Bonsai Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 To w sumie nie jest głupi pomysł, doraźnie można spróbować wynająć petsittera. Oczywiście trzeba dobrze sprawdzić taką osobę. Quote
mala3320 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 dzięki tripti, ale ceny tam sa kosmiczne, no i nikt nie chce się podjąć opieki długofalowej:( a żeby tego było mało to ADM nakazała mi w trybie natychmiastowym usunąć psa z lokalu, bo i naczej kieruje sprawę do sądu....mam spore zadłużenie w czynszu więc mogą Kochani ja naprawdę nie mam czasu....... :( Quote
TERESA BORCZ Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 zapisuje, ciekawe na jakiej podstawie adm nakazała eksmisje psiaka??? w naszym mieście była sprawa w sądzie, w grę wchodził wielki pies. sprawe przegrano. pies ma prawo egzystować w mieszkaniu jesli spokój zachowuje w godzinach nocnych. skarżący przegrali. Quote
mala3320 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 no oczywiście, tylko oni mnie do sadu nie podadzą za psa tylko za długi. Lokator który ma zadłużenie, a do tego są na niego notoryczne skargi sąsiadów, jest niewygodny ja nie ma już siły!!!!!!! Quote
anita_happy Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 ADm, zeby pozbyć CIE prawa do lokalu a. spóldzielnia jak masz zadluzenie w czynszu TO najpierw ADM kieruje do ceibie monity o zaplate...niepłacenie czynszu powoduje egzekucję zadłuzenia. MOZLIWE ze spóldzielnia ma taki zapis regulaminie, ze kazdy zgadza sie na egzekucję zadluzenia z pominieceim sądu /cos w tym klimacie/ - moja wspołnota ma...jak masz zadłuzenie 3 czynsze w plecy to dostajesz monit, ze wspolnota oddaje cie do komornika. TAKI REGULAMI podpisal kazdy z własciceli...SPÓLDZIELNIE moga miec podobne rozporządzenie... b. mieszkanie własnosciowe tu nie jest tak ąltwo pozbyc sie lokatora jak jestes wlascielem to masz prawa i obowiazki...jesli NAGMINIE zalegasz z oplatami - nie reagujesz na monity, a wartosc zadulzenia przekracza np. 1/3 wartosci mieszkania WSPOLNOTA moze WYKLUCZYC cie ze wspolnoty i skierowac sprawę do sądu...sad moze oddac sprawe do komornika = licytacja JEDNO i drugie mozna latwo obejsc... masz czynsz np 500 zł /wplacasz miesiecznie po 150/200 zł i juz JESLI sprawa trafi do sądu w celu egzekucji naleznosci - to sad widzi, ze wyrazasz CHC do splaty długu i jest po twoej stronie... Ponadto... masz dwoje dzieci - jedno w szpitalu...NIE MOGA CIE NAWET EKSMITOWAC..czy z psem..czy bez - MASZ SWOJE PRAWA PODSTAWA to NIE BÓJ SIE..bo w PL na szczescie jest chore prawo, ktore bardzo chroni osoby "problematyczne" dla własciciela lokalu chore - bo duza czesc osob wykorzystuje to Za BARDZO... własciciel lokalu w PL ma mniejsze prawa niz wynajmujacy :) A TO RODZI CHORE sytuacje jesli pies zakłoca cisze nocną TO masz problem...ale jesli miedzy 6-22 sobie szczeka to moze... SPRÓBUJ zamykac psa w pokoju, którego sciany nie przylegaja do sasiada - pies sie umeczy bo gorąco..daj mu uspokajacze...uszy wedzone...kosci wedzone..cukeirki /m&ms/ nie masz co z nim zrobic... napisz kartke na drzwiach STARAM SIE ZNALEŹC odpowiedni DOm dla PSA proszę o wyrozumialosć MUSISZ pokaza w ADM, ze sie starasz!!!ze szukasz... JAKO WŁASCICIEL JESTES ODPOWIEDZIALNA I NIE PORZUCISZ PSA na ulicy...nie podrzucisz do schroniska... a o spraę w sądize to sie nie martw... w TWOJEJ sytuacji to sąd bezie po twojej stronie :) najwyzej jak na rozprawie rzucą temat psa...SKOPIUJESZ IM FORUm i pokarzesz ZE SZUKASZ>.ze starasz sie zaąłgodzic problem..ale to wymaga czasu... boze....gdzie ty mieszkasz kobieto.... podstawowa rzecz - Włascicele psów nie dajcie sie zmobingowac administracjom/spóldzielniom...zachowujcie czystosc i TRZEBA stawiac czoła takim SYTUACJOM!!! do mnie jak kiedys sasiadka zacela skaac, ze mam uspokoich swojego jazgota to jej odpaliłam :jak Pani uspokoi swojego bachora to ja uspokoje swojego jazgota - ZDZIWIONA...no tak..OBIE jestesmy na spalonej pozycji.... i po tym tekscie juz nie sapie.. a bachor spadł z murka i złamał ręke - ale to nic go nie nauczyło i dalej latał z gipsem po skarpie!!!i smiecił! sorka za bachora...bo to nie było dziecko... Quote
anita_happy Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 generalnie WSPÓLCZUJE CI.... ja walcze z ADM swojego Osiedla gdzie mam mieszkanie własnosciowe o to, ze nakazuja mi sprzatnac regalik z mojego miejsca postojowego, kt jest wyłaczone z czesci wspólnej.. ostatnio napisali, ze moj regalik jest drewniany i zagraza pozarem :) a ja im na to..ze nie stoi na drodze ewakuacyjnej...nie ma na nim łatwopalnych rzeczy i NIECH zajmia się wyprowadzaniem z garazu samochodów z instalacja gazową...bo takie auta nie moga byc trzymane w garazach podziemnych.... i ciszaaaa :) jak narazie :) Quote
Delph Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 mala3320 wysłałam Ci wiadomość z moim radykalnym pomysłem, bo racjonalne już mi się skończyły, czekam na odp :-( Quote
anita_happy Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Delph napisał(a):mala3320 wysłałam Ci wiadomość z moim radykalnym pomysłem, bo racjonalne już mi się skończyły, czekam na odp :-( coo sąsiada chcesz zutylizowaccc Quote
tripti Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 czy udało się znaleźć jakieś chociaż krótkofalowe rozwiązanie? Quote
Ewanka Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Ojej, bo dzisiaj już 11-ty ... jakie decyzje? ... bardzo trudna sytuacja, wspólczuję, ale niestety nie potrafię nic sensownego doradzić . Quote
mala3320 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 no 11ty :( ale przeciez nie wyrzucę go na ulice!! trudno będzie wył, niech się dzieje co chce, ja już nie mam siły :( Quote
tripti Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 może jakieś ogródki działkowe są w okolicy? teraz ludzie na działkach siedzą? może tam ktoś mógłby Go przygarnąć w ciągu dnia? Quote
Ninti Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 No, jak nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze (spółdzielni, znaczy) Myślę, że im bardziej się boisz i cofasz, im bardziej jesteś spolegliwa tym bardziej Cię atakują. Zobacz, jak jest w przeładowanych stadach np. psów - obrywa najbardziej ten, który się cofa... Quote
mala3320 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Kochani, dzięki Wam Dikuś jest już w nowym, lepszym domku :) wczoraj wzięli go bardzo fajni młodzi ludzie, którzy pracują w domu, więc czasu dla niego będą mieli sporo. Bardzo Wam wszystkim dziekuję za pomoc i teraz tylko trzymajmy kciuki żeby nie wrócił z adopcji. cieszę się.....ale smutno tu bez niego :( Quote
Bonsai Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Wow, niespodziewane wieści. :) Cieszę się, że się ułożyło. Dopytuj się co tam u psiaka i dawaj nam znać. Quote
mala3320 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 oczywiście że będę sie dopytywać ....juz wczoraj dzwoniłam, bo nie wytrzymałam :) na szczęcie ludzie sa naprawdę fajni, nawet zaproponowali że mogą z nim przyjeżdzać, żebym mogła się z nim zobaczyc :) kurcze....dzieci wyjeżdzały na wakacje i tak nie wydzwaniałam jak teraz do niego :D Quote
Bonsai Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Cudownie. :) Cieszę się, że ta historia ma taki happy end. :) I tak sobie myślę, że wspaniała z Ciebie kobieta - mimo tylu przeciwności, problemów nie poddałaś się i nie poszłaś na łatwiznę, np. przez oddanie psa do schroniska jak pewnie większość ludzi by postąpiła na Twoim miejscu. Gratuluję Ci wytrwałości i dziękuję, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty! Pozdrawiam serdecznie! Quote
mala3320 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 bardzo dziekuję za te słowa, ale przyznam się że często juz nie miałam siły na walkę i poddawałam się nie raz. to Wy dawałyście rady a przede wszyskim ogłoszenia, więc to Wasz sukces i bardzo, bardzo wszystkim dziekuję za wsparcie i pomoc :loveu: Quote
mala3320 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 z ostatniej chwili: Dikens jest bardzo grzeczny w nowym domku, czesto chodzi z Państwem na spacerki i pięknie bawi się w rzucanie patyczków (odziwo przynosi a nie zjada na miejscu :) ) pięknie przetrwał pierwszą noc i nawet nie pakował sie Państwu do lóżka, ale zaadoptowal sobie jeden fotel :D Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Bonsai napisał(a):Cudownie. :) Cieszę się, że ta historia ma taki happy end. :) I tak sobie myślę, że wspaniała z Ciebie kobieta - mimo tylu przeciwności, problemów nie poddałaś się i nie poszłaś na łatwiznę, np. przez oddanie psa do schroniska jak pewnie większość ludzi by postąpiła na Twoim miejscu. Gratuluję Ci wytrwałości i dziękuję, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty! Pozdrawiam serdecznie! Lepiej bym tego nie ujęła !!!! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.