Asia & Ginger Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Banerek dla suńki (podlinkowany): Proszę się częstować i wstawiać do podpisu. Kopiuję z forum spanielowego: "Koleżanka, która jest wolontariuszką w schronisku na Paluchu powiedziała mi dziś o starszej złotej spanielce, która od kilku tygodni przebywa w TRANSPORTERZE na Paluchu, który się znajduje przy sekretariacie (?). Tam są poukładane transportery jedne na drugich i upchnięte w nich psy! ...w jednym z nich jest ta spanielka- nie wiadomo czy widzi i słyszy, na pewno ma mocno osłabione te zmysły, może mieć nawet kilkanaście lat,ma jakąś chorobę skóry, bo nie ma sierści wokół oczu i na pysku... oczywiście nie wiadomo czy jest to świerzb, nużeniec czy jeszcze coś innego, bo przecież nikt tam nie bada zwierząt... A do tego wszystkiego nie straciła nadziei! Podobno bardzo się cieszy, gdy ktoś próbuje ją pogłaskać wciskając palce pomiędzy kraty kontenera. Kiedyś żyła z innymi psami w pokoju dyrektorki, tam miała nawet dobre warunki, nie wiadomo dlaczego podjęto decyzję o umieszczeniu jej w klatce... Chcę ją stamtąd wyciągnąć, choć nie mogę jej wziąć do siebie - za max 2 tygodnie po egzaminach, wracam do Monachium, ale dopóki tu jestem, chcę pomóc! Mogę ją przetrzymać u siebie jakiś czas, podleczyć,... ale muszę wiedzieć, że ktoś ją przygarnie, choć na DT, tak niewiele jej życia zostało, ona nie powinna umrzeć w takich warunkach... W niedzielę będą zdjęcia, koleżanka spróbuje ją wziąć na spacer, zobaczy jak suńka się trzyma, pojadę tam z nią, może będzie ją można od razu zabrać, ale muszę wiedzieć, że ktoś z Was ją ode mnie przejmie !!! Proszę, pomóżcie, może wśród Warszawiaków znajdzie się ktoś, kto może ją wziąć do siebie... choć na jakiś czas, żeby staruszka już tam nigdy więcej nie wróciła..." "No więc... nie wygląda to dobrze . Jak już napisałam wcześniej, spanielka to amerykanka, malutka, drobniutka, ma tak maleńką główeczkę, że w pierwszej chwili ominęłam jej klatkę, bo pieski znajdujące się w środku wydawały mi się za małe... Spanielka dzieli swoją małą przestrzeń z czarną pudelką (która jest w podobnym stanie), podobno dziewczyny są ze sobą mocno zaprzyjaźnione i trzeba je zaadoptować razem - to jest warunkiem wydania spanielki. Ona nie miała nawet imienia, ale mówiłam do niej przez cały czas Bunia. Dobrze, że kupiłam w drodze do schroniska puszkę z mokrym jedzeniem - Bunia wsunęła ją tak szybko, że nawet nie mrugnęła - całą! Mają tylko jedną miskę w klatce i to zapewne pudelka je jako pierwsza - jest szersza niż dłuższa, za to spanielka ma wyczuwalne żebra... ale apetyt ma! Niestety jest w bardzo kiepskim stanie... jest głucha, nie widzi, na 100% ma świerzb, przy takiej kondycji skóry prawdopodobnie uaktywniła się też nużyca, w uszach jakaś maź, duży guz na brzuchu - prawdopodobnie na listwie no i bardzo brzydko wyglądające okolice narządów rodnych wraz z ogonkiem - spuchnięte, pomarszczone, nabrzmiałe, skóra w tych okolicach jest czarna(???). Nie ma też kilku zębów m.in dolnego kła, przez co śmiesznie ucieka jej język na jedną stronę. Zapytałam dyrektorki na co właściwie jest leczona, odpowiedziała "na wszystko", czyli przypuszczalnie na nic. Z tego co się orientuję takie choroby skóry możńa wyleczyć w kilka tygodni, to samo jest z oczami - na jednym zdjęciu widać, że musiałam podnieść jej tą zgrubiałą i pomarszczoną przez świerzb skórę, żeby zobaczyć oko - jest tam dużo ropy, ale nie ma widocznej zaćmy czy mętnego oka, ona ma po prostu cały czas zamknięte oczy przez tą grubą warstwę skóry na powiekach, być może po leczeniu okazałoby się, że suczka widzi! Oczywiście schroniskowe warunki, osłabiona odporność, brak miłości nie wpływają pozytywnie na poprawę stanu zdrowia, nawet jeśli pies dostaje jakieś l;eki... We wtorek pojadę znowu - nakarmię, wyprowadzę na spacer - ona jest taka kochana, ma w sobie tyle energii, przez półtorej godziny śmigała na wybiegu, widać że spacery sprawiają jej dużo radości. Mam nawet filmik ze spaceru, ale oczywiście nie wiem jak go wstawić... Trzeba ją koniecznie stamtąd wyciągnąć, koniecznie, trzeba ją wyleczyć, ja wierzę, że po kilku tygodniach zmieniłaby się nie do poznania! Proszę, zróbmy coś !!!" Bunia z Pelasią Tu widać co się dzieje pod ogonem Quote
Asia & Ginger Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Tu widać guz Bunia nie lubi być na rączkach Jestem załamana... :placz: Pomysłów brak...:placz: Może ktoś pomoże? :modla: :modla: :modla: Quote
Ewanka Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 ... pomysłów niestety też brak :) ... biedna suczynka, oby chociaż ktoś pilnował, by jadła, bo widać, że pudelka sprytniejsza. Quote
Asia & Ginger Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 [quote name='Ewanka']... pomysłów niestety też brak :) ... biedna suczynka, oby chociaż ktoś pilnował, by jadła, bo widać, że pudelka sprytniejsza.[/QUOTE] Ewanka a u Ciebie nie znajdzie się kącik dla biedulinki? Bo widzę, że prowadzisz płatny tymczasik. Ale chyba trzeba by sunię izolować od innych psów, przynajmniej na początku. W sumie to nawet do końca nie wiemy na co choruje... Quote
Asia & Ginger Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 Filmik z Bunią w roli głównej: http://www.youtube.com/watch?v=3qhDBt00IxA Quote
magdziasek Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 A gdyby tak ją podleczyć najpierw, oddać gdzieś do szpitala na jakieś 2 tygodnie, żeby ją gruntownie podleczyć, wzmocnić odporność? Może wtedy ktoś ją chętniej przygarnie?? Nie zapominajmy, że dyrektorka powiedziała, że wyda sunię pod warunkiem, że pójdzie do nowego domu razem z pudelką - Pelasią! Nie wiem, może jeszcze można z nią negocjować, ale na tą chwilę tak wygląda sytuacja... Dziś albo we wtorek znów do niej jadę, nakarmię, poprzytulam, zobaczę jak się babcia trzyma, ale jedno jest pewne... to jej nie wystarczy ... :( trzeba ją stamtąd zabrać... Ja deklaruję stałe wsparcie finansowe, może damy radę ją utrzymać chociaż w jakimś hoteliku?? Quote
madcat1981 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Przerażające:shake: Będę tu czuwać, bo na razie inaczej nie mogę pomóc:shake: Quote
malagos Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ale co, ta pudelka też ma chorą skórę, też starowinka? Strasznie te dupina wygląda, i te oczy z ropą.... Quote
magdziasek Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 malagos, tak, pudelka jest w podobnym stanie... no, może w ciut lepszym, na pewno widzi i chyba raczej słyszy, ta choroba skóry też nie jest u niej aż tak zaawansowana, dupinka też wygląda przyzwoicie, ale ma też guzy i to chyba nawet kilka... Quote
malagos Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Poznałam historię suni od wieloletniej wolontariuszki. Jej potrzeba domu nie tymczasowego, ale stałego i to u wyjątkowej osoby, która podejmie się leczenia psa. Quote
magdziasek Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 malagos, gdyby ktoś z Warszawy chciał ją przygarnąć, to nawiązałam kontakt z weterynarzem, który zgodziłby się leczyć sunie za okrojone koszta, poza tym jest kilka chętnych osób na forum spanielowym do zrzuty, a ja też deklarowałam pomoc. Tak mi się marzy znaleźć jej/im domek... 11 lipca wyjeżdżam i już nie będę mogła odwiedzać jej i aktywnie działać w tej sprawie, boję się, że do tego czasu nic nie uda się znaleźć... Szukam, dzwonie ale póki co - nic <bezradny> Tymczasem mam nowe fotki z dzisiejszych odwiedzin - okazuje się, że amerykańska blond paniusia jest grymaśna i nie będzie jeść byle czego- mięsko i makaron cacy, ale marchewka już jest beee :evil: :-) Pelasia za to raczej w jedzeniu nie przebiera :) Na deser dziewczyny dostały po kurzej łapce - Pelasi rozpracowanie jej zajęło kilka minut, no, ale ona ma więcej zębów niż Bunia - ta z kolei żuła i żuła z 20 minut, aż się zdenerwowała i oddała deser Pelasi, która postanowiła swój łup zanieść czym prędzej do 'domu'. No i jeszcze jedno - jak dojechałam do schroniska, od razu poszłam do klatki, w której ostatnio były dziewczyny, ale... nie było ich tam! Już się przestraszyłam, że coś się stało, ale wtedy napotkałam dyrektorkę i powiedziała, że suczki zostały przeniesione do sekretariatu, bo jest dla nich za gorąco :) dziewczyny mają teraz gabinet tylko dla siebie :) Nie zmienia to jednak faktu, że dalej szukają domu, na cito!!! Przestanie być gorąco i sunie wrócą do klatki... To fotki z dzisiejszego relaksu na trawce Quote
malagos Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 To rzeczywiscie by ułatwiło sprawę, taki kontakt z lekarzem i z dobrą kliniką. Tym bardziej, ze w domowych warunkach psiaki dochodzą do zdrowia szybciutko :) Quote
Asia & Ginger Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Podniosę starowinkę, w sumie to dwie starowinki... Quote
siekowa Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Biedne babcinki :( powstawiam je na strony starszaków. Quote
malagos Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Podobno stan spanielki był okropny, po 1,5 roku leczenia jest lepiej - ale i tak niedobrze. A że Paluch nie wydaje psów do domów tymczasowych, moga trafić tylko do domu, który będzie kontynuował leczenie (znacie taki, ze zabierze dwie starsze suczki i będzie leczył, jeździł po lekarzach, kupował leki?....) Quote
siekowa Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Może Paluch i nie wydaje, ale jednak sporo psów od nich ląduje w domach tymczasowych. Dom stały dla dwóch starych schorowanych suk? Bardzo marne szanse, niby takie cuda też się czasem zdarzają, ale nastawiając się na tylko taką opcje możemy im szukać tego domu latami i nie zdążyć... Quote
Asia & Ginger Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Podnoszę biedulinki. Ciekawe jak znoszą te okropne upały... :shake: Quote
nemesea Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Co słuchać u psinek? Nadal w schronisku? Może by je porozgłaszać? Quote
Asia & Ginger Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Ciekawe co w końcu stało się z sunią??? Może ktoś coś wie? :roll: Quote
malagos Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Jakby te uszy w gorszym stanie, czerwone i bez sierści? Jakby gorzej wyglada, niz latem.............. Ile lat ma spanielka? Quote
Asia & Ginger Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Rzeczywiście główka lepiej wygląda. A co z guzem na brzuszku? A więc pudelka adoptowana, a podobno miały być adoptowane razem, bo są mocno związane. Ale widzę, że jednak z tego zrezygnowano. Trzeba sunię porozgłaszać. Zrobię jej Allegro, tylko na kogo podać kontakt? Na schronisko, czy na jakąś wolontatiuszkę? Jak lepiej? Quote
migdalena Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Możesz podać namiary na mnie [email protected] 695 442 664 Po znalezieniu domu dla pudelki marzy mi się równie szybka i cudowna adopcja Tinki. Nie wiem czy padło tu na wątku jej imię,jeśli nie,to niech zostanie Tinką O guzie nic nie wiem, bo to co się najbardziej rzuca w oczy, to stan jej skóry. Z tego co wiem, w zleżności od miejsca w którym przebywa, bywa lepiej lub gorzej. Powiem tak,im bardziej domowe warunki ( kiedy przebywa w biurze) jest znacznie lepiej. Jak wraca na kociarnię jest gorzej. Quote
Asia & Ginger Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 [quote name='migdalena']Możesz podać namiary na mnie [email protected] 695 442 664 Po znalezieniu domu dla pudelki marzy mi się równie szybka i cudowna adopcja Tinki. Nie wiem czy padło tu na wątku jej imię,jeśli nie,to niech zostanie Tinką O guzie nic nie wiem, bo to co się najbardziej rzuca w oczy, to stan jej skóry. Z tego co wiem, w zleżności od miejsca w którym przebywa, bywa lepiej lub gorzej. Powiem tak,im bardziej domowe warunki ( kiedy przebywa w biurze) jest znacznie lepiej. Jak wraca na kociarnię jest gorzej. Na spanielowym nazwaliśmy ją Bunia. Jakoś tak fajnie pasowało Bunia-Babunia. ;) Aha i jeszcze pytanko, czy ona nie widzi w ogóle? Quote
migdalena Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Jak dla mnie nie widzi,ale przy ciągle zamkniętych, zaropiałych oczach nie mogę powiedzieć,że na 100%. Sądzę,że to musiałby stwierdzić okulista a nie schroniskowy wet. Miałam jakiś czas temu w schronisku suczkę,która dałam do adopcji i została zwrócona, bo okazało się,że od urodzenia jest niewidoma. Jej oczy i zachowanie nic na to nie wskazywały...naprawdę. Nabrała mnie ,opiekunkę ale lekarza chyba nie powinna ??? Tyle o diagnozach schroniskowych. Quote
Asia & Ginger Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Zrobiłam banerek dla suńki (podlinkowany): Proszę się częstować i wstawiać do podpisu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.