szajbus Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Dostalam e- maila z domku Tofika ( Chipa) Nasz chłopczyk stracił klejnociki. "witam Tofik został już wykastrowany. Przeżyłam dzień grozy bo po narkozie był tak zestresowany, ze nie mógł chodzić! Jadł i pił ale nie siusiał przez cały dzień! Nie miałam pojęcia co robic... no ale po zastrzyku rozluźniajacym wrócił do siebie:). Teraz biega w kołnierzu. uff...bardzo mnie wystraszył.... Pozdrawiam Sylwia" Quote
ewatonieja Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 teraz bedzie mu lżej :) To Sylwi pierwszy pies i stąd te nerwy Quote
szajbus Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Tak, pierwszy, ale postępuje z nim jak stara psiara. Od razu odjajczyla naszego panicza, co by mu zapaszki suczek w cieczce nie spędzały snu z powiek. Mam nadzieje, że szybko dojdzie do siebie i zapomni o tym, co mu dyndało między nogami. Quote
sylwiaG Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 na szczęscie mnie nie znienawidził po tym zabiegu:) Wrócił już do formy... a jaki ma apetyt:sabber:. Za poradą wolontariuszki przestawiłam Tofika na suchą karmę purina ( dzięki Ola - miska jest teraz wylizywana do dna) a dla Pani ani specjalna fotka z pozdrowieniami Quote
ewatonieja Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 jak malowany :) łądnie z jego strony, że sie nie obraził za kastrację Quote
szajbus Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Toficzku aleś ty PIĘKNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ewatonieja mówiła mi przez tel, ze jest twoja fotka na dogomanii, ale nie miałam dostępu do internetu i aż mnie skręcało z ciekawości do tej pory. Nie, no, kochany. Ty nie trafiłeś do jakiegoś tam domku, ale do prawdziwego SPA. Pozdrowienia z Brzezin ode mnie i p. Małgosi dla Ciebie i twojej nowej rodzinki. Toficzku, choć chwyciłeś mnie od razu za serce to nie tęskne za tobą, bo jestem spokojna o twój los. Pani Sylwio po kastracji panicz może mieć wilczy apetyt , wiec korytko trza mu podnieść troszku do góry, co by nam chłopisko nie utyło za mocno. Quote
sylwiaG Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Na dworze zimno, a ja mam cieplutki domek. Tylko czasem kot siada na kolanach mojej pani...A przecież to moje miejsce! Bardzo szybko się uczę. Potrafie juz kilka komend : siad, daj łapę, zostaw. Ale nie aportuję... wole pobiegać w kółko ze znalezioną plastikowa butelką:) Wtedy jestem taki szczęsliwy. Tofik Quote
szajbus Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 O matuchno, ale on CUDNY! Ta zadowolona minka, te śliczne, błyszczące oczy pozbawione strachu mówią wszystko. Serce mi tak skacze z radochy, ze się poryczałam. Pani Sylwio, to cud, że chłopak trafił na was, na tak cudowna rodzinę. Po prostu CUD! Kocham was za to co dla niego zrobiłyście. Quote
ewatonieja Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 i nam się serca radują wspaniałe widoki i cudne wieści Quote
sylwiaG Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 słuchajcie - Tofik to nie jest byle jaki tam kundel, To rasowy pies! własnie wyszukałam jego rasę. wywodzi się z Finlandii i słuzy do zaganiania reniferów. To wypisz wymaluj fiński lapphund. wpisałam w google nazwę i same Tofiki:). No Tofik jest nieco mniejszy ma 40 cm a nie 50 i waży 8 kg. a nie 15. Ale umaszczenie, siersc i charakter pasują. No nic, to teraz nie pozostaje mi nic innego jak kupić renifera! Quote
szajbus Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Hihihi No faktycznie, same bliźniaki Toficzka. Oj! Co z tego, ze mało wyrośnięty? Ważne, że wyjątkowy! Toficzku!!!!!! Ty arystokrato!!!! Quote
ewatonieja Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 faktycznie :) też widzę podobieństwo, teraz trzeba tylko znależc refinera i sprawdzić czy ma instynkt :) Quote
sylwiaG Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 wypadałoby dodać nowe wiesci o Tofiku...chłopak zmężniał i czuje się stróżem domu;). Dziwi mnie jednak to, ze na niektórych szczeka a na innych nie. np listonosz nie ma u niego szans, a do inkasenta od grzejników to się na kolana wpycha... Podobnie jest z psami. Ale w koncu i ludzie jednych lubią a drugich omijają. a to takie porównanie przed i po I tydzień i teraz Pozdrawiam Quote
ewatonieja Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 stracił trochę włosia PORTEK od razu mu lżej, co do poczuwania się do obrony domu przed obcymi to i tak mu długo to zajęło, mój pies po 3 mies juz czuł sie panem i władcą mieszkania i podwórka, chociaż warunków fiz. ku temu nie ma, ale to widać w głowie siedzi mocno, nawet u wykastrowanych ehh oczy ucieszone na takie widoki, dzieki za fotki Quote
szajbus Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 No, wyczesany, wymuskany jak prawdziwy gentelmen. Matko, jaki on śliczniutki. Sylwia w ubiegłym roku bidulek nawet nie zdążył wylinieć, a teraz wyszczotkowany pięknie. Coż, z tymi listonoszami to jakaś dziwna przypadłość. Moje suki tez tak mają Sylwia , dziękuję za fotki, nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze, ze trafił na taki kochany domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.