Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Natalka
To są nowe podrzutki na trasie Łódź- Warszawa ( natężenie ruchu ok 30 tys samochodów na dobę)
czarny podopalany ( roboczo nazwany Chip) z tego co udało mi się ustalić został porzucony miesiąc temu na osiedlu Przedwiośnie. Niestety został stamtąd przepędzony przez duże psy i przeniósł się na mój teren.
Piesek jest kudłaty, ale pod futrem wyraźnie są wyczuwalne żebra. Schodzi ludziom z drogi, wzrokiem przeprasza, że żyje, Prawdopodobnie był psem bitym, ale stara sie zaufać człowiekowi. Do mnie już sie przekonał, chce żebym go głaskała i tuliła.
Psina śpi pod samochodami, albo na płycie chodnikowej. Kiedy pada deszcz siedzi bez ruchu i moknie. Próbowałam wziąć go na moja klatkę schodowa ,ale niepokoi go każdy dźwięk z zewnątrz i się wyniósł
Psinka ma około 1 roku ( wiek ocenił lekarz wet).

Rudy ( roboczo nazwany Dale) pojawił się u nas przed Bożym Ciałem. Na oko ma około roku.
Jest to psiak typu łajza. Raz jest tu, raz gdzie indziej. Na "stołówkę" przychodzi kiedy jest głodny lub spragniony. Raczej wesoły psiulek, nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie stwarzają samochody. Potrafi iść sobie środkiem jezdni co jest dla niego niebezpieczne.
Zlokalizowałam najczęstsze jego miejsce pobytu na ul Sienkiewicza i myślę , ze tu został porzucony.

Chce ogłosić te psiaki, Pilnie szukam im tymczasu , bo wiadomo, że jak znajdzie się chętny to trudno potem zlokalizować takiego psiaka na ulicy, bo może akurat przenieść się na inny teren i szukaj wiatru w polu.. Ponadto psiny koczują na bardzo niebezpiecznym terenie.
Wszystkie pomysły DT mi się wyczerpały, ale tak to jest jak mieszka się w zapsionym mieście, gdzie co drugi właściciel psa , to ten , który przygarnął taka właśnie bidę. Ze swoich znajomych zapsiłam dosłownie wszystkich . Czekam jeszcze na dwa telefony, gdzie zostawiłam info, ale mam sobie nie robić złudnych nadziei.
Na dzień dzisiejszy mogę im zapewnić jedzenie, picie i ogłoszenia. Nic więcej. POMOCY!

Aktualizacja danych:
Rudasek znalazł dom
Chip był w wielkim niebezpieczeństwie. W związku z tym w dniu 27 czerwca 2010 r.został umieszczony w DT na wsi.
Co możemy powiedzieć o Chipie po obserwacji w DT ?

- wiek około 1 roku
- odrobaczony, zabezpieczony p. pchłom i kleszczom, zaszczepiony p.chorobom zakaźnym i p. wściekliznie
- zgadza się z innymi psami
- z kotami potrafi pic mleczko z jednej miseczki
- nie ma morderczych zamiarów w stosunku do kur
- nadaje się do domu z dziećmi. Miał kontakt z 2 letnim dzieckiem. Próba wypadła wręcz
idealnie. Dziecko go głaskało,tastało, a on mruczał z zachwytu.
- początkowo boi się mężczyzn, ale dobrze traktowany szybko nabiera doń zaufania
- w nowym miejscu z racji przeżyć może mieć zapędy do ucieczek. Wystarcza 3.4 dni żeby
przyzwyczaić go do nowego miejsca
- je absolutnie wszystko : suchą karmę. puszki, jedzenie gotowane
- uwielbia bliski kontakt z człowiekiem, kocha być przytulany, przebywać na kolanach i zajmować się kolczykami w uszach.
- psiak ma chorobę lokomocyjną

23 sierpnia 2010 roku Chip pojechał do nowego domku do Poznania.

Posted

Udało mi się na cito zrobić im prowizoryczną budę. Na spodzie maja poczwórna warstwę tektury + kawałek maty łazienkowej z pianki.pomimo, że włożyłam im tam kawały wędzonego mięcha na razie boczą się i tam nie wchodzą. Chip porwał swój kawałek i się oddalił. Dale pobiegł za nim.



Posted

Najbardziej boje sie o te cholerne samochody. To jest cholernie niebezpieczne miejsce.
Chip ( czarny podpalany) jest strasznie chudy, doslownie skóra i kości. dzisiaj go wytaśtałam za wszystkie czasy i czułam nie tylko zebra, ale wystające kości miednicy i karku.
Nie wiem co się stało, bo on reaguje paniką na każdy gwałtowny ruch czy dźwięk. Pomimo to bardzo szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem. Wtedy nie tylko zachęca go do głaskania, ale wtula się w człowieka mrucząc jak kotek. To typowy nakolankowy psiak wagi piórkowej.

Posted

Rudym zaopiekuje się jedna z mieszkanek miasta. On koczuje u niej na podwórku i obiecała, że go przygarnie.
Przed godzina zabrała go do domu. Oby się tylko udało.
Pozostaje nam martwic sie Chipa.

Posted

Nikt nie zagląda do maluszka?

Bidulek co rusz wchodzi do swojej prowizorycznej budki i drzemie. Spał w niej calutka noc. Przynajmniej nie leżał na mokrej ziemii i nie lało mu się na głowę. Dziś pomimo, ze pada jest suchy.

Posted

mały jest inteligentny załapała po co ta budka, może trza anka ruszyć z ogłoszeniami? robimy? mam na zbyciu dwie obroże 51 i 44 cm przesłać ci zawsze łatwiej bedzie go capnać później w razie znalezienia domu

Posted

Obroze to przecie mogę mu kopić, nie problem. Czekam jeszcze na telefony od dwóch osób, które miały popytać znajomych. Z ogłoszeniami ruszam dziś wieczorem, lub jutro, bo dziś mnie tak łeb napitala, ze ledwie widzę na oczy.

Posted

Wobec tego przyslij. Ze złapaniem go nie będzie problemu, Widząc mnie leci w moim kierunku z prędkością światła , chce sie miziac i przytulać. To naprawdę kochany psiaczek.
Martwię się tylko, żeby sie nie wyniósł jak się go ogłosi, bo potem gdzie go szukać?

Posted

tu ma budke jedzenie picie i przytulanie musiałby dostać kopa albo zębami od wiekszych psów, żeby opuścić teren a i suczka z cieczką by go pewnie też zmusiła do wędrówki :))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...