżą można brać.


:multi: Gdzie mam przyjechać? ;)

Posted

mmd napisał(a):
Nooo, to właśnie jest takie iskanie. Mój Kelbi też tak podgryza, tak jakby sobie pchełkę wygryzał. Tylko później usiłuje z moją reką robić różne nieprzyzwoite rzeczy. Więc ja myślę, że to jest gra wstępna.


Dla mnie iskanie oznacza szukanie pchełek czy innych "gryzoni". Takie dziabanie raz za razem ledwie otwierającą się paszczęką.
A podszczypki, to takie "tu dziabnę, tam dziabnę". Owszem, mogą być m.in. grą wstępną :oops:, także do zabawy. :multi:

Posted

4 zeżarł, w tym jedno bez skorupy, a właściwie pół skorupy mu zabrałam. Odgłos był jakby ktoś jabłuszka chrupał,ale w domu niet jabłuszek. 6 jaj ocaliłam, rozważam czy to nie była zemsta za odjajczenie go ;) Lenka 6 się ostało. Zapraszam na jajecznicę.

Doniosłam o wizytach w Wawce, gdzie Magda się pojawia.

Posted

kotharry. napisał(a):
Pamiętam Kajtuna kiedy jeszcze tułał się po Zwoleniu.. Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie znalazł swój prawdziwy dom :)


Kajtun pewnie Cię strasznie pogonił? ;)

"Koty służą do tego, żeby na nie polować!" :mad:

Posted

inka33 napisał(a):
Mam nadzieję, że okaże się, że niewiele :), ale trochę jednak ma...

Dzisiaj np. córcia została potraktowana jak agresor na moją osobę, którą trzeba przed nią bronić... :( A my się przytulałyśmy, nieco przekomarzając. :diabloti:
Ten to nas wychowa! :mad:



No..., nie iskanie. Tylko takie podgryzanie.
[...]

Wszystko fajnie, dopóki nie złapie np. za skórę na żebrach czy dekolcie... :placz:
Ale owszem, słodkie to. :loveu:



Nie było problemu z terminem - były jeszcze do wyboru. :multi:
A do dopytywania, to się już ktoś zgłosił chyba...? :diabloti:



tak, ten sam Kajtun, te same gabaryty, a nawet schudł ( to na + oczywiscie ), te same, oczy , uszy, łapki ( ale pazury dobrze przycięte), tak ten sam Kajt co nie cierpi ludzi, bo jest w stanie być satelitą tylko jednej osoby, resztę nalezy zjeść, a poznaje ludzi, daje sie dotykac, a nawet mieszka pod dachem z jedną młodszą istotą - dzieci były jego przekąską..PROSZĘ NIE UMNIEJSZAĆ KAJTUNOWI!

mmd napisał(a):
Nooo, to właśnie jest takie iskanie. Mój Kelbi też tak podgryza, tak jakby sobie pchełkę wygryzał. Tylko później usiłuje z moją reką robić różne nieprzyzwoite rzeczy. Więc ja myślę, że to jest gra wstępna.


dokładnie, moja Emcia tak sobie iska łapeczki ( ogryzanie wilczych pazurów - coś czego Kajt podobno nie uznaje ;) ), a mnie tak iska, jak ją drapię po pupce - tylko wyłącznie okolice ogona dają efekt iskania mnie, czasem boli - bo to szczypanie jednak intensywne jest i rzeczywiscie iska miejsce które ma nabliżej pyska, czyli równie dobrze może być nos lub ucho - to mogłoby się skonczyć, małą amputacją. Więc ja inko33 po prostu nie pozwalam Emce na to zbyt czesto. Owszem jak mam grube spodnie i polar i się przekomarzamy na podwórku - pewne chwyty są dozwolone.
Ale jak nas boli to chyba tego nie chcemy? On musi wiedziec, ze Pani/ córka, ktoś z domowników ma trochę inny system okazywania czułości.

Nawiązałam też do tematu "satelity", a inka33 wczesniej do tego jak Kajt poraktował jej córkę, czy to na pewno pierwszy raz, czy pierwszy raz aż tak? To akurat mnie niepokoi, bo jak sama Pani napisała - on Pani bronił, a znamy to dobrze, z poprzednich miejsc pobytu psa.
I chyba nikt mi nie powie, ze to było fajne, i że łatwo było sobie z tym poradzić?

kotharry. napisał(a):
Pamiętam Kajtuna kiedy jeszcze tułał się po Zwoleniu.. Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie znalazł swój prawdziwy dom :)


Brawo :) cieszmy się, że nie tułał się za długo, bo by cały Zwoleń zdemolował :P

Posted

alice midnight napisał(a):
a Wy co, od 9 ćwiczyliście? :D


Owszem, od 9-tej. :)

Do ok. 12:20! Uff... Ja padłam kompletnie, Kajt poszedł spać, ojciec też trochę odpoczywał, a córcia i TŻ pojechali w małą gościnę. Oni to mają kondycję!

Z tym, że nie tyle ćwiczyliśmy, co opowiadaliśmy i słuchaliśmy oraz trochę pokazywaliśmy i trochę ćwiczyliśmy trenowanie. ;)

Szczegóły zaleceń dostaniemy mailem w poniedziałek, żeby jakoś całość ogarnąć, zdecydować o kolejności i niespiesznie iść do przodu. :)

Posted

inka33 napisał(a):
Owszem, od 9-tej. :)

Do ok. 12:20! Uff... Ja padłam kompletnie, Kajt poszedł spać, ojciec też trochę odpoczywał, a córcia i TŻ pojechali w małą gościnę. Oni to mają kondycję!

Z tym, że nie tyle ćwiczyliśmy, co opowiadaliśmy i słuchaliśmy oraz trochę pokazywaliśmy i trochę ćwiczyliśmy trenowanie. ;)

Szczegóły zaleceń dostaniemy mailem w poniedziałek, żeby jakoś całość ogarnąć, zdecydować o kolejności i niespiesznie iść do przodu. :)


oj, chodziło mi o to, że od 9 do czasu kiedy napisałaś posta :P
nevermind, ostatnio mało kto rozumie moje żaluzje i dowcipy...wniosek - chyba powinnam przestać się silić :P

I jak "wypocin" zaleceń? ;) Jakie nastawienie?
Będzie wojsko?

Posted

dorobella napisał(a):
Lenka dzisiaj jest poniedziałek, pora zdać relację :)

Może tak zawzięcie ćwiczą, że zapomnieli o całym świecie :)
Albo inka33 chciała sprawdzić na sobie kropelki i przykimała na trochę :diabloti:

Dorobello, potrzebuje Twoich dobrych mocy, bo w środę kastruję psiaka i sie boję :shake:

Posted

Podaj link kochana do wątku, ja w czwartek kładę na stół Bazyla, wetka mi powiedziała, ze może być ciężko i jak on się czuje, ciutkę lepiej, rewelki nie ma. Damy radę będę asystować jak zwykle, kot schorowany 11 lat. Udaje, ze się czuje lepiej - jak mu zaproponowałam, ze dla jego dobra go uśpię. Wystraszył się.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...