Florentynka Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 A bo Emilka jest taka...budzi natchnienie. Taka muza. Trzeba ją sprzedać poetce. Na przykład Szymborskiej - na pewno by do siebie pasowały. Ja chcę wiedzieć co to za chytry plan!!! Quote
BasiaD Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Emilka ślicznoto wracaj na początek prosic cioteczki o domek!! Quote
majuska Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Asiu tak na prawdę to chyba nie ma żadnego chytrego planu....:) Wiesz jak to jest z tymi wieczornymi naszymi głupawkami ;) Ale gdyby Dzika Figa miała jakiś chytry plan to......:siara: Quote
Florentynka Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Jak znam moją siostrę, to chytry plan może istnieć naprawdę. Tylko oprócz niej jeszcze nikt o nim nie wie... Quote
Dzika_Figa Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Florentynka napisał(a):Jak znam moją siostrę, to chytry plan może istnieć naprawdę. Tylko oprócz niej jeszcze nikt o nim nie wie... I tu się mylisz ! Wiedzą wszyscy, oprócz Ciebie, w tym wypadku. Quote
Florentynka Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Gadaj zaraz, zołzo!!! I mów, kto wie, żebym na przyszłość wiedziała z kim knujesz pokątnie!!! Quote
majuska Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Ja ogólnie szczegółów nie znam, ale podoba mi się na pewno ten chytry plan :) P.S. czy Wam dogo też prawie nie działa...?? Quote
Becia66 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 majuska napisał(a): P.S. czy Wam dogo też prawie nie działa...?? Chodzi jak pijany zając. Próbowałam wczoraj Piratowi wątek założyć ale nie dało rady bo myślałam że krew mnie zaleje... Quote
Florentynka Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 dobra, już znam chytry plan... On jest następujący: - zgodnie z moją propozycją po pozbyciu się Pucka zapraszam Emilkę na turnus dogoterapeutyczny - warunek ( bezdyskusyjny i będę się przy nim twardo upierać) - wyłącznie w towarzystwie opiekunki lub opiekunek, opiekunów itp.. Oferujemy dowolnej długości pobyt, wyżywienie ekstrawagancko - wegetariańskie albo żadne, osobny pokój dla opiekunki i ewentualnie osobny pokój dla Emilki, ( jeśli sobie zażyczy); całodobowy dostęp do internetu i zerowy dostęp do telewizji. Na miejscu ogród do korzystania, taras na dachu, gdzie można się opalać nawet nago jak kto lubi; duży wybór płyt z muzyką klasyczną szeroko pojętą i duży wybór literatury. To tyle o zaletach. Wady: upierdliwe psy, ogólny chaos i degrengolada. - w trakcie pobytu Emilki na turnusie dogoterapeutycznym możemy zorganizować sterylkę w naszym lokalnym gabinecie weterynaryjnym - ceny przystępne, jakość usług bardzo dobra. I co Wy na to??? Quote
Becia66 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Dziękujemy za zaproszenie ale plan nierealny. Po pierwsze primo / :evil_lol: /- ani ja ani majuska nie możemy opuścić domów na kilka dni. Majuska pracuje i ma 2 dzieci , ja z kolei mieszkam sama z mężem / dzieci wybyły we świat /, z czego większośc dnia ON spędza w pracy. Często nawet do 22. Nie puści mnie za nic w świecie bo cała chałupa z żywym inwentarzem na mojej głowie. A po drugie - nie wyobrażam sobie aby któraś z nas mogła potem odwieżc Emilkę z powrotem do przytuliska. A więc chytry plan wali się w łeb.... Quote
majuska Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 majuska nie dość że ma pracę i 2 dzieci to jeszcze 2 psy z czego jeden specjalnej troski i 2 koty z czego jeden równiez specjalnej troski i chyba lada chwila budowę zaczniemy:flaming: ale nie powiem, że wczasy we Florentynkowie nie kuszą:razz: Quote
Florentynka Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Największy problem z tego wszystkiego to ten powrót do przytuliska potem... Bardzo mi żal Emilki, i taka jest ujmująca i cudowna i bardzo bym jej chciała pomóc. Całą resztę chyba by się dało jakoś przeskoczyć, nie tędy to owędy, ale ten powrót do przytuliska to rzeczywiście problem. A ja samej suki na tymczas nie wezmę - bo sama nie wiem czy będę siedzieć w domu, czy miotać się po mosznie czy jeszcze gdzieś indziej... Majuska, a co u kota specjalnej troski słychać? Quote
majuska Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Kocica czuje się jak u siebie, leje Poldka, ogólnie chyba dobrze się czuje, ale nie widać, żeby się rozrastała ciążowo, jutro idziemy na USG to skontrolować, wogóle to cały czas ze mną gada :) jeszcze nie miałam takiego gadającego kota :) Quote
Becia66 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Emilka słoneczko kochane było dzisiaj takie dzielne. Dało się głaskać, brzuszek nastawiało i nawet na rączkach nie była spięta tylko sie poddawała całą sobą. Ona jest cudowna, w nowym domku szybko by rozkwitła w pełnej krasie. Quote
majuska Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Wreszcie Beciu jakis wpis na temat zrobiłaś :) Gorącoa chyba wczoraj było strasznie tam ? Quote
Becia66 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 majuska napisał(a):Wreszcie Beciu jakis wpis na temat zrobiłaś :) Gorącoa chyba wczoraj było strasznie tam ? oj było ale dzisiaj jeszcze wiekszy upał i od rana myslałam jak tam te bidoki sobie radzą..... Quote
Becia66 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 maleńka moja, chowaj się przed słoneczkiem... Quote
majuska Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Muszę Wam powiedzieć, że miałam już 2 telefony w sprawie Emilki ( ze strony Kundelka ) wczoraj jedna pani o nia pytała, ale nie spodzoiewał się, że to pies z którym trzeba będzie troche popracować więc zrezygnowała i dziś pani z Rzeszowa, która się zachwycała naszą " hebanką " ale po chwili rozmowy również stwierdziła że obawia się , że sobie nie poradzi, ponieważ mieszka w bloku ( Emilka chyba na smyczy nie umie wogóle chodzić - wiem, że obróżkę którą jej dziewczyny założyły pogryzła ) Pani nie wyobrażała sobie jej oddać z powrotem do przytuliska gdyby sie nie potrafiła w bloku odnaleźć ( a to jednak jest duże ryzyko ) ....no w każdym bądź razie wiemy tyle: Emilka zwraca na siebie uwagę, podoba się i bardzo swoimi fotkami rozczula ....czekamy na ten jeden jedyny telefon :) Beciu może by spróbować z Emilką jak będziesz u psiaków, czy ona da sobie założyć obróżkę i czy wogóle jakieś chodzenie na smyczy wchodzi w rachubę?? Musimy coś na ten temat wiedzieć... Quote
zerduszko Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Nawet jak nie umie, to się pewnie nauczy, tylko ktoś musiałby nad nią popracować. Cały czas trzymam kciuki za nią. Quote
Florentynka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 A do nauki proponuję szelki. Proces mozolny - najpierw zakładamy psu na szyję cokolwiek - nie musi być zaraz obróżka, może być luźne - niech się przyzwyczai i stwierdzi, że to nie gryzie. Potem ubieramy w szeleczki i dajemy w nich pochodzić. Potem dopinamy do tego kawałek smyczy lub sznurka - też tylko po to, żeby się pies przyzwyczaił, że coś mu się tam wlecze, a dopiero potem uczymy chodzić. W każdym razie dla płochliwych psów zdecydowanie szelki!!! Obroża nie daje żadnej gwarancji, łeb łatwo z niej wysunąć - spróbujcie Emilkę powolutku oswajać z szelkami. Quote
Becia66 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 majuska, a masz ty telefony do tycz pań ? może by Gucię zarekomendować.... Quote
Florentynka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 A może by tak taką panią spróbować zabrać do przytuliska na zapoznanie z Emilką? Wiecie jak to jest - jak zaiskrzy to wszystkie trudności zmieniają się w bułkę z masłem. Quote
majuska Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Mówiłam o Guci, zapraszałam do przytuliska żeby poznały Emilkę, ta pierwsza pani to raczej na pewno zrezygnowała na dobre, druga powiedziała, że jeszcze pomyśli, nie martw sie Beciu zawsze sie staram jak widzę, że warto jakiegoś innego psiaka podesłać, jak wiem, że to ktos z bliska to zapraszam do spotkania na żywo, a jak już totalnie widze, że nie mają ochoty na inne nasze psiaki to jeszcze zapraszam do mieleckiego schronu , mówiąc że tam jest tyle psów , że na pewno coś wybiorą... Quote
Becia66 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Florentynka napisał(a):A może by tak taką panią spróbować zabrać do przytuliska na zapoznanie z Emilką? Wiecie jak to jest - jak zaiskrzy to wszystkie trudności zmieniają się w bułkę z masłem. jeśli Pani z Rzeszowa - mogę ją zawieżc bez problemu, choćby na wycieczkę.... Quote
majuska Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 ja nie będe przecież do niej wydzwaniać i nalegać, jeżeli jej będzie zależało to sama zadzwoni, długo rozmawiałyśmy, ja już swoje powiedziałam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.