ewatonieja Posted August 3, 2010 Author Posted August 3, 2010 młody że nikt o Ciebie tyle czasu nie pyta ślepe te ludziska czy jak? Quote
szajbus Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Na to wygląda, że ślepe. Odświeżam ogłoszenia i cisza. Żadnego telefonu. Quote
ewatonieja Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 beda nowe fotki? a Ty Ania sie nie wybierasz do Chipa? pewnie byś sie zapłakała przy pożegnaniu :) Quote
ewatonieja Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Chip ty się zestarzejesz w tym dt :( Quote
ewatonieja Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 GDZIE cI LUDZIE CO LUBIA PLUSZAKI? JESZCZE NA WAKACJACH? Quote
szajbus Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Na allegro 0 wyświetleń. Ogłoszeń masa i cisza jak makiem zasiał Ludziska obudźcie się!!!!!!!!!!! Quote
szajbus Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 No, maluszku - chyba ci się poszczęściło i kroi ci sie superaśki domek. Na 23 sierpnia potrzebny transport chipa z Lodzi do Poznania. Quote
ewatonieja Posted August 12, 2010 Author Posted August 12, 2010 zmienie temat moze ktoś zauważy Quote
szajbus Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Dziekuje Natalka. Chip prosi o transport na trasie Brzeziny woj łodzkie Poznań na 23 sierpnia Quote
szajbus Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Wizyta przed adopcyjna wypadła pomyślnie. Wygląda na to, że Chipowi trafił sie superaśki domek, o którym ta bida nawet nie mogla pomarzyć. Transport załatwiony. Jeszcze tylko wszystko zgramy i w drogę piękny chłopaku! Quote
ewatonieja Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Chip nocował u mnie a dzisiaj spacerek jedzonko i czekamy na agnieszkę Quote
szajbus Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Chip dojeżdża do nowego domu. Okazało się, że bidulek ma chorobę lokomocyjną. Quote
rita60 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Mam nadzieje Chipus,ze to domek juz taki na zawsze. Powodzenia maly:multi: Quote
szajbus Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Dzwoniła nowa pani Chipa. Pani powiedziała, ze jest śliczny, fajniejszy niż na zdjęciach. Chip ma swoje szeleczki i za chwile wyjdzie na spacerek. Jest zmęczony podrożą i wymiotami. Wszystko wskazuje na to, ze Chip znalazł swoją przystań. Wiecie, że marzę o tym, żeby każdemu psiakowi było dobrze na tym świcie, bezy nie zaznał nigdy zimna, głodu, upokorzeń i przemocy. Gdyby takich domków było więcej świat byłby po prostu piękny. Chciałam na tym forum serdecznie podziękować pani Sylwii , jej babci i jej siostrze, że zechciały otworzyć swój dom i swoje serca dla psiaka w potrzebie. Dla psiaka, który pomimo młodego wieku przeszedł piekło na ziemi. Dziękuję z całego serca. Psinko kochana jestem już o ciebie spokojna. Kamień spadł mi z serca. Quote
ewatonieja Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 może Pani sylwia się zaloguje i napisze kilka słów wklei kilka fotek bedzi e nam bardzoo miło :)) razem z chipem chcielismy zabrac w podróż do nowego domu , innego psiaka ze schroniska, na którego czeka już dom, pracownicy schroniska odmówili nie podając przyczyn, a podobno panuje tam przepełnienie a pies który miał jechac nawet został pogryziony i gdzie tu logika?o sercu dla zwierzaka nie wspomnę :/ takie coś mnie obrzydza Quote
szajbus Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Logiki w tym nie ma żadnej. Pies miał zapewniony dom, transport , schronisko jest tak przepełnione, ze jest zakaz przyjmowania nowych psów a co robi personel? Nie wydaje psa, pomimo, ze były ustalenia w tej sprawie bo ???????? No właśnie bo co??????? Jak tak ma wyglądać ich troska o zwierzęta to ja dziękuje. Świadomie pozbawiono tego pogryzionego psiaka szansy na nowe, lepsze życie. Nie widzę tu żadnej logiki. Quote
sylwiaG Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 a oto Czip a raczej Tofik (tak teraz się się wabi ) w nowym domku:) Gdy widzi kogos z domowników robi sie bardzo ruchliwy i naprawdę trudno zrobić mu fotke. Ale jakos się udało:) Cały dzień jednak przesypia pod drzwiami - nie chce się jeszcze bawić, jest trochę osowiały. Ozywia się na widok smyczy. I dopiero na spacerze wychodzi, ze uwielbia towarzystwo! Nie da rady, żeby nie obwąchał jakiegos "kumpla". Dzisiaj nawet jeden z nich obraził się na Tofiego bo odbił mu dziewczynę! Dziękuję wszystkim, którzy zajęli się wtedy jeszcze Czipem i mogłam go otrzymać w takim "super stanie" i w dodatku z całym pakietem szczepień! Bedę robić wszystko by był szczęsliwy już zawsze. wniebowzięta włascicielka Tofiego:) Quote
ewatonieja Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 witaj Sylwio!! u mnie też spał pod drzwiami wyjściowymi, na początku chował się za rowerem, mamy lato a on ma gęstą sierśc może za ciepło mu jest na posłaniach? fajnie że macie drewniane podłogi na pewno mu wygodniej sie leży niż na wykładzinie u nas, zobaczysz z czasem osmieli się bardziej, u nas było to widac drugiego dnia , kiedy mój TZ poszedł do pracy psiak leżał pod biurkiem tuz koło mnie a nie pod drzwiami jest idealny moim zdaniem, ale pamiętaj, żeby miec go na oku gdy macie otwarty balkon czy uchylone okno, ja nie dałam rady nerwowo i nie wypuszczałam go samego na balkon a okna miałam obstawione pudełkami żeby nie dało się wskoczyć fajnie obejrzeć tego kudłatego misia dzięki za fotki Quote
szajbus Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Fakt jest mu gorąco, ale i pamiętajcie, ze od kilku miesięcy on nie mial domu. Znalazłam do w czerwcu i hasał sobie po wolności. Szukal człowieka. Po drugie odkąd wyjechał na wieś cały czas był na podwórku, nie interesowało go wejście do domu, bo tam był tez facet, a tych sie boi. Chodził sobie luzem po całym obejściu, spal a to u kotów a to u kumpla z podwórka, teraz musi przywyknąć do innych warunków. Z tego co mi napisałaś Natalka wygląda, że z cala pewnością mieszkał już kiedyś w domu. Wiec to kwstia czasu, kiedy przywyknie do nowych warunków. Poza tym on bardzo związał się z bunia ( opiekunką ze wsi) na pewno trochę za nia teskni. Z każdym dniem powinno być coraz lepiej. Quote
sylwiaG Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 własnie wrócilismy od weterynarza - Tofik został zaczipowany i jest już pełnoprawnym obywatelem Poznania:) prawdopodobnie w czwartek bedzie wykastrowany. Tofik coraz bardziej sie klimatyzuje, zaczyna pomrukiwac, bawic sie - p. Aniu bardzo dziekuje za poradę, ten sznurek z supełkami to jego ulubiona zabawka:) Quote
szajbus Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Witaj POZNANIAKU! Az mi się wierzyć nie chce, ze malej mieściny pojechałeś do tak wielkiego miasta. Pani Sylwio ciesze się, że Tofik zaczyna się bawić, bo to oznacza, ze stres separacyjny się zmniejsza. Czy wypadł mu ten mleczny ząbek? Jesli nie, to podczas kastracji można by go wyjąć ( jedna narkoza) Quote
ewatonieja Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 to on jeszcze mleczaka posiada heheh smarkaty :) u nas chciał bawić sie z dajmonem ale dajmon go pogonił, teraz bedzi emiał3 pray rąk a może i wiecej , do głaskania i bawienia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.