Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wizyta przed adopcyjna wypadła pomyślnie. Wygląda na to, że Chipowi trafił sie superaśki domek, o którym ta bida nawet nie mogla pomarzyć. Transport załatwiony. Jeszcze tylko wszystko zgramy i w drogę piękny chłopaku!

Posted

Dzwoniła nowa pani Chipa.
Pani powiedziała, ze jest śliczny, fajniejszy niż na zdjęciach. Chip ma swoje szeleczki i za chwile wyjdzie na spacerek. Jest zmęczony podrożą i wymiotami.

Wszystko wskazuje na to, ze Chip znalazł swoją przystań.
Wiecie, że marzę o tym, żeby każdemu psiakowi było dobrze na tym świcie, bezy nie zaznał nigdy zimna, głodu, upokorzeń i przemocy. Gdyby takich domków było więcej świat byłby po prostu piękny.

Chciałam na tym forum serdecznie podziękować pani Sylwii , jej babci i jej siostrze, że zechciały otworzyć swój dom i swoje serca dla psiaka w potrzebie. Dla psiaka, który pomimo młodego wieku przeszedł piekło na ziemi. Dziękuję z całego serca.


Psinko kochana jestem już o ciebie spokojna. Kamień spadł mi z serca.

Posted

może Pani sylwia się zaloguje i napisze kilka słów wklei kilka fotek
bedzi e nam bardzoo miło :))

razem z chipem chcielismy zabrac w podróż do nowego domu , innego psiaka ze schroniska, na którego czeka już dom, pracownicy schroniska odmówili nie podając przyczyn, a podobno panuje tam przepełnienie
a pies który miał jechac nawet został pogryziony i gdzie tu logika?o sercu dla zwierzaka nie wspomnę :/ takie coś mnie obrzydza

Posted

Logiki w tym nie ma żadnej.
Pies miał zapewniony dom, transport , schronisko jest tak przepełnione, ze jest zakaz przyjmowania nowych psów a co robi personel?
Nie wydaje psa, pomimo, ze były ustalenia w tej sprawie bo ???????? No właśnie bo co???????
Jak tak ma wyglądać ich troska o zwierzęta to ja dziękuje. Świadomie pozbawiono tego pogryzionego psiaka szansy na nowe, lepsze życie.
Nie widzę tu żadnej logiki.

Posted

a oto Czip a raczej Tofik (tak teraz się się wabi ) w nowym domku:)






Gdy widzi kogos z domowników robi sie bardzo ruchliwy i naprawdę trudno zrobić mu fotke. Ale jakos się udało:)
Cały dzień jednak przesypia pod drzwiami - nie chce się jeszcze bawić, jest trochę osowiały. Ozywia się na widok smyczy.
I dopiero na spacerze wychodzi, ze uwielbia towarzystwo! Nie da rady, żeby nie obwąchał jakiegos "kumpla". Dzisiaj nawet jeden z nich obraził się na Tofiego bo odbił mu dziewczynę!

Dziękuję wszystkim, którzy zajęli się wtedy jeszcze Czipem i mogłam go otrzymać w takim "super stanie" i w dodatku z całym pakietem szczepień! Bedę robić wszystko by był szczęsliwy już zawsze.

wniebowzięta włascicielka Tofiego:)

Posted

witaj Sylwio!! u mnie też spał pod drzwiami wyjściowymi, na początku chował się za rowerem, mamy lato a on ma gęstą sierśc może za ciepło mu jest na posłaniach? fajnie że macie drewniane podłogi na pewno mu wygodniej sie leży niż na wykładzinie u nas, zobaczysz z czasem osmieli się bardziej, u nas było to widac drugiego dnia , kiedy mój TZ poszedł do pracy psiak leżał pod biurkiem tuz koło mnie a nie pod drzwiami
jest idealny moim zdaniem, ale pamiętaj, żeby miec go na oku gdy macie otwarty balkon czy uchylone okno, ja nie dałam rady nerwowo i nie wypuszczałam go samego na balkon a okna miałam obstawione pudełkami żeby nie dało się wskoczyć
fajnie obejrzeć tego kudłatego misia dzięki za fotki

Posted

Fakt jest mu gorąco, ale i pamiętajcie, ze od kilku miesięcy on nie mial domu. Znalazłam do w czerwcu i hasał sobie po wolności. Szukal człowieka. Po drugie odkąd wyjechał na wieś cały czas był na podwórku, nie interesowało go wejście do domu, bo tam był tez facet, a tych sie boi. Chodził sobie luzem po całym obejściu, spal a to u kotów a to u kumpla z podwórka, teraz musi przywyknąć do innych warunków. Z tego co mi napisałaś Natalka wygląda, że z cala pewnością mieszkał już kiedyś w domu. Wiec to kwstia czasu, kiedy przywyknie do nowych warunków. Poza tym on bardzo związał się z bunia ( opiekunką ze wsi) na pewno trochę za nia teskni.
Z każdym dniem powinno być coraz lepiej.

Posted

własnie wrócilismy od weterynarza - Tofik został zaczipowany i jest już pełnoprawnym obywatelem Poznania:)
prawdopodobnie w czwartek bedzie wykastrowany.

Tofik coraz bardziej sie klimatyzuje, zaczyna pomrukiwac, bawic sie - p. Aniu bardzo dziekuje za poradę, ten sznurek z supełkami to jego ulubiona zabawka:)

Posted

Witaj POZNANIAKU!
Az mi się wierzyć nie chce, ze malej mieściny pojechałeś do tak wielkiego miasta.

Pani Sylwio ciesze się, że Tofik zaczyna się bawić, bo to oznacza, ze stres separacyjny się zmniejsza.
Czy wypadł mu ten mleczny ząbek? Jesli nie, to podczas kastracji można by go wyjąć ( jedna narkoza)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...