szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Dzięki Natalka To są nowe podrzutki na trasie Łódź- Warszawa ( natężenie ruchu ok 30 tys samochodów na dobę) czarny podopalany ( roboczo nazwany Chip) z tego co udało mi się ustalić został porzucony miesiąc temu na osiedlu Przedwiośnie. Niestety został stamtąd przepędzony przez duże psy i przeniósł się na mój teren. Piesek jest kudłaty, ale pod futrem wyraźnie są wyczuwalne żebra. Schodzi ludziom z drogi, wzrokiem przeprasza, że żyje, Prawdopodobnie był psem bitym, ale stara sie zaufać człowiekowi. Do mnie już sie przekonał, chce żebym go głaskała i tuliła. Psina śpi pod samochodami, albo na płycie chodnikowej. Kiedy pada deszcz siedzi bez ruchu i moknie. Próbowałam wziąć go na moja klatkę schodowa ,ale niepokoi go każdy dźwięk z zewnątrz i się wyniósł Psinka ma około 1 roku ( wiek ocenił lekarz wet). Rudy ( roboczo nazwany Dale) pojawił się u nas przed Bożym Ciałem. Na oko ma około roku. Jest to psiak typu łajza. Raz jest tu, raz gdzie indziej. Na "stołówkę" przychodzi kiedy jest głodny lub spragniony. Raczej wesoły psiulek, nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie stwarzają samochody. Potrafi iść sobie środkiem jezdni co jest dla niego niebezpieczne. Zlokalizowałam najczęstsze jego miejsce pobytu na ul Sienkiewicza i myślę , ze tu został porzucony. Chce ogłosić te psiaki, Pilnie szukam im tymczasu , bo wiadomo, że jak znajdzie się chętny to trudno potem zlokalizować takiego psiaka na ulicy, bo może akurat przenieść się na inny teren i szukaj wiatru w polu.. Ponadto psiny koczują na bardzo niebezpiecznym terenie. Wszystkie pomysły DT mi się wyczerpały, ale tak to jest jak mieszka się w zapsionym mieście, gdzie co drugi właściciel psa , to ten , który przygarnął taka właśnie bidę. Ze swoich znajomych zapsiłam dosłownie wszystkich . Czekam jeszcze na dwa telefony, gdzie zostawiłam info, ale mam sobie nie robić złudnych nadziei. Na dzień dzisiejszy mogę im zapewnić jedzenie, picie i ogłoszenia. Nic więcej. POMOCY! Aktualizacja danych: Rudasek znalazł dom Chip był w wielkim niebezpieczeństwie. W związku z tym w dniu 27 czerwca 2010 r.został umieszczony w DT na wsi. Co możemy powiedzieć o Chipie po obserwacji w DT ? - wiek około 1 roku - odrobaczony, zabezpieczony p. pchłom i kleszczom, zaszczepiony p.chorobom zakaźnym i p. wściekliznie - zgadza się z innymi psami - z kotami potrafi pic mleczko z jednej miseczki - nie ma morderczych zamiarów w stosunku do kur - nadaje się do domu z dziećmi. Miał kontakt z 2 letnim dzieckiem. Próba wypadła wręcz idealnie. Dziecko go głaskało,tastało, a on mruczał z zachwytu. - początkowo boi się mężczyzn, ale dobrze traktowany szybko nabiera doń zaufania - w nowym miejscu z racji przeżyć może mieć zapędy do ucieczek. Wystarcza 3.4 dni żeby przyzwyczaić go do nowego miejsca - je absolutnie wszystko : suchą karmę. puszki, jedzenie gotowane - uwielbia bliski kontakt z człowiekiem, kocha być przytulany, przebywać na kolanach i zajmować się kolczykami w uszach. - psiak ma chorobę lokomocyjną 23 sierpnia 2010 roku Chip pojechał do nowego domku do Poznania. Quote
szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Udało mi się na cito zrobić im prowizoryczną budę. Na spodzie maja poczwórna warstwę tektury + kawałek maty łazienkowej z pianki.pomimo, że włożyłam im tam kawały wędzonego mięcha na razie boczą się i tam nie wchodzą. Chip porwał swój kawałek i się oddalił. Dale pobiegł za nim. Quote
ewatonieja Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 Ania wstaw telewizory i po piwku a na pewno sie skusza :)) Quote
ewatonieja Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 nastawic tv albo na mistrzostwa albo na animal planet ;) psiaki sa gładkowłose niewielkie może będa miały powodzenie Quote
anovip1 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Psiaki są śliczne,miejmy nadzieję że szybciutko znajdą wspaniałe domki. Na tą chwilę poszukujemy domku tymczasowego dla obu kruszynek . Quote
szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Najbardziej boje sie o te cholerne samochody. To jest cholernie niebezpieczne miejsce. Chip ( czarny podpalany) jest strasznie chudy, doslownie skóra i kości. dzisiaj go wytaśtałam za wszystkie czasy i czułam nie tylko zebra, ale wystające kości miednicy i karku. Nie wiem co się stało, bo on reaguje paniką na każdy gwałtowny ruch czy dźwięk. Pomimo to bardzo szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem. Wtedy nie tylko zachęca go do głaskania, ale wtula się w człowieka mrucząc jak kotek. To typowy nakolankowy psiak wagi piórkowej. Quote
ewatonieja Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 w tamtym miejscu to pieszy maja problem z bezpiecznym przejściem na drugą stronę a psy biegają środkiem ulicy czasem Quote
szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 No właśnie. Dlatego pilnie potrzebujemy tymczasu Quote
szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Rudym zaopiekuje się jedna z mieszkanek miasta. On koczuje u niej na podwórku i obiecała, że go przygarnie. Przed godzina zabrała go do domu. Oby się tylko udało. Pozostaje nam martwic sie Chipa. Quote
ewatonieja Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 no tak ten rudzielec lubi się włóczyć oby mu sie przestawiło w główce szybka akcja :) gratulacje :) tera z tylko ten pluszowy misiak został Quote
szajbus Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Tu podziękowania należą się Małgosi. Kochana dziewczyna. W sprawie Chipa tez wieści rozpuszczone na prawo i lewo. Moze będzie jekiś odzew? Quote
ewatonieja Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 gdyby tylko nie było tylu podrzutków to może by Brzeziny wchłonęły nadmiar psiaków a tak co krok jakiś lata bez smyczy obroży i właściciela Quote
szajbus Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Nikt nie zagląda do maluszka? Bidulek co rusz wchodzi do swojej prowizorycznej budki i drzemie. Spał w niej calutka noc. Przynajmniej nie leżał na mokrej ziemii i nie lało mu się na głowę. Dziś pomimo, ze pada jest suchy. Quote
ewatonieja Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 mały jest inteligentny załapała po co ta budka, może trza anka ruszyć z ogłoszeniami? robimy? mam na zbyciu dwie obroże 51 i 44 cm przesłać ci zawsze łatwiej bedzie go capnać później w razie znalezienia domu Quote
szajbus Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Obroze to przecie mogę mu kopić, nie problem. Czekam jeszcze na telefony od dwóch osób, które miały popytać znajomych. Z ogłoszeniami ruszam dziś wieczorem, lub jutro, bo dziś mnie tak łeb napitala, ze ledwie widzę na oczy. Quote
ewatonieja Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 po co kupowac kiedy ja mam i mi sa niepotrzebne bo Dajmon chodzi na szelkach i zmieniac tego nie bedziemy Quote
szajbus Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Wobec tego przyslij. Ze złapaniem go nie będzie problemu, Widząc mnie leci w moim kierunku z prędkością światła , chce sie miziac i przytulać. To naprawdę kochany psiaczek. Martwię się tylko, żeby sie nie wyniósł jak się go ogłosi, bo potem gdzie go szukać? Quote
ewatonieja Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 tu ma budke jedzenie picie i przytulanie musiałby dostać kopa albo zębami od wiekszych psów, żeby opuścić teren a i suczka z cieczką by go pewnie też zmusiła do wędrówki :)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.